Jump to content

Recommended Posts

Grzebiąc w szufladach wykopałem dwie 300setki z przekładniami 5/1, więc wiele się nie zastanawiając postanowiłem coś do nich dorobić .Wybrałem "muła" przede wszystkim dla tego że ma niemal kwadratowe przekroje kadłubów co rokuje na wykonanie w miarę lekkiej konstrukcji. Skrzydła bez wzniosu i prostokątny obrys -kolejne ułatwienie rozp. około 120cm ,oczywiście do wyboru przyczynił się sympatyczny wygląd

Depron,krycie papierem na Wikol- zabezpieczy i usztywni depronowa konstrukcje i pozwoli na pomalowanie (ewentualnie malowany depron a potem przezroczysta taśma klejąca? tutaj się zastanawiam )

Z racji tak dużego przełożenia nie mogę liczyć na prędkość więc profil obrzydliwie oklepany- płasko wypukły ,Śmigła chciałbym dać przeciwbieżne ale problem z ich otrzymaniem przerasta korzyści z takiego napędu a tych obrzydliwie pomarańczowych GWS nie chce (może FSK ?)

Jedynymi problemami które zostały mi do rozkminienia to synchronizacja dwóch stateczników pionowych ,chyba ze z nich zrezygnuje ,i napęd statecznika poziomego umieszczonego niezbyt wygodnie dla serw (chyba ze serwo wstawię w samym stateczniku?)

A oto pierwsze gryzmoły,postaram się w miarę możliwości składać relacje i czekam na sugestie i pomysły

Dołączona grafika

PS szczerze mówiąc jeszcze nie zdecydowałem się czy wersja z długim czy krótkim dziobem a malowania mam wybrane trzy przykłady,pustynia,nato,oliwkowy z białym skrzydłem (qrcze a robię tylko jednego "bronisława")

Share this post


Link to post
Share on other sites

,Smigła chciałbym dać przeciwbieżne

Witam, po co sobie komplikujesz, nic sie nie bedzie działo jak obydwa beda krecic sie w tym samym kierunku.Ważniejszy jest skłon - raczej w dół, ale popatrz dokładnie na plany - to napewno samo sie rozwiąże... :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Anonymous

Miałem i ja ochotę na ten model. Chciałem przerobić plany pod laser, ale zająłem się czym innym. Teraz nie ma czasu bo pracę inżynierską trzeba pisać. Na pewno gdzieś w lutym go przerobię, bo folder z planami już od kilku tygodni siedzi u mnie na pulpicie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Smigła chciałbym dać przeciwbieżne ale problem z ich otrzymaniem przerasta kożyści z takiego napędu a tych obrzydliwie pomarańczowych GWS niechce (może FSK ?)

Od kilku lat dostępne jest kilka rozmiarów 3 łopatowych czarnych śmigieł GWSa w wersji sztywniejszej niż te stare pomarańczowe 9x7 o których myślisz: http://www.gws.com.tw/english/product/propeller/propeller.htm

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te wyżej wymienione plany znam ale zawsze robiłem modele w-g własnego pomysłu ,co do śmigieł to nie znalazłem na naszym rynku przeciw bieżnych GWS zresztą rozmiar 9/7 to mało w-g motocalca (przy dwułopatkowych)powinno by 10/10 wiec biorąc poprawkę „na oko” na trzy łopatkowe powinno być ~9/10 ?

Skłon silników w dół to rzecz oczywista zwłaszcza przy górnopłacie (nie mówiąc o pochyle w prawo)

Zastanawiam się nadal nad sensem robienia sterowanych stat.pionowych jeszcze nie latałem bez nich :) a w zamian mógłbym sterować kółkiem przednim lub- sterowane stateczniki a kółko luźne -nie sterowane „samo skrętne” qrcze same dziwne pomysły :)

Mam grubszą japonkę i nie wiem co leprze do oklejania ona czy śniadaniowy?

Konstrukcje samą w sobie mam opracowaną zostało mi tylko do przemyślenia te kilka pytań i pomału od teorii trzeba będzie przejść do praktyki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

co do śmigieł to nie znalazłem na naszym rynku przeciw bieżnych GWS....

Ja cały czas mówię o przeciwbieżnych trzyłopatowych.

Kupowałem tutaj: http://www.airhobby.pl/index.php?cPath=32_102 (za granicą w Himodel i Hobbycity).

Rozmiarówka jest ograniczona, ale warto wiedzieć, że są.

 

Trzyłopatowe Master Airscrew są znacznie droższe, dużo cięższe i wybór przeciwbieżnych wcale nie taki duży (biorąc pod uwagę dostępność w sklepach, to chyba mniejszy niż GWSa).

 

Co do rozmiaru, to nie bedę się spierał, co może 300 z przekładnią, ale 10" śmigło do 120cm modelu nie będzie za duże?

Chodzi mi nie tylko o zmieszczenie się gondola-kadłub, ale też o ogólne proporcje modelu?

 

EDIT

Przykład modelu o wielkich śmigłach jak u jakiejś gumówki :]

Mój Mosquito: rozp. 120cm, zasilanie lipol 3S2000mAh, silniki szczotkowe GWS EM300H, przekładnie 3,75:1, na zdjęciu śmigła GWS EP 9070x3 (oczywiście oba identyczne, pomarańczowe, pomalowane).

Dołączona grafika

Później wymieniłem silniki na bezszczotkowe i latał z tymi samymi śmigłami przyciętymi do 8", a jeszcze później zamieniłem je na śmigła przeciwbieżne GWS HD8040x3.

Share this post


Link to post
Share on other sites

śmigła mimo wielkości mieszczą się spokojnie , projektując model powiększyłem długość skrzydeł by uzyskać większą powierzchnie skrzydła bez zbytniego powiększania kadłubów (dokładnie jest 126cm) ,przy okazji rozstawiłem trochę belki ogonowe by proporcjonalnie powiększyć statecznik poziomy i zachować wizualnie proporcje kształtów .Co do śmigiełek to faktycznie-nie zauważyłem literek „L” a rozmiar ich jak pisałem wyszedł mi z motocalca ale skoro mój Gawron lata na silniku 300 z przekładnia 4,5/1 ze smigiełkiem 9/6 to może podobne z dodatkową łopatką zrównoważy większe przełożenie bez sięgania do wyników

„ jedynie słusznego programu”

 

Milko-powiesz jak to zrobić w OV-10 to postawie ci "POMÓGŁ " :) a dla skomplikowania powiem że serwo do stateczników pionowych byłoby w jednej z belek ogonowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli ja miałbym to rozwiązać, wsadziłbym tak jak pan pisze w jedną z belek serwo na kierunek. Powierzchnie sterowe(stat. pion.) połączył bym odpowiednio dogiętym "popychaczem" tuż pod powierzchnia stat. poziomego-aby wizualnie nie psuć ogółu. A drugie serwo upchnął bym do kabinki(kółko) i połączył je na kablu Y -z jednej strony problem w wyregulowaniu ale z drugiej działa i jedno i drugie :wink: .

Jakość rysunku proszę mi wybaczyć,ale zamysł widać.

 

Dołączona grafika

 

Oczywiście jest to tylko moja wizja tego rozwiązania, i uważam że dało by się takie coś zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

wiecie co...

nei wiem czy jest sens cos pisać bo znając Sławka,

to nie tyle ma juz koncepcję co... gotowy model!

 

hehehe :)

 

Sla - trzymam kciuki! ;)

 

 

aaa: no i mam nadzieje ze piloci dostaną sznase oglądani aswiata przez coś przezroczystego ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Milko - brawo za inwencje ,te zielone orczyki górne powinny być dłuższe by wygięty popychacz nie zatrzymał sie na martwej części staecznika co ograniczało by skok steru ,ale synchronizacja stateczników nie była najwiękrzym problemem tylko nim było ewentualne sterowanie kółkiem przednim –a pomysł po prostu i zwyczajnie z wsadzeniem drugiego serwa na kablu Y swą prostotą i oczywistością mnie zaskoczył ,a co obiecałem to dostaniesz.

Niestety tego pomysłu nie zrealizuje z prozaicznych powodów: ekonomicznych i wagowych (kolejność nie przypadkowa)

Kabina od samego początku jest „szklana” i możliwe że wstawię pilotów coś na styl taki jaki uczyniłem w VIKINGU http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c4eb5b54744a15f6.html (tu nie oszczędzam na wadze dodając takie "pierdoły" ale zawsze gdy robiłem model z malowaną/przyklejaną kabiną traktowałem to jako zło konieczne :) więc tu se pofolguje)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Slawek a może rozwiąż sterowanie przednim kolkiem tak jak ja mma zrobione w mayday?

generalnie: dłuższa torche dzwignia pozioma, os musi byc troche wygieta do tyłu zeby kółko mialo tendencje do samonaprowadzania. napięciem gumki regulujesz siłę potrzebną do wymuszenia skrętu a jednoczesnie siłe powrotną koła do neutrum

 

....................________-----guma------

....................I

_________ III__________ (łozyskowanie w dole kadłuba)

....................I

.....................\

......................\....... (ramię podwozia)

.......................\

........................O (kółko)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marek-czytasz w moich myślach :) OV ma właśnie podwozie na wahaczu i to chciałem wykorzystać dokładnie w ten sposób .Gumka na tyle naciągnięta byle w locie koło nie zmieniało kierunku a zarazem na tyle słabo by podczas kołowania nadmuch powietrza zaśmigłowego na stateczniki pionowe powodował zakręty na ziemi ,nie działało by to (lub słabo) tylko podczas wolnego toczenia .

To miałem na myśli pisząc - "samoskrętne":)

 

 

EDIT :

Jeszcze gdyby mi koś doradził pokrycie na wikol: papier śniadaniowy czy grubsza japonka

Share this post


Link to post
Share on other sites

myślę, że rozumiem Sławka - chyba mamy w ogóle podobną filozofię “modelarską”:

 

model ma latać - a nie jeździć :)

 

pierwsze własności lotne a potem sterowanie tym na ziemi.

 

choinka... dla mnie model bez steru kierunku jest jakiś taki... niepełnosprawny... :)

 

:wink: młodzież to czyta :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli zastosujesz śmigłą przeciwbieżne to nie ma problemu .

Ale jak oba prawe lub oba lewe, to model bez sterowanego kółka będzie pięknie kręcił kółeczka i start nim będzie beznadziejny.

A w powietrzu kierunek fajna rzecz, ale w akrobacyjnym Yaku , bo w taki modelu niemal bezużyteczny, albo niemal bezużyteczny.

Po za tym masz dwa silniki , lepiej one skręcają niż ster kierunku.(różnicowanie ciągu)

 

Edit:

2 stron a gdzie zdjęcia z połowy kadłuba i końcówki oklejania skrzydła , no gdzie ? :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.