Skocz do zawartości

Ares

Modelarz
  • Postów

    2 319
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    22

Treść opublikowana przez Ares

  1. Ares

    MODELARZ 3 / 2020

    Po pierwsze napisałem o młodzieży ( dokładnie o wiekszości młodzieży a nie o wszystkich) A po drugie nie oceniaj kogoś , jeśli go nawet nie znasz bo to tylko świadczy źle o tobie...... A zresztą wątek jest o "Modelarzu"więc nie ma sensu się targować o byle co.
  2. Ares

    MODELARZ 3 / 2020

    Jednak , nie rozumiesz o czym napisałem. Chyba bierzesz mnie za kogoś innego niż jestem w rzeczywistości. Cóż długo możnaby dyskutować. Napiszę tylko tyle ,żę polityka jako taka nie ma tu nic do rzeczy i zupełnie nie to miałem na myśli , a w okresie który wymieniłeś to ja raczkowałem po dywanie.Więc raczej moje myślenie tam nie tkwi. To był przykład , że niektóre rzeczy robi się w życiu nie dla czystego zysku tylko z przyjemności .Czyli nie dlatego jesteśmy modelarzami ,że na tym zarabiamy a dlatego ,że to lubimy. To miałem na myśli pisząc wyżej wymienione słowa. Nie rozumiem. Mnie jest zupełnie obojętne kto jest w składzie redakcji , oby tylko pisali o modelarstwie . Naprawdę mnie polityka zupełnie nie interesuje. Można tak dyskutować w nieskończoność. Choć chyba po części zrozumiałem dlaczego "Modelarz" upadł. Czasem trzeba podyskutować.To nic złego , choć mnie do swoich poglądów nie przekonasz gdyż jesteśmy z zupełnie innych bajek , ja Ciebie do moich też nie. I dobrze. Świat przez to jest bardziej różnorodny. A propo czytania przez młodzież gazet i książek to rzeczywiście nie ma sensu drukować bo większość nie czyta nic... Z mojej strony to również wszystko.Pozdrawiam.
  3. Ares

    Rozrusznik

    Orentuje się ktoś, jaki prąd pobiera standardowy rozrusznik modelarski?
  4. Ares

    MODELARZ 3 / 2020

    Robiłbym podobnie Sławku, jednak nie znam niestety niemieckiego , tu mają przewagę osoby znające języki obce.
  5. Ares

    MODELARZ 3 / 2020

    Konradzie, chyba nie zrozumiałeś co mam dokładnie na myśli, dlatego proszę: nie denerwuj się niepotrzebnie. Po pierwsze to każdy z nas ma prawo mieć swoje zdanie i na temat "Modelarza" i nie tylko . Po drugie masz rację ,że w biznesie liczy się kasę i nie ma sentymentów, z tym się zgadzam całkowicie , tylko uważam ,że obecnie popadliśmy pod tym względem w skrajność.Podam przykład: Jesteś modelarzem: zarabiasz na tym? Masz z tego jakiś zysk? Chandlujesz modelami? Z tego co wiem to nie ,w związku z obecnymi trendami i sposobem myślenia powinieneś zostawić to hobby i przerzucić się na coś co przyniesie ci zysk .A przecież nie o to chodzi. Dlatego uważam ,że "Modelarza " lub inne czasopismo modelarskie powinno być w Polsce wydawane i fundowane np. przez Ministerstwo sportu .Niech to byłaby nawet 10 stronicowa broszura wydawana jako 2 miesięcznik ale powinno coś wychodzić w Polsce. Wiele krajów to rozumie i inwestuje w przyszłe pokolenia .Ci którzy to lekceważą tworzą pokolenia ludzi nie potrafiących manualnie dosłownie nic.Oczywiście nie każdy zawodowo zajmuje się techniką tzw. teoretycy też sa potrzebni jednak odrobina wiedzy technicznej ( nie chodzi tylko o modelarstwo) nikomu nie zaszkodzi. Dlatego jestem zwolennikiem wszelkiego rodzaju klubów i kół zainteresowań technicznych i popieram sponsoring tego typu przedsięwzięć. Jeśli chodzi o "pretekst covidowy" jak napisałeś to: znalazłem w internecie informację ,że w związku z pandemią covid 19 wydawanie "Modelarza" zostaje wstrzymane . A ja poprostu uważam ,że zaprzestano a nie wstrzymano wydawanie tego czasopisma tak więc informacja jest nieścisła. Nie rozumiem Twojego zdziwienia tym ,że wielu modelarzy darzy sentymentem "Modelarza". Czy to coś złego? Ja również mam wielki sentyment do tej gazety i mam prawo go mieć. Jeśli natomiast chodzi o pracowników redakcji to nie znam nikogo z nich i nawet nie wiem o czym koledzy piszecie ( osoby kontrowersyjne?). Być może znacie lub znaliście kogoś , ja nie chcę się w tej kwestii wypowiadać. Tyle ode mnie jeśli chodzi o poprzednią wypowiedź. I jeszcze do Konrada , masz naprawdę wiele racji w tym co piszesz jednak ja nadal uważam ,że wszystkiego na pieniądze nie powinno sie przeliczać.Ale oczywiście szanuję Twoje zdanie. Pozdrawiam serdecznie
  6. Ares

    MODELARZ 3 / 2020

    Nic dodać nic ująć.
  7. Ares

    MODELARZ 3 / 2020

    Narazie cisza , Ale chyba nie ma co się czarować : covid to tylko pretekst aby zamknąć redakcję. Mnie również brakuje "Modelarza" i darzę go ogromnym sentymentem także rozumiem Ciebie doskonale.LOK już ledwo zipie a w dzisiejszych "wspaniałych czasach" jeśli nie ma na czymś dużego zarobku to się zaraz to zamyka, o tym ,że inwestowanie w hobby procentuje w przyszłości nikt jakoś nie pamięta......szkoda .
  8. Ares

    COXownia

    Jasne:) Nawet bardzo , ja napisałem "były" ponieważ do moich zastosowań się obecnie nie nadają. Nie zmienia to faktu ,że to na wskroś udane konstrukcje i można je dalej z powodzeniem używać.
  9. No to jest dobrze. Jeśli nie przekroczysz 1300- 1400 gramów to będzie dobrze. Mój Wicherek 15 waży 1350g gotowy do lotu i lata bardzo dobrze . Także możesz być spokojny.
  10. Czarku , a w jakiej masie planujesz się zmieścić docelowo gotowy do lotu?
  11. Ładny. Ciekawe malowanie. Powodzenia
  12. Ares

    COXownia

    Mam takie dwa. Latały swojego czasu w Wicherkach. Teraz to już trzymam jako maskotkę. To były dobre silniki.
  13. Aha , nooo Ty "stary kombatowiec " to pewnie masz tych modeli do wyboru do koloru. Ja tęsknię najbardziej za kombatem spalinowym , pamiętam jak jako nastolatek jeżdziłem z ojcem podziwiać zawody: w Żarach był piękny plac, a niedaleko mojego miejsca zamieszkania Przyborów (Tomek Zalewski" Kiler" organizował kilka pucharów Polski).Ależ to było widowisko.Zawsze was podziwiałem.Ale wtedy dopiero zaczynałem a teraz nie ma miejsca do latania takimi sprzętami no i silników coraz mniej. Jednak elektryk to nie to samo....
  14. No to całkiem nieźle. Bardzo ciekawe.Czasem lepiej dołożyć parę złotych a masa mniejsza o 30%....jest o co powalczyć. A ten kombat będzię do "polatania " czy planujesz starty w zawodach?
  15. Fajna maszyna i ciekawa technologia. Ja na druku 3d się kompletnie nie znam także nie będę filozofował , jednak wydaję się to dość praktyczne . Można powiedzieć ,że model sam się buduje. A jak wygląda sprawa masy modelu ?Czy drukowany model jest cięższy niż taki sam zbudowany klasycznymi metodami? No i jak z trwałością takich modeli?
  16. Ares

    Clark Y

    Nie masz za co przepraszać. To też prawda ,żę są opracowania nieudane.Choć ja osobiście uważam ,że rzadko to się zdarza.Bardziej chodziło mi o to ,że czasem nieumiejętną modyfikacją można bardziej zepsuć niż poprawić model. Wszystko zależy od doświadczenia modelarza. Jak słusznie napisałeś decyzja należy do Witka.
  17. Ares

    Clark Y

    Dlaczego? Modele z gotowych opracowanych planów latają z reguły porawnie.Jedne lepiej drugie gorzej ale latają. Wszelkie głębsze modyfikacje powinne być poprzedzone obliczeniami .Jeśli nie chcesz lub nie potrafisz ( ja np. nie potrafię) to lepiej nic nie zmieniać. Taka jest moja filozofia budowania. Oczywiście jeśli masz doświadczenie ,to modyfikuj.Powodzenia.
  18. Ares

    Clark Y

    Ja na Twoim miejscu wyciąłbym oryginalny profil z planów. Wtedy masz pewność co do własności lotnych modelu .
  19. Ares

    Os max produkcja

    Tutaj wdam sie z Toba w polemikę: Właśnie ,że się przyda i to bardzo, Pamiętaj ,że pomimo postepu technologicznego i komputeryzacji , samym stukaniem w klawiaturę nic sie nie wskóra.Najpierw trzeba przeciąć stalowy wałek tępym brzeszczotem po to aby coś choć tak prostego potrafić a potem dopiero trzeba się uczyć współczesnych technik choćby CNC. Znałem swojego czasu młodego inżyniera który będąc technologiem w zakładzie produkującym części do samochodów pierwszy raz na warsztacie zobaczył spawarkę i nie wiedział co to jest a na elektrodę mówił "końcówka". Także nie ma co się śmiać z nauki prostych ( a być może i prymitywnych dla niektórych) podstaw techniki. To naprawdę procentuje.Ale jak to zawsze piszę : Każdy ma swoje zdanie i ma do tego prawo. A ja nie taki aż stary grzyb? nawet nie mam jeszcze 40 stki .
  20. Ares

    Os max produkcja

    No tak, ludzie składają stare motocykle lub auta a my lubimy silniki spalinowe. To się chyba nazywa hobby "dla koneserów". Ja zawsze latałem RC a ostatnio mam coraz większą ochotę spróbować akrobacji na uwięzi. Mógłbym czasem polatać blisko domu, modele są tanie i proste to też zaleta no i uwięź to klasyka w modelarstwie. Być może się skuszę , oczywiście byłby to tylko dodatek do latania modelami RC. Tak to jest każdy lubi co innego nawet w obrębie tego samego hobby więc róbmy swoje co kto lubi , ważne aby działać Myslę ,że jednak młodych w modelarstwie coraz mniej. Jesteś wyjątkiem a przecież nie jesteś już nastolatkiem . Tacy chłopcy teraz wcale nie chcą sie interesować techniką , jedyne zainteresowanie jakie mają to....randki z dziewczynami a później idzie taki człowiek do pracy i nie potrafi NIC zrobić w sensie czynności manualnych. Wyśmiewane jeszcze niedawno hasła o "politechnizacji młodzieży" nabierają nowego znaczenia we współczesnych czasach i wcale już się nie wydają śmieszne. Przecież choćby taki silnik spalinowy: uczy zasady pracy silnika dwusuwowego, zasad regulacji trochę chemii (paliwa) a przede wszystkim uczy staranności i skrupulatności. Same zalety. Mam nadzieję ,że nikt mnie nie ochrzani bo zaczynam "lać wodę" i to w dodatku nie na temat
  21. Robota fachowa bez dwóch zdań. Wszystko perfekcyjnie wykonane, ale bałbym sie latać takim modelem a najbardziej go oblatywać. Będzie trudny w pilotażu ale skoro kierujesz się sentymentem budując go to jak najbardziej rozumiem , skoro się bardzo podoba to się robi.... Powodzenia i oblatuj go ostrożnie bo robisz bardzo ładnie .
  22. Hubert zmniejsz rozdzielczość zdjęcia w paincie. Wklej fotkę do Painta i użyj opcji zmień rozmiar. Wtedy uzyskasz całe zdjęcie ale o mniejszej rozdzielczości. Spróbuj pokombinować.
  23. Ares

    Os max produkcja

    Może i racja . W sumie to fakt,że gdyby patrzeć na innych to nie byłoby sensu być modelarzem bo modelarstwo nie jest teraz modne.... Dla mnie silniki spalinowe to wielki sentyment gdyż od nich zaczynałem : pierwszy był rosyjski1cm3 nie pamiętam marki ale obroty to miał 19 tyś więc wył jak wariat a tłumika nie miał , chodził pieknie , potem cox 0,8cm , następnie 2 szt. coxów 1,5cm no i wreszcie Os max-y 2 szt. 1,8cm3 la (niebieskie) później 4cm3 i ostatni 7,5cm3. Troszkę tego miałem .Ostatnio bardziej wszedłem w elektryki i myślę że są wygodniejsze: nie trzeba czyścić modeli brak wibracji , nie trzeba regulować , ale jednak model bez tego pięknego dżwięku to tak jak motocykl cooper lub Harley z silnikiem elektrycznym (podobno już są ) . Model jest ogołocony z efektów dźwiękowych. Muszę wrócić do spalinówek bo natura ciągnie wilka do lasu. Elektryk jest idealny do motoszybowców(to jak najbardziej) i tutaj to jedyna słuszna droga ale samolot musi burczeć i już ( oczywiście moim zdaniem bo gusta są różne) Jak odpalę taki motorek od razu przypomina mi się gdy jako nastolatek wykonywałem pierwsze loty z ojcem : prawie nic nie umiałem ojciec też nie modelarz ale mnie wspierał a,że bystry z niego chłop zawsze pomógł .Zapał był ważniejszy od umiejętności i pomimo ,że czasem było mi ciężko to jednak się w końcu nauczyłem latać .....eh zebrało sie na wspomnienia a to dział o silnikach przecież . Czarek a ty ile lat jesteś modelarzem? Mnie w tym roku mija równe 20 lat a w rc to tak z 15 lat siedzę.
  24. Ares

    Os max produkcja

    Panowie , macie rację. Ja wychowany jestem na modelach spalinowych. Obecnie już latam bardziej elektrykami ale nie ma co się oszukiwać: do samolotu silnik spalinowy jest lepszy. Jednak ten dźwięk jest niepowtarzalny a motory typu os max praktycznie nie wymagają regulacji .Lejesz dobre paliwo , dobre żarzenie i pali na dotyk! Jak słusznie napisałeś Irku ta era niestety przemija bo tą niszę zapełniają elektryki a motory wyższej mocy to już konkretne benzyny za konkretne pieniądze. Rozważam akup 2 szt. 46AX na zapas ( tylko czy warto iść w coś co wychodzi z mody i za parę lat pewnie będzie " zabytkiem"? )Nie wiem. Ja buduję takie modele które mogę wypuścić z ręki bo latam z nierównej nawierzchni więc ciężka benzyna u mnie odpada . Model z silnikiem 7,5 cm3 o małym obciążeniu pow.nośnej jestem w stanie bezpiecznie wystartować z ręki. A i koszta są niższe niż elektryk takiej mocy: Kupuję silnik i to wszystko ( osprzęt mam). Sam juz nie wiem , jednak tęsknię za tymi spalinówkami?.
  25. Ares

    Os max produkcja

    Najbardziej mnie boli fakt coraz mniejszej popularności silników 4cm3 . mój ulubiony Os max 25 LA wspanały silnik do niedużych samolotów . Bardzo fajny silnik , a serie FX podobno jeszcze lepsze i przede wszystkim mocniejsze. Mam też jeden egzemplarz 46AX II w Fun FLY-u bezawaryjny i solidny napęd także fajnie ,że te można jeszcze kupić. Motor o takiej mocy zastąpić elektrykiem .....drogo szczególnie jak ktoś lubi dużo polatać. Tak Maćku widziałem chodzi tylko o to ,że jak jakiś silników nie produkują to wtedy po jakimś czasie z reguły trudno o części zamienne itp. lub masz motor , polubisz a tu drugiego takiego już nie idzie dostać. Ja staram sie korzystać z akcesoriów stosunkowo popularnych .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.