Jump to content
Dawid Leśniewski

Łódź do wywozu zanęty - pytań kilka.

Recommended Posts

Witam zabieram się za kompletowanie osprzętu do łodzi zanętowej na kadłubie katamaranu, czyli układ standardowo dwu silnikowy. Mam pytanie odnośnie silników :1 mniej grzeją się silniki szczotkowe czy bezszczotkowe ?, 2 które z nich pracują ciszej?, 3 jakie są różnice w eksploatacji tych silników? ' 4 które wały wybrać ?, 5 czy jak wybiorę wały z kielichem to potrzebne będzie jeszcze sprzęgło ? To chyba wszystkie wątpliwości...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz zerknąć na moją stronkę tam mam parę rzeczy do łódki zanętowej.

http://www.modelhobbykr.nazwa.pl/zaneta/zaneta.htm

Jak dla mnie to napęd bezszczotkowy jest dużo lepszy ale wedkarze czasem nie ogarniają kilku zasad eksploatacji przy reglach bezszczotkowych i wolą prostrzy napęd szczotkowy.

Jakbyś miał jakieś pytania to  pytaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba pamiętać, że wędkarze zazwyczaj nie są modelarzami i podłączenie silnika bezszczotkowego jest trudniejsze niż szczotkowego oraz obsługa akumulatora  żelowego jest o wiele prostsza niż lipo z jego procesorową ładowarką.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak z chłodzeniem silników bezszczotkowych. Przy szczotkowych sprawa jest prosta bo obudowa silnika jest nieruchoma. A podobno same wentylatorki w zamkniętych puszkach nic nie dają.... Nigdy nie używałem takiej łódki , jak długo można pływać bez chłodzenia ??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te silniczki bezszczotkowe ze śrubą 32-35mm pracują na 25-30% swojej mocy więc są zimne. Cyba że ktoś założy dużą śrubę i wykorzysta 100% mocy ale to wtedy nie jest łódka do wywozu zanęty tylko ścigacz zanętowy. Silniki szczotkowe też nie posiadają chłodzenia bo przy takiej prędkości układ i tak by nie działał chyba że po zastosowaniu pompki elektrycznej. Tak trzeba dobrać śrubę aby układ się nie grzał i nie pobierał więcej niż 4-5A na silnik to wszystko będzie OK.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tych wszystkich łódkach ze sklepu, które oglądałem popełniany jest w 99%tach jeden zasadniczy błąd.

Elektronika  czyli serwa jeżeli są, regulatory itp montowane są przeważnie na dnie kadłuba.

A to jest duży błąd i od razu widać, że takiej łodzi nie budował modelarz obeznany z zagadnieniem.

 

Woda jest największym wrogiem elektroniki w modelu pływającym.

Parę razy miałem w rękach i w naprawie zardzewiałe łódki zanętowe. Dwie z nich były z najwyższej półki, ale nie dla wody i wilgoci :P I też zardzewiały...

 

Jeżeli łódka jest w fazie projektu , to radzę części radia postawić nie na dnie ale trochę wyżej, ponieważ  uszczelnienie takich łódek jest symboliczne i woda i tak znajdzie sobie dostęp do wnętrza kadłuba i zrobi swoje. Doraźnie dobrze jest wrzucić na dno trochę ręcznika papierowego, który trochę tej wody pochłonie.

No i suszyć toto jak najczęściej :)

A.C.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Panowie już trochę mi jasniej. Jeżeli wykorzystujemy 30 procent mocy to czy zamiast lipoli mogę użyć zwykłych Aku żelowych ?? Trochę właśnie boję się wilgoci, a żelowe aku. są szczelnie "zamknięte" ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tych łódkach śmiało można stosować aku żelowe. Bardziej wprawni wędkarze stosują Lipole czy Life ale to są pojedyncze przypadki.

Pobór prądu do 10A jest nie szkodliwy dla aku żelowego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam w mojej głowie zrodziła się potrzeba "posiadania" łódki zanętowej. Podczas wędkowania, szczególnie nocnego zachodzi potrzeba zarzucenia zestawu w to samo - zanęcone miejsce, łatwiej jest to zrobić wywożąc zestaw z brzegu.

Chciałbym aby łódka pracowała na silnikach bez-szczotkowych, zasilanych... standardowymi pakietami, lub 2-ma akumulatorami żelowymi. Zrzut zanęty ma się odbywać poprzez klapę pojedyńczą lub podwójną. W górnej części kadłuba będzie zamontowane oświetlenie ułatwiające "zorientowanie" się w położeniu łodzi. Łódka docelowo zostanie wyposażona w bezprzewodową echosondę. Jak zwykle plany zweryfikuje życie oraz umiejętności składającego...

 

post-16847-0-69630400-1552654311_thumb.jpg

 

   Niestety kadłub w niektórych rejonach jest dość cienki, w kilku miejscach był nadpęknięty , został podratowany żywicą i matą szklaną.

 

post-16847-0-82522300-1552654323_thumb.jpg

 

Na pokładzie znajdą się 2 takie silniczki :

 

post-16847-0-29381000-1552654385_thumb.jpg

 

Regulatory koniecznie z biegiem wstecznym ( tym razem działa od razu...pfft.gif )

 

post-16847-0-66226500-1552654405_thumb.jpg

 

Podłączenie silników wymagało prze-lutowania wtyczek na regulatorach (na mniejsze) .

 

post-16847-0-40211100-1552654420_thumb.jpg

 

 

Klapa - na razie zamontowałem tą jednoczęściową dostarczoną fabrycznie z kadłubem... Zawiasy trochę na wyrost lecz jedyne, które otwierały się bez dziwnych zacięć i oporów. Zawiasy dokręcone do łodzi na kilka śrubek, dodatkowo przed dokręceniem do kadłuba, zostały przesmarowane silikonem.

 

post-16847-0-43899700-1552654344_thumb.jpg

 

post-16847-0-81305000-1552654352_thumb.jpg

 

 

 

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedno sobie tylko zapamiętaj: NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK WATERPROOF :) w tym naszym modelarstwie.

Woda, a raczej wilgoć jest bardzo podstępna i potrafi zniszczyć każdy element elektroniczny jaki by on nie był.

Więc nie wierz w to co jest napisane. I jak tylko będzie okazja, to tak napisałem wcześniej susz to co jest w środku. Jak najczęściej. Zwłaszcza , że ochrona przed wodą jest w tej konstrukcji symboliczna, czyli żadna.

A.C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wały napędowe przyszły trochę za długie, silniki wychodziły w połowie długości łodzi, co nie pozwoliło by na odpowiednie wyważenie łodzi akumulatorami. Osie poszły na pierwszy ogień. Po ich skróceniu końcówki trzeba lekko zeszlifować.

 

post-16847-0-42354100-1552657390_thumb.jpg

 

post-16847-0-17414200-1552657408_thumb.jpg

 

post-16847-0-54510800-1552657428_thumb.jpg

 

Następnie trzeba było jakoś wydobyć z wnętrza wału małe tulejki, aby to zrobić trzeba było ścisnąć wał w imadle. Żeby to zrobić i nie martwić się o jego zgniecenie najpierw skróciłem obudowę wału o potrzebną długość i dopiero obcięte końcówki zaciskałem w imadle. Tulejki łatwo się nie poddawały, trzeba było je trochę podgrzać.

 

post-16847-0-50273800-1552657451_thumb.jpg

 

post-16847-0-99593700-1552657752_thumb.jpg

 

post-16847-0-04493600-1552657767_thumb.jpg

 

post-16847-0-89333700-1552657780_thumb.jpg

 

Po ich wyjęciu nabiłem je w skróconą część. Dodatkowo tulejki posmarowałem teflonem w płynie.

 

post-16847-0-30728700-1552657821_thumb.jpg

 

post-16847-0-98525200-1552657832_thumb.jpg

 

post-16847-0-59443500-1552657846_thumb.jpg

 

post-16847-0-71307800-1552657880_thumb.jpg

 

Jestem zadowolony bo udało mi się skrócić wały, będę jeszcze bardziej zadowolony jak uda się je uszczelnić... .

   Jeżeli Ktoś miał już przyjemność budować łodzie - bardzo proszę o pomoc w doborze smaru. Mam jeszcze pytanie nr 2 - potrzebuje wiedzieć jak zabezpiecza się "elektrykę" w miejscach wilgotnych.

 

   Kadłub łodzi trzeba "odizolować" od silników w celu maksymalnego wyciszenia łodzi. Znalazłem w jakiejś paczce wypełnienie z twardego styropianu, i zrobiłem z tego podkładki pod łoże silnika. Podkładki mam zamiar przykleić do dna łodzi silikonem.

 

post-16847-0-94564500-1552658446_thumb.jpg

 

post-16847-0-21774300-1552658466_thumb.jpg

 

Łoże zrobione z jakiegoś ocynkowanego kątownika. Kątownik też znalazłem jako zabezpieczenie towaru na palecie.

 

post-16847-0-26791200-1552658485_thumb.jpg

 

post-16847-0-96343300-1552658500_thumb.jpg

 

Do łoża dokleiłem także silikonem piankową matę/podkładkę. - nie zgadniecie gdzie znalazłem piankową podkładkę.... pfft.gif nie wyrzucaj wykorzystaj .

 

post-16847-0-77433400-1552658528_thumb.jpg

 

post-16847-0-70679400-1552658541_thumb.jpg

 

post-16847-0-14369900-1552658559_thumb.jpg

 

post-16847-0-60413900-1552658574_thumb.jpg

 

Wały wklejone na solidną porcję silikonu.

 

post-16847-0-07600800-1552658590_thumb.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedna z najgorszych ale najtańsza skorupa na rynku! Silniki bez szczotkowe będzie słychać na brzegu nawet z dystansu ponad 150m...O reszcie nie wspomnę bo to amatorka. Zastanawiam się po co wyważać otwarte drzwi? Wysłałem Ci kolego namiar na sensowne rozwiązania, ale widać wiesz lepiej. W takiej konstrukcji nie ma kompromisów i nie zawsze najtaniej znaczy - sensownie. Przypomnisz sobie moje słowa jak zaczniesz używać tego wynalazku. Nie uważam się za modelarza, ale mam pewne doświadczenia w tym temacie dlatego piszę to co piszę. Powodzenia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytałem twoją relację, jest bardzo fachowa i pomocna. Jednak na razie spróbuję złożyć najlepiej jak potrafię to co mam.  Wiem,  że będę zmieniał montaż silników tak aby zastosować sztywne połączenia wału z silnikiem. Co do głośności silników bez szczotkowe na niższych obrotach nie są wcale takie tragiczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrób napęd śmigłowy. Cichy i wpłyniesz w szuwary bez niebezpieczeństwa, że śruba nawinie trzcinę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega Roman chyba nie do końca zdaje sobie sprawę co proponuje :)

Z uwagi na, że na co dzień mam z tym "towarzystwem" moczykijów.do czynienia  to mogę jednoznacznie stwierdzić po wieloletnich obserwacjach i doświadczeniach, że taki dron to dla 90% tych ludzi niebezpieczne narzędzie jest. I w żadnym wypadku nie można im tego dawać do rąk, bo albo sami się "pochlastają" albo komuś krzywdę zrobią.

W zasadzie przeważająca ilość tych ludzi jedzie nad wodę po to żeby się naprać, nabrudzić i naśmiecić. Więc jak taki pijany moczykij weźmie w łapy takiego drona jak na filmie, to w najlepszym przypadku z miejsca go utopi o ile wcześniej sobie, albo komuś krzywdy nie zrobi :wacko:.

 

Więc lepiej będzie dla wszystkich jak zostaną przy tych swoich baliach. W olbrzymiej ilości przypadków i tak im te łódki nic nie dadzą, ale przynajmniej krzywdy nikomu nie wyrządzą.

:)

A.C.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega Roman chyba nie do końca zdaje sobie sprawę co proponuje :)

Z uwagi na, że na co dzień mam z tym "towarzystwem" moczykijów.do czynienia  to mogę jednoznacznie stwierdzić po wieloletnich obserwacjach i doświadczeniach, że taki dron to dla 90% tych ludzi niebezpieczne narzędzie jest. I w żadnym wypadku nie można im tego dawać do rąk, bo albo sami się "pochlastają" albo komuś krzywdę zrobią.

W zasadzie przeważająca ilość tych ludzi jedzie nad wodę po to żeby się naprać, nabrudzić i naśmiecić. Więc jak taki pijany moczykij weźmie w łapy takiego drona jak na filmie, to w najlepszym przypadku z miejsca go utopi o ile wcześniej sobie, albo komuś krzywdy nie zrobi :wacko:.

 

Więc lepiej będzie dla wszystkich jak zostaną przy tych swoich baliach. W olbrzymiej ilości przypadków i tak im te łódki nic nie dadzą, ale przynajmniej krzywdy nikomu nie wyrządzą.

:)

A.C.

Odważnie ale nie uogólniałbym w taki sposób bo robisz krzywdę masie tych innych - prawdziwych wędkarzy. W każdej grupie "hobbystów" znajdziesz takich... W ekipie modelarzy też. Ja nie odważyłbym się jednak publicznie stawiać takiej tezy.

Widać  też, że nie masz pojęcia do czego tak naprawdę służy łódka zanętowa, ale nie będę tu robił wykładów. Nie ma sensu z Twoim podejściem :rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.