Jump to content

DREIDECKER NPN


JacekK
 Share

Recommended Posts

Sezon powoli dobiega końca i resurs mojego konia roboczego czyli Pfalza D.III podobnie. Bitwa o Dziadową Kłodę pokazała, że w trudnych warunkach pogodowych lata ledwo... A nie tego oczekujemy po myśliwcu pierwszej linii.

 

Jednocześnie trafiła się okazja nabycia Fokkera Dr.I za bardzo rozsądną kwotę, co prawda prawie zmontowanego, jednak bez baboli i z zachowaniem kątów. Przy moim małym bobo w domu, taki handicap jest nie do pogardzenia :)

 

Tak więc mamy dreideckera :D

 

20150924_211458_zps3ccp2p0h.jpg

 

Tyle wyjąłem z ogromnego pudła. Jest bardzo OK. Lekki bo to co na fotce waży 410g.

 

Jako że to również Fokker - podwozie od mojego byłego Fokkera DVII pasowało bez pudła:

 

20150930_223025_zps8zszdxop.jpg

 

 

Jako że Dr.I jest jednym z samolotów o bardzo krótkiej mordce, w tym odcinku udział weźmie noga z Castoramy:

 

20151003_104433_zpsmzjncgs6.jpg

 

Czyż nie jest fajna :D

 

Wiem, wydaje się być tutaj odrobinę nie na miejscu, ale w sobie kryje to:

 

20151003_111053_zpsrmtxisg6.jpg

 

Czyli kawałek leciutkiego i sztywnego profilu, który stanie się łożem.

 

Dlaczego tak? Ano dlatego że: 1. muszę wysunąć silnik o 30-35 mm  2. Pozwoli to umieścić pakiet baaardzo z przodu ( w profilu )  3. Regulator także znajdzie się pod maską, posiadając gigantyczny radiator :D

 

 

Ponieważ dreidecker ma być prostą maszyną do zabijania, dostanie proste malowanie Josefa Jacobsa:

 

P1110812_zpskjsva11w.jpg

 

P1110809_zpsblxowkdv.jpg

 

Następne odcinki jak tylko mała zaśnie :)

Link to comment
Share on other sites

Bobo śpi - można działać :)

 

Umieściłem silnik w łożu, tym razem sercem będzie motorek od multikoptera, 800kV, 200W.

 

20151003_221714_zpsllgy9opm.jpg

 

20151003_221730_zpsgvrh71bs.jpg

 

Wielka macha pozwoliła ułożyć cały zestaw napędowy przed wręgą. Dawno nie miałem takiego komfortu przy układaniu gratów.

 

20151003_231936_zpseopysnxn.jpg

 

A pakiecik wchodzi na wcisk pomiędzy poduszeczki z epp, ukrywające łby śrubek.

 

20151003_232011_zpsdur2xy2a.jpg

 

Wygląda że model do maskowania i malujemy. Nie powinien przekroczyć 690-700g RTF co przy tej powierzchni nośnej jest akceptowalne.

 

CDN

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za radę, na szczęście to tylko na tej fotce tak wygląda w skrócie perspektywicznym. Kable są ładnych 10-12mm od profilu i są tak zablokowane, że nie ma szans.

 

Przez to że Dr.1 jest w innej skali niż reszta ze względu na małą rozpiętość oryginału, macha jest wielka i miejsca od groma.

 

Rozmyślam czy montować jakąś płytę z przodu z otworami jak w oryginale, czy może wygeneruje to problemy?

 

Chłodzenie to nie problem, chodzi mi raczej o dostęp do silnika i np. nawinięcie tasiemki po cięciu.

Link to comment
Share on other sites

Eeee, tu się grubo mylisz :)

 

To jest australopitek - a raczej był bazą, taki dla dzieci ukryty w gipsie. Wiesz - mały archeolog czy coś. A że miał 18 cm wzrostu to pasił.

 

Ja go tylko stuningowałem :D

Link to comment
Share on other sites

aha... No bo wygląda niemal identycznie jak figurki do "battla". No i wygląda po prostu świetnie. 

 

Jeszcze jakbyś podczas malowania wymalował tu i tam trochę "dziur" to już w ogóle byłoby zajefajnie :)

Link to comment
Share on other sites

jak "mistrz makiet ESA" kupuje złożonego płatowca i wybiera czarne malowanie to jak to nazwać?

Przyzwyczaiłeś nas Jacku do długich relacji i dopieszczonego detalu to się teraz nie dziw, że się dziwię :D

 

ms

Link to comment
Share on other sites

Taa...

A pamiętasz ile miałeś czasu na klejenie jak Ci się dziecko urodziło? :D

Mogę skleić tak i mieć model na zawody albo nie mieć modelu... :(

Wyniki mam słabe ale latać się chce.

Link to comment
Share on other sites

Wcale nie maiłem wtedy czasu na modele, dlatego cieszę się niezmiernie, że jednak budujesz i startujesz.

Ale sam rozumiesz, że człowiek do dobrego się szybko przyzwyczaja i chętnie bym znów poczytał Twoje czy Stefana relacje z budowy ww-1-ek B)

 

ms

Link to comment
Share on other sites

Jeśli tak to wszystko ok.:)

Ja swojego Pfalza ledwo co reanimowałem. Mam nadzieję, ze 3 rundy w Krakowie wytrzyma.

Zmęczył się bardzo, najgorsze, że pilot mi zdezerterował, chyba miał dosyć ciągłych dzwonów.

Jeśli ktoś znalazł pilota w parku miniatur to mój:)

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.