Poza tą sytuacją.
Panowie, poczytajcie trochę o tzw "baby blues". Nie dziwcie się, że kobieta po porodzie robi anormalne rzeczy. W skrajnych przypadkach, jak nie ma wsparcia ze strony rodziny może zrobić sobie krzywdę lub dziecku.
A w tej sytuacji, myślę, że to nie jest ostatnia "prawda" w tym temacie. Sprawa jest na tyle nagłośniona, ze Policja będzie chciała ją rozwiązać a nie schować ad acta.