Skocz do zawartości

enter1978

Modelarz
  • Postów

    3 972
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Treść opublikowana przez enter1978

  1. Dziś trochę pomachałem żelazkiem i zostały mi do zrobienia dwa niebieskie paski i kadłub był by gotowy. Niestety dolny czerwony pas to jest folia na folię i mimo że starałem się prasowac w taki sposób aby powietrze wypychać to i tak mam sporo pęcherzy. Ani trochę się tym nie martwię , ważne że nawet prosto wyszło , a pęcherze po przekuwam przeprasuję i po problemie. W zasadzie to pewnie jutro skończę oklejanie , bo paski wyciąc to drobiazg , a przykleić je to jeszcze szybsza robota niż wycięcie ich. Ale mam chęci na wycinanie napisów na stery wysokości i kadłub , i chyba w następnej kolejności się zabiorę za wycięcie napisów , pod warunkiem że mam dość folii bo nawet tego nie sprawdzałem. I może kogoś zainteresuje informacja odnośnie ilości folii potrzebnej na oklejenie modelu. Nie wiem dokładnie ile pójdzie , ale kupiłem cztery rolki po 5 metrów w każdej , więc na model mam łącznie 20metrów folii. Na razie rozpieczętowałem dwie rolki , starałem się racjonalnie gospodarować folią przez co jest kilka połączeń na zakładkę , ale dwoma rolkami okleiłem stery , stateczniki , i cały kadłub, i tak strzelam bo nie mierzyłem ale wizualnie wydaje mi się że w tych dwóch rozpoczętych rolkach zostało tyle folii że pewnie da się tym okleić jeszcze jedno skrzydło. Tak że wydaje mi się że jest nieźle , i sporo się nauczyłem bo jak po raz pierwszy oklejałem Mx-a to na ten model zużyłem 15 metrów folii bo kupiłem 3 rolki i jeszcze jak pamiętam Marcin mi dosyłał białą folię ze swoich zapasów bo mi białej brakło
  2. A ja nie widzę innej opcji niż ciche wydechy typu kanister , a tutaj będę musiał zapakować dwa takie kominy które swoje ważą , więc już zawczasu pakuję na ogon co się da . Ja dziś dzień spędziłem na oklejaniu kadłuba , kurcze czasochłonna to robota , i tak nie dałem rady skończyć bo przestało mi się już chcieć oklejać , ale niewiele zostało , na dole kadłuba czerwony pasek i na białym pasie dwa niebieskie paski, ale to musi poczekać bo już mi się dziś nie chce. Ale tak czy inaczej , szybciej czy wolniej , no mam już kawał modelu zrobione , o drogim wyposażeniu które już mam kupione nawet nie wspominam . Ale potrzebował bym kupić chociaż dwa serwa i nie mogę się zdecydować co kupić. A to moje dzisiejsze wypociny
  3. Ma wstawione dwa zestawy dźwigni, u góry standardowo na linki ale coś mu się nie podobało więc nie usunął dźwigni tylko je zostawił a dołożył niżej drugie dźwignie pod serwa w ogonie
  4. Znalazłem film który mnie zainteresował. Jeden z modelarzy który zbudował ten model chyba walczył z serwami steru kierunku w ogonie , widać to w 0:28s. I umieścił dźwignie o wiele niżej niż ja. Więc na razie się powstrzymam od wklejania dźwigni i zawiasów na stałe , a w pierwszej kolejności zaopatrzę się w serwa , uruchomię elektrykę i dopiero wtedy zobaczę jak to dokładnie działa , bo może się okazać że położenie dźwigni trzeba skorygować.
  5. To znaczy otwór jeden mam troszkę za szeroki , pierwszy jaki wycinałem i fantazja mnie poniosła , reszta otworów jest OK. Krzysztof kiedyś wspominał że miesza bawełnę z żywicą i o takim patencie myślałem , albo wkleić zawiasy na DISTAL, jest gęsty to nie spłynie a wypełni szczelinę, coś tam się wymyśli otwór nie jest do przesady za szeroki , zawias wchodzi z oporem ale według mnie ten opór jest za mały.
  6. Robert dzięki ogromne. Od razu namierzyłem film z tym modelem , jak mówiłem duże to cholerstwo i jest bardzo ładny. Przez gabaryty pudła z zestawem nawet nie zabrałem tego z pracy bo to transportu potrzebne jest auto a ja byłem rowerem. Wygląda na szybki więc nie będzie nudy , juz mam chęć kiedyś tam się za niego zabrać i z dwa razy się przelecieć.
  7. Kilka lat temu kolego zobaczył jak ćwiczę latanie i bardzo się napalił i też tak chciał , ale to był słomiany zapał kupił model rzucił w kąt i na tym się skończyło. I dziś przyjechał do mnie do pracy w sprawach zawodowych i przy okazji przywiózł ten model aby to poskładać i latać. Ja lubię mysliwce ale raczej pooglądać , do latania tym średnio mnie ciągnie , ostatni jaki kiedyś zbudowałem to z 3 loty wykonał i stał az go oddałem koledze. Model który dostałem jest bardzo duży i raczej był drogi. Jest to cały zestaw do złożenia , dwa silniki EDF mnóstwo serwomechanizmów , chowane podwozia, spadochron uwalniany do lądowania , zmienne wektory ciągu itp. Model jest nowiutki i zestaw wygląda na kompletny , nie mam czasu na razie nic nowego składać , ale model jest ciekawy i kiedyś może zechcę przy nim posiedzieć. Ale nie ma instrukcji , nawet nie wiem jak się nazywa , jedynie w sieci znalazłem jedno fatalne zdjęcie ale wygląda jak by to był ten model. Ktoś wie co to jest? kto to robił? jak i czy w ogóle to lata i czy warto mu poświęcić czas? Zdjęcie w linku bo nie mogę skopiować tego zdjęcia https://www.google.pl/imgres?imgurl=https%3A%2F%2Fs.alicdn.com%2F%40sc01%2Fkf%2FHTB1kFqICL5TBuNjSspmq6yDRVXat.jpg_300x300.jpg&imgrefurl=https%3A%2F%2Fwww.alibaba.com%2Fshowroom%2Ffoam-edf-jets.html&tbnid=o3m67u727Q0bbM&vet=10CDoQMyjiAWoXChMImNu78ozR7gIVAAAAAB0AAAAAEAM..i&docid=mof3fDm8zImZzM&w=300&h=180&itg=1&q=FOAM jet EDF&ved=0CDoQMyjiAWoXChMImNu78ozR7gIVAAAAAB0AAAAAEAM
  8. Irek, bardzo fajnie wygląda, wcześniej to był ładny model w byle jakim malowaniu , teraz wygląda tak jak powinien wyglądać od początku.
  9. Irek ja również przywiązuję uwagę do jakości a właściwie dokładności , w modelu nie ma nawet 1mm klejonej powierzchni która była by nie doklejona czy coś takiego , jak juz to kleju używam za dużo , a że kleję soudalem 66A to odbija się to na estetyce , ale dramatu nie ma. Wizualnie i tak jestem pewny że będzie dobrze , po za tym to jest model do latania i jak najintensywniejszego używania a nie do głaskania go i podniecania się, Mx niebieski to był pierwszy model jaki budowałem i oklejałem i w ogóle na nim stawiałem pierwsze kroki jeśli chodzi o budowę modeli konstrukcyjnych , używany bardzo intensywnie , na tyle że po dwóch sezonach nowiutki silnik i nowiutkie tytanowe serwa poszły na złom , ale co do folii i oklejania nie było potrzeby niczego poprawiać, tak że będzie dobrze. Dziś wyciąłem zaślepkę i zakleiłem jeden z ażurów bo tam musi być zamontowany panel power boxa , kable w ogonie już są położone ogólnie można powiedzieć że kadłub gotowy do oklejania. Weekend mam wolny , moja małżonka również , więc umówiłem się z nią na romantyczną randkę przed telewizorem , żonka ogląda horrory bo lubi takie filmy a ja razem z nią jednym okiem oglądam ale głównie oklejam kadłub "mam pozwolenie i oklejam w mieszkaniu"
  10. Irek bo tu nie mam się czy m chwalić, średnio lubię to robić i na dodatek nie mam techniki więc raczej nie umiem oklejać. Ogólnie to oklejam wszystkie strony od czoła z zapasem 1 - 1,5cm tak że ten zapas jest zaginany i przyklejany na powierzchni steru czy tam statecznika, i docinam folię na kształt elementu ale z zapasem, kładę docięty arkusz prasuję żelazkiem , odcinam nadmiar i gotowe.
  11. Jadę dalej z koksem. Dziś skończyłem ster kierunku , i wcale nie poszło tak szybko jak myślałem. Teraz przyszła kolej na kadłub , a ten zaatakuję w weekend. Ogólnie to nieźle idzie, prace mam zamiar przerwać jak otrzymam zamówiony tłumik do Mx-a , ale to jeszcze z dwa tygodnie a jeśli prace będą postępowały jak do tej pory to za dwa tygodnie to model będzie stał gotowy na kołach.
  12. No już teraz nic nie zrobię , na szczęście z drugiej strony otwór jest na miarę i dźwignia ciasno wchodzi więc będzie szczelnie i można będzie zalać żywicą za bardzo rozszlifowany otwór po przeciwnej stronie. Irek pochwal się kiedy zabierasz się za swój model, a i jeszcze ktoś miał ten zestaw i miał budować ale coś się nic nie chwali czy coś ruszyło.
  13. Z drugiej strony No faktycznie nie zrobiłem zdjęcia z drugiej strony , a teraz już wyjechały stateczniki do piwnicy (bo oklejam w mieszkaniu) , mam nadzieję tylko że dobrze te otwory pod te dźwignie rozmierzyłem i są we właściwym miejscu. Teraz już mam przyniesiony do domu ster kierunku , ogólnie nie jestem zadowolony z otworu pod dolną dźwignię , krzywo wyszło , z jednej strony jest jak trzeba a z drugiej dźwignia wyszła tak że snap się nie mieścił bez ugięcia dźwigni. Rozpiłowałem otwór i teraz dźwignie są w odpowiedniej pozycji ale otwór jest dwa razy za szeroki, niby otwór będzie zalany do pełna żywicą ale nie za bardzo jestem zadowolony.
  14. Trochę wczoraj i trochę dziś i mam drugi statecznik i ster oklejony. Teraz kolej na ster kierunku , a tez jest gotowy do oklejania nie ma tylko jednego otworu na jedną dźwignię. Z kierunkiem szybko się uporam i chyba trzeba myśleć o kadłubie , kadłub również jest skończony nawet już ma wklejone nowe mocowania tłumików z twardej sklejki , zależało mi aby nowe mocowania były wstawione przed oklejaniem , niby i po oklejeniu by się dało to zrobić ale po oklejeniu potrzebna by była pomoc proktologa , a tak teraz przed oklejeniem było bardzo łatwo, trzeba jedynie położyć kable zasilające serwa w ogonie które nawet mam kupione. Tak powoli zaczynam się rozglądać za serwami , chciał bym kupić chociaż dwie szt na ster kierunku , chodzą mi po głowie serwa z silnikami bezszczotkowymi , mam jedno takie serwo na kierunku w Mx-sie czerwonym , ale ma za mały nalot aby móc głosić jakieś opinie na temat takich serw , coś więcej można będzie powiedzieć może po 2 latach użytkowania , na dzień dzisiejszy chodzi doskonale. A tak w ogóle to jaki uciąg muszą mieć serwa w tym modelu? Chodziły mi po głowie serwa takie jak mam w niebieskim Mx-sie nie pamiętam symbolu ale to savoxy mają 35kg ciągu i tytanowe przekładnie , za to wydaje mi się że mają za duży luz między zębny a nie pamiętam czy tak było jak były nowe, co nie zmienia faktu że po jednym sezonie chodzą doskonale, jak zaklęte. Ale cenowo to 300zł za sztukę to cena tych savoxów jest taka sobie , jest to raczej max jaki zapłacę za serwo Może coś się pojawiło na rynku jakieś nowe serwomechanizmy w dobrej cenie ?
  15. Około 5 godzin mi to zajęło. Tak że nim okleję całość to trochę czasu minie , szczególnie że inaczej się buduje a inaczej się okleja , na budowanie zawsze się czas znajdzie bo są prace które zajmują powiedzmy godzinę ale i są takie które zajmują 10 min , np wzmocnienia listew balsowych . Myślę że 50% modelu zrobiłem z doskoku , np wprowadzam rower do piwnicy to od razu zajdę do modelarni na 15-20 min i powoli coś tam modelu przybywa. A oklejanie w moim wykonaniu jak nie mam wolnych 2 godzin to nawet nie ma sensu siadać i zaczynać oklejać, a znowu po 2 godzinach z nożyczkami i żelazkiem w ręku zaczyna mnie to nudzić. Ale i tak juz nie jest źle , już mnie to nie drażni tak jak kiedyś , kiedyś oklejanie mnie nerwowo wykańczało , a teraz przynajmniej jest luz bo mniej więcej wiem jak to się robi
  16. No więc co zaplanowałem zrobić w 20 miesięcy zbudowałem w dwa miesiące , kadłub wraz z sterami i statecznikami już jest całkowicie zbudowany ze wszystkimi gwintami i innymi duperelami , zostały skrzydła do zrobienia ale z tym mi się nie spieszy. Ja natomiast rozpocząłem oklejanie , jakoś to idzie ale mnóstwo czasu mi to zabiera. Jeden statecznik i ster oklejony , jeszcze pasek ozdobny na stateczniku , pewnie jakiś napis na sterze wysokości , ale ogólnie jeden ster i statecznik gotowy. Najbardziej upierdliwe jest oklejanie zakamarków , ale daję radę
  17. Zapomniałem wspomnieć że poszycia są przyklejone na cyjaka . Dziś już zdążyłem wzmocnić węglem drugą listwę balsową , teraz schnie a wczorajsza już wyschła. I powiem wam że to był fajny pomysł z tymi nakładkami z cienkiego płaskownika węglowego. Gdybym tam dał listwę sosnową to folia i tak by taką listwę wygięła , ale płaskownik węglowy robi robotę i jakoś nie widzę tego aby teraz listwa się zapadała , jest naprawdę sztywne i raczej nie do ugięcia. A ja chyba zabieram się za oklejanie , przyniosłem sobie do domu stery i stateczniki , folię i żelazko i chyba zacznę coś działać siedząc przed telewizorem
  18. Irek trudne pytania zadajesz. Dlaczego płyn? bo gdzieś kiedyś przeczytałem że alkohol lepszy niz sama woda. i tak mi juz zostało. A dlaczego deska pękła w poprzek? nie mam fioletowego pojęcia , pewnie jest tak jak Marcin napisał , jakaś trefna deska się trafiła. Kadłub ma przygotowane mocowanie tłumików ,i jedna listwa balsowa ma już nakładkę z płaskownika węglowego. Jutro wzmocnię węglem jeszcze drugą listwę i zostanie skończyć szlifowanie i można myśleć o oklejaniu. Ale jutro się zabiorę za oklejanie sterów i stateczników , a nim to pooklejam to coś tak czuję że do tego czasu możliwe że będzie opcja na rurę dźwigarową skrzydeł z carbon center. A przyznam że kusi mnie też po oklejeniu zacząć ładowac na pokład elektrykę , skrzydeł na razie nie planuję robić , ale mogę kupić z dwa dobre serwa a to by umożliwiło uruchomienie steru kierunku i całej instalacji elektrycznej.
  19. enter1978

    GRAUPNER MC-20 HOTT

    No i chyba nie zaryzykuję , faktycznie nigdzie nie widać zasilania z dwóch cel lipo. Ja się sugerowałem tym że w menu radia jest opcja zmiany zasilania na 7,4V , ale trochę mi rura zmiękła i nie zdecyduję się na skorzystanie z tej opcji. Jednak kupię pakiet czterech paluszków jak było do tej pory , a było naprawdę dobrze. Tylko muszę znaleźć dobry produkt , bo ten pakiet fabryczny to chyba nie był najwyższych lotów, chociaż z drugiej strony to już chyba 3 lata ma na karku. W każdym razie Krzysiek dzięki za pomoc
  20. enter1978

    GRAUPNER MC-20 HOTT

    Ja się za bardzo nie znam , w nadajniku używam drążków i na tym kończy się obsługa radia , ale niestety jestem czasami zmuszony coś tam sobie ustawić więc tak z grubsza panuję nad tym radiem ale to tylko dla tego że interfejs jest niesamowicie przyjazny i intuicyjny , w każdym razie ani nie lubię ani mnie nie bawi zabawa funkcjami i ustawieniami. Natomiast wiem na 100% że w menu jest opcja zmiany napięcia zasilania na 7,4V
  21. enter1978

    GRAUPNER MC-20 HOTT

    Ogólnie mnie zimą nawet wołem nie dało by się wyciągnąć na latanie , ale skoro piszesz że większe pojemności nie miały najlepszych opinii no może pomysł z przesiadką na LiPo nie był taki głupi. Ogólnie niewygodne było by to że nie ładuję się lipola ładowarką od nadajnika , a zawsze mi jakoś tak wychodzi że ładuję pakiety tuż przed wyjazdem na latanie , no i ładuję model na dwie ładowarki imax b6 a w modelu jest 3 akumulatory więc juz jest słabo jak mi jeszcze dojdzie radio do ładowania to więcej będę czekał na naładowanie akumulatorów niż wyniesie czas spędzony na lataniu. Dzięki za odzew , chyba się zdecyduję na lipo 7,4v ale razem z akumulatorem muszę kupić dodatkową ładowarkę , choćby taką małą która ładuje akumulator tylko wtyczką balancera , bo dokładania roboty obecnym ładowarkom nie biorę pod uwagę.
  22. enter1978

    GRAUPNER MC-20 HOTT

    Kurcze zadając pytanie nie pomyślałem o balancerze , czyli wszystko juz jasne , planowałem pakiet 7,4v więc jak go wyczerpię to wyjmuję go z radia ładuję ładowarką z balancerem i wkładam z powrotem na miejsce. Piotr dzięki za obudzenie mnie , jakiś nieprzytomny dziś jestem. Tak czy inaczej jak ten akumulator z zestawu był zdrowy to dawał radę , spędzałem po kilka godzin na lataniu i prądu mi nie brakowało dopiero ostatnio coś zaczął niedomagać. Więc jednak postanowiłem że kupię taki jak mam tylko inny i będę radio ładował ładowarką z zestawu. Teraz kupię ten https://modelemax.pl/pl/pakiety-nimh-nicd/15802-eneloop-48v-2500mah-nimh-rx-sanyo-7ba1051504 Podobno ogniwa sanyo są dobre , to spróbuję.
  23. No w sumie to jedna deska popękała. Ja to mam szczęście do tej balsy, ostatnio jak zrobiłem kesony na skrzydłach i wszystko już było gotowe i oszlifowane to się okazało że balsa jest spróchniała i trzeba zdzierać poszycia i robić na nowo skrzydła. Co do Extry 2,7 dziś juz zacząłem szlifować kadłub , tak naprawdę zostało przetrzeć boki i mam zamiar przykleić płaskowniki węglowe na listwach balsowych aby folia nie odkształcała listew, no i jeszcze trzeba pomajstrować przy mocowaniu tłumików. Ale to takie zajęcia w między czasie i jest tego tyle co nic, ogólnie mam zamiar jutro zacząć oklejanie , zacznę od stateczników i sterów a w między czasie uporam się z tymi drobiazgami w kadłubie. Co do wzoru to jednak okleję model tak jak jest oklejony mój czerwono biały Mx, nie dośc że podoba mi się wizualnie to jeszcze jest łatwy w wykonaniu , a że już tak oklejałem to poradzę sobie z zadaniem
  24. enter1978

    GRAUPNER MC-20 HOTT

    Mam pytanie, co prawda mam aparaturę MX-20 ale pewnie mi odpowiecie w tym temacie. Ostatnio zauważyłem że gdy włączę w pełni naładowane radio i poleży włączone z 15 min bo ja coś tam w tym czasie ustawiam itp, to znika połowa naładowania akumulatora , sądzę że w 40min siadła by bateria do zera. Mam w radiu zainstalowane fabryczne akumulatorki , cztery paluszki AA 6V w koszulce termokurczliwej. No i trzeba kupić nowy akumulator , chcę zastosować LiPo 2S , w menu jest opcja na zmianę napięcia zasilania na 7,4V ale wstyd się przyznać bo nie wiem co z ładowaniem. Czy takiego Lipola trzeba wyjmować z radia do ładowania? czy wpinam go na miejsce obecnego akumulatora i ładuję jak dotychczas ładowarką dołączoną do radia?.
  25. Właśnie że nie , zawsze balsę wyginam mocząc ją płynem do mycia szyb. Ale zawsze wyginam luźno leżącą balsę , a tutaj balsa była juz przyklejona do listew i wręg , i taką już przyklejoną na stałe zmoczyłem płynem i podczas schnięcia musiały wystąpić takie naprężenia że balsa popękała. No i czegoś się nauczyłem , więcej tak nie zrobię
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.