Jump to content

Recommended Posts

Witam kolegów. Po ostatnim niefortunnym lądowaniu na drzewie uszkodziłem łopaty śmigła. Niestety ze względu na brak oryginalnych zmuszony byłem dokupić inne tj Graupnera  10x6 oraz kołpak alu TURBO (czeski) z piastą zaciskową.Teraz mam mocowanie łopat typowe 8mm ( poprzednie  6 mm). Problem jest w tym,że oś silnika jest gwintowana (M5) na której trudno jest zacisną tulejkę piasty  aby  uzyskać dobre i pewne połączenie . Przy pierwszej próbie mocowania zerwałem gwint tulei piasty chociaż nie wydaje mi się ,że zbyt mocno dokręcałam. Teraz mam drugą piastę z wkrętem. Nawinąłem trzy obroty taśmy teflonowej  na gwint osi silnika i piasta dość  łatwo się zacisnęła , ale obawiałem się aby niezbyt mocno , do wyczuwalnego oporu . Próba silnikowa na zewnątrz domu pozwoliła przetestować połączenie. Wszystko było dobrze do momentu przytrzymania na najwyższych obrotach silnika . Śmigło odleciało , zsunęło się z osi.

Może któryś z kolegów spotkał się z tym problemem i ma jakiś patent ? Można oczywiście połączenie wału ze śmigłem skleić albo poszukać innego mocowania śmigła , z piastą na nakrętkę do gwintu osi silnika.Proszę  o poradę .W załączenie zdjęcie z wymienionym kołpakiem ze śmigłem .

20210513_161757.jpg

Link to comment
Share on other sites

To jest silnik z zestawu motoszybowca Orion R-Planes , z dość nietypowym mocowaniem śmigła . Jak pisałem szukam rozwiązania  do zamocowania  zakupionego zamiennika śmigła , zaciskanego na wale silnika. Może prostsze będzie "wygładzenie" wału poprzez zapełnienie gwintu żywicą lub klejem i wówczas zaciśnięcie piasty ?

Link to comment
Share on other sites

Zamiast teflonu nawin folie aluminiowa do piekarnika. I to sporo. Zacisnij raz piastę, zdejmij i znowu nawiń troche.

 

Alternatywnie nawiń trochę cienkiego drucika miedzianego (z jakiegoś przewodu). Zalutuj, włącz silnik i pilnikiem podczas pracy wyszlifuj na gladko. W ten sposób uzyskasz gładką i powiększoną średnicę wału. 

 

Stare silniki np Towerpro mialy gwintowane wały. To nie jest nic nadzwyczajnego.

Link to comment
Share on other sites

Albo, jak przyjmujesz opcje latania bez kolpaka, przykrecasz taki dynks. Tyko musisz dobrac rozstaw do szerokosci wregi, zeby lopaty nie zaczepialy o kadlub i sie skladaly.

 

https://www.hoelleinshop.com/Alles-fuer-den-Elektroflug/Luftschrauben-und-Mitnehmer/Reisenauer-System/Mittelteile/RS-Mittelteil-43-5-0-8-mit-Klemm-Befestigung.htm?shop=hoellein&SessionId=&a=article&ProdNr=RE-K43.5%2C0.8&t=49302&c=39856&p=39856

Link to comment
Share on other sites

O ile dobrze pamiętam silnik jest mocowany przed wręgą w tym modelu.

To nie jest oś silnika a przykręcana piasta.  Oś silnika jest przycięta.

 

Pamiętam, że naprawiałem model kolegi Syna w zeszłym roku. Nie miałem czasu szukać nowego dłuższego wału.

Kupiłem podobny silnik: RAY G3 SILNIK C2826-1000 + RAY G2 / 20A (3EA0108C) COMBO (modelemax.pl)), zrobiłem i wkleiłem wręge w ten plastikowy nosek i zamontowałem silnik za wręgą jak to jest ogólnie praktykowane w szybowcach. Do osi silnika dobrałem kołpak.

 

Kupiłem silnik wraz z nowym regulatorem ponieważ nie mogliśmy załączyć hamulca w stockowym regulatorze.

 

Link to comment
Share on other sites

Oryginalny silnik do Oriona jest taki   https://rc-team.pl/silniki/58145-r-planes-orion-silnik-20097234.html. Gwintowane jest przedłużenie wału (piasta) .Teoretycznie można odkręcić piastę (4 wkręty) ale jak potem dobrać inną , z tym samym rozstawem otworów itp..

Biorąc pod uwagę  możliwość uszkodzenia śmigła w czasie  mojej  nauki latania zakupiłem zestaw z typowym mocowaniem , więc będę próbował wykorzystać to co zakupiłem . Popróbuję wyrównać  go  i zamocować śmigło zaciskając na osi . Myślę,że spróbuję z nawinięciem folii aluminiowej a jeśli będzie spadać zakleję gwint klejem polimerowym hybrydowym np. Tytan Fix 2 (bo mam) lub żywicą Poxipol i obrobię na gładko.

Link to comment
Share on other sites

Najprościej miałbyś wymienić sam wał silnika. Zmierz jakie masz dokładnie łożyska, kup odpowiedni pręt stalowy i albo kup samą piastę na średnicę osi albo poszukaj kogoś z tokarką co Ci przetoczy pręt na średnicę jaką potrzebujesz do kołpaka. 

Link to comment
Share on other sites

28 minut temu, mar_io napisał:

kup odpowiedni pręt stalowy

 

Zapomnij - oś silnika to nie jest zwykły pręt stalowy. Odpowiedni - tzn zahartowany. A takiego nie da sie "normalnie" obrabiać.

Najprościej jest zastosować metodę o której wspomniałem, a którą opisał Motylasty:

http://www.motylasty.pl/warszt_2.html#warsztat7

 

http://www.motylasty.pl/warsztat/oska3.jpg

http://www.motylasty.pl/warsztat/oska4.jpg

http://www.motylasty.pl/warsztat/oska5.jpg

http://www.motylasty.pl/warsztat/oska6.jpg

Link to comment
Share on other sites

Zrobiłem próbę z nawinięciem folii aluminiowej. Połączenie dobre , ale nie przetrwało maksymalnych obrotów . Może rzeczywiście trzeba spróbować z drutem miedzianym .Problem w tm,że tuleja zaciskowa jest na średnicę 5 mm  a wał  ma ok. 4,9 mm (szczyty gwintu) , więc nie ma zbyt dużo miejsca na miedź .

Link to comment
Share on other sites

Problem jest gdzie indziej, ale...

Bierzesz drut (nie linkę)  0.5mm2 czyli średnica drutu ok. 0,8 mm (albo o mniejszej średnicy)

Nawijasz, uzyskujesz ponad 5 mm średnicy. Zalutowujesz ("ukrywa" się gwint), uruchamiasz silnik i pilniczkiem, delikatnie (albo i nie) piłujesz aż do uzyskania fi 5mm. 

Przecież na stronie Motylastego, jest jasno i wyraźnie napisane... tylko trzeba przeczytać...

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, japim napisał:

 

Zapomnij - oś silnika to nie jest zwykły pręt stalowy. Odpowiedni - tzn zahartowany. A takiego nie da sie "normalnie" obrabiać.

 

 

Błagam Cię, bzdury myślisz że te tanie silniki robione w chinach mają hartowane wały? Może te większe tak ale te o średnicach 3-4mm są miękkie jak plastelina. Piszę to z doświadczenia, kiedyś jak silniki 3f były drogie to sam je robiłem z cd/rom bądź jakiś starych dvd. Wymiana czy przerabianie wałów było na porządku dziennym. Spokojnie możesz taki wał wymienić. Jedyne co prędzej czy później się stanie to rdza na wale. Temat przerabiany wielokrotnie. Przy długości osi silnika rzędu kilku centymetrów nic się nie stanie. Szczególnie w takim modelu, gdzie go używasz. W silnikach Axi albo jeszcze lepszych owszem wały są na pewno hartowane i tam nie zrobisz takich przeróbek

Pomysł od Motyla jest dobry jak nie masz parku maszynowego. Uważaj jednak przy lutowaniu żeby nie przegrzać wału/łożysk i pamiętaj że czasami te wały są dodatkowo wklejane do obsady na klej i po nagrzaniu może Ci to potem latać.

Powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

Ok Kolego, czytałem dokładnie . W podanym przykładzie pogrubiana była oś o 0,17 mm (z 3,00 na 3.17 mm). W moim przypadku chodzi o ok. 0,1 mm (z 4,9 do 5,0 mm). Obawiam się ,że po spiłowaniu powinno pozostać  0,05 mm grubości warstwy miedzi  na wale .Czy ta warstwa będzie miała wystarczającą wytrzymałość i przyczepność do wału?Przeprowadzę taką próbę ale szukam odpowiedniego drutu .

Link to comment
Share on other sites

dowiesz się na końcu po spiłowaniu, może być mało, ciekawy jestem jak długo Ci to wytrzyma. Jedynie metodą próby się dowiesz. Ja osobiście nie robiłem nigdy takiej próby. Sam jestem ciekawy. Oby podczas lotu nie odleciało Ci śmigło z mocowaniem.

Link to comment
Share on other sites

Według mnie masz tylko dwa wyjścia włącz silnik na obroty i płaskim iglakiem diamentowym zeszlifuj oś do wymiaru Fi 4,00 -0,05.mm weź kołpak na Fi 4 i po problemie 

 Jak gwint na osi jest jeszcze dobry poproś kolegów z forum aby wytoczyli Ci tuleję dystansową z mosiądzu lub stali z gwintem M5 a na zewnątrz stoczyli na fi 6 zakręć na klej załóż  kołpak na Fi 6 i po problemie nawet ten zacisk na fi 5 można rozwiercić na Fi 6. 

 

                                                                                                                     Powodzenia Elpazo Władek

Link to comment
Share on other sites

A może jednak nałożyć żywicę na wał i zeszlifować na 5 mm .Powinna się trzymać  wału stalowego  z siłą nie mniejszą niż klej montażowy Tytan Fix 2 tj 40 kg/cm2.Śmigło z piastą chyba nie wytwarza większego momentu zrywającego ?

Link to comment
Share on other sites

Ja bym nie kombinował, albo poszukał kogoś z tokarką co za piwo Ci wytoczy adapter, albo kup silnik normalny i będziesz mieć spokój. Sposób motyla wygląda dobrze, ale niecała dziesiątka cyny też ci puści i będziesz się tylko wkurzać. 40kg/cm^2 to żadna siła. Jak już to szukaj klejów typu spaw na zimno, chyba cx takie robił kiedyś, używałem kilka lat temu ich w motocyklach do różnych napraw i spisywały się świetnie, ale nie wiem czy na tak cienkim wale (połączeniu po szlifowaniu) zdają egzamin. Ja bym osobiście wymienił wał w silniku najmniej roboty, ale jak nie masz łożysk o średnicy wewn odpowiadającej średnicy wału to bez tokarki i tak tego nie zrobisz. W tej klasie silników nie ma znaczenia materiał, z którego jest wykonany wał bo nawet jakbyś tam miał małego axi to i tak byś go skrzywił przy wielkiej glebie. 

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję koledzy za liczne rady . Teraz się zastanawiam nad nad opcjami:

1.wymiana silnika

2.wykorzystanie oryginalnego kołpaka tj. zeszlifowanie nasady łopat Grupnera z 8 do 6 mm i rozwiercenie ich mocowania w starej piaście do 3 mm

3.dotoczenie adaptera  na oś tj .  walec  z otworem na M5 a na zewnątrz 6 mm i rozwiercenie tulei zaciskowej na 6 mm (zewn średnica 7,9 mm).

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.