-
Postów
3 054 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
32
Treść opublikowana przez Viper
-
Dziś pracuję po południu, miałem nie jeździć, ale pogoda piękna, wystarczyło czasu na szybkie przedpołudniowe kółeczko i kolejne 35 km dodane
-
Super, gratulacje. Jak to starożytni mawiali, "w zdrowym ciele, zdrowy duch", to nie jest tak, że głowa jest oderwana od ciała, jedno współgra z drugim, tylko jak wszędzie trzeba znaleźć złoty środek.
-
Ale i było dużo ładniejszych Ale grunt aby właściciel był zadowolony, a dwupłat zawsze się broni i wygląda fajnie, a czy trochę mniej czy więcej, to jak wspomniałem kwestia gustu. Nie chcę aby to moje poprzednie stwierdzenie zabrzmiało jak krytyka, ja generalnie lubię dwupłaty
-
Może i najlepszy, ale i jeden z brzydszych (wiem kwestia gustu), ale te dwa płaty go ratują
-
Dwupłaty mają to coś. Bedzie Pan zadowolony, gratuluję zakupu A co do malowania, proponuję fantazję na temat Eskadry Kościuszkowskiej, ja bym tak zrobił, ale ja nie jestem purystą i model ma mnie przede wszystkim cieszyć, a zdecydowanie lubię polskie malowanie
-
O i fajnie, czyli jak w większości aktywności i hobby trzeba sprzęt dobrać pod siebie i pod własne wymagania Acz ja się rozbestwiłem i rower ważący ponad 9 kg jest dla mnie ciężki Niestety trochę to tak jest, że w pewnym wieku peselek zaczyna odgrywać rolę i warto jak nadłużej konserwować dobrą formę. Korzystając z wolnego przedpołudnia wyskoczyłem na szybką rundkę i 40 km zrobione.
-
Urocze stworzonko Może chciałby polatać?
-
Dobrze że przypomniałeś, też muszę się ponownie ubezpieczyć. No Ty uważaj, jeszcze Cię taki chomik zaskarży do Strasburga i przechlapane A tak serio, ja latam na lotnisku naszego klubu modelarskiego, więc tu ubezpieczenie ma zdecydowanie sens, zwłaszcza że w porównaniu do samochodów parkujących i hangaru modeli jakie wiekszość uczestników ma to koszt ubezpieczenia jest symboliczny.
-
"Właściwie normalnie" , obawiam się, że to słowo klucz - właściwie robi róznicę
-
O widzisz a mnie takie starocie kręcą mniej, a ponieważ sezon na rower rozpoczęty, na wingfoila mam nadzieję wkrótce, bo już wreszcie Zegrze odmarzło, a i latać modelami trzeba by było zacząć, nie mówiąc o kontynuacji zaczętych budów, a czas niestety nie jest z gumy, więc chyba pozostanę przy Viperze, ewentualnie Hornecie, a może w końcu przetestuję też Tomcata, który miał opinię jednego z najtrudniejszych do lądowania na lotniskowcu. Ciekaw jestem czy tę róznicę trudności Tomcat versus Hornet czuć?
-
Tomcata w DCS-ie kupiłem, ale w zasadzie nim nie latałem, czeka aż mi się znudzi Viper (co pewnie nieprędko), a jak się nawet znudzi (na chwilę) to bardzo fajny jest Hornet. Tym kiedyś całkiem sporo latałem, nawet całkiem fajnie już lądowałem na lotniskowcu i tankowałem, acz tam to szerszeń nadziewa kosz do tankowania, więc inaczej niż w Viperku. A swoją drogą kupiłeś Horneta, jeśli nie, a będzie jakaś promocja to koniecznie weź,
-
F/A-18F Super Hornet U.S. Navy Special Colors, Italeri 1/48
Viper odpowiedział(a) na horn3t temat w Modele redukcyjne.
Dzięki, ja nie jestem jakimś modelarskim purystą czepiającym się odcieni Efekt bardzo fajny. -
Taa róznica wagi jest porażająca, mój podnoszę jedną wyprostowaną ręką jakby nic nie ważył, a tego elektryka Kumpla, mimo iż wygląda dość zgrabnie to miałem prawie problem by go ruszyć, mimo iż z wyglądu nic nie zapowiadało aż takiego efektu
-
W sumie zapomniałem o to spytać, może podczas kolejnego Air Show jak nie uziemią imprezy na amen. To taka powtarzana sentencja przez autorów różnego rodzaju poradników i tutoriali, ale ponieważ w środowisku symulotników są i byli piloci, to kto wie, może i prawda. Dlatego aż dwa razy napisałem podobno
-
Dlatego też traktując rower jako wspaniałe hobby i okazję do poprawy kondycji, a nie regularny środek transportu, to z mojej perspektywy na razie elektryk nie jest mi absolutnie do niczego potrzebny
-
To ja dziś powtórzyłem, też jechałem z Kumplem na elektryku, pod wiatr on się relaksował, ja pracowałem, ale za to z wiatrem śmignąłem, ale musiałem się dopasować do jego optymalnej prędkości, bo okazuje się, ze optymalnie na elektryku to 25km/h (jest jakaś blokadka), powyżej to wspomaganie się wyłącza, a rower ciężki, pojawiają się też opory z samego układu jezdnego. W każdym razie trochę moja wiara w siebie wzrosła, bo już myślałem, że mam jakiś wybitny kryzys Fajna maszyna, a jako że z rowerami jest jak z samolotami, jak fajnie wyglada to i fajnie śmigać będzie
-
F/A-18F Super Hornet U.S. Navy Special Colors, Italeri 1/48
Viper odpowiedział(a) na horn3t temat w Modele redukcyjne.
Szerszeń jak się patrzy, gratuluję 👍. Czy to aparat przekłamuje kolory, czy jakaś inna wariacja kolorystyczna, na diagramie stateczniki pionowe widzę białe, a na modelu szare? -
Kolejne 55 km dołożone, powoli się rozkręcam, acz dynamika jeszcze średnia. Pod wiatr to jednak się jeździ słabo, jeszcze kondycja nie za bardzo, za to z wiatrem czysta przyjemność
-
Zwłaszcza iż konsekwencje złego tankowania są tragiczne, vide ostatnie dni nad Zatoką, jeden tankowiec tankował od drugiego, jeden spadł, załoga zginęła, drugi wylądował z odciętym statecznikiem pionowym. Pamiętam pierwsze próby tankowania w powietrzu, gdy ta opcja się pojawiła w Falconie, nie wychodziło i byłem tak sfrustrowany że nieraz skopciłem tankowca, ale jak czytałem, czy oglądałem potem rózne tutoriale, to nie tylko ja tak wyładowywałem frustrację Acz z drugiej strony, jak już zacznie wychodzić, satysfakcja jest spora. Podobno, tankowanie w realu jest prostsze niż na symku, podobno
-
A ja ćwiczyłem tankowanie w powietrzu (wciąż jest spore pole do poprawy), a potem nawigacja i lądowanie z brake`a
-
Piknie Panie Kolego, piknie
-
Znalazłem fajny filmik pokazujący kółko wyboru komunikacji w falconie bms. Gostek opisuje tu różne "twiki", a sprawa w VR sprowadza się do tego, że mam na hotasie (dokładnie na przepustnicy) przycisk komunikacji którym wywołuję to kółko, wzrokiem wskazuję dane pole i ponownie naciskam ten sam przycisk i zatwierdzam wybór. Mega fajne, mega efektywne, szybkie i proste i nawet w największym ferworze czy też obciązeniu innymi zadaniami umożliwia łatwo korzystać z komunikacji. Dla przykładu podchodzenie do lądowania i na życzenie kontroli zbliżania przełączanie się na częstotliwość wieży, gdy jesteś na podejściu, nie mówię nawet w nocy czy w trudnych warunkach, nie jest fajne gdy w 2d musisz puścić drąga (gdy jesteś wybitnie praworęczny) i złapać za myszkę i wybrać odpowiednie pole, a tu nie odrywasz rąk od hotasa i załatwione. Coraz bardziej uwielbiam VR Oczywiście zapomniałem nadmienić, że potrzebne gogle ze skutecznym śledzeniem gałek ocznych.
-
Gdzieś w swoich zbiorach mam tę ksiązkę Clostermanna, nawet fajnie się czytało. Tylko ten Tempest taki mało urodziwy, Kucyk to co innego
-
Oczywiście najważniejszy jak zwykle jest pilot, ale szereg konfliktów (Korea, Wietnam, liczne potyczki Izrael Arabowie) nie wskazywało aby sowiecka myśl techniczna była przodująca. O kradzieży zaawansowanych rozwiązań zachodnich i nieudolnej ich implementacji, nie wspominając. Tylko w progandzie są bezapelacyjnymi mistrzami wszechświata
-
Gratulacje Taa sowieci w symulatorach swoje maszyny podkręcają w kosmos, vide w DCS zachowanie fulcruma czy nawet stareńkiego fishbeda sterowanych przez AI, istne ufo, samoloty nie tracące energii, wznoszenie nielimitowane, bujda na resorach Nie wiem jak jest w tym niedawno wydanym module fulcruma i czy po wydaniu go trochę poprawili (zgodnie z faktami i danymi) model lotu modułu i przy okazji model lotu samolotów AI. To kolejny powód dlaczego wolę Falcona BMS rozwijanego przez społeczność międzynarodową, tam takich bajek nie ma.
