-
Postów
3 060 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
32
Treść opublikowana przez Viper
-
A to nie prościej napisać lub zadzwonić do Modelemax i dowiedzieć się u źródła?? Dość sprawnie reagują i odpowiadają.
-
Nie mam pojęcia bo jeszcze nic nie nagrywałem, ani w 2d, ani w VR. Okazuje się że jest spory potencjał do cyzelowania ustawień gogli. Znalazłem filmik gdzie gościu chwali się swoimi ustawieniami konfiguracyjnymi pod Falcona BMS. I niby byłem zadowolony z efektu, ale miałem tylko około 40 kilku- 50 klatek na sekundę, podmieniłem swój plik configVR na jego i eureka, jakość podobna, ale klatkaż około 71 fps Jak już trochę ochłonę i na chwilę odechce mi się BMS-a to wrócę i poustawiam DCS To niestety wada wszystkich gogli VR, acz mam wrażenie, że Pimax i tak nieco uprościł, ale nawet przy niezłym sprzęcie trzeba się naustawiać, aby wycisnąć maks, pod tym względem nadal nie jest to taki czysty plug and play.
-
Ależ to ICP jest genialne Teraz tylko wyrabiać pamięć mięśniową bym szybko naciskał odpowiednie przyciski na MFD-ikach i ICP. No teraz to zupełnie inny poziom symulatania
-
Pamiętam, że mi reklamowałeś prawdziwe szybowce i tak, wciąż mam z tyłu głowy by taki lot zapoznawczy odbyć, może w tym roku. Te filmiki które podsyłałeś, rzeczywiście fajne i zachęcają. Może to kwestia wieku i doświadczenia, ale już przestaję się zapalać do wszystkiego co potencjalnie może mi się spodobać, bo ilość porzuconych projektów poraża , a czas nie jest z gumy, więc staram się koncentrować na tym co rzeczywiście daje mi frajdę. A jeśli chodzi o namiastkę latania, czy też szybowania nad wodą to wingfoil mnie pochłonął, na szczęście mam cały sprzęt, w miarę blisko od W-wy są przynajmniej dwa fajne zbiorniki, więc jak tylko wieje, a mam czas to korzystam
-
Ludzie chwalą tego Condora. Nigdy się nim nie bawiłem, a podobno rzeczywiście świetnie symuluje zachowanie szybowców. Może kiedyś, bo niestety czas nie jest z gumy, a jakoś jetami lata mi się najfajniej. Acz słyszałem, że implementacja VR nieco w nim kuleje, a jak już się zaczęło latać w goglach, to nie ma powrotu do latania bez. Rzeczywiście cena wysoka, ale tak na dobrą sprawę, takie prawdziwe symulatory (symulatory, a nie strzelanki udające symulatory) to obecnie dość niszowy produkt, więc trudno się dziwić, że kosztują. Na tym tle Falcon BMS pozostaje swoistym fenomenem, bo jest od wielu lat rozwijany przez szeroką rzeszę zapaleńców i miłośników za free, a mimo to pozostaje chyba najlepszym, a w kazdym razie porównywalnym do DCS-a symulatorem Vipera.
-
Paczaj Panie Kolego, dziś przyszedł mój ICP. Tak teraz wygląda moje stanowisko symulotnika (plus pedałki pod stołem) Co prawda nie mam już czasu by wypróbować, ale przyciski już oprogramowane. Będę musiał chyba zrobić sobie lub zaprojektować i wydrukować rodzaj podstawki integrującej te dwa MFD-iki z ICP, bo odrobinę jest to za bardzo ruchome, a idea jest taka bym obsługiwał to w goglach jedną ręką.
-
Dziś pracuję po południu, miałem nie jeździć, ale pogoda piękna, wystarczyło czasu na szybkie przedpołudniowe kółeczko i kolejne 35 km dodane
-
Super, gratulacje. Jak to starożytni mawiali, "w zdrowym ciele, zdrowy duch", to nie jest tak, że głowa jest oderwana od ciała, jedno współgra z drugim, tylko jak wszędzie trzeba znaleźć złoty środek.
-
Ale i było dużo ładniejszych Ale grunt aby właściciel był zadowolony, a dwupłat zawsze się broni i wygląda fajnie, a czy trochę mniej czy więcej, to jak wspomniałem kwestia gustu. Nie chcę aby to moje poprzednie stwierdzenie zabrzmiało jak krytyka, ja generalnie lubię dwupłaty
-
Może i najlepszy, ale i jeden z brzydszych (wiem kwestia gustu), ale te dwa płaty go ratują
-
Dwupłaty mają to coś. Bedzie Pan zadowolony, gratuluję zakupu A co do malowania, proponuję fantazję na temat Eskadry Kościuszkowskiej, ja bym tak zrobił, ale ja nie jestem purystą i model ma mnie przede wszystkim cieszyć, a zdecydowanie lubię polskie malowanie
-
O i fajnie, czyli jak w większości aktywności i hobby trzeba sprzęt dobrać pod siebie i pod własne wymagania Acz ja się rozbestwiłem i rower ważący ponad 9 kg jest dla mnie ciężki Niestety trochę to tak jest, że w pewnym wieku peselek zaczyna odgrywać rolę i warto jak nadłużej konserwować dobrą formę. Korzystając z wolnego przedpołudnia wyskoczyłem na szybką rundkę i 40 km zrobione.
-
Urocze stworzonko Może chciałby polatać?
-
Dobrze że przypomniałeś, też muszę się ponownie ubezpieczyć. No Ty uważaj, jeszcze Cię taki chomik zaskarży do Strasburga i przechlapane A tak serio, ja latam na lotnisku naszego klubu modelarskiego, więc tu ubezpieczenie ma zdecydowanie sens, zwłaszcza że w porównaniu do samochodów parkujących i hangaru modeli jakie wiekszość uczestników ma to koszt ubezpieczenia jest symboliczny.
-
"Właściwie normalnie" , obawiam się, że to słowo klucz - właściwie robi róznicę
-
O widzisz a mnie takie starocie kręcą mniej, a ponieważ sezon na rower rozpoczęty, na wingfoila mam nadzieję wkrótce, bo już wreszcie Zegrze odmarzło, a i latać modelami trzeba by było zacząć, nie mówiąc o kontynuacji zaczętych budów, a czas niestety nie jest z gumy, więc chyba pozostanę przy Viperze, ewentualnie Hornecie, a może w końcu przetestuję też Tomcata, który miał opinię jednego z najtrudniejszych do lądowania na lotniskowcu. Ciekaw jestem czy tę róznicę trudności Tomcat versus Hornet czuć?
-
Tomcata w DCS-ie kupiłem, ale w zasadzie nim nie latałem, czeka aż mi się znudzi Viper (co pewnie nieprędko), a jak się nawet znudzi (na chwilę) to bardzo fajny jest Hornet. Tym kiedyś całkiem sporo latałem, nawet całkiem fajnie już lądowałem na lotniskowcu i tankowałem, acz tam to szerszeń nadziewa kosz do tankowania, więc inaczej niż w Viperku. A swoją drogą kupiłeś Horneta, jeśli nie, a będzie jakaś promocja to koniecznie weź,
-
F/A-18F Super Hornet U.S. Navy Special Colors, Italeri 1/48
Viper odpowiedział(a) na horn3t temat w Modele redukcyjne.
Dzięki, ja nie jestem jakimś modelarskim purystą czepiającym się odcieni Efekt bardzo fajny. -
Taa róznica wagi jest porażająca, mój podnoszę jedną wyprostowaną ręką jakby nic nie ważył, a tego elektryka Kumpla, mimo iż wygląda dość zgrabnie to miałem prawie problem by go ruszyć, mimo iż z wyglądu nic nie zapowiadało aż takiego efektu
-
W sumie zapomniałem o to spytać, może podczas kolejnego Air Show jak nie uziemią imprezy na amen. To taka powtarzana sentencja przez autorów różnego rodzaju poradników i tutoriali, ale ponieważ w środowisku symulotników są i byli piloci, to kto wie, może i prawda. Dlatego aż dwa razy napisałem podobno
-
Dlatego też traktując rower jako wspaniałe hobby i okazję do poprawy kondycji, a nie regularny środek transportu, to z mojej perspektywy na razie elektryk nie jest mi absolutnie do niczego potrzebny
-
To ja dziś powtórzyłem, też jechałem z Kumplem na elektryku, pod wiatr on się relaksował, ja pracowałem, ale za to z wiatrem śmignąłem, ale musiałem się dopasować do jego optymalnej prędkości, bo okazuje się, ze optymalnie na elektryku to 25km/h (jest jakaś blokadka), powyżej to wspomaganie się wyłącza, a rower ciężki, pojawiają się też opory z samego układu jezdnego. W każdym razie trochę moja wiara w siebie wzrosła, bo już myślałem, że mam jakiś wybitny kryzys Fajna maszyna, a jako że z rowerami jest jak z samolotami, jak fajnie wyglada to i fajnie śmigać będzie
-
F/A-18F Super Hornet U.S. Navy Special Colors, Italeri 1/48
Viper odpowiedział(a) na horn3t temat w Modele redukcyjne.
Szerszeń jak się patrzy, gratuluję 👍. Czy to aparat przekłamuje kolory, czy jakaś inna wariacja kolorystyczna, na diagramie stateczniki pionowe widzę białe, a na modelu szare? -
Kolejne 55 km dołożone, powoli się rozkręcam, acz dynamika jeszcze średnia. Pod wiatr to jednak się jeździ słabo, jeszcze kondycja nie za bardzo, za to z wiatrem czysta przyjemność
-
Zwłaszcza iż konsekwencje złego tankowania są tragiczne, vide ostatnie dni nad Zatoką, jeden tankowiec tankował od drugiego, jeden spadł, załoga zginęła, drugi wylądował z odciętym statecznikiem pionowym. Pamiętam pierwsze próby tankowania w powietrzu, gdy ta opcja się pojawiła w Falconie, nie wychodziło i byłem tak sfrustrowany że nieraz skopciłem tankowca, ale jak czytałem, czy oglądałem potem rózne tutoriale, to nie tylko ja tak wyładowywałem frustrację Acz z drugiej strony, jak już zacznie wychodzić, satysfakcja jest spora. Podobno, tankowanie w realu jest prostsze niż na symku, podobno
