Jump to content

Prosta wyginarka do prętów - zrób to sam;)


poharatek
 Share

Recommended Posts

W budowie fiacika ( http://pfmrc.eu/index.php?/topic/64962-ma%C5%82y-fiacik-czyli-fiat-cr-32-w-skali-110/ )doszedłem do takiego etapu, że muszę powyginać pręty na podwozie.

Nie lubię tej "drutologii".. wyginanie za pomocą imadła kombinerek i n+1 narzędzi jakie tylko mi wpadną w ręce po prostu mi nie wychodzi...

Albo się wygina tam gdzie nie trza, albo nie tej płaszczyźnie - no 7 nieszczęść normalnie...

 

Od dłuższego czasu chciałem sobie sprawić jakąś wyginarkę.

Myślałem o kupnie - ale w handlu są głównie dostępne jakieś giganty  do prętów zbrojeniowych.

Z kolei samoróbki, jakie widziałem na sieci wymagają sporo obróbki metalu i nie dał bym rady zrobić ich u siebie w warsztacie.

 

Zacząłem więc kombinować, czy nie dało by się tego ustrojstwa uprościć.

I chyba wykombinowałem ;)

Dzisiaj powstało coś takiego:

 

UfxLDlW.jpg

 

XlxLPCv.jpg

 

Skomplikowane to urządzenie składa się z dwóch zasadniczych elementów:

1) Podstawa z kawałka płyty meblowej (o grubości 16mm).

Wklejona w nią jest tuleja aluminiowa (16 mm odcinek rurki aluminiowej 8mm, o średnicy wewnętrznej 6mm, który nagwintowałem wkręcając w nią śrubę m6), około 5-6 mm od tulei wklejony jest kawałek szpilki m6 o długości 26 mm (nad płytę wystaje 10mm).

 

2) Ramienia -  jest kwadratowa rurka aluminiowa 20x20mm o długości 600mm (zdaje się, że to był element ociekacza na naczynia, który zachomikowałem wieki temu w charakterze "przydasia").

W ramieniu zrobiłem otwory i zamocowałem dwie śruby meblowe m6 (bo takie m6 znalazłem ;)). Ta dłuższa będzie robiła za oś, a krótsza - wyginała pręt. Odległość pomiędzy nimi wynosi 24mm.

Długość śrub została tak dobrana, żeby po wkręceniu osi w podstawę śruba "wyginająca" stykała się z podstawą.

 

Budowa tego ustrojstwa zajęła mi półtorej godziny - z czego znaczna większość to były prace koncepcyjne i buszowanie po warsztacie w poszukiwaniu materiałów do budowy.

 

No dobra, ale czy to cuś działa?

Na początek coś łatwego - łącznik połówek SW wyginany z pręta 2mm.

 

wHnrQ24.jpg

 

Gniemy...

 

O7ROTFr.jpg

 

I wygląda na to, że jest OK.

No to czas na coś bardziej skomplikowanego - główny element podwozia fiacika ma być wykonany z pręta 3mm.

Tu - zasadzka, bo okazało się, że nie mam prętów 3mm (trafiły na listę "do kupienia" podczas jutrzejszych zakupów).

No to chociaż spróbujmy jak się będzie wyginało pręt 2,5 mm.

 

S0E5BVB.jpg

 

e0SA0Cb.jpg

 

Jak się okazuje całkiem nieźle.

 

Gdy kupię pręty 3mm, zaktualizuję posta o informacje jak się wyginają za pomocą mej machiny.

Ale nie przewiduje jakichś trudności - te 2,5mm wyginało się całkiem łatwo.

  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

Ha!

Z tym kątomierzem to wcale nie jest taka prosta sprawa.

Myślałem o tym, żeby go dodać, ale cóż - przed wszystkim nie miałem konceptu jak go wykreślić (w międzyczasie mnie olśniło i na spinaczu jest taki kątomierz jako plik pdf - ale bardziej jako ciekawostka ;) ).

Ale nie tylko dlatego.

 

Taki nadruk - nawet zabezpieczony przeźroczystym tworzywem nie miał by zbyt długiego życia (od razu został by porysowany i starty przez wyginane pręty, a śruba "wyginająca" wyżłobiłaby w nim piękne kółeczko).

Ponadto z kątów to właściwie potrzeba jest jedynie 90o, resztę to łatwiej zdjąć wyginany element z ustrojstwa i przyłożyć do szablonu, czy pasuje. ( i linię na 90o to ja w swoim urządzonku dodam).

 

A ów stojak, zrzyn z Robarta, to Bartku - prehistoria jest ;)

Półtorej roku temu go popełniłem.

O dziwo bestyja okazała się przydatna i wytrzymała, pomogła mi w tym czasie kilka modeli zbudować.

katamierz.pdf

Link to comment
Share on other sites

Przecież Marcin nie twierdził, że proch wymyślił, tylko, że wiele profesjonalnych rozwiązań sobie w necie pooglądał. I zapewne tam też, taką wyginarkę do prętów zbrojeniowych podpatrzył i na nasz , modelarski grunt, z powodzeniem przeniósł. Zasada działania faktycznie jest prosta i co najważniejsze, to to, że trzyma płaszczyznę, a z tą ja zawsze miałem kłopot, gnąc swoje druty do podwozi. 

Link to comment
Share on other sites

Mój wczorajszy optymizm co do wytrzymałości mojej giętarki okazał się być przedwczesny ;)

Spróbowałem na niej wygiąć pręt o średnicy 4mm-  i  cóż, niestety poległa...

 

Ale nic to.

Dziś powstała wyginarka v2 :D

 

 

lb6jXx2.jpg

 

Podstawa jest tym razem zrobiona z drewnianego klocka  o grubości 30mm. Za ramię robi rurka stalowa (pozostałość po jakimś narzędziu ogrodniczym kosiarce? wertykulatorze?). Zwiększyłem też dwukrotnie rozstaw śrub, aby zmniejszyć siły działające na nie.

Jak widać jest przystosowana do zamocowania w imadle - mocowanie do blatu za pomocą ścisków stolarskich było jednak kłopotliwe, a przy wyginaniu prętów 3 i 4 mm trochę siły trzeba w to włożyć.

 

1qbH3sF.jpg

 

I to działa :)

W kilkanaście minut powstało takie cuś:

 

VzGIABu.jpg

 

PUHgw0K.jpg

 

Co najważniejsze - ten "cuś" pasuje do modelu. Nawet nie musiałem dopasowywać sklejkowej blokady trzymającej ten element na miejscu :)

Mogę teraz wracać do budowy fiacika.

 

Ale jeszcze kilka słów na koniec:

Udało się w końcu zmajstrować użyteczną wyginarkę.

Oczywiście - jest to prowizorka i nie wygląda oszałamiająco, ale działa i pewnie mi posłuży przy kilku następnych modelach.

Natomiast wcześniej czy później trzeba będzie wejść w posiadanie czegoś porządniejszego.

Wiem już co należy zmienić (duża metalowa podstawa, mocowana do blatu za pomocą śrub - bo łatwiej wtedy utrzymać wyginany element w jednej płaszczyźnie), ba nawet wiem już kto mi to zrobi ;)

Jak tylko bedę miał to nowe narzędzie - nie omieszkam się nim pochwalić ;)

 

 

 

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Oczywiście, masz niewątpliwą rację i gdy będę zlecał wykonanie wyginarki w wersji "full wypas" zwrócę uwagę na twardość i wytrzymałość materiałów z jakich będzie zrobiona.

 

Natomiast w machinie widocznej na zdjęciach elementami krytycznymi pod względem wytrzymałości są według mnie: drewniana podstawa oraz ramię i podejrzewam, że to je szlag trafi w pierwszej kolejności.

O dziwo - jak na razie jednak nie dzieje się z nią nic złego, a trochę prętów 3 i 4mm wczoraj powyginałem w ramach ćwiczeń.

Link to comment
Share on other sites

Dałbym jakieś łożyska na oś. Wtedy nie będzie się otwór powiększał, a łożyska rozłożą siłę na większą powierzchnię. Do tego śruby 10.8 i długą rurkę stalową. Będzie nie gniotsa nie lamiotsa ????

 

Jak dasz M8 to popularne 608ZZ się nadadzą. 2 szt

 

Wytaptapane z Nexusa 4

Link to comment
Share on other sites

Ale wiesz - z założenia miało toto być prostą. szybką do  zbudowania maszynką do wyginania i robiłem ją z tego, co tam udało mi się w warsztacie wygrzebać (o łożyskowaniu nawet nie myślałem).

Jak na razie zakończyłem "drutologię" przy modelu fiacika - i improwizowana wyginarka dała radę.

Obadamy co będzie przy następnym, za kilka miesięcy.

Jeśli polegnie -  będzie się kombinowało coś porządniejszego.

Link to comment
Share on other sites

  • 8 months later...

Pomysł na giętarkę jest rewelacyjny i prosty w budowie ... z tzw "carów" walających pod stołem warsztatowym śmignąłem sobie taką w 20 minut ... polecam i wyginanie drutu to już nie kłopot :) Marcin bardzo fajny pomysł ... dzięki 

post-8897-0-17084900-1500738171_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Jeśli kolega Marcin pozwoli wtrącić moje 3 grosze...

Dedykowany do tej wyginarki kątomierz ma pewna wadę, o ile kołek a jest stały, i stała wobec kołka b skala kątowa,

Gdyż początkowe położenie wyginanego drutu względem linii 0° będzie zależne od grubości tegoż drutu, co wyjaśnia rysunek poniżej.

post-3384-0-69522000-1500759446_thumb.jpg

 

Zaradzić temu można albo przestawiając odpowiednio kołek oporowy a względem ustawionego w położeniu 0° drutu(obojętnej wtedy grubości) przed wyginaniem ,

bądź tworząc np na brystolu ruchomą względem osi kołka b skalę kątową, którą można ustawić zerem do pierwotnego położenia drutu poprzez jej obrót (wokół osi kołka b).

Link to comment
Share on other sites

Romanie - a wtrącaj bez skrępowania, może przez to wtrącanie jakieś usprawnienie do wyginającej machiny powstanie.

 

Natomiast co do samego kątomierza, masz niewątpliwą rację i też na to zwróciłem uwagę, ale powstał on bardziej jako wynik rozwiązania łamigłówki: "jak to rozrysować", niż z myślą o zastosowaniu go w praktyce.

Bo, jak już pisałem samo jego wykonanie musiałoby być "pro" - jakiś grawerunek w blasze np. (inaczej szlag by go trafił już po pierwszym wygięciu), a i sam wyginacz też też powinien być "pro", żeby wiedział o ile "przegiąć" pręt danej grubości żeby uzyskać wygięcie - dajmy na to 15o (łatwiej ściągnąć drut z wyginarki i przyłożyć go do szablonu ;)

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.