Jump to content

Mechanik samochodowy potrzebny od zaraz


wojcio69
 Share

Recommended Posts

Problem:
Nie otwiera się klapka wlewy paliwa
Samochód:
Nissan Micra K-12
Rocznik: 2006

Pociągając za dźwignię/klapkę do otwierania wlewu paliwa znajdującą się po lewej stronie kolumny kierowniczej zero reakcji. 
Sama klapka wlewu paliwa jest nieprzymarznięta, jak się ją naciska to elastycznie się ugina, a jej krawędzie się lekko przesuwają.
Prawdopodobną przyczyną jest przymarznięcie albo zamka przy klapce albo linki w pancerzu lub w innym miejscu.
Czy jest awaryjny sposób otwierania tej klapki?
Tak wie, wstawić samochód na 24h do ogrzewanego garażu i powinno pomóc.
Jakbym miał ogrzewany garaż, to żona by nie jeździła nissanem micra ;)
Znajomi też nie mają ogrzewanych garaży.

Jest sposób aby otworzyć tą klapkę bez jej destrukcji lub destrukcji zamka?

W imieniu żony dziękuję za pomoc, chęci i poświęcony czas :)

Link to comment
Share on other sites

wrzątek -rozgrzeje -odpuści -a potem znowu zamarznie i to na amen. raczej należy dążyć do wysuszenia zamka/linki a nie zalania go dodatkową porcją wody...

gorąca woda przy okazji może coś uszkodzić -to trochę duży gwałtowny skok temperatury...

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, mecenas napisał:

polać po klapce

i już może być po klapce, jeżeli plastikowa?

 

edit:

a co do polewania  samochodu wrzątkiem celem rozmrożenia w nim czegokolwiek , to pamiętam rok 1976 i próbę rozmrożenia ŁAdy  mojego Ojca,....auto zamieniło się w górę lodu ( pojemność cieplna dała o sobie znać )....Wdzięcznośc Ojca , przeogromna , nie usłyszałem co  mamrotał pod nosem ale sądzę , że były to słowa powszechnie ( wtedy) uważane za nieparlamentarne

Link to comment
Share on other sites

Farelka zrobiła swoje.
Zdjąłem tylną półke aby ogrzać całą kabinę samochodu i ustawiłem farelkę w bagażniku na bok z wlewem paliwa.
Na podłodze bagażnika położyłem termomert.
Po 15-20 minutach był ponad 40 stopni i wlew nie puścił.
Po kolejnych 10min. było prawie 60 stopni zaniechałem dalszego grzania, bo sirale w farelce mogłyby zacząś świecić.
Zostawiłem autko zamknięte na jakieś 10min. tyle ile zajęło mi zaniesienie farelki do domu.
Wróciłem do auta, pociągnąłem za linkę raz, drugi, trzeci i... przy czwartym pociągnięciu wlew sie otworzył.
Dzięki za podpowiedzi i porady.

 

P.S. Roman problemem nie była zamarznieta klapka wlewu paliwa czy jej zamek, a prawdopodobnie przymarznięta linka zwalniająca zamek owej klapki.

Link to comment
Share on other sites

Farelka zrobiła swoje.
Zdjąłem tylną półke aby ogrzać całą kabinę samochodu i ustawiłem farelkę w bagażniku na bok z wlewem paliwa.
Na podłodze bagażnika położyłem termomert.
Po 15-20 minutach był ponad 40 stopni i wlew nie puścił.
Po kolejnych 10min. było prawie 60 stopni zaniechałem dalszego grzania, bo sirale w farelce mogłyby zacząś świecić.
Zostawiłem autko zamknięte na jakieś 10min. tyle ile zajęło mi zaniesienie farelki do domu.
Wróciłem do auta, pociągnąłem za linkę raz, drugi, trzeci i... przy czwartym pociągnięciu wlew sie otworzył.
Dzięki za podpowiedzi i porady.
 
P.S. Roman problemem nie była zamarznieta klapka wlewu paliwa czy jej zamek, a prawdopodobnie przymarznięta linka zwalniająca zamek owej klapki.
Oczywiście jak masz możliwość posmaruj płynem hamulcowym lub czymś podobnym

Wysłane z mojego CPH2021 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

zwykły w miarę rzadki olej silnikowy w strzykawkę i kilka kropel do wnetrza linki od górnego końca czyli pewnie przy wlewie jeśli masz dojście. -i poruszać linką -

linka pracując pomału rozprowadzi sobie olej.

 

a z płynem hamulcowym ostrożnie -bo niszczy lakier. błyskawicznie niszczy.

Link to comment
Share on other sites

zwykły w miarę rzadki olej silnikowy w strzykawkę i kilka kropel do wnetrza linki od górnego końca czyli pewnie przy wlewie jeśli masz dojście. -i poruszać linką -
linka pracując pomału rozprowadzi sobie olej.
 
a z płynem hamulcowym ostrożnie -bo niszczy lakier. błyskawicznie niszczy.
Wiele lat smarowalismy zamki i linki ok nic nie zniszczyło

Wysłane z mojego CPH2021 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

W dniu 13.02.2021 o 20:16, d9Jacek napisał:

a pamiętacie Panowie przymarzające  zimą linki rozrusznika w Maluchach ???

i odpowiednio przycięty kijek :)

 

Ha! Naturalnie! Chyba kazdy maluch mial swoj kijek. Linki nie tylko przymarzaly, ale tez lubily sie urywac, zwykle w najmniej korzystnym momencie. Kiedys mojej zonie zgaslo auto na srodku ruchliwego skrzyzowania w duzym miescie. Ja za kijek, hop z auta, otworzylem maske silnika a kijek siup i pod auto sie potoczyl akurat tak nieszczesliwie, ze nie dalo sie reka siegnac. Ludzie mieli z nas ubaw.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.