-
Postów
3 972 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Treść opublikowana przez enter1978
-
No powiedzmy że mogło tak być. Ale zoba teraz, nim model ruszył koło bańki z paliwem leży niebieska lina , właściwie to na linkę nałożona niebieska pianka, tak że coś tam trochę pozmieniałem w BHP. Robert , to nieudane lądowanie to przyzwyczajenie z extry 2,7m, ale dobra nic sie nie stało, jedno koło ucierpiało i juz je dziś wymieniłem bo jedno miałem w zapasie, śmigło juz zamówione a w prezencie ze śmigłem dostane jeszcze czapkę Falcon, przyznaje że trochę się skwasiłem na to śmigło ale i tak wolę kupić 23x8 niż jak to miało miejsce w zeszłym roku , też rozpoczynałem sezon i musiałem po tym rozpoczęciu kupić 29x10 , to wtedy dopiero miałem skwaszoną minę. Wracając do extry 2,7m , kiedyś był poruszany temat przewagi takiej dużej extry nad małym mx-em , to moje lądowanie nieźle pokazuje jedną z różnic , "ZARĘCZAM" że extra 2,7m w wczorajszej sytuacji i przy takim samym podejściu usiadał by na trawie jak laleczka. Nawet wczoraj rozmawiałem z Marcinem i pierwsze jego słowa brzmiały : chciałeś posadzić Mx-a harierem tak jak siada extra 2,7m. Tak że szkoła nie pójdzie w las , to kolejne doświadczenie , bawimy się dalej , nic nie muszę naprawiać , jedynie parę złotych będę lżejszy , ale tak szczerze mówiąc to i tak nie najgorszy scenariusz mi wyszedł , zawsze mogło być gorzej
-
No co ci powiem, no masz rację, to wszystkiego po trochu , może i brawurowe to lądowanie było , a i nie wlatany jestem , całą zimę ani razu niczym nie latałem , a i dawno latałem modelem 2,2m ostatnie dwa lata to upalałem praktycznie tylko extre 2,7m , i trochę głupoty, troche braku pokory i wyszło jak wyszło. Wina jest ewidentnie moja , ale na swoje usprawiedliwienie powiem że gdybym pilotował extrę 2,7m to on by usiadła na tej trawie jak na pierzynie, wiele razy nia lądowałem na takiej zerowej praktycznie prędkości , no a Mx ma za małą powierzchnię chyba i tak nie potrafi. Spokojnie więcej tym modelem nie będę lądował harierem
-
Na grupie FB podpatruję Kubę .B , i on zaklejał te szczeliny folią , to ja zrobiłem tak samo , folia jest i od spodu i z wierzchu naklejona. Tak to wyglądał dziś ten oblot , śmigło już zamówione u JPS , po za śmigłem model bez strat , no cóż posadziłem model jak ostatnia sierota i co tu więcej mówić, od dwóch lat nie latałem modelem 2,2m, ciągle 2,7m upalałem , plus przerwa zimowa finał był taki że miał usiąść gładko a zamiast wylądować to on spadł na ziemię. Tak to dziś było, mimo że to tylko film to myślę że będzie widać że model jest zwrotny i mocno odstaje od standardowego modelu Mx.
-
Ale gdzie? przypomnij z sylikonem bo coś mi z głowy wyleciało o jaki sylikon chodzi. No więc tak: model po oblocie, oblot nie po myśli , śmigło falkona poszło w cholerę. Ale wnioski mam. Model ma problem z wyważeniem , w czasie lotu cięzko mi było przeanalizować co nie gra wiedziałem że model jest źle wyważony i źle leci , w poziomym locie mocno zadziera po oddaniu wysokości trymerem lot poziomy trochę się wyrównał za to w locie na żyletce mocno ciągnie w stronę podwozia , ogólnie model mocno rozstrojony i lata źle co po części przyczyniło się do kreta przy lądowaniu. Wychodzi na to że ma za ciężki ogon , a dlaczego jest za ciężki wyjaśnia zdjęcia na końcu posta. Teraz wnioski z tego jednego felernego lotu. Winglety: no cóż chyba się nie polubimy , plusy są takie że model jest stabilniejszy z wingletami , nawet z bocznym wiatrem np w locie harierem nie ma chęci do machania skrzydłami i w ogóle czuć że trzyma się powietrza w jakiej pozycji by nie był , natomiast wiatr bardzo spycha model w bok i z bocznym wiatrem model skręca , po za tym z wingletami mam wrażenie że ktoś mi pomaga operować drążkiem na aparaturze, nie wiem jak to opisać ale nie jestem do tego przyzwyczajony. Nowe stateczniki i stery wysokości : tu jest miłe zaskoczenie , model jest wreszcie zwrotny , jest naprawdę zwrotny , nowe usterzenie robi robotę na tyle że juz widać że tym modelem mozna się będzie pobawić i pofikać fiku miku , tylko trzeba go wyważyć poprawnie i kupić nowe śmigło. Tak że ja jestem bardzo zadowolony z zwrotności modelu , będę nim latał często , juz nie można powiedzieć że to muł bagienny , teraz to bardzo zwrotny model się zrobił. Mam nagranie tylko potrzebuję chwili aby je poszatkować i wybrać kilka ciekawszych ujęć i dopiero załaduję je na YT. A na zdjęciu przyczyna zbyt ciężkiego ogona, nie żałowałem ciężarków , w zeszłym roku eksperymentowałem i tak zostało i dziś przed oblotem nie zdemontowałem tego.
-
Modele pokończyłem , i mam chęć polatać , jutro ma być ładnie , co prawda to nie moje temperatury będą , ale i mam chęć polatać a i ciekawość mnie zżera jak modyfikacje wpłyną na model. Dziś jeszcze pozaklejałem szczeliny pomiędzy lotkami a skrzydłem , podobno coś to daje to chcę spróbować. I chyba jutro naładuję akumulatory i skoczę po południu na boisko i przelecę sie Mx-em , nie nastawiam się na jakieś długie latanie , ale zrobię z 3 loty to się przynajmniej dowiem co się zmieniło i czy zmiany są na lepsze czy na gorsze. Moje skrzydła juz nie mają szczelin na lotkach
-
EXTRA 300 K.S 2,7m amatorska budowa modelu
enter1978 odpowiedział(a) na enter1978 temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
Dziś zakończyłem budowę Extry 2,7m , jeszcze wyważyć go trzeba i jest gotowy do oblotu. Tak to mi wyszedł nowy model , zieleń jest żywsza w rzeczywistości tylko na filmie do świetlówki w piwnicy taki trochę blady. -
Nie jaja sobię robię z tym słońcem, po prostu wziąłem ze sklepu puszkę farby z półki , wieczko miało bardzo zbliżony odcień do koloru folii , a jak pomalowałem maskę to się okazało że trochę za ciemna ta maska wyszła. A tak w ogóle to model wczoraj skończyłem , wszystko jest zrobione , poustawiane , model gotowy do oblotu, ale że ostatnio zachorowałem i jeszcze trochę zdycham to odpuściłem oblot który planowałem dzis zrobić, w dodatku na pobliskim boisku jak sie okazuje nie bardzo da się latać , ale bez problemu można popływać jak ktoś lubi. Więc plan na dziś jest taki że robię dźwignie lotek w extrze 2,7m i po wstawieniu tych dźwigni model 2,7 również będzie gotowy do oblotu. Ale kiedy te obloty nastąpią to nie wiem bo pogoda na przyszły tydzień jak dla mnie to nie lotna , temperatury poniżej 10 stopni, nie ma mowy abym wybrał się latać , może pod blokiem najwyżej uruchomię modele , a po uruchomieniu wracają do piwnicy i muszą poczekać na wiosnę. A ja się skupie w wolnym czasie na porządkach , choć gruntownych porządków też nie lubię bo później niczego nie mogę znaleźć.
-
Guzdram się z tym Mx-em i końca nie widać, to znaczy widać ale wolno mi idzie i sporo czasu mi coś to zabiera. Ogon ogarnięty , ustawiony i juz może latać, model wyposażam w nowe serwa , i dziś uruchomiłem lewe skrzydło , i może jutro się uda uruchomić prawe skrzydło. Na gazie mam sprawne serwo , ale to stare turnigy nie pamiętam symbolu ale ma tytanowe przekładnie i kiedyś było bardzo polecane , ale jest bardzo stare więc chyba pora je wymienić. Jak jutro ogarnę drugie skrzydło i po jutrze wymienie serwo gazu to można odpalać model, i później testy w powietrzu i jak będzie OK , to model będzie gotowy do sezonu. Na tą chwilę tyle mam zrobione i tak to działa jak na filmie.
-
Piper Cub 40% 3D
enter1978 odpowiedział(a) na koniorc temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
Cieszy oko, model naprawdę robi wrażenie. -
Tak to dobry patent, ja kiedyś stosowałem pastę woskową tą którą smaruję rury gdy robię kieszenie, ale to zabierało czas a żywica do nieprzeszlifowanego plastiku kiepsko się przykleja , nawet jak gdzies lekko na sztyfcie była rozsmarowana to po wyschnięciu lekkie wygięcie steru w jedna w drugą , pstryknie i juz ster chodzi lekko.
-
Tak ja ten otworek w wrędze powiększę aby tam mi nic tłumika nie trzymało. Winglety i nowe stery na pewno poprawią model, nie wiem tylko jak bardzo , ale to się niedługo okaże , na pewno się pochwalę. Dzis wkleiłem zawiasy , a że kolega z fejsa prosił aby zrobić fotkę jak sobie z tym radzę to ja nagrałem film. Nie wiem czy Builder by się podpisał pod tym moim wklejaniem , ale tak to mi wychodzi, jeszcze nigdy mi zawias nie puścił to chyba dramatu nie ma.
-
Jakoś udało się uporać z tym liftingiem modelu , wszystko jest oklejone , jutro tylko wklejam zawiasy , dźwignie i rurki stabilizacyjne i mam wszystkie prace zakończone. Zostaje zamontować serwa , poustawiać stery i można odpalać , niespodzianek nie przewiduję , model ruszy bez zająknięcia. Ale mam w planie jeszcze inną modyfikację , mam zamiar rozszlifować otwór w wrędze w który wchodzi ten taki wypust z tłumika i z tyłu tłumik jest podparty, chcę się tego podparcia pozbyć. Obecnie tłumik jest mocowany w dwóch miejscach bo z przodu siedzi na tych amortyzatorach sylikonowych , z tyłu siedzi w wrędze i on mało co pracuje , jak zostawię tylko mocowanie w tej amortyzacji sylikonowej i tłumik będzie podparty tylko w jednym miejscu to on będzie pracował , będzie mógł się poruszać , bo tak jak teraz jest to tłumik siedzi sztywno a większość wibracji przejmuje kolano wydechowe , w dużym modelu tłumiki sa większe, kolana dłuższe i tłumik jest podparty w jednym miejscu na samym końcu , całośc wydechu się swobodnie porusza i chyba dla tego tam zdają egzamin kolana aluminiowe a w tym modelu stalowe siadają.
-
Wszystkie prace związane z sklejaniem budowaniem itp mam skończone , chciałem dziś okleić nowe stery i stateczniki i był bym całkowicie po robocie, został by mi montaż serwomechanizmów , ustawianie sterów itp , sama fajna robota ale się nie udało. Stateczniki okleiłem i skończyła mi się biała folia, zamówiłem dość wcześnie więc jeszcze dziś sklep wysłał mi folię , na jutro pewnie będzie , no ale tym sposobem oklejanie mi się wyciągnie w czasie.
-
Słabo mi idzie , bo ciągle coś wyskakuje i nie ma kiedy posiedzieć przy modelu. Ale już prawie skończyłem , zawiasy zamontowane jedynie nie mam jeszcze tych małych natarć na sterach wysokości , a doklejam je zawsze jak już ster siedzi na zawiasach i mogę to małe natarcie doszlifować równo z natarciem statecznika, a tak po za tym to nowe modyfikacje gotowe sa pod folię. No i różnice , względem tego co było , to sytuacja wygląda tak: Stare stery wychylały się do dołu 45 stopni bo na więcej dźwignia nie pozwalała bo opierała o statecznik, a do góry ster mógł się wychylić max 53 stopnie, czyli skromnie a do dołu to nawet powiedział bym że 45 stopni to bieda. Nowe stery wychylaja się w okolicach 70 stopni w obie strony .
-
Piper Cub 40% 3D
enter1978 odpowiedział(a) na koniorc temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
Fajnie się ogląda twoją pracę, oglądam zdjęcia i nie udało mi sie znaleźć niczego co dało by sie lepiej czy estetyczniej zrobić. Radio robi wrażenie -
Nie przeszkadzasz , nie krępuj się , chociaż popatrzę jak inni się bawią. Ja słabo z czasem stoję, ale staram się cos robić , bo wiosna za pasem , a ja jeszcze jednak mam trochę do zrobienia. Wczoraj przymiarki stateczników do kadłuba, nawet pasują. Więc jeden statecznik zamknąłem juz poszyciem z drugiej strony. A dziś przykleiłem drugie poszycie do drugiego statecznika i teraz schnie. Sporo zrobione ale do końca jeszcze daleko , jutro przykleję natarcia stateczników i spływy sterów wysokości , a w sobotę zaatakuję listwy trójkątne , jak się z tym uporam to będę na finiszu , zostaną do zrobienia otwory na zawiasy i dźwignie i..... folia .
-
Nic ostatnio nie robiłem przy modelu , Kuba ze Szczecina podarował mi Akordeon i Wiesiek grał jak miał czas a model musiał czekać. Od wczoraj dopiero zabrałem się za kończenie modelu bo wiosna za pasem. Zdjęcie nie do końca aktualne bo te stateczniki na tą chwilę to juz mają i kieszenie powklejane i maja poszycia z jednej strony, więc czyli wziąłem się do roboty. Krzysztof pisał aby wspomnieć jeśli coś jest nie hallo. Więc praktycznie nic , żeberko przykadłubowe steru wysokości ma wypusty w dźwigar które są niepotrzebne i są do zeszlifowania , i wzmocnienie poszycia w miejscu gdzie wychodzi dźwignia serwa trzeba skrócić , bo koliduje z tą kieszonką na nakrętkę kłową. I tyle , czyli nic bo to co wyłapałem to jeden ruch skalpela i nie ma żeberko wypustów , i jeden ruch skalpela i wzmocnienie poszycia jest skrócone . Tak że pięknie wyszło ja jestem bardzo zadowolony.
-
Ładnie wyszedł , trochę pracy włożyłeś ale masz model jak nowy , nie sztukowany , nie lepiony na kupę, i w przystępnych pieniądzach. To jest niepodważalna zaleta modelu budowanego z zestawu , z gotowcami nie jest tak wesoło , pewnie będziesz wiedział o kim mówię, jeden z kolegów uszkodził wiosną skrzydło , zamówił nowe i chyba jeszcze się go nie doczekał z zaraz druga wiosna na horyzoncie, o tym że za koszt skrzydła mozna kupić dwa całe zestawy takiego Mx-a , to nawet nie wspominam. Ja trzymam obrany kierunek i do nauki gdzie istnieje spore prawdopodobieństwo że model zostanie uszkodzony wole latać modelem z zapleczem nowych części zamiennych dostępnych od ręki. Ale coś ostatnio mi to budowanie nie idzie, dwa dni minęło odkąd zabrałem się za nowe stateczniki i nic nie jest zrobione, skleiłem winglety i to nie całe bo jeszcze nie maja cienkiego sklejkowego dystansu który przylega do skrzydła , i skorygowałem otworki na rurki montażowe w żeberkach aby rurka wchodziła w żeberka pod skosem , i tyle , nic nawet nie rozpocząłem sklejać, może dziś wieczorem czas pozwoli i zacznę sklejanie.
-
Z balsy 10mm , i całkiem spore są . Nigdy z tym nie latałem to ciężko mi wydedukować na ile to odmieni model. Ale modyfikuję model z myślą że będzie bardzo zwrotny i bardzo stabilny. Z modyfikacji to mam jeszcze w planie pozaklejać szczeliny w lotkach , podobno jest zauważalna różnica. No i jak model będzie latał tak jak to sobie wyobrażam , to będę go używał na tyle często że nie sądzę aby silnik przetrwał przyszły sezon , bo on juz ma trochę motogodzin nabite. Ogólnie to chciał bym wrócić do klasy 2,2m z dwóch powodów , po pierwsze koszty eksploatacji są niskie , a po drugie mogę takim modelem latać niedaleko bloku w którym mieszkam , czyli latam i ćwiczę bardzo często. No ale model musi latać, ja na tym modelu zaczynałem tak naprawdę naukę 3D , przez tyle lat udało mi się trochę rozwinąć i ja zrobiłem postępy a model żadnych, był modelem do nauki i stawiania pierwszych kroków w lataniu 3d i do dziś taki pozostał , to pomyślałem że jeśli dało by się niewielkim kosztem sporo model podkręcić , to czemu nie?
-
Dziś zacząłem składać nowe stateczniki , to znaczy robię zwiad , co jest czym , gdzie i jak idzie, ale czasu nie miałem za wiele to i nie wiele zrobiłem , choć większośc już rozszyfrowana , jutro jeszcze chwila na poskładanie do końca statecznika , wygląda na to że wszystko jest OK , więc pewnie jutro zacznę sklejanie, choć winglety to juz dziś posklejałem , zostały natarcia do przyklejenia i cienki dystans z sklejki na styku z skrzydłem i gotowe , można oklejać folią.
-
To znaczy pod maskę na tyle rzadko zaglądam że mam metalowe śruby wkręcone na klej do gwintów Co do śrubek na oringach gumowych to faktycznie świetny patent , tylko że ja lutuję do łba śruby sporą podkładkę żeby śruba była zgrzana na stałe z podkładką. Mam tak w extrze 2,7m przykręcane i stateczniki i skrzydła i jest to bardzo fajny , wygodny, i szybki w montażu patent. A na ten sezon to nawet kupiłem fajny wkrętak imbusowy zakończony kulką, żeby jeszcze przyspieszyć wkręcanie śrub, bo model extry 2,7m który zbudowałem tej zimy to założenie jest takie że po wyjęciu z auta przygotuję model do lotu poniżej 5 minut
