JacekK Opublikowano 26 Grudnia 2013 Opublikowano 26 Grudnia 2013 Witajcie. Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem zbudowania "porządniejszego" modelu niż piankoloty z EPP. Które zresztą uwielbiam Do tego model miał być większy i napędzany silnikiem spalinowym. Jako, że jedyny słuszny okres w lotnictwie to okres do 1920 roku - padło na coś z Wielkiej Wojny. A ponieważ skala wchodziła w rachubę 1/6 lub 1/5 a nie mam vana - musiał być demontowalny. Więc padło na DVIII - jako górnopłat nie posiada naciągów, ma cztery punkty mocowania płata do zastrzałów i one będą rozłączane. Za napęd posłuży silnik benzynowy Evolution 10GX ze śmigłem 13 x 6. Serwa to 5 x standard Sanwy. Plany jakie posiadam pochodzą z 1977 roku. Model buduję już jakiś czas, jednak dopiero teraz postanowiłem coś pokazać. Nie jest to mój pierwszy model konstrukcyjny, ani latający. Jednak na dobre rady jestem zawsze otwarty Dość gadania - trochę fotek: Zaczęło się od maski, czekałem na resztę drewna a kopytko ze styroduru było, więc postanowiłem wylaminować szkłem. Jak na pierwsze laminowanie - nie wyszło tragicznie. Nadeszły materiały i zacząłem budowę boków kadłuba: Które wkrótce połączyłem w kratownicę. Belki są z balsy 8 x 8. Potem nadszedł czas na wręgi następnie wykonałem kołki ustalające okapotowanie silnika i boczne struny Tak to się przedstawia Obecnie powstaje płoza ogonowa i ster kierunku... Niebawem ciąg dalszy.
Mariusz Kr Opublikowano 26 Grudnia 2013 Opublikowano 26 Grudnia 2013 W tej skali maska silnika ma coś ok 20cm rozp. więc śmigło 13' może mieć za małą średnicę.
JacekK Opublikowano 26 Grudnia 2013 Autor Opublikowano 26 Grudnia 2013 Maska ma dokładnie 204 mm średnicy. 13 cali to 330,2 mm. Wprawdzie zewnętrzna część łopaty generuje najwięcej ciągu - ale jak będzie sam nie wiem do końca. Producent pozwala założyć nawet 13 x 8 do tego silnika. Może więc założyć 14 cali o trochę mniejszym skoku...?
pacek Opublikowano 27 Grudnia 2013 Opublikowano 27 Grudnia 2013 super kolejny model WWI, Czekam na dalszą relację. A skrzydła jak będziesz robił? żeberka i na to poszycie, czy może styro + poszycie. ?
MareX Opublikowano 27 Grudnia 2013 Opublikowano 27 Grudnia 2013 Tak Arku! Objawił się nam kolejny pasjonat i entuzjasta prawdziwie prawdziwych samolotów i oby więcej takich! Też myślę o takim modelu, bo to jeden z tych uroczych "brzydaków", zresztą widać tuż obok, że całkiem podobnego, z tej samej "stajni" próbuję zlepiać z różnych listewek i skrawków sklejki. Powodzenia Jacku i czekam na dalsze foty.
pacek Opublikowano 27 Grudnia 2013 Opublikowano 27 Grudnia 2013 marzy mi się zlot miłosników WWI, coś w rodzaju http://www.gmvc.nl/startpagina_ned.htm.
JacekK Opublikowano 27 Grudnia 2013 Autor Opublikowano 27 Grudnia 2013 No, taki zlot to byłaby bajka Jakby to jeszcze połączyć z zawodami ESA i ACES w kategoriach WWI to już w ogóle... Co do skrzydeł - keson balsowy od końca do końca, o przekroju 45 x 30 w centropłacie, z balsy 3 mm. Rdzenie wyciął Marek Rokowski, a poszycie balsa lub fornir - tu się jeszcze waham. W tej chwili wykańczam grzbiet kadłuba. Wkrótce stery i jakiś update. Niestety jeśli liczycie na codzienne uaktualnienia - nie. Wolę kleić niż wrzucać zdjęcia na photobucket. Więc będzie rzadziej a więcej. Gdybyście mieli coś do powiedzenia w kwestii skuteczności śmigła - piszcie koniecznie. Pozdrawiam
pacek Opublikowano 27 Grudnia 2013 Opublikowano 27 Grudnia 2013 skrzydła w całości czy dzielone ? co do śmigła to ,nie chcę się za dużo wymądrzać, ale smigło nie działa dlatego że robi dużo wiatru za modelem, tak więc to ile wystaje go za osłonę silnika to jednak bardziej estetyka.
JacekK Opublikowano 27 Grudnia 2013 Autor Opublikowano 27 Grudnia 2013 Skrzydła w całości, rozłączane od zastrzałów. Zastrzały pozostają z kadłubem. Będą z drutu fi 3 mm. I tu też mam pytanie do bardziej doświadczonych: to zbyt sztywny drut, aby zrobić oczka pod śruby. Są jakieś gotowe elementy pasujące do takich zastosowań? Oczywiście w centropłacie oprócz kesonu będzie sklejkowa konstrukcja wzmacniająca miejsca mocowań zastrzałów...
pacek Opublikowano 27 Grudnia 2013 Opublikowano 27 Grudnia 2013 Można pokombinować z oczkami od instalacji elektryvznej, albo poprostu dospawać oczka z blachy. Fokkery maja fajnie bo nie mają tej całej druciarni jak angliki i francuzy, ale te całe mnóstwo linek robi klimat. A malowanie wybrane, ? coś ze Steca (tylko z szachownicą bez ramek), czy coś innego ?
JacekK Opublikowano 27 Grudnia 2013 Autor Opublikowano 27 Grudnia 2013 No właśnie albo Stec, albo Bastyr albo Theo Osterkamp ( pszczółka) - ten ostatni ratuje od zakupu folii w lozenge. Chociaż kusząca myśl - na ArizonaModels lozenga na taki kadłub to około 40$...
pacek Opublikowano 27 Grudnia 2013 Opublikowano 27 Grudnia 2013 z lozengą mozna też popróbować na drukarce UV, nadruk np. na solartex (nadrukowywałem tak napis w Pupie na już gotowy statecznik pionowy) i jest gotowy materiał na pokrycie. No oczywiście ktoś wcześniej musiałby przygotować plik do druku.
JacekK Opublikowano 27 Grudnia 2013 Autor Opublikowano 27 Grudnia 2013 O, możesz przybliżyć temat bliżej? Plik w Corelu to zero kłopotu. O pokryciu myślałem bardziej o oratex`ie - fakturka płótna. Jaki format łyka taka drukarka?
pacek Opublikowano 27 Grudnia 2013 Opublikowano 27 Grudnia 2013 kolega który mi to drukował ma stół bodajże 1,5 na 2,5 metra, mógłbym się go podpytać. przyzwyczaiłem sie do solartexu, też ma strukturę płótna i chyba jest nawet tańszy rolka 0,68 na 2 kosztuje cos około 65-68 zł. Ostatnio w Riku zaczeło go brakowac, ale ponoć po nowym roku ma byc znów dostepny. Można też sciągnąć go z Anglii po 13 futów za rolkę, albo w rolce 10 metrowej. skrzydła w oryginale to była malowana sklejka, bez "oszmacania" ? a wracając do mask,i to czy scianka przednia nie powinna być odwrotnie tzn cofnięta w stosunku do reszty maski ? Przepraszam że tak marudzę ale widziałem Twoje ESY więc wiem jaki masz potencjał.
JacekK Opublikowano 27 Grudnia 2013 Autor Opublikowano 27 Grudnia 2013 Skrzydła - tak sklejka bez płótna. Co do maski - możliwe, niektóre latały wogóle bez niej... Wiesz, ja nie wiem czy ta maska jest ostateczna to takie pierwsze podejście...
JacekK Opublikowano 28 Grudnia 2013 Autor Opublikowano 28 Grudnia 2013 Żeby nie było, że nic nie robię W chwili obecnej góra już oklejona balsą, właśnie schnie...
JacekK Opublikowano 13 Stycznia 2014 Autor Opublikowano 13 Stycznia 2014 Witajcie. Masa roboty w robocie, grypa i inne takie odrobinę spowolniły prace przy Fokkerze. Przepraszam więc tych co czekali długo i tych co liczyli że to już koniec Jest kontynuacja. Fokkerek otrzymał poszycie górnej części kadłuba oraz stery. Klapka przedziału elektroniki otrzymała neodymki, które trzymają ją na miejscu. Stery jeszcze przed szlifowaniem - dlatego takie kanciate. Zmontowane tylko do fotek, na szpilkach. A tak moje maleństwo wygląda z SE 5a ESA... Wszystkie połączenia, które wyglądają "na styk" są albo na wpust, albo kołkowane wykałaczkami lub szaszłykiem. Natomiast powoli dochodzę do kwestii pokrycia - i tu liczę na waszą pomoc. Można kupić gotową lozenge w Arizonamodels.com zarówno cztero jak i pięciokolorową. W skali jakiej się chce. Jedynie cena - wychodzi około 108$ za kadłub i poziomy... Natomiast nie wiem, czy to i tak nie będzie tańsze niż eksperymenty z innymi foliam etc. Co myślicie? Edit: to już chyba skłaniałbym się ku jakiemuś koverall`owi albo litespan`owi i malowaniu tych heksów...
mirolek Opublikowano 14 Stycznia 2014 Opublikowano 14 Stycznia 2014 Kawał dobrej roboty Co do pokrycia, jeżeli faktycznie masz nieodpartą chęć wykonania Lozenge to kowerall + szablony każdej barwy + ręczna robota .... okaże się jedynym racjonalnym rozwiązaniem. Niestety czeka cię wiele godzin pracy aby efekt był zadowalający - trzymam kciuki. ms
MareX Opublikowano 14 Stycznia 2014 Opublikowano 14 Stycznia 2014 Mirku! Toż to by była praca prawie na miarę malowidła godnego Picassa czy innego Rafaela... Kolega Deem /Daniel/, który zrobił ślicznego Fokkera D VII deseń lozengi uzyskał poprzez nadruk wzoru na folii, w którejś z agencji reklamowych. Ja także do swojego SE 5A zleciłem takiej agencji wydrukowanie naszych szachownic wg zadanego wymiaru i też nie było z tym żadnego problemu. Inna sprawa , to trwałość takiego nadruku i odporność na UV czy paliwo, ale zawsze to można jeszcze przykryć lakierem bezbarwnym i spoko. Szachownice w SE pokryłem wodnym bezbarwnym ale w macie , bo mi się za bardzo błyszczały i jest OK.
mirolek Opublikowano 14 Stycznia 2014 Opublikowano 14 Stycznia 2014 Nadruk na folii termicznej rozjedzie się przy nakładaniu na skrzydło a jak sam zauważyłeś trwały za bardzo nie jest. Oczywiście jest to najszybszy sposób wykonania tego kamuflażu. Jeżeli jednak ktoś nie ma dostępu do technologii druku wielkoformatowego to słono zapłaci za coś co po roku może już być wstyd pokazać. Nie wspomnę o przypadku uszkodzenia i konieczności naprawy, której właściwie nie da się wykonać bez uszczerbku wyglądu modelu. Zabezpieczenie folii lakierem to może jest jakieś rozwiązanie, choć jak tego osobiście nie próbowałem i nie wiem jak się to sprawdza. Może gdyby nadruk został wykonany na oratex-ie to struktura płótna bardzie by wiązała wierzchnią warstwę, pokrycie gładkiej folii jakoś nie pachnie mi trwałym efektem. Malowanie na Koverllu będzie praktycznie "wieczne" a po przygotowaniu szablonów każdego koloru na pewno czasochłonne ale w pełni odtwarzalne. Nie zazdroszczę jednak nakładu pracy koniecznego dla tego typu malowania. ms
Rekomendowane odpowiedzi