-
Postów
3 082 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
32
Treść opublikowana przez Viper
-
Bo to był trudny przy lądowaniu samolot, potencjalnie zabójczy (25% wypadków na wersji A), w D (tej symulowanej) powiększyli ster kierunku (kluczowy w wychodzeniu z tańca) i dodali na skrzydłach pionowe cuśki, co i tak nie zniwelowało wszystkich problemów lotów z małymi prędkościami. Wsłuchaj się w ten drugi film. Ale w rękach wytrawnego myśliwca jakim był John Boyd samolot potrafił kręcić pięknie i był bardzo lubiany przez Boyda, który miał przydomek 40 s Boyd, gdyż podczas nauczania walki powietrznej maksimum w ciągu 40 s potrafił wyjść z pozycji defensywnej z uczniem/innym pilotem chcącym się sprawdzić na ogonie i przejść w ofensywną, siedząc swojemu oponentowi na ogonie właśnie i to wszystko w kabinie Huna. I z tych zapowiedzi wygląda, że te cechy samolotu, czyli świetnie latający z dużymi prędkościami samolot, natomiast z małymi samolot niestabilny, nieprzewidywalny, potencjalnie zabójczy oddali. Ten Sabre dance to przy locie z małymi prędkościami gwałtowna oscylacja skrzydeł, zadzieranie dziobu, oscylacja dziobu w płaszczyźnie poziomej i stan gdy samolot potrafi przeciagnać nagle bez żadnego ostrzeżenia. Jeszcze raz powtarzam obejrzyj dokładnie ten drugi film, gość fajnie tłumaczy 5 cech aerodynamicznych, z których każda jest źródłem kłopotów, a w Hunie występowały wszystkie razem w związku ze specyficzną budową samolotu - długim ciężkim kadłubem i skrzydłami o dużym skosie - wszystko super przy lotach z dużymi prędkościami, za to przy małych tworzących potencjalnie zabójczy koktajl kłopotów (podam po angielsku gdyż nie jestem pewien polskiego poprawnego tłumaczenia - assymetric lift, wing tip stall, center of lift migration, adverse yaw, initial roll coupling). I podobno w tym module to zachowanie dobrze oddali, będzie więc kawał fajnego, trudnego latadła
-
No, stary ale jary I cztery działka i spory udźwig i to specyficzne zachowanie, może być ciekawy i wymagający zarazem moduł
-
Nie , Hun to skrót od hundred, czyli od sto, a 100 w oznaczeniu F-100
-
Z najnowszego filmiku wygląda że zaimplementowali to jego specyficzne zachowanie przy małych prędkościach, czyli ten potencjalnie groźny Sabre dance. Tu masz filmik reklamowy (pod koniec jest fragment tego zachowanie - wysokie kąty natarcia, mała prędkość, machanie skrzydłami, oscylacja dziobu): A tu filmik, który przed chwilą obejrzałem, dużo teorii, ale dobrze tłumaczącej w czym rzecz:
-
Jak to mówią wash and go , nie dość że meserek to jeszcze i jakaś ciężaróweczka poszła z dymem Nie wiem czy śledzisz DCS-a, szykuje się ciekawa premiera F-100 Super Sabre, albo raczej Hun. Bardzo ciekawy, specyficzny w pilotażu i zachowaniu samolot, którego bardzo cenił Człowiek legenda, czyli John Boyd. Na razie jest w preorderze za nieco ponad 2/3 ceny. Wczoraj pojawił się kolejny filmik Twórców i wyobraź sobie że zaimplementowali ciekawą funkcję. Otóż będzie można (na razie w lotach samodzielnych, ale podobno trwają prace by działało to też on line) przyozdabianie burty samolotu symbolami zwycięstw powietrznych i zniszczonych celów naziemnych (program ma sam liczyć i ozdabiać). Taki bajer, a fajny Ale najważniejsze, jeśli uda im się w miarę rzetelnie zaimplementować ten specyficzny model lotu, ten "Sabre dance" to będzie jeden z fajniejszych modułów.
-
Pod tym względem celowniki, a w zasadzie elementy graficzne - tunel, współczesnych jetów są jakby wygodniejsze, przynajmniej dla mnie, bo latam głównie jetami. Acz też do pełni szczęścia trzeba by przed walką ustawić rozpiętość skrzydeł celu, na co w ferworze walki nie ma szans, więc są wartości uśrednione, circa mig 29. Ale z jednej strony niby celowniki bardziej pomagające, ale też i dynamika walki jakby większa. WIęc pewnie tak jak zawsze liczy się przyzwyczajenie i dobre oko
-
Piękne ujęcia. Mustang to rasowy myśliwiec, piękna sylwetka. Fajnie że latasz, ja ostatnio nie mam ani czasu ani energii, może w weekend zasiądę i przetestuję collective.
-
Piknie Panie Kolego, piknie, ale łopatki nieźle pogięte
-
Ja z helików leciałem tylko Bellem 206, jeszcze za czasów Góraszki (wieki temu) wygrałem lot widokowy w konkursie organizowanym przez organizatorów imprezy, a za sterami siedział sam Pan Niemczycki, gdyż był to jego prywatny helikopter. Nie powiem, sprawnie powoził Odgłos łopat Hueya jest jedyny i niepowtarzalny, to fakt. Chyba właśnie pierwszy raz widziałem Hueya w locie właśnie w Góraszce.
-
No dobra, pochwalę Ci się. Otóź zakupiłem moduł OH6/MD500 bardzo dobrze ocenianego helika do MSFS, nie mówiąc o tym, że w DCS-ie mam Apache`a i Hueya, a w XP Lamę i tak trochę zachciało mi się poćwiczyć pomiędzy lataniem Viperkiem, helikami. Zwłaszcza iż ten OH/MD to bardzo zgrabny i zwinny helik, podobnie jak Lama. Sterowanie przepustnicami z tradycyjnego zestawu Vipera/Warthoga jest nieco mniej wygodne, by symulować tym collective. Kolega pokazał mi bardzo fajny collective wraz z przepustnicą i grip wzorowany na UH 60 i jako, że niedawno niestety stuknął kolejny roczek to sobie sprawiłem prezencik i zamówiłem taki zestaw. Montuję to do krzesła, jak skończę i ustawię i oprogramuję to się pochwalę Przykładowy filmik byś wiedział o czym piszę
-
Łojej cudnie, aż by się chciało pojechać, zazdroszczę takich tras i widoków
-
Na żyletę nie chciał polatać? Gratulacje Ja od kilku dni nie miałem czasu by siąść do symka, w weekend mam zamiar nadrobić. Coś montuję, pochwalę Ci się jak już będzie gotowe
-
Kolega ma taki (przepraszam, jednak pomyliłem - 23 kg) https://romet.pl/rower-elektryczny-romet-e-orkan-m-1-0-504wh-22738.html?gad_source=1&gad_campaignid=22160848313&gbraid=0AAAAABSeJBGMS45xWapuD5kgorh5P6q4V&gclid=EAIaIQobChMIk4HduJCWlAMVv0CRBR3wjTcjEAQYAiABEgJRhfD_BwE Na dodatek Kolega jest z W-wy, chętnie odsprzeda ten (na gwarancji jeszcze), bo tak mu się "rowerowanie " spodobało, ze wymyślił sobie ewentualnie kupno bardziej bajeranckiego (to znaczy taki sam, ale z większą baterią, bo zaczął jeździć pod 100km i się wciąż rozjeżdża). Napisał mi, że zaproponuje dobrą cenę i jest mozliwość spotkania się w W-wie i potestowania. W razie czego poproszę info na priv, to podam namiary bezpośrednio do Kolegi, będzie prościej. Ze swej strony dodam, że znam Człowieka i absolutnie wiarygodny, sam się też na tym rowerku przejechałem i wrażenia jak najbardziej pozytywne. Kolor ciemny, nie pomarancz
-
Kolega kupił elektryka bodajże Rometa, coś a`la góral, z tego co pamiętam (chyba że coś mylę) to koło 19kg. Cena z tego co mi mówił też grubo poniżej podanej powyżej. Zrobił już w tym roku ponad 1000 km, też po lasach i bezdrożach, nie tylko w mieście i z tego co mi mówił, a nawet pojeździliśmy razem, bardzo ale to bardzo zadowolony. Może więc warto poszukać w tym kierunku?
-
Będzie Pan zadowolony Bardzo lubię te silniki Dualsky serii GA, dobry wybór
-
Mam Emile, E-3 ten mniejszy i E-4 - większy, więc niby datami średnio się zgadza, ale ja nie jestem aż takim purystą Masz rację, że temat tak zwanej fizyki lotu w symulatorach, to temat rzeka, a najwięcej mają do powiedzenia osoby bez doświadczenia w realnym lataniu. Trzeba dobrać zabwkę pod siebie i cieszyć się przy okazji zdobywając trochę wiedzy. Jak przypominam sobie lata 90-te i wczesne symulatory, a teraz to przeskok jest olbrzymi, więc abyśmy zdrowi byli to jeszcze doczekamy dobrego symka z fotorealistyczną odwzorowującą wiernie ukształtowanie terenu grafiką i chyba nastąpi to dużo szybciej niż ta początkowa faza ewolucji symulotnictwa. A tak przy okazji do takiego szwędania się zwłaszcza w trudno dostępnych lokacjach i podziwiania widoków to fajne są heliki. Do tej pory jakoś za bardzo nie czułem do nich mięty (latałem helikami RC, ale zrezygnowałem), a teraz zastanawiam się czyby nie dokupić jeszcze jednej wajhy - collective to się nazywa, nie wiem czy jest jakiś odpowiednik na polski, w każdym razie latanie bez tego helikiem w symku jest utrudnione. Co prawda oprogramowałem sobie kiedyś przepustnicę Warthoga wykorzystując obie osie przepustnicy by symulowały collective do latania Hueyem w DCS-ie, ale collective byłby wygodniejszy.
-
Pięknie, gratulacje. Widzę że ostatnio tempesta katujesz. Trochę poustawiałem tego MSF i wstępnie jest nieźle, acz nie perfekcyjnie. Widoczki rzeczywiście fajne, odwzorowanie ziemi chyba dobre, acz fizyka lotu (o ile tak dumnie można to nazwać, zwłaszcza bez doświadczenia z prawdziwym lataniem ), to chyba jednak XPlane górą. Na plus wreszcie tego MSF-a połatali i jest grywalny, chodzi płynnie, dogrywa płynnie, więc obecnie jest jak najbardziej grywalny. Sama instalacja też szybka, więc te wszelkie opinie z pierwszego roku czy więcej po wydaniu o kłopotach, obecnie wydają się nieaktualne (no ale mamy 2 lata po premierze, nie śpieszyli się ). No i ten DLSS w wersji 4,5 wypuszczony przez NVidię, rzeczywiście chyba prawdziwy game changer. Ja tego aż tak nie śledziłem, zwłaszcza iż posiadam MSF-a od niedawna, ale zapalony Kumpel, kupił jeszcze przed premierą i mimo kilku prób stwierdził, że jest niegrywalny szczególnie pod VR i dopiero po wydaniu tego DLSS wrócił, poustawiał i od miesiąca albo ponad "katuje mnie" informacjami i ochami i zachwytami i tak mnie skatował, że w końcu kupiłem . A`propos meserka, zupełnym przypadkiem od Koleżanki z pracy otrzymałem paczkę modeli (zagroziła parnerowi, ze z domu wyrzuci jak nie zwolni miejsca w szafie ), a że się znalazł drugi zbieracz (mnie jeszcze Żona nie wygania z modelarni ), więc przygarnąłem. No i w tej paczce był między innymi meserek w 1:48 wingsy kits, ale też i 1:32 Eduarda. Więc kiedyś zrobię. Chodzi mi po głowie rodzaj instalacji PZL 11 (mam i w 1:48 i 1:32) walczy z meserkiem i oczywiście puszcza go z dymem A'propos fizyki lotu (dumnie nazywanej), to staram się mniej lub bardziej regularnie ćwiczyć tankowanie w powietrzu w falconie bms. Są tam dwie misje treningowe, jedna z lekkim Viperem i druga z obładowanym jak wielbłąd i rzeczywiście czuć reakcję samolotu, w zależności od obciążenia.
-
Do podziwiania widoków, a jednocześnie do dystansowych tras zakupiłem sobie diamond da 42 (bardzo fajny samolot, z piękną sylwetką i świetnym widokiem z kabiny) i do trudno dostępnych lokacji OH 6 cayuse (nie za skomplikowany i nie za duży helik z dobrą widocznością z kabiny) i teraz tylko poustawiać vr i latać. A z tym trochę zabawy będzie.
-
Tak mnie do tego MSFS zachęcałeś, a dodatkowo jeszcze jeden Kolega cały czas mi ostatnio podsyła achy i ochy a`propos MSFS 2024, no i ta Polska zdaje się nienajgorzej zrobiona, więc ostatecznie korzystając z promocji w sklepie MS (co ciekawe na Steamie nie ma) kupiłem MSFS 2024. Już zainstalowany, ale jeszcze nie konfigurowałem i nie latałem, znowu mnie trochę dłubania i ustawiania czeka. Czy kiedyś zrobią czyste plug and play?
-
No i piknie Panie Kolego, gratulacje. Ja zaraz siadam do Viperka
-
Ja swoją małą PZL-kę (1,5m) oklejałem folią i wszelkie oznaczenia też wyciąłem z folii i nakleiłem i trzyma się już tyle lat dobrze. Nie widzę, by spod białego prześwitywał zielony kolor. Nie mogę znaleźć fotek, więc zamieszczam link do sterego filmu:
-
A to nie prościej napisać lub zadzwonić do Modelemax i dowiedzieć się u źródła?? Dość sprawnie reagują i odpowiadają.
-
Nie mam pojęcia bo jeszcze nic nie nagrywałem, ani w 2d, ani w VR. Okazuje się że jest spory potencjał do cyzelowania ustawień gogli. Znalazłem filmik gdzie gościu chwali się swoimi ustawieniami konfiguracyjnymi pod Falcona BMS. I niby byłem zadowolony z efektu, ale miałem tylko około 40 kilku- 50 klatek na sekundę, podmieniłem swój plik configVR na jego i eureka, jakość podobna, ale klatkaż około 71 fps Jak już trochę ochłonę i na chwilę odechce mi się BMS-a to wrócę i poustawiam DCS To niestety wada wszystkich gogli VR, acz mam wrażenie, że Pimax i tak nieco uprościł, ale nawet przy niezłym sprzęcie trzeba się naustawiać, aby wycisnąć maks, pod tym względem nadal nie jest to taki czysty plug and play.
-
Ależ to ICP jest genialne Teraz tylko wyrabiać pamięć mięśniową bym szybko naciskał odpowiednie przyciski na MFD-ikach i ICP. No teraz to zupełnie inny poziom symulatania
