Jump to content

Lakierowanie w formie, a lakiery Standox


Patryk Sokol
 Share

Recommended Posts

Hej ;)

 

 

Czy ktoś z Was używał kiedyś lakierów Standoxa do lakierowania kompozytów w formie?

Ostatnie dwa miesiące walczyłem z przerzuceniem się z lakierów akrylowych samochodowych produkcji Akzo Nobel na lakiery Standoxa (powód? W Warszawie nie umiem znaleźć nic innego). Jak bym się nie spinał, jak cienkich warstw bym nie kładł, to jeśli było chłodniej niż 35st w pomieszczeniu to oka na formie wyłaziły ZAWSZE, efekt jest dość niecodzienny, bo nawet kładąc "pył" na formę to lakier najpierw jest ładnie rozpylony na formie, a 30 sekund później już się zbija w małe kropelki.

 

Ostatnio już zacząłem wątpić w własne umiejętności lakiernicze (nie żeby specjalnie było w co wątpić :mellow:), ale wymęczyłem rodziców o zakup w Nysie lakierów Akzo Nobel i podesłanie ich do mnie, wszystkie problemy jak ręką odjął.

 

Stąd pytanie do Was - Macie z tym jakieś doświadczenia? Da się te lakiery zmusić do łatwego nakładania na formę?

Niby kupno wysyłkowo to niewielki problem, jednak gdy trzeba jakiś odcień dobrać to robi się to już spory problem.

 

Link to comment
Share on other sites

Czesc Patryk,

 

Nie pomoge Ci niestety w sprawie Standoxa. Sam na swoje potrzeby uzywam farb zagranicznych ;) (tak na marginesie to malowanie a szczegolnie to co przed i po zajmuje tyle czasu, ze uzywam maksymalnie dwoch kolorow :rolleyes: ).

 

Mam zo to pytanie jakich rozdzielaczy uzywasz, majac na uwadze twoja produkcje?

Link to comment
Share on other sites

Standox i Akzo Nobel to też jak najbardziej zagraniczne marki. 

 

Jako rozdzielacza używam SpaceWaxa, bądź BlueWaxa. Z tym, że lakierowi Standox nawet polialkohol winylowy roznicy nie robi i tak oczkuje. 

 

 

A co do antysylikonu,  to sprawdzałeś go przy lakierowaniu elememtu w formie? 

Jeśli nie,  to ja sprawdzać nie zamierzam, brzmi to jak olbrzymie ryzyko zmycia wosku i zespojenia się  formy z elementem na wieczność (szczególnie, że sylikony zmywa się ksylenem albo toulenem, a te zmywaja wosk wprost idealnie). 

Link to comment
Share on other sites

Guest Jerzy Markiton

Standox-ami malowałem . Ale nie w formie.... Kompozytowe skrzydła i kadłuby - w trakcie remontów i napraw. Kropelkowania nie zaobserwowałem. Może z rozdzielaczem się nie  lubią ? To jest jedyne wytłumaczenie.

- Jurek

Link to comment
Share on other sites

Guest Jerzy Markiton

I takim, i takim.

Biały - niespecjalnie kryje, trafiły mi się już lepsze - pod wzgl. krycia.

Dużego doświadczenia nie mam - bo ileż się tego maluje ? Ale mam wrażenie - że to wszystko jest marne, w porównaniu do starych, dwuskładnikowych lakierów poliuretanowych, które kiedyś Dębica (za komuny) robiła, m.in. dla stoczni jachtowej im. L.Teligi.

- Jurek

Link to comment
Share on other sites

Aktualnie uzywam holenderskich dwuskladnikowych farb pouliretanowych De Ijssel, zalecanych do malowania kadlubow jachtowych. Maja ta zalete, ze nie wysycha po wielu otwarciach utwardzacz, co mi sie wczesniej zdazalo.  Jak sie nie spiesze i nakladam warstwami to nie oczkuja. Wady: cena , ograniczona ilosc kolorow, Zeby uzyskac pelne pokrycie trzeba jednak troche napryskac (waga). 

Link to comment
Share on other sites

Zrób taki mały eksperyment pomagający zrozumieć "pracę " kolorów.

 

Pomaluj kawałek formy tradycyjnie jak dotychczas robiłeś. Inny kawałek podobnie z tym, że po wyschnięciu na 70-80 % pomaluj część  malunku białą farba (lakierem) a część jakimś popielem (podkład) . Po wyjęciu popatrz pod światło. 

Masz trzy próbki,masz trzy efekty,porównaj. Opisz wnioski.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Panowie, odkrycie sezonu:
post-187-0-16673100-1455986163_thumb.jpg

 

Mam kilka kolorów, każdy kładzie się na formę na raz :D

Ustawiam tylko pistolet na stosunkowo małą chmurkę farby i robię całe lakierowanie jednym, powolnym pociągnięciem.

 

Efekt identyczny i na polialkoholu, i na BlueWaxie, i na SpaceWaxie :)

 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Czy masz na myśli ostre krawędzie między kolorami? Kluczowe jest jak najszybsze po malowaniu zerwanie taśm, którymi wyklejone były krawędzie. Ale jak to zrobić na wielokolorowym skrzydle, jak w Fireblad'zie, kiedy jeszcze wszystko trzeba podmalować białym, żeby węgiel nie przebijał to jeszcze nie wiem. Może po prostu wystarczy kilkadziesiąt lat praktyki jako lakiernik? Patrząc na to, jak są wykonane FB to się sprawdza. ;)

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.