Tak po mojemu i zarazem na chłopski rozum (a są na to ponoć nawet jakieś teorie mądrych ludzi) jeśli przepływ powietrza przez gaźnik powoduje zasysanie paliwa w jakiejś tam ilości to więcej powietrza powoduje zasysanie większej ilości paliwa, jest to zależność wprost proporcjonalna więc, nie rozumiem dlaczego mieszanka miała by się w locie zubażać....po mojemu w locie śmigło zaczyna pracować jak należy więc opory maleją i obroty wzrastają, jeśli weźmiesz dmuchawę i dmuchniesz na silnik pracujący w hamowni (z właściwej strony oczywiście) to uzyskasz ten sam efekt.
Gaśnie, gaśnie, ale wtedy kiedy ja sobie tego zażyczę - wbudowany w model wymagany regulaminem wyłącznik pozwala mi na to :-)))