-
Postów
6 915 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
86
Treść opublikowana przez Shock
-
Fajny. Mega szczęście przy tym nawrocie z zachaczeniem skrzydłem.. .Udanych ,wysokich lotów.
-
Michał zapraszam serdecznie.Kęty są zaraz za Oświęcimiem (18 km) więc daleko nie masz. A na górze Żar jeszcze nie byłeś ? Fajny teren do zwiedzania,piknikowania ,latania -na płycie przy hangarach lub na szczycie .Polecam zwiedzić. Marek ciekawe pytanie..na dzień dobry napisze iż nie jestem profi lataczem 3 D ,bardziej nazwałbym to freestylem z elementami 3D. Lubię latać dla przyjemności ,nie wg schematów,programów itp. Dlatego też i akrobaty i szybowce. Ciężko napisać co daje więcej frajdy bo jeśli umiesz na tyle latać, że potrafisz wykorzystać cechy modelu to satysfakcja jest i tu i tu. Generalnie uważam iż latając akrobatem to poradzisz sobie bez problemu z szybowcami -w drugą stronę już nie bardzo.. 3D ma okropną "wadę" gdyż jak nauczysz się czegoś to zawsze chcesz ,niżej,szybciej,efektowniej i zwykle kończy się to zostawieniem kilku tysiaków w glebie .Dobrze jednak że istnieje tzw. bariera psychiczna -strach przed rozbiciem -mnie objawia się to tym że wolę mniej efektownie ale bardziej bezpiecznie (niestety tatuś już w tym wieku nie sponsoruje).Ogólnie loty 3 D męczą ,non stop skupienie,agresja,szybkość -oczywiście można pyrkać sobie po niebie tylko wtedy kupuje się np.Piperka. Dlatego też fajną odskocznią jest mieć coś na złapanie oddechu ,co jak wiadomo u mnie wypadło na Virusa. Oczywiście wybór był świadomy z dokładnie sprecyzowanymi oczekiwaniami które zawarłem w pierwszym poście tego tematu czyli motoszybowiec szybki, zwrotny, z możliwością łapnięcia termiki co udało się znakomicie. Od dawna kieruję się moją zasadą(zależnie od posiadanych w danej chwili modeli) - "Żeby loty miały smaczek raz Virusek a raz Yaczek" i od dawna wożę z reguły dwa modele na lotnisko by naprzemiennie sobie polatać...
-
Janie ,rzucam lewą ręka bo .....jestem leworęczny . Pytasz do jakich lotów będzie model ? Model w 70 % będzie latał na płaskim terenie -naszym lotnisku lecz planuję wycieczki na Żar bo mam rzut beretem ,będę starał się go wozić w różne miejsca,pikniki np. już są plany lotów nad morzem w lipcu w Chłopach gdzie będę się plażował tak więc przeznaczenie uniwersalne. Co do p.Markitona to liczę na jego zdanie ,być może coś podpowie,doradzi...(myślę że nie ma już co drzeć kotów -wspólna pasja powinna łączyć ,nie dzielić a zdanie przecież można zmienić ) Bagnet zdał egzamin, dural PA6 (kupiony na alllegro) ,masa ubyła wytrzymałość konkretna. Robert ,coś z tymi antenkami pewnie wymyślę, a faktycznie spróbuję model chwytać trochę bardziej z tyłu.
-
Jak widzę temat ma sporo wielbicieli (chociaż niechętnych do komentarzy) więc kontynuując go opisuje dalsze wrażenia- wraz z przybyciem wiosny nie mogłem sobie odmówić kolejnych lotów Virusem.Co prawda kamerzystów nie było ale jakieś marne 2 fotki wrzucę... W dzisiejszy ,piękny,bezwietrzny dzień model pokazał odmienne oblicze jak pierwszy raz ale do rzeczy..start oczywiście idealny lecz pojawił się problem z umieszczoną pod płatem antenką ,za każdym razem zahaczam ręką przy wyrzucie i kwestią czasu jest kiedy ona się ukiwa . Model tym razem wyciągałem dość wysoko chcąc sprawdzić jak szybuje, ile "wisi" w powietrzu i muszę przyznać iż spokojnie można krążyć "do bólu" co wskazuje że w lecie termika będzie raczej łatwo osiągalna.. . Ustawiłem też sobie mix trim w aparaturze co daje po przełączniku zmianę profilu poprzez wychylenie klap i lotek w dół-model wyrażnie zwalnia i wozi się po niebie . W moim odczuciu jednak lepiej latało mi się wietrze ,jakoś tak bardziej dynamicznie ,zwrotnie -czuję że na zboczu będzie zabawa Virus podczas pikowania i przejścia nad ziemią, i do wznoszenia (lot ślizgowy) pięknie wychodzi na podobną wysokość. Pojawił się problem z lądowaniem w ciszy...doskonałość jest ogromna i bez butterflaya nie idzie siąść. Dalekie podejście jest niezbyt bezpieczne bo jednak model się "gubi" w oczach- lądowanie pod wiatr dużo spokojniejsze i lepsze (przynajmniej dla mnie) Silnik Mega w Virusie ma małe kV i start jest dość ciekawy ,model spokojnie nabiera pewnej prędkości , potem pion i tą samą prędkością w górę ,na razie nie kombinuję z skokiem śmigła ,taka konfiguracja mi zupełnie odpowiada gdyż silnik wykazuje mały apetyt na prąd -na jednym pakiecie dzisiaj w sumie byłem ok 40 minut w powietrzu z kilkoma wyciągami a i tak w pakiecie zostało jeszcze sporo. Teraz została zabawa z ustawianiem modelu ,próbami różnego wyważenia,zwiększania wychyłów sterów -przynajmniej wysokości. Acha bo mi się przypomniało -model świetnie lata na plecach ,bez zbytniego oddawania wysokością. Tak więc wydaje mi się iż trafił mi się taki uniwersalny motoszybowiec,z lekkim pazurem ale i jednocześnie z możliwością "dziadkowego" latania . Na dana chwilę nadal jestem bardzo zadowolony -być może są i lepsze modele i napewno gorsze ale dla przeciętnego latacza jak ja, model jest strzałem w dziesiątkę. Dwie bidne fotki (jutro być może filmik ,a być może oblot Whispera ). Na jednej fotce widać podklejony czarną folią kadłub co było dobrym pomysłem aby nie orał on bezpośrednio po ziemi.
-
Fajne ujęcia,niezły fotograf .
-
Żywica którą pokazałeś jest ok.Używam takiej od dawna tylko w wersji 30 minutowej -ogólnie świetny produkt ! Czasem potrafi żywica(żółty pojemnik) mocno zgęstnieć ale wystarczy podgrzać ją w garnuszku z ciepłą wodą i wraca ona do oryginalnej konsystencji .
-
Oczywiście Piotrek Twoje cenne rady wezmę pod uwagę -szkoda by mi też się popier...li.. -skutki znam Jurek,ustawiłem tak z ciekawości,niby w temacie o regulacji szybowca o tym wspominano ale chyba wydaje mi się to podobnie jak Tobie zbędne...
-
Piotrek,hamulec jest że hej...być może faktycznie wrażenie. Szczerze to pogoda była tak fajna, że model był widoczny rewelacyjnie i raczej jest dobrze widoczny, chociaż chwila nieuwagi i zerkniecie w słońce trochę mnie chwilowo zdekoncentrowały ...
-
Nic tylko uzbrajać... Gratki,pewnie będziesz kolejnym zadowolonym czego szczerze życzę !
-
Dzięki Marcinie . Wiem że Twój Falkon dotarł wiec będę również śledzić Twoje poczynania z modelem liczę na podobna relację z oblotem
-
Nadszedł Wielki Dzień !! Uwieńczeniem tej relacji ze składania Virusa miał być oblot i dzisiaj on nastąpił . Oczywiście w temacie tym będę dalej zamieszczał swoje spostrzeżenia,filmiki,wrażenia-ogólnie "życie" modelu. Ale wróćmy do dnia dzisiejszego...Dłużej już nie mogłem czekać ,pod pretekstem oglądnięcia lotniska po zimie wybrałem się razem z synem (kamerzysta) gdzie po krótkim namyśle postanowiłem ulotnić model. Wrażenie ogromne,kto oblatywał modele wie że to połączenie przyjemno/dreszczowato/strachliwego uczucia... . Do sedna-model jak widać startuje sam ,zespół napędowy robi swoje ,praktycznie nie wykonałem żadnej korekty trymerami -jak po sznurku . Virusem celowo latałem na niskich wysokościach aby zorientować się jak reaguje na drążki,co się dzieje po włączeniu butterflaya - i tu w pierwszym locie po włączeniu go model trochę stawiało ,korekta wychylenia wysokości sprawiła że w drugim locie model opadał na lotnisko aż radość-..Ogólnie wszelakie info iż będzie to przecinak do lądowania się nie potwierdziły -na filmiku model ląduje jak pianka i to bez butterflaya.. Podoba mi się to iż można szybko/ostro latać co nie znaczy że nie da się wozić po niebie- widać iż można spokojnie szybować ..ale ja nie jestem zwolennikiem windowania na 400 m i wpatrywania się w punkcik ... ,model nie wykazuje żadnych oznak nerwowości,przepadania,korkowania-przynajmniej ja to tak odczuwam.Praktycznie model wydaje przyjemny świst, jednak po wychyleniu mocno lotek robi się on przerażliwy -tu będę miał pytanie jak go zniwelować tzn. jakie uszczelnienie zastosować, jaką folię,jak wkleić ?? Zastosowałem różnicowe wychylenie lotek -ok ,mikser lotek /kierunek jakoś niespecjalnie zadziałał (być może muszę się wlatać aby odczuć różnicę) Istotną sprawą jest to iż silnik/pakiet nie wykazują oznak grzania się co rokuje na poprawną eksploatację i dobry dobór podzespołów-fakt że latem może być inaczej bo upały ale jestem dobrej myśli. Model do lotu wyszedł 2350 g gdyż ciężki bagnet zastąpiłem prętem duralowym PA6 co pozwoliło na zaoszczędzenie prawie 90 g.Pakiet napędowy ostatecznie to Tornado Power 2650 4 s ,łopatki 14x8. Tyle na szybko,może chaotycznie ale jestem jeszcze pod dużym pozytywnym wrażeniem :D . Trza to oblać ! http://www.youtube.com/watch?v=sOVPrH0vx3g&feature=youtu.be
-
WHISPER-E czy VIRUS 2.5 E a może FALCON EVO ???
Shock odpowiedział(a) na wujekmarcin temat w Motoszybowce
Dla zainteresowanych dalej tematem, wrzucam kilka foto z spotkania Whisper & Virus . -
Pewnie dolutowanie do otworku w gażniku rurki i wyprowadzenie jej do kadłuba...? To sprawia że silnik pracuje równomiernie i nie jest wrażliwy na zmiany ciśnienia/zawirowania
-
Witaj.Powodzenia....
-
Świetne .Różnica pewnie taka że ten "żywy" poleciał dalej a ten "mechaniczny" został w wodzie
-
Dzięki za informację ,i znowu człowiek się coś dowiedział ciekawego
-
Ok ,po prostu byłem ciekaw jak jest to śmigło zrobione bo wygląda na zdjęciu jakby łopaty były jakoś doklejane
-
Piękny ...silnik . Nie bardzo odważyłbym się odpalić silnik z takim śmigłem.Jak łączone są prostopadłe łopaty do głównego elementu śmigła ?
-
Nie chciałeś cyfrówki a to drugie (HXT) to digital.. Sorki ja się niestety nie wypowiem gdyż takich serw nie użytkuję .
-
No nie wiem jak to się zgra -rozpiętość/akrobat/15 cm.. U nas latał kolega w zeszłym sezonie Frenzym z H.-9 i model o rozp.1,5 m napędzał RCGF 20 cm i było w sam raz .
-
W zupełności wystarczy .. Jak silnik będziesz miał dobrze wyregulowany to zapala od palca ale wiadomo zawsze to bezpieczniej rozrusznikiem..Czasem na allegro czy naszej giełdzie forumowej idzie wyrwać taki/podobny za pół lub mniej ceny
-
Podstawowe pytanie -jaki rozmiar tej benzyny..bo może być 1,5 m i 20 cm albo 3 m i 150 cm.. Nie dobiera się serw bo benzyna , żarka, elektryk tylko zależnie od potrzebnych sił ,szybkości,powierzchni płaszczyzn sterujących ... i ogólnie temat rzeka..
-
Ja też z lipca tylko 21 ..
-
Aleś Irek upierdliwy
-
Extra 260 RC Pilot
Shock odpowiedział(a) na Xan86 temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
Oblot na pewno uda się zarejestrować ,już ja oto zadbam... Krzysiek ,nie przeżywaj ,mówię Ci kolejny raz że będziesz pozytywnie zaskoczony jak lata się modelami 2,2 m. Spokojnie wystartujesz i wylądujesz -latasz już na tyle dobrze że powinieneś poradzić sobie bez problemu.
