-
Postów
299 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez kinemax
-
Tak czy siak wniosek podstawowy, że można by sprawdzić trochę większe łopaty jest słuszny....
-
Matmax - jak masz regiel z dużym zapasem ampsów, to wszystko będzie w porządku.... Chodziło mi o to, że kołpak Z zdecydowanie zmienia geometrię pracy śmigła, wystarczy zmierzyć średnicę rozłożonych łopatek - u mnie 12" śmigło z kołpakiem hyper spiner power 30mm ma średnicę zewnętrzną ... 11 i 1/4".... Skok "efektywny" trudniej zmierzyć, ale moja "intuicja geometryczna" rzadko mnie zawodzi A wniosek z pomiaru (sam jestem zaskoczony wynikiem!) jest taki, że gdy producent silnika zaleca śmigło 12", a stosuje się taki kołpak, to można by sprawdzić jak zadziała 12,5 albo i 13" co zwiększy prędkość wznoszenia (większy ciąg)... Natomiast zwiększenie skoku zwiększy max prędkość poziomą modelu, co też może być czasem korzystne (np. żeby w 30 sek dolecieć do oddalonego noszenia), ale model będzie gorzej "zbierać się" do wznoszenia..
-
Zależy też trochę jaki kołpak stosujesz. Na moje wyczucie (może ktoś skoryguje jeśli się mylę) przy kołpaku zwykłym to może mieć sens, a przy Hyper spinner lub innym kątowym, który, jak mi się wydaje efektywnie zwiększa skok, a zmniejsza średnicę, stosowanie 12x8 jest ryzykowne (mały ciąg statyczny ze względu na odrywające się strugi...). U mnie (na Hyper Spinner) łopatki 12x6 działały bardzo dobrze, a 12x6,5 jeszcze lepiej - 12x8 nie zamierzam sprawdzać, bo boję się o silnik/regiel przy starcie, tzn. gdy śmigło pracuje statycznie... A tak w ogóle, dziś w W-wie było rano słoneczko i prawie bez wiatru, widać było falujące powietrze nad błoniami za Wałem Miedzeszyńskim, a Jantar niechętnie wracał na ziemię nawet na BT
-
Gratulacje!!!
-
Jak zwykle za Wisłą, na łąkach vitalis Chodzieskiej.. Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
-
Mały update - Jantar po naprawie lata ! Był trochę silny, jak na ponowny oblot, i porywisty wiatr dziś rano w W-wie, ale nie zdołałem się powstrzymać... Odbyłem tylko jeden niezbyt długi lot, zakończony świetnym lądowaniem (znaczy i ja i model w całości), więc pełen sukces. Na szczęście nie miał kto tego filmować :/ Silnik na 3-pstryczku, BT na drążku, no i rzeczywiście działa - bardzo ułatwiło mi to lądowanie w tych warunkach
-
W jedną stronę cały czas chodzi, tylko w drugą nie chce... Może ktoś ma MKSa ze spalonym silnikiem ?
-
Fotka bebechów MKS6100 z telefonu Widać, że jeden z 6-nogich robaków jest upieczony, na drugim widać napis 2G06 , 2606 lub tp. Edit: wygląda, że może to być SN74LVC2G06 - Dual Inverter Buffer/Driver with Open-Drain Output - kosztuje 0,75zł w Farnell-u, tylko jak kupić 1 szt....
-
Prezentacja fotek nie była przewidziana, gdyż po naprawie funkcja przewyższa estetykę - no ale jak jest zapotrzebowanie społeczne... Uwagi: 1. Centropłat (żółty) - uzupełniłem wycięty kawałek styrodurem, doszlifowałem i zalaminowałem szkłem 33g/m2 dając pod spód żywicę do laminowania z lekkim wypełniaczem (Art Hobby). Potem dla gładkości okleiłem cienką, żółtą taśmą. Kolor się prawie zgadza, niestety słabo kryje, więc widać co pod spodem 2. Końcówka - jw, ale po laminowaniu użyłem lekkiej szpachlówki epoxy (rozpuszcza styrodur, więc musiała być na laminowaniu). Na wierzch cienka, czarna taśma. Ta kryje dobrze, a szlifowana szpachlówka dała dobrą powierzchnię... 3. Kadłub - ustawiłem na stojaku, żeby było prosto, przykleiłem węgiel (od Patryka - dziękuję!) na flexi CA do zawiasów (Art Hobby) i przesyciłem żywicą. Ostre końce tkaniny obkleiłem taśmą, żeby nie kaleczyło, nie łapało błota i trawy, no i jakoś wyglądało...
-
26mm Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
-
Wygląda, że oddzielne, lecz bardzo ładnie połączone Mój gotów do ponownego oblotu z Turnigy TSS 11MGA na kierunku i MKS6100 na wysokości. Oględziny uszkodzonego serwa wskazują, że Zulugula ma prawdopodobnie rację - jedna "kosteczka" wygląda na upaloną, ale bez mikroskopu nie jestem w stanie jej zidentyfikować.... W pracy pewnie damy radę, ale jeśli ktoś wie to poproszę o info...
-
Nie wiadomo, czy się w ogóle da naprawić serwo, a model sam jest reanimowany... Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
-
Dzięki za informacje! Sprawdziłem serwo winnym kanale regla i na testerze serw z takim samym rezultatem. Dziś je wymontuję i jak najszybciej pokażę dobrym elektronikom - może naprawią kosteczki )
-
Wiem, że te serwa mają bardzo dobre opinie... Może po prostu pech - oczywiście reklamacji na zamontowane serwo nikt nie przyjmie..... Czy silnik może być upalony "jednokierunkowo"? Bo tak właśnie się zachowuje - trzyma w obie strony a ciągnie tylko w jedną. Regiel Turnigy AE-45A z SBEC 4A, napięcie zmierzone 5,3V
-
5v z Regla, ale wieczorem dokładnie zmierzę... Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
-
Nie wygląda mi to na zębatki. Ciekawe jest, że serwo chodzi, ale tylko w jedną stronę, gdy dam SW w górę, nie dzieje się nic, ale mogę go przepchnąć ręką do odpowiedniej pozycji itam stoi póki nie puszczę drążka - wtedy wraca do centrum, ale z powrotem w górę nie chce. Chętnie natomiast w dół i tam zostaje - żeby wrócić do centrum muszę go popchnąć i do centrum się da, a dalej znów trzyma, chyba że dam ster w górę... Zębatki zdarzało mi się w serwach rozwalać, ale z czymś takim się jeszcze nie spotkałem...
-
Po generalnym remoncie skrzydła jest prawie "nówka niebita" jak mawiają handlarze aut. Praktycznie mam nadzieję na 95% własności lotnych, czyli do zabawy ok, do poważnych zawodów nowe skrzydło (ale to dopiero jak się trochę więcej nauczę). Natomiast odkryłem ciekawą rzecz - o ile sterowanie było ok (silnik wyłączał BT!) o tyle wysokość daje się tylko opuszczać (znaczy dzió i po powrocie drążka do neutrum lub w górę serwo nie wraca... Jest to problem serwa (b. dziwne w MKS6100 !!!) i świetnie tłumaczy niekontrolowane nurkowanie modelu. Czy ktoś zetknął się już z takim problemem z serwami MKS ?!? Zastanawiam się teraz co tam wsadzić (nie mam zapasowego MKS-a). Logicznie byłoby przełożyć takie samo serwo z kierunku, a na kierunek dać cokolwiek (czyli stare sprawdzone Turnigy 11MGA lub MGB), ale musiałbym wydłubywać oba, a nie tylko SW... Chyba 3kg momentu wystarczą na SW ?
-
Nie wiem, zostaje dokładna lektura paskudnych OWU... W Linku Pani przez telefon nie potrafiła mi nic powiedzieć, ale jak se sam znalazłem to wyceny przez email dostawałem natychmiast. Takie OC w życiu pryw jest też w Allianz, więc przypuszczam, że w wielu innych też - i w linku i w Allianz dotyczy modeli do 5kg. Wszcząłem z kontaktowym agentem Allianz rozmowę, czy by nie rozszerzyli o zawody (w szczególności dla forumowiczów ) i ma sprawdzić, ale trudno liczyć na ruszenie dużej machiny bez dużej, zorganizowanej grupy chętnych...
-
Często modele są zawarte w "OC w życiu prywatnym" które można jako opcja tanio dodać np. do ubezpieczenia mieszkania w różnych towarzystwach, ale agenci rzadko o tym wiedzą Np. w Linku musiałem się poprzebijać przez OWU, żeby stwierdzić, że się da. Wariant rozszerzony takiego OC, obejmujący również rowery i wiele innych rzeczy dla wszystkich domowników kosztował mnie dodatkowo 40zł do ubezpieczenia mieszkania. Oczywiście nie ma w tym wszystkiego, są modele do 5kg, ale z wyłączeniem startu w zawodach - na tą okoliczność to tylko PSP lub ubezpieczenie z aeroklubu, dostępne tylko dla pełnoprawnych członków klubu zrzeszonego w AP.
-
Jest to jedna z 2 rozważanych możliwości Wszystko to się da u mnie zaprogramować, pytanie tylko ile to zajmie czasu...
-
Chodzi też o to, że o ile w zasadzie jasne jest, że najlepiej się lata dużym szybowcem z BT na drążku i jest to optymalne gdy się chce poważnie walczyc w zawodach, o tyle przy podejściu stricte amatorskim panów w średnim wieku bawiących się w sport może lepiej działać jakiś kompromis... Cały czas się waham, jak w moim osobistym przypadku będzie lepiej i pewnie sam będę to musiał rozstrzygnąć...
-
Jaki tydzień ?!? Jeśli się w miesiąc zabiorę do roboty to będzie świetnie - dużo łatwiej jest mi się zabrać za coś nowego niż ciężką naprawę.. Niestety, 30-letnie braki w elementarnej modelarskiej kindersztubie i brak "grupy wsparcia" kosztują. Także nawet jeśli uda mi się załatwić licencję (a czekam na decyzję lokalnego aeroklubu w sprawie członkostwa już 2-gi miesiąc ), to w Radawcu będę latał czymś zdecydowanie mniej wyczynowym, czyli Aladinem. Raczej na pewno nie wpłynie to znacząco na mój wynik sportowy :/ No to zabieram się za zbieranie do naprawiania Jantara - w ramach tego pytanie dodatkowe: czy styrodur jest tu dużo lepszy od lekkiej balsy (uwielbiam struganie balsy )? Sterowanie jeszcze muszę przemyśleć i przećwiczyć - bardzo fajny program motoszybowcowy, którego używam w Taranisie do dużych szybowców (taranis_esoarplus_111) powinien się dać zmodyfikować, żeby silnik wyłączał BT i odwrotnie...
-
Może problem był w połączeniu gazu na max z BT na max? Bo sam BT tak mi nie robił... A slider w Taranisie E mam taki z boku i działa jak pstryczek z płynnym środkiem. Latałem tak Odysseyem i Aetherem, oczywiście daleko od zawodniczego F5J.
-
Dziękuję za rady... Nie całkiem się zgadzam z gazem na drążku "od zawsze" - jak się zaczyna od zabaw z piankowcami 3D to gaz musi być na drążku. Pewnie pójdę ze sobą na jakiś kompromis typu motylek na sliderze - nie tak precyzyjnie, ale też w pełni proporcjonalnie.
-
Oczywiście, że to kuperek ma się kręcić ! Doszłyby tam tylko dodatkowe "piórka", bo kołpak pewnie by się dał dobrać do kształtu...
