Skocz do zawartości

Nasze Pedałowanie ...


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
W dniu 25.01.2026 o 15:01, young napisał:

20 km wierzę że dasz radę ... Kto jak nie ty ?

 

Jasne, ze dam! jest jeszcze kilka dni. Wczoraj o 12.00 bylo pieknie i suchutko, a o 21.00 ZIMNA!

Ale spokojnie, damy rade. Dzisiaj mam wiele rzeczy na glowie, wiec zrobie to jutro. 

 

 

WhatsApp Image 2026-01-27 at 11.31.06.jpeg

  • Lubię to 1
Opublikowano

A ja przebiegłem w styczniu po lesie 75 km (oczywiście nie na raz, a w ciągu 10 aktywności :) ). Ślisko, a ponieważ pracuję łapami, więc nieco może nawet nazbyt ostrożnie podchodzę do jazdy na rowerze w takich warunkach. Ale z takiego mojego prywatnego przelicznika (jakoś zdecydowanie mniej się męczę na rowerze niż biegając) wychodzi że dałoby to około odpowiednik 500 km na rowerze (plus minus), więc będę gotowy, a nie bezkondycyjny jak już warunki się poprawią ;)  :) 

Ale podziwiam Panowie waszą determinację i wyniki.

  • Dzięki 1
Opublikowano

Każdy ruch jest dobry, osobiście nienawidzę biegać, mogę iść nawet 30km, ale bieg to nie dla mnie 😉 Co do warunków na drodze. Ostatnio unikam bocznych dróg bo leży wyślizgany lód i poruszam się drogami powiedzmy to "głównymi" Za mało jest lodu na kolce, za dużo, żeby po nim jeździć bez 😉

Opublikowano
20 minut temu, a74BACK napisał:

osobiście nienawidzę biegać, mogę iść nawet 30km, ale bieg to nie dla mnie 😉 

Też kiedyś tak miałem, aż odkryłem metodę interwałową Gallowaya. Wymagane dobre buty (bo stawy już starsze ;) , dlatego też tak lubię bieganie po lesie lub śniegu- dodatkowa warstwa amortyzująca), licznik tętna (to tętno decyduje o tempie), dobry plan teningowy i systematyczność, a z tym na początku, dopóki się nie wejdzie w rytm jest najgorzej. Biegam co drugi, trzeci dzień tak by był czas na regenerację i można powiedzieć że wyniki się pojawiają w miarę niewiele wysiłkowo i bezkontuzyjnie (tfu, tfu by nie zapeszyć ;)  :) )

Plan na ten rok jest taki by kontynuować bieganie, może wreszcie uda mi się przebiec 20 km, swego czasu 14 km kilka lat temu zrobiłem i był czas gdy dyszkę 3xtygodniowo biegałem w miarę relaksacyjnie i oczywiście dołączyć rower gdy warunki na drogach poprawią się, no i oczywiście wingfoil w każdej wolnej, wietrznej chwili :) 

  • Lubię to 1
Opublikowano
3 godziny temu, Viper napisał:

Też kiedyś tak miałem, aż odkryłem metodę interwałową Gallowaya. Wymagane dobre buty (bo stawy już starsze ;) , dlatego też tak lubię bieganie po lesie lub śniegu- dodatkowa warstwa amortyzująca), licznik tętna (to tętno decyduje o tempie), dobry plan teningowy i systematyczność, a z tym na początku, dopóki się nie wejdzie w rytm jest najgorzej. Biegam co drugi, trzeci dzień tak by był czas na regenerację i można powiedzieć że wyniki się pojawiają w miarę niewiele wysiłkowo i bezkontuzyjnie (tfu, tfu by nie zapeszyć ;)  :) )

Plan na ten rok jest taki by kontynuować bieganie, może wreszcie uda mi się przebiec 20 km, swego czasu 14 km kilka lat temu zrobiłem i był czas gdy dyszkę 3xtygodniowo biegałem w miarę relaksacyjnie i oczywiście dołączyć rower gdy warunki na drogach poprawią się, no i oczywiście wingfoil w każdej wolnej, wietrznej chwili :) 

Kiedyś przebiegłem 22km.

Do dziś nie wiem po co, jedna z najnudniejszych rzeczy jakie zrobiłem w życiu.

Po 11km (czyli na nawrocie) nie mogłem przestać się zastanawiać, czemu w sumie nie poszedłem, zamiast tego, na rower.

 

  • Haha 1
Opublikowano
8 godzin temu, Patryk Sokol napisał:

Do dziś nie wiem po co, jedna z najnudniejszych rzeczy jakie zrobiłem w życiu.

😃to dokładnie tak  jak ja kiedyś się nad tym zastanawiałem, a teraz że względu na kolana już nie dam rady biegać , 

Opublikowano

Na szczęście aktywności jest sporo i można dobrać coś dla siebie. 

Ja staram się biegac po lesie i słucham odgłosów lasu, więc zdecydowanie mi się nie nudzi. Na rowerze jazda w jednym kierunku i z powrotem po tej samej trasie też jest nudna, tylko że zwykle trwa dłużej, dlatego trzeba zmieniać trasy i to jest klucz w walce z nudą, a nie rodzaj aktywności ;) 

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Ja wrocilem wlasnie z Nicei z pieciodniowego wypadu rowerowego (tym razem szosowka). Niestety nie dalem z siebie 100%, bo tydzien przed wyjazdem wyrznalem niezle salto na asfalcie i ladowalem na plecach. Uszkodzone 3 zebra (prawy tyl). Zal mi jednak bylo kolegi i  pojechalem, zamiast cierpiec w domu. Na mocnych przeciwbolowych,ktore pomagaly tylko  przed "mikrowstrzasami". Wszystkie "glebsze", gwaltowne ruchy, to granica placzu. Nogi OK, ale gora katastrofa, a tutaj same wspinaczki i dluuuugie zjazdy 60 km/h plus. Zjazdy tez katastrofa, bo kazda pozycja (czy to gorny, czy dolny chwyt), to niesamowity bol po 15 sek. Moje wspinaczki dopasowane byly do rytmu oddychania (byle nie za gleboko 😅). Tetno powyzej 155 bylo w miare ok, bo to byl krotki, szybki i plýtki oddech. Zadnego wstawania na pedaly podczas wspinaczek (zebra natychmiast protestowaly), wiec wszystko na siedzaco 😬. Moja kaseta jest na granicy, wiec odcinki z ponad 12% (a bylo takich wiele), to przepychanie do przodu. Pierwszego wieczoru chcialem zlagodzic bol piwem, ale w nocy zalowalem tego ruchu. Bez paracetamolu z kodeina (+ jakiegos ibuprenu), nie bylem w stanie zasnac. Po nocce (bez tabletek) myslalem, ze odpusze, ale jakos rano wsiadlem na rower (oczywiscie biorac  znieczulacze).

Mimo wszystko fajny wyjazd, super pogoda (codziennie 15 plus i slonce), choc pierwsze dwa dni silny i bardzo silny wiatr. 

Dwa razy wyskok do Wloch (raz, az do Imperii i powrot trasa wyscigu Milano-San Remo z Cipressa i Poggio). Wiele kawek, ciasteczek i innego znakomitego jadla!

Na jesien wybiorzemy sie tam jeszcze raz, a ja mam nadzie , ze bede "w formie" 😉

Razem ponad 550 km i chyba z 8000 m przewyzszenia.

 

 

 

 

IMG_2265.JPG

IMG_2272.JPG

IMG_2273.JPG

IMG_2279.JPG

IMG_2278.PNG

IMG_2282.JPG

IMG_2289.JPG

IMG_2295.JPG

IMG_2298.JPG

IMG_2309.JPG

IMG_2315.JPG

IMG_2316.PNG

IMG_2320.JPG

IMG_2348.JPG

IMG_2355.JPG

IMG_2366.JPG

 

IMG_E2288.JPG

IXQE7358.JPG

IMG_2313.JPG

 

 

WhatsApp Image 2026-02-17 at 15.34.21.jpeg

  • Lubię to 2
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.