Jump to content

Piętnuję Chińczyków!


oko
 Share

Recommended Posts

Dotąd z rezerwą podchodziłem do doniesień o fatalnej niekiedy jakości taniej (i droższej) chińszczyzny. Ale stało się coś w co bym nie uwierzył gdyby się nie stało. Mój Sky Eye 2000 się rozbił boleśnie i nie bardzo było wiadomo dlaczego. Uznałem że to pewnie wina APMa 2.8, ostatniego mojego latającego 8-bitowego kontrolera, i zmieniłem go na Pixhawka. Przygotowuję drona do lotu, a tu coś nie kontaktuje, zasilanie zanika. A jest zapasowy UBEC, diody Schottky'ego, jak trzeba. Ale pierwszy za baterią Power Module, żeby mierzyć całość pobieranej energii, a nie tylko tę idącą do silnika. Dokładniej się przyjrzałem... przewód zasilania trzymał się tylko na termokurczce! Brak śladów lutowania na złączu XT-60! Raczej nie sądzę by to było niechcący, zimny lut, itd. Może właśnie się zaczynał Nowy Chiński Rok i tak się robiło na skróty?

post-18530-0-44605200-1509019325_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Rękodzieło. Jak się tysiące razy powtarza te same czynności to się w końcu robi to mechanicznie bez zastanowienia, wystarczy, że coś mu przerwało (ktoś zagadał, itp) i zasunął termokurcza zapomniawszy przygrzać. Szkoda modelu, ale Cię trafił niefart.

Link to comment
Share on other sites

Ta katastrofa była nietypowa, bo najpierw była chwila lotu bez kontroli i dość łagodne opadanie, a potem blisko ziemi włączył się silnik. Niestety nie odpaliłem systemu odcięcia napędu, choć mogłem, ale nie wydawało mi się to potrzebne. No i jeszcze wjechał w twardą ziemię a nie w jakieś chaszcze. Cała tubka UHU-PORa poszła! Wszystkie lotki i klapy do wklejenia. Ale bez laminatu się obeszło, czyli ciągle nie najgorzej. Prawda jest taka że najważniejsze to nie stracić modelu całkowicie, z rozbitego zwykle da się uratować bardzo dużo.

 

Niemal na pewno zrestartował się kontroler. A ten Power Module wyglądał bardzo porządnie. Trzeba jednak mieć ograniczone zaufanie. Trochę szkoda zrywać termokurczki, dlatego chyba wolę teraz sam je lutować i kupować moduły z "gołymi" kablami.

Link to comment
Share on other sites

Ja kupiłem kabel Y w jednym z naszych sklepów. Po podłączeniu do odbiornika momentalnie traciłem lacznosc. Okazało się że pod zewnatrzna koszulka, brakowało izolacji na pojedynczych żyłach i połączenia lutowane się dotykaly... Dobrze ze to było stale polaczenie a nie chwilowe. Bo jak by tak się stalo w locie pewnie finał byłby gorszy niż twój bo tartak idzie w drzazgi..

Link to comment
Share on other sites

 

 

Kupiles tania chiszczyzne wiec nie oczekuj cudow

 

Czy Power Module w ogóle występuje w wersji drogiej? Chyba nie, trzeba po prostu sprawdzić luty tak czy inaczej, niestety rozwalając termokurczkę więc wyjdzie na to samo co lutowanie samemu.

 

Owszem, zawsze chciałem kupić jeden czujnik z sensorem Halla:

 

https://drones.altigator.com/mauch-power-module-for-pixhawk-up-to-6s-100a-p-42367.html

 

duża szansa że ten jest lepiej robiony, nawet piszą "All Mauch power modules have a serial number and have been subject to quality control." A tych badziewiaków mam chyba z 5 i nie dojdzie się kiedy i u kogo kupiłem ten felerny... Ten z hallotronem jest o tyle lepszy że dokładniejszy zwłaszcza dla małych prądów, nie wymaga kalibracji, ale za to wymaga osobnego UBECa. Ktoś kupował te czujniki? Może jest więcej chętnych by zrobić zakup grupowy?

 

EDIT: i jeszcze dodam że coraz bardziej przekonuję się do stosowania termokurczek przeźroczystych. Ich wadą jest to, że się nie zauważy potencjalnego braku izolacji, ale zaletą że można sprawdzić nieinwazyjnie stan połączenia.

Link to comment
Share on other sites

Ale co to w ogóle jest? Nie widzę tu Power Module. Widzę takie ceny że cały mój samolot tyle nie kosztuje co jakiś jeden UBEC. To nie dla mnie. Jak pokazuje przykład Maucha, porządna jakość z nr seryjnym może być trochę droższa, ale nie aż tak!

 

Ogólnie chińska jakość mi odpowiada w relacji do cen, opisana tu sytuacja to już trochę przesada tym bardziej że wyjątkowo pechowo przed zdublowanym zasilaniem, ale cóż... "lesson learned", wnioski wyciągnięte, latamy dalej!

Link to comment
Share on other sites

Ale co to w ogóle jest? Nie widzę tu Power Module. Widzę takie ceny że cały mój samolot tyle nie kosztuje co jakiś jeden UBEC. To nie dla mnie. Jak pokazuje przykład Maucha, porządna jakość z nr seryjnym może być trochę droższa, ale nie aż tak!

prosz ;)https://www.hacker-motor-shop.com/iRC-Electronic-EMCOTEC/DPSI-Systems/DPSI-2010/Battery-backer-DPSI-2010-RV.htm?shop=hacker_e&SessionId=&a=article&ProdNr=A11020&p=9192

Link to comment
Share on other sites

Synonim chińszczyzny znaczy, że coś jest tanie i marnej jakości. Jaka cena taka jakość.

Natomiast Chińczycy robią również dobry jakościowo sprzęt, ale cena jest odpowiednio wyższa.

Klient nasz pan, chce tanio to ma tanio

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

W świecie Pixhawkowo-ArduPilotowym "Power Module" to moduł pomiaru prądu i napięcia, obie te wartości reprezentuje przez napięcia na stosownych liniach sygnałowych, analogowo o ile pamiętam.

Link to comment
Share on other sites

Tak się zastanawiam ile by nas modelarzy kosztowało te nasze modelarstwo gdyby nie te Chińczyki ?  Niedawno kupiłem w Bg drona Aosenma CG035 . Do samego drona nie mam zastrzeżeń . Wszystko działa super !  Ale gimbal to jakaś porażka !  Nie dość że zamiast silników bezszczotkowych są serwa analogowe . To w dodatku gimbal jest zamocowany do drona na sztywno ! Bez absorbera drgań . Tak że trzeba jakoś teraz to naprawić co Aosenma spitoliła .

 

Patrząc z drugiej strony . Jaka cena taka jakość .

Link to comment
Share on other sites

 

 

Tak się zastanawiam ile by nas modelarzy kosztowało te nasze modelarstwo gdyby nie te Chińczyki 

 

Trzy razy drożej? Pięć? 

 

Wszystko zależy od konkretnego systemu. Mogłoby być i tak specyficznie jak za komuny, czyli ogólnie tanio, z bardzo małym wyborem, z kiepską jakością ale z wyjątkami (np produkcja czeska, dostałem od ojca kolegi samolot z balsy na gumę, i ogólna jakość wszystkiego - znakomita! - od materiałów po pudełko i instrukcję, była dla mnie szokiem).

 

Nie ma co marudzić za bardzo, bo sytuacja jest bardzo dobra. Tanio, łatwo dostępne, w ogromnym wyborze... trzeba tylko ostrzegać przed potencjalnymi zagrożeniami. Ogólnie producenci starają się optymalizować poszczególne elementy układanki. Na przykład złącza XT są o wiele lepsze od "goldów", w których po założeniu osłonki nie dało się sprawdzić stanu lutu, łatwo było o pomyłkowe zwarcia itd

 

 

 

 To w dodatku gimbal jest zamocowany do drona na sztywno ! Bez absorbera drgań

 

Trudno to w ogóle nazwać gimbalem, ale można sobie po kawałku składać coś lepszego. Ile udźwigu ma ten sprzęt? Da radę zamontować STorM32 i "standardowy" prosty gimbal aluminiowy?

 

https://www.ebay.com/p/RC-GoolRC-CNC-FPV-Quadcopter-BGC-2-Axis-Gimbal-W-Controller-for-GoPro-3-C7d5/26004004655?iid=131482126539

Link to comment
Share on other sites

Ot, dzieciak siedzący na produkcji zrobił mijaka ze zmęczenia i tyle. :P;) To, co można zobaczyć na filmach reklamujących chińskie firmy (gdzieś tu na forum były linki), czy to, co się prezentuje wizytującym Chiny białasom (wyznaczone do tego celu miejsca :P  :D )  ma się nijak do realu.

Link to comment
Share on other sites

No cóż, ja z politpoprawności to zbyt mocny nie jestem... ale Chińczyków ogólnie szanuję, robią nam różne pożądane sprzęty i są (aż za bardzo) pracowici. Przejęli praktycznie całość produkcji w sposób nie do końca uczciwy (kopiowanie, prawa autorskie, sztuczne zaniżanie kursu juana, dotowanie wysyłek pocztowych itd). Ale trzeba przyznać że potrafią uczyć się, wyciągać wnioski, rozwijać nowe technologie... zupełnie inaczej niż to było w przypadku ZSRR, który dysponował technologiami kosmicznymi i zaawansowanymi lotniczymi a nie umiał masowo produkować i eksportować prostych rzeczy, modelarskich też.

 

Ale Chińczycy są też w niewyobrażalnym w naszej kulturze stopniu ksenofobiczni i przekonani o własnej wyższości. Jest to dla nich coś absolutnie oczywistego. W ogromnej większości kultur traktuje się przyjaźnie obcokrajowców uczących się ich języka, w Chinach reagują obojętnie albo wręcz niechętnie. Patrzę właśnie na torebkę po Pixhawku z napisem angielskim i chińskim i sobie myślę czy kiedyś ten angielski zniknie :)

Link to comment
Share on other sites

Ja natomiast jestem rasistą. Są 3 rasy żółta, biała i czarna. Żółci są najmądrzejsi i najbardziej pracowici, biali troche to i to, a czarni nic. To oczywiście żart.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Ja natomiast jestem rasistą. Są 3 rasy żółta, biała i czarna. Żółci są najmądrzejsi i najbardziej pracowici, biali troche to i to, a czarni nic. To oczywiście żart.

 

Pozdrawiam

Kiedyś była jeszcze czerwona, ale została... Zjedzona

 

Wyjsrapatalkowane po zbóju ;)

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.