witold_pi Opublikowano 26 Lutego Opublikowano 26 Lutego Mnie sie wydaje, że mieliśmy te najmniejsze do napędu modeli RCEB 1
Henio Opublikowano 26 Lutego Opublikowano 26 Lutego z migów były super miałem dostęp do tych akumulatorów
hubert10 Opublikowano 16 Marca Autor Opublikowano 16 Marca W niedziele odbyl sie oblot modelu dzieki pomocy Pana Mirosława a sam silnik działa poprawnie a model wyladowal bezpiecznie 4
hubert10 Opublikowano 16 Marca Autor Opublikowano 16 Marca 1 godzinę temu, mac napisał: I w jaki sposób odpaliłeś silnik? Wsumie to przywiozlem go na lotnisko a Pan Mirosław go oglądnoł i odpalił ale z czego widzialem to poprostu trzeba bylo dokladnie rozprowadzic paliwo w srodku wtedy lepiej chodzil i został dotarty wyregulowany i poleciał
mirolek Opublikowano 16 Marca Opublikowano 16 Marca Cytat I w jaki sposób odpaliłeś silnik? starterem 😄 ms 2 1
Ares Opublikowano 16 Marca Opublikowano 16 Marca No i dobrze ,z reguły szczególnie w silnikach Os Max jeśli stosuje sie dobre paliwo i żarzenie świecy to nie ma problemu z uruchomieniem i w tym przypadku po prostu kolega początkujący nie wiedział jak zacząć ale już teraz będzie z górki. Dobrze że pomoc była i motorek odpalił a model cały po dniu lotnym. 1
Łukasz1 Opublikowano Niedziela o 17:04 Opublikowano Niedziela o 17:04 Widzę że ktoś pomógł ci uruchomić ten silnik, ale od razu w modelu i i od razu lot!!!! No na fachowca od silników to ty nie trafiłeś. Jak w przyszłości trafisz na tak ciasno spasowany egzemplarz to pod ŻADNYM pozorem nie próbuj go kręcić na zimno i na sucho !!!!! Znacząco zwiększ ilość oleju w gotowym paliwie i to rycyną do 25% Ja do docierania używam własnego paliwa- tzn kupuję jakiegoś gotowca i modyfikuję go metanolem i rycyną do składu 25% oleju w tym obowiązkowo rycyna min 15% (na docieranie ) 5% nitrometanu i 70% metanolu. Lub kup paliwo typu 80/20 z samą rycyną i też będzie dobrze - to jest na docieranie. Poza tym - przed rozruchem podłącz na jakieś 5 min grzanie świecy, aby wstępnie rozgrzać górną część cylindra przedtem zalej silnik kilkoma kroplami najlepiej czystej rycyny lub paliwa i rozprowadź po silniku obracając śmigło prawo-lewo do granicy oporu odwracając silnik cylindrem do dołu ( to tylko 1szy i 2-gi rozruch. Silnik musi chodzić w cyklach gorąco -zimno. W trakcie spalania nagrzewa i rozszerza się górna część cylindra do właściwych rozmiarów. Schładzanie na wolnych obrotach bardzo bogatą mieszanką - głowicę musisz móc utrzymać palcami ( jak nie masz termometru IR - to taka metoda w zupełności wystarczy. Okresy gorąca - praca na uboższej mieszance - głowica gorąca, trudno utrzymać , można dotknąć przez sekundę, ale ślina na palcu nie ma prawa zaskwierczeć!!!! Cykl to ok 4-5 min po przynajmniej 4-5 cykli gorących i zimnych kończysz cyklem zimnym i następnie CAŁKOWITE wystudzenie silnika. Przy tak ciasno spasowanym silniku takich cykli trzeba wykonać ok 10 ( czyli tu ok 40-50 min czystej pracy silnika ) normalnie to ok 30-35 min czystej pracy - reszta może być już w modelu. BTW - twój silnik na początku dostał w du...pę i jego resurs znacząco skróciłeś takim brutalnym uruchamianiem co widać po kołpaku. 1
jarek996 Opublikowano Niedziela o 17:37 Opublikowano Niedziela o 17:37 34 minuty temu, Łukasz1 napisał: Widzę że ktoś pomógł ci uruchomić ten silnik, ale od razu w modelu i i od razu lot!!!! No na fachowca od silników to ty nie trafiłeś. Jak w przyszłości trafisz na tak ciasno spasowany egzemplarz to pod ŻADNYM pozorem nie próbuj go kręcić na zimno i na sucho !!!!! Znacząco zwiększ ilość oleju w gotowym paliwie i to rycyną do 25% Ja do docierania używam własnego paliwa- tzn kupuję jakiegoś gotowca i modyfikuję go metanolem i rycyną do składu 25% oleju w tym obowiązkowo rycyna min 15% (na docieranie ) 5% nitrometanu i 70% metanolu. Lub kup paliwo typu 80/20 z samą rycyną i też będzie dobrze - to jest na docieranie. Poza tym - przed rozruchem podłącz na jakieś 5 min grzanie świecy, aby wstępnie rozgrzać górną część cylindra przedtem zalej silnik kilkoma kroplami najlepiej czystej rycyny lub paliwa i rozprowadź po silniku obracając śmigło prawo-lewo do granicy oporu odwracając silnik cylindrem do dołu ( to tylko 1szy i 2-gi rozruch. Silnik musi chodzić w cyklach gorąco -zimno. W trakcie spalania nagrzewa i rozszerza się górna część cylindra do właściwych rozmiarów. Schładzanie na wolnych obrotach bardzo bogatą mieszanką - głowicę musisz móc utrzymać palcami ( jak nie masz termometru IR - to taka metoda w zupełności wystarczy. Okresy gorąca - praca na uboższej mieszance - głowica gorąca, trudno utrzymać , można dotknąć przez sekundę, ale ślina na palcu nie ma prawa zaskwierczeć!!!! Cykl to ok 4-5 min po przynajmniej 4-5 cykli gorących i zimnych kończysz cyklem zimnym i następnie CAŁKOWITE wystudzenie silnika. Przy tak ciasno spasowanym silniku takich cykli trzeba wykonać ok 10 ( czyli tu ok 40-50 min czystej pracy silnika ) normalnie to ok 30-35 min czystej pracy - reszta może być już w modelu. BTW - twój silnik na początku dostał w du...pę i jego resurs znacząco skróciłeś takim brutalnym uruchamianiem co widać po kołpaku. Jezus Maria, gdybym robil to wszystko wg Twoich zalecen, to wolalbym znalezc inne hobby! Nie przesadzaj i nie zniechecaj chlopaka. Toz to TYLKO jakis silnik i bedzie chodzil ew. godzine krocej niz Twoj (czyli nie 73, ale 72). Wystarczy trzymac sie zalaczonych do silnika instrukcji i bedzie git.
Łukasz1 Opublikowano Niedziela o 17:48 Opublikowano Niedziela o 17:48 3 minuty temu, jarek996 napisał: Jezus Maria, gdybym robil to wszystko wg Twoich zalecen, to wolalbym znalezc inne hobby! Nie przesadzaj i nie zniechecaj chlopaka. Toz to TYLKO jakis silnik i bedzie chodzil ew. godzine krocej niz Twoj (czyli nie 73, ale 72). Wystarczy trzymac sie zalaczonych do silnika instrukcji i bedzie git. Nie zniechęcam, tylko rzetelnie informuje o właściwej procedurze docierania silników typu ABC. Żeliwniaki (których obecnie praktycznie nie ma poza zabytkami ) dociera się trochę inaczej. Trzeba wpajać dobre nawyki. To co robisz to tzw. normalizacja dewiacji, która doprowadziła do katastrofy Challengera. Poza tym ja szanuję swoje pieniądze i wolę aby coś służyło długo i bezawaryjnie niż co rusz kupować nowe.
jarek996 Opublikowano Niedziela o 17:54 Opublikowano Niedziela o 17:54 18 minut temu, jarek996 napisał: Poza tym - przed rozruchem podłącz na jakieś 5 min grzanie świecy, aby wstępnie rozgrzać górną część cylindra przedtem zalej silnik kilkoma kroplami najlepiej czystej rycyny lub paliwa i rozprowadź po silniku obracając śmigło prawo-lewo do granicy oporu odwracając silnik cylindrem do dołu ( to tylko 1szy i 2-gi rozruch. Silnik musi chodzić w cyklach gorąco -zimno. W trakcie spalania nagrzewa i rozszerza się górna część cylindra do właściwych rozmiarów. Schładzanie na wolnych obrotach bardzo bogatą mieszanką - głowicę musisz móc utrzymać palcami ( jak nie masz termometru IR - to taka metoda w zupełności wystarczy. Okresy gorąca - praca na uboższej mieszance - głowica gorąca, trudno utrzymać , można dotknąć przez sekundę, ale ślina na palcu nie ma prawa zaskwierczeć!!!! Cykl to ok 4-5 min po przynajmniej 4-5 cykli gorących i zimnych kończysz cyklem zimnym i następnie CAŁKOWITE wystudzenie silnika. To brzmi jak przygotowanie Challengera do startu! 😉 Podejrzewam, ze start Challengera jest nawet MNIEJ skomplikowany! To co robisz to tzw. normalizacja dewiacji Przeciez wyraznie napisalem: trzymac sie zalaczonej instrukcji! Najgorsza w zyciu jest nadgorliwosc!
mac Opublikowano Niedziela o 18:34 Opublikowano Niedziela o 18:34 No akurat do challengera to się nie przyłożyli. Z instrukcją popieram. Tam wszystko jest napisane. Choć podobno prawdziwi mężczyźni instrukcji nie czytają.
jarek996 Opublikowano Niedziela o 19:28 Opublikowano Niedziela o 19:28 53 minuty temu, mac napisał: Choć podobno prawdziwi mężczyźni instrukcji nie czytają. I pozniej niechciane ciaze 😉
hubert10 Opublikowano wczoraj o 04:45 Autor Opublikowano wczoraj o 04:45 10 godzin temu, Łukasz1 napisał: Nie zniechęcam, tylko rzetelnie informuje o właściwej procedurze docierania silników typu ABC. Żeliwniaki (których obecnie praktycznie nie ma poza zabytkami ) dociera się trochę inaczej. Trzeba wpajać dobre nawyki. To co robisz to tzw. normalizacja dewiacji, która doprowadziła do katastrofy Challengera. Poza tym ja szanuję swoje pieniądze i wolę aby coś służyło długo i bezawaryjnie niż co rusz kupować nowe. Tylko moj silnik jest ABL nie wiem czy to cos zmienia ale nie jest to ABC
symon5 Opublikowano 21 godzin temu Opublikowano 21 godzin temu 5 godzin temu, hubert10 napisał: Tylko moj silnik jest ABL nie wiem czy to cos zmienia ale nie jest to ABC ABL ,czegoś nie wiem?
hubert10 Opublikowano 21 godzin temu Autor Opublikowano 21 godzin temu Nie wiem moze ja sie myle? Ale piszs cos takiego 14 minut temu, symon5 napisał: ABL ,czegoś nie wiem? 1
Grzesiek Opublikowano 16 godzin temu Opublikowano 16 godzin temu ABL to technologia nakładania chromu odrazu na aluminium.Silnik jest bez tuleji cylindrowej.Technologia jest z dupy ,bo zdażyło sie kilku moim kolegom że chrom zaczoł sie zuszczać z aluminium.Uważaj na przegrzanie tego motorka bo chrom wypluje tłumikiem.
witold_pi Opublikowano 11 godzin temu Opublikowano 11 godzin temu ABL to na pewno nie chrom bo jest zakazany! Coś na bazie niklu
Łukasz1 Opublikowano 8 godzin temu Opublikowano 8 godzin temu 2 godziny temu, witold_pi napisał: ABL to na pewno nie chrom bo jest zakazany! Powiedz to w sklepie z armaturą łazienkową i/lub kuchenną 🤣 8 godzin temu, Grzesiek napisał: ABL to technologia nakładania chromu odrazu na aluminium.Silnik jest bez tuleji cylindrowej.Technologia jest z dupy ,bo zdażyło sie kilku moim kolegom że chrom zaczoł sie zuszczać z aluminium.Uważaj na przegrzanie tego motorka bo chrom wypluje tłumikiem. Jak widać na załączonym obrazku tu jest tuleja cylindrowa i myślę, że ABL to nowa nazwa dla ABC ( aluminum/brass/chrome ) Ze strony producenta "Dobrze dopracowana konstrukcja wykorzystująca unikalną wkładkę typu ABL (Advanced Bimetallic Liner) " Bimetalic to chyba mosiądz chrom a tłok aluminiowy
Rekomendowane odpowiedzi