-
Postów
6 946 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
87
Treść opublikowana przez Shock
-
Wydaje się być ok. Taki sam snap kulowy mam i chyba nawet na takiej samej dżwigni w Yaku i zdaje to egzamin. Nigdy nie używałem ball connetora .Kolega który zakupił taki ball zrezygnował z niego po tym jak rozsypał się podczas prób.. (nie żebym był nastawiony anty,po prostu nie mam w tym temacie doświadczenia -robie zawsze "na sztywno")
-
Wybacz ,ale mam wrażenie iż ta cała ta nasza dyskusja była niepotrzebna .. Zadając w tym momencie takie pytanie widać iż nie wyciągasz żadnych wniosków,tym bardziej się nie określasz w którą stronę byłbyś skłonny iść -żarowy czy benzynowy silnik.Podejrzewam iż mocno uparłeś się na to Saito 125 (gdzie silnik jest sam w sobie super) lub go po prostu masz i oczekujesz potwierdzenia że to idealny wybór.. Modelarstwo ma to do siebie iż można wiele rzeczy robić na wiele sposobów,nie iść utartymi ścieżkami,nie sugerować się zdaniem innych.To ma Tobie sprawiać przyjemność,możesz zaskakiwać innych .. Zapraszam Cię ,bo masz niedaleko do nas do Kęt na lotnisko,może coś podpatrzysz,polatamy-w grupie każdy coś Ci doradzi,podpowie a być może i sam się nauczy. Skoro piszesz że masz kasę, to może inne produkty Saito Cie skuszą ,pasujące jak ulał do takiego modelu Z mojej strony to chyba na tyle,będę śledzić temat ,pochwal się na co się zdecydowałeś,zamieść jakiś filmik z lotu .
-
Irek,z racji tego iż bardzo szanuję Twoją osobę i wypowiedzi, tym razem potraktuję Twój post w moją stronę jako żart ?, gafa ?,nietakt?... Absolutnie się nie gniewam,chętnie podyskutuję dalej,szkoda że mało pomagamy tym koledze w wyborze silnika.. Rozumiem iż ubodło Cie być może moje stwierdzenie, że napisałeś bzdet ,więc przepraszam lecz podtrzymuję resztę mojego zdania o nadmiarze mocy.. To co napisałem o CZTEROTAKTACH I PLUCIU OLEJEM TO PRAWDA nie wyczytana, usłyszana, tylko praktyczne, organoleptyczne odczucia. Miałem Saito,kolega również,jeszcze inny OS-a,na piknikach nieraz widziałem jadących ze szmatą po czterotakcie i każdy z nich walił olejem bo musiał ,bo one oleju nie spalają tylko on służy do smarowania.I on niestety siada na spodzie modelu .Syf,brud,trawsko,pył -sama radość... Mam benzynę 50 -tkę i raz na 2-3 tyg. przetrę szmatą bo i owszem trafi się kilka ! kropel spalonego oleju ,reszta to skoszona śmigłem trawa.
-
Eh Andre ale masz parcie na to Saito... Pit w ostatnim poście dobrze pisze,model bedzie latał na rożnych silnikach, jednak dziwi mnie to iż wg mnie i innych tu piszących silnik benzynowy będzie najbardziej optymalnym wyjściem a to ze względu choćby na wyważenie ,osiągi.ekonomię oraz atrakcyjną cenę zakupu, a Ty brniesz w coś co da mizerne osiągi ..to nie bedzie rekreacja tylko mało komfortowe latanie z powodu małej mocy tego Saiciaka 125 (do tego modelu) Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę że większość żarek a w szczególności czterotakty uświniają model niespalonym olejem,po roku takiej eksploatacji folia lubi sie odklejać,konstrukcja namaka takim olejem -brrr ,przeżyłem ,nigdy więcej..Poza tym w takim Saito trzeba czasem wyregulować zawory,wymienić łożyska,gdy będziesz latał na sporym nitro trzeba po sezonie silnik dobrze wypłukać After runem bo zardzewieje.. Tego wszystkiego nie masz w benzynie..poza tym jak lot z czterotaktem ma Cię kosztować +- 6-10 zł. za 15 minut a benzyną ok 2,5 zł. to warto się dobrze zastanowić.. Na przykład któryś z tych silników sprawiłby iż banan gościłby po każdym locie na Twojej twarzy http://www.modelemax...oducts_id=12199 http://www.modelmoto...-evo-23-ii.html http://www.modelmoto...rcgf-20-v2.html Irek ,bzdety ..idę o zakład iż 90 % modeli rozbija się z powodu braku mocy przy starcie,potem w locie, kończąc na jej braku w sytuacjach ekstremalnych..Po to masz drąg gazu aby nim dozować moc..
-
Być może ktoś coś jeszcze Ci doradzi ,ja upieram się przy benzynie ,po prostu z doświadczenia ,praktyki,kosztów eksploatacji,bezawaryjności .. co nie oznacza że nie lubię Saito czy innych czterotaktów-mistrzostwo wykonania ,,wspaniały dżwięk ,wygląd. Powodzenia w wyborze,udanych lotów i zdaj z nich relację .
-
Saito FG to benzyny, Fa żarki. Będzie odpowiedni ale nadmiaru mocy nie będzie. Poprawne ,makietowe latanie jak najbardziej,jakieś "szaleństwa" zapomnij ,ogólnie bidniutko .
-
Ten który podałeś to nie, ale owszem są i benzynowe np. sugerowane przez Ciebie 36 cm http://www.modele.sk...AITO-FG-36.html
-
Dlatego sugeruję benzynowy silnik ! 30 cm benzyna zrobiła by Ci z tego modelu rasowego akrobata i odwdzięczyła się tanią i bezawaryjną pracą. Z doświadczenia lotniskowgo wiem iż np.Osmax 32 cm czterotakt ok 5 kg Funtaną zamiatał niemiłosiernie więc nie wiem po co Ci w makiecie tak spory nadmiar mocy ..(oczywiście lepiej jest jak jest jej nadmiar jak niedobór). O tym że przy takiej pojemności baniak 5 litrów starcza na wypad na lotnisko już się nie rozpisuję..
-
Po pierwsze to bardzo ładny model ,gratulacje . Po drugie serwis zaleca czterotakta być może dlatego że będzie on miał fajny dżwięk do takiej makiety ale też kosztuje on dość sporo i "chleje" dość sporo drogiego paliwa (miałem Saito 125 ). 20 cm pojemności spokojnie by Cie wystarczyło do lotu ,wszak to nie akrobat. Ja na Twoim miejscu wybrałbym silnik benzynowy..o poj. ok 20-26 cm i nie dość że jest on sporo tańszy w zakupie to potem eksploatacja to groszowe sprawy.Dżwiek też będzie odpowiedni a masa takiej benzyny nieznacznie przekroczy wagę Saito (ok 780g kontra 1000 g). Oczywiście to moje zdanie,zrobisz zgodnie z przekonaniem .
-
To co proponujesz to "zabicie" silnika na dzień dobry . Wiele jest tematów na forum o docieraniu,ustawianiu silnika. W skrócie, to przy docieraniu początkowo nie przekraczasz nawet połowy obrotów,stopniowo,po parę sekund wchodzisz na wysokie i znowu "pyrkanie". Różne są szkoły,można docierać na hamowni,można w locie -ważne aby od razu nie dawać w palnik . Masz racje z iglicami,wkręcając je robisz ubogą mieszankę ,wykręcając bogatą -tą lepiej stosować na docieranie. Powodzenia .
-
Gratki.Chyba nic tak nie cieszy jak własnoręcznie wykonany model który lata . P.S czy możesz podać wykonawcę ,tytuł utworu z filmiku ?
-
Teoretycznie silnik może wymagać po prostu właściwej regulacji -przynajmniej z tego co opisujesz. Skoro przytarłeś silnikiem sprawdż też fajkę,przewód od niej.Znam przypadek że po takim ostrym przyziemieniu silnik tak jak u Ciebie ,zaczął kaprysić ,gasnąć i okazało się iż raz iskra była, raz się gubiła -po prostu wewnątrz fajki przerwaniu uległ drucik. Co do gaszenia silnika to polecam -jeśli masz wolny kanał- http://www.ef3m.pl/1203,kill-switch-radiowy-wylacznik-zaplonu.html Po prostu silnik ustawiasz tak, że jak ściągasz gaz do "zera" to ma on ładnie ustawione wolne obroty a tym urządzeniem gasisz silnik w dogodnym dla Ciebie momencie ,przy lądowaniu, w sytuacjach ekstremalnych.Piszę to z ostatniego doświadczenia kiedy to kolega miał gaszenie tak jak Ty w Extrze 2.2m i pech chciał iż serwo od gazu uległo awarii.Efektem był brak możliwości zgaszenia silnika,latanie ok 20min. na 3/4 gazu w kółko do wyczerpania paliwa.Stres,zdrętwiałe ręce.. . Polecam naprawdę to "urządzonko" !
-
Yak 54 Pilot Rc
Shock odpowiedział(a) na Shock temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
To ciekawe co piszesz ,u mnie nic z tych rzeczy nie wystąpiło.Faktem jest iż zamiast tych oryginalnych tulejek zastosowałem zwykłe gumki z serw,natomiast pomacałem te kondensatory dziś i siedzą bardzo sztywno. -
Yak 54 Pilot Rc
Shock odpowiedział(a) na Shock temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
Maciek ,ale co przerabiałeś w MB 2 przy montażu? Ja u siebie tylko ten oryginalny wyciągany wyłącznik odciąłem, i przylutowałem kable do podwójnego Miracla. W Extrze miałem go tak zamocowanego że lecąc nisko na plecach nad sobą ,widziałem przez kabinkę diody wskazujące stan zasilania . -
Yak 54 Pilot Rc
Shock odpowiedział(a) na Shock temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
Robert , nie odpowiem Ci na pytanie czy MaxBec 2 i odbiornik 35 MHz będą się zakłócać gdyż nie miałem okazji tego sprawdzić -mam apkę 2,4. Podejrzewam iż nie powinno być problemu aczkolwiek aby być pewnym można przetestować. Co do samego "menadżerka" to mam go już prawie 3 sezon ,latał w Extrze teraz w Yaku i jak na razie działa bezproblemowo.Obsługuje 3szt. serwa 20 kg , 2szt. 10 kg i na gazie 6 kg wszystkie cyfrowe.Widać jak prąd raz jest pobierany z jednego pakietu ,raz z obydwu -diody informują o tym. Max Beca zasilają 2 pakiety 1500 Lipo. Po ok 3-4 lotach paro minutowych (5-8) z pakietów wychodzi +- 450-550 mAh. MaxB jest po locie wyczuwalnie ciepły lecz w w granicach rozsądku. Na pewno raz przekonałem się że uratował mi on model, gdy w zeszłym sezonie jeden pakiet uległ przerwaniu miedzy celami i zasilanie było tylko z jednego.Ogólnie polecam to urządzenie a w zasadzie cokolwiek co pozwala na zasilanie z 2 pakietów z refundowaniem zasilania. -
yak 54, rc pilot
Shock odpowiedział(a) na Robert temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
Piotrek - być może Yak 55 M albo Extra 330 SC oczywiście z Pilota. Problem to dostać takie coś w Polsce, ale świat jest taki mały ... -
yak 54, rc pilot
Shock odpowiedział(a) na Robert temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
Tak Robert, ma ktoś ,chociaż być może nie będzie miał ...(model na sprzedaż ,gdyż inny z Pilota się trafił) http://pfmrc.eu/index.php?/topic/33656-yak-54-pilot-rc/ -
http://www.zar.piotrp.de/ chyba jednak będzie
-
Polecam Great Planes 30 min. Czy wręgę pod silnik w 50-ce czy półkę na pakiet w szybolu ,trzyma solidnie. Łatwe dozowanie ,średnio gęsta konsystencja niespływająca. Używam i polecam w ciemno do wszelakich prac przy modelach .
-
Zgadza się ,to była 35- tka ale telepała bardziej jak 50 cm.. . Każdy sposób jest dobry byle był skuteczny . Te sklejkowe podkładki też będą ok ,może tylko faktycznie trochę je zmniejsz.
-
Nie wiem,nie próbuję podważać tego co napisałeś ale w Yaku mojego syna silnik siedział na tulejkach 11,5 cm i przez 2 lata nawet nie spoglądałem pod maskę .Nie wydaje mi się aby dobrze dokręcone tuleje do wręgi/silnika uległy wyrwaniu ,skręceniu itp. Po prostu wydaje mi się tak estetyczniej,fachowo.Oczywiście Cię nie namawiam,ale ja bym tak zrobił .
-
A nie prościej ,ładniej było by dotoczyć nowe tulejki. Też miałem taki problem,brakowało ok 3 cm ,krótka gadka u tokarza,i za 30 zł zrobił mi identyczne,nagwintowane.Sama radość montować bez podkładania,cudowania.Masa aż tak istotnie się nie zwiększyła aby było co przeżywać..
-
Proszę o poradę jakie serwa do Extry 300S - 160
Shock odpowiedział(a) na wicher123 temat w Serwomechanizmy
Gratki z nabycia modelu .Serwa jak serwa ,wiadomo im droższe tym lepsze- teoretycznie. Zestaw który podał CI Lucjan spokojnie wydoli natomiast niekoniecznie musisz ładować się w max beca 2 -tej klasy model może być zasilany prosto w odbiornik z dobrym wyłącznikiem.Kwestią jest czym będziesz zasilał serwa ? ,modne ostatnio LiFe dadzą radę w takim układzie...Zyskasz też na masie. Ogólnie model przy wadze ok 6-7 kg będzie fajnie latał chociaż szału nie będzie na 32 cm.. To taki dziwny wymiar modelu ,za mały na 50 -kę za duży na 30 -kę. -
Pogratulować Staszku, jak i innym zasłużonym kolegom przy budowie -pasa startowego. Oczywiście jako "przyjaciel lotniska" niebawem zawitam wypróbować ten pas.Napiszę też niestety że ma on swoje wady -miałem ostatnio okazję polatać na lotnisku w Ułęży i po paru lotach moje oponki niemiłosiernie się przytarły,podejrzewam iż latając regularnie na asfalcie starły by się one szybciutko. Być może to kwestia asfaltu lub opon ,chociaż pianki to nie były -pompowane Kavany.Niemniej taki pas to rewelacja do startów,oblotów. Ciekawi mnie też sprawa o której rozmawialiśmy tel. którą sam poruszyłem.Chodzi o to aby nie latać na "krzywy ryj" .Rozumiem iż goście czyli np.ja są mile widziani i czy dobrowolne/symboliczne datki do puszki są nadal aktualne -jak planujecie rozwiązać tą kwestię ? aby witać się z otwartymi ramionami a nie patrzeć spod byka..
-
Dokładnie chodzi o to miejsce. Nie cofam się przed tym co napisałem na początku,rozumiem iż opryski to normalna rzecz i niskie przeloty to normalka -sam nieraz widziałem takie coś. Niemniej jednak tutaj na filmie, pilot zanim "wyceluje" w sadzawkę trochę przesadza i zupełnie niepotrzebnie wykonuje dość wątpliwe jak na prawdziwy samolot zwroty. Znam wspaniałe własności lotne Antka i wiem że to samolot do wszystkiego ale w przypadku awarii (a tego nie przewidzi nikt) ten pilot zrobi krzywdę oprócz sobie także innym,wszak teren jest mocno zabudowany . Ostatnie lata pokazały dość sporą serię wypadków lotniczych (awionetek,szybowców) w Polsce i niekoniecznie z winy awari sprzętu. Potem jak zwykle pojawiają się pytania w stylu -czy można było tego uniknąć ? oczywiście że można było, gdyby ludzki rozsądek wziął górę nad brawurą,chęcią zaimponowania,brakiem doświadczenia itp itd...
