-
Postów
6 946 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
87
Treść opublikowana przez Shock
-
Hej. Pewnie niektórzy już widzieli ale warto zerknąć Dodam tylko że samolot oficjalnie ma największą rozpiętość jednak są samoloty które mają większą długość kadłuba dlatego nie może on być nazwany oficjalnie największym samolotem świata (info z neta) https://www.youtube.com/watch?v=Hku8TH9NKfw
-
Robert i jego modele samolotów z silnikami odrzutowymi
Shock odpowiedział(a) na szokram temat w REGULAMIN FORUM oraz powitalnia
Jest OK .Witaj na forum . -
Latanie F3F w okolicach Wrocławia - rozpoczynamy
Shock odpowiedział(a) na cZyNo temat w Imprezy szybowcowe - miejsca do latania
A może tak relacja z bankietu... z tej atrakcyjniejszej części, miłej dla oka ? -
Robert i jego modele samolotów z silnikami odrzutowymi
Shock odpowiedział(a) na szokram temat w REGULAMIN FORUM oraz powitalnia
Powitalnia to nie giełda to raz, dwa to fakt niezgodnego profilu wymaganego regulaminem ! -
Mateusz, serdecznie dziękuję za zwrócenie uwagi na taki mały szczegół jak sedno tematu... Jacek a cóż tak "żre" tego V-Power Racinga ?
-
Latanie F3F w okolicach Wrocławia - rozpoczynamy
Shock odpowiedział(a) na cZyNo temat w Imprezy szybowcowe - miejsca do latania
Po bankiecie to dopiero będziecie leżeć ... To polegiwanie to skupienie przed startami czy efekty poprzedniej nocy ? -
W Virusie tego udoskonalenia nie stosowałem (bo kto wiedział ) natomiast w obecnym modelu przy zaciąganiu wysokości na maxa lotki i klapy idą z 2/3 mm na dół i proporcjonalnie wracają . I tak naprawdę nie rozkminiałem za wiele co to daje bo od początku latałem tak i nie wiem jak by było bez. A doradzili mi to mądrzejsi więc stosuje.A że model lata, kręci bajecznie wierzę że to dobry mix...
-
Nic nowego...w lataniu np. na zboczu gdzie u podstawy jest woda to częste przypadki że trzeba nurkować po model lub czekać jak wypłynie . Panowie bez spiny. Temat ma na celu czysto informacyjnie,na luzie, "pochwalenie" się ile kosztuje Nas to hobby w zakresie bezpośredniej eksploatacji danego modelu.
-
Dawaj, przemilczymy w ciszy...
-
No a co byś zrobił jak byś miał model który po wyłączeniu silnika spada pionowo w dół ? Włączam silnik i model dalej leci poziomo i tak w kółko pion poziom, pion poziom...
-
Kuba, kiedyś coś takiego napisałem... Niestety nie pokazujesz NIC i nie piszesz żadnych KONKRETÓW a temat jest jednym pośmiewiskiem i okazją do prawie hejtu. Dlatego czasowo go ZAMYKAM . Jeśli będziesz miał konkretne wiadomości w temacie proszę o PW i być może temat wznowisz ( po weryfikacji tego co będziesz miał ochotę zamieścić).
-
Masakra ile ołowiu w tym czymś A sznurek jak sznurek, pociągniesz to ciągnie, zwolnisz to puszcza... A czy tytuł tematu nie zawiera błędu ? ma być cięgno czy cięgło ?
-
I znowu Panowie temat został uprzątnięty i tak będzie z każdym nieistotnym postem który nie będzie w związku z tematem budowy,wyposażenia modelu itp. Posty zostają przeniesione do dobrze znanego tematu i tam możecie rozwijać skrzydła..(co niektórym proponuję je raczej zwijać ) Miałem to zmiskowane i na pstryczku ale z tego co pamiętam w większości lotów latałem z samymi lotkami
-
Nie odpowiem Ci bo nigdy nie widziałem sznurka na gazie A widziałem np. problem z zatartą linką, plecionką która dawała gaz skokowo a zejść z obrotów nie pozwalała szybko. Ja nie nakazuje tylko polecam normalne ,pewne rozwiązanie
-
Bogdan ,nie ma za co ! Właśnie to temat do luźnych przemyśleń o kosztach eksploatacji naszych obecnych/przyszłych modeli .
-
Zbigniew, daruj sobie te zabobony... Te dziwne opowiastki wynikały z faktu gdy stosowało się na połączeniu dźwigni gazu z dźwignią gaźnika popularne metalowe rozszerzalne snapy które zwykle drgały bo otwór w dźwigni gaźnika był za duży w stosunku do średnicy ośki snapa. To drganie metal o metal rzekomo powodowało powstawanie czegoś,jakiś prądów,pól itp -nie znam fachowej nazwy i być może mogło to mieć jakiś wpływ na zakłócenia. Jeśli dasz zwykłą szprychę 3 mm ,snapy kulowe ,zrobisz to na sztywno to będzie idealne rozwiązanie a nie jakieś linki,,sznurki itp
-
U mnie elektryk wychodzi ok. 520 zł na sezon . Średnio co roku kupuję 3 nowe SLS-y 3000 po 170 zł i "zarzynam" je tak że na następny sezon już są raczej nie do użytku w 100% .
-
Darek, naprawdę ująłeś to bardzo poetycko . Zastanowię się więc nad jetem
-
Nie biadolę ale po prostu naszła taka refleksja po rozmowie o kosztach paliwa, olejów itp. Oczywiście z tego powodu nie wstrzymamy się od uprawiania naszego hobby ale jest to jednak istotny koszt w skali roku. Zwykle liczy się koszt kupna modelu ,wyposażenia a tak naprawdę jego eksploatacja może wielokrotnie przekroczyć jego wartość . Ciekawe jak by to obliczyć w elektryku ... koszt pakietów, żywotność przez ilość lotów ?
-
Hello Troszkę się wczoraj zszokowałem jak podczas rozmowy z kolegą z lotniska wyszło że lot jetem około 5/6 minutowy to koszt ok 20 zł ! Nie wnikamy w koszty modelu,amortyzację tylko samo paliwo czyli nafta 2 litry koszt ok 12 zł plus koszt oleju 8 zł daje taką sumę . A dodatkowo dochodzi litr "dymu" i robi się nam kwota ok 30 zł za lot ! Trochę jednak boli... Przeliczając koszt lotu mojego modelu z silnikiem benzynowym 170 cm który spala ok 3/4 litra na 6 minutowy lot to wychodzi średnio benzyna 4,20 zł plus 1,6 zł olej czyli koszt to prawie 6 zł jednego lotu. Do tego dochodzi ewentualny lot z "dymem" gdzie koszt litra płynu to ok. 8 zł daje to sumę prawie 14 zł ! Nie pamiętam jak to było w żarówkach ale kiedyś moje Saito spalało za ok 4 zł paliwa w locie jednak trwał on ciut dłużej jak 5 minut. Wychodzi że tanio nie jest... U Was jakoś taniej ?
-
Generalnie nie wiem jak tam z węglem/bagnetem węglowym ale wiem że węgiel nie ostrzega, słychać trach i po ptokach . Może wklejona rurka w rurkę swoje wytrzyma, ja nie stosowałem nie wypowiem się. Z duralowym bagnetem jest tak że jak już się wygnie to jest kłopot. Chcąc go wyjąć trzeba bardzo blisko kadłuba odciąć kawałek i dopiero wychodzi .Upierdliwe i można pokancerować kadłub. Dlatego daje się go jak się jest naprawdę w "pokojowym" nastroju na lotnisku .Da się na nim kręcić akrobację ale spokojną ,płynną bez gwałtownych szarpnięć ,zaciągnięć.Na fabrycznym można model katować.
-
Na dzień dobry możesz kupić kawałek duralu ! na bagnet i jesteś ok minus 90 g z wagi. Sprawdzi się w lotach termicznych, delikatnej akrobacji .Po przekroczeniu pewnej granicy wygnie się .... Ja tak miałem,dwa bagnety i zależnie od humoru stosowałem naprzemiennie.
-
RELACJA MX2 2200mm, budowa pierwszego modelu konstrukcyjnego
Shock odpowiedział(a) na enter1978 temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
Taki snap to tylko kłopoty . Na sztywno na normalnych snapach i święty spokój... -
Ech,byłem w 100% świadkiem tego crashu. Niestety to najprawdziwszy szkolny błąd -model wleciał w słońce i po wyleceniu Seba zobaczył tylko czarną plamę która jakoś leciała... Model zrobił kilka wahnięć na lewo i prawo ,lekko zadarł po czym prawie pionowo uderzył w ziemię .Ponoć całe wyposażenie nie ucierpiało....pozostaje zakupić tylko nowy model . To niestety dość droga przestroga ! . A dziś fajny dzień na lotnisku. Kolejne kilka lotów i ustawień SU. Dogaduję się z gazem,ustawiam krzywą i regulacja i testy "dymu". Podgięte podwozie nie rozkracza się i latanie modelem coraz bardziej mnie rajcuje . Bardzo podoba mi się podejście Bogdana do latania a w zasadzie do wyuczania konkretnych nawyków. Gość sukcesywnie od kilku dni "uczy " się lądowania z buterrflayem i opanował to do perfekcji -od ciszy do wiaterku .Nie liczę, ale były to dziesiątki startów i lądowań ,zmiana ustawień i na okrągło a lądowania w większości do nogi . I to w piankowym modelu, świetnie latającym ...Takie uparte,w zmiennych warunkach ćwiczenie przynosi naprawdę bardzo dobre efekty i polecam każdemu . I na na koniec ciekawe info -pojawił się u nas model DLG ...
