-
Postów
4 193 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
39
Treść opublikowana przez mirolek
-
Dwa kanały i stosuję wychylenia różnicowe. Chodziło jednak chyba o ustawienie serwa względem dźwigni i popychacza. Wszystko działa ..... "więcej niż" prawidłowo. ms
-
W przywołanym filmie pokazano uproszczenie płata jakie ja równiez poczyniłem budując pierwszą (jednoosobową) wersje ił-a opisaną w tym wątku: http://pfmrc.eu/viewtopic.php?t=32911 Wtedy zaprojektowałem płat o analogicznym analogicznym obrysie jak obecnie ale z uwagi na łatwość cięcia epp zdecydowałem się na uproszczenie i skrzydło powstało z dwóch elementów a to pozbawiło model charakterystycznego centropłata o prostej lini natarcia. Obecna wersja przygotowana przez Marka ma kształt bardzo zbliżony do oryginału. Gosiu ... będzie ok, przecież pilot ten sam a do tego z większą ilością wylatanych godzin w powietrzu :-) nie bardzo wiem "co autor miał na myśli" bo wychylenia lotek są OKhttp://www.pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=7492 ms
-
W ESA sezon 2011 był długi i wyczerpujący .... zwłaszcza dla modeli Początkiem roku walczyłem ił-em w wersji jednomiejscowej który jednak szybko się wysłużył i ustąpił miejsca kolejnym. Na koniec roku postanowiłem wrócić do mojego najlepszego modelu ESA i zbudować go ponownie ale w wersji dwumiejscowej. Po rozmowach z Markiem Rokowskim udało się wskrzesić ten projekt ale jak to Marek ma we zwyczaju przerobił to i owo w wyniku czego powstał nowy, zgrabny zestaw półmakietowego modelu ESA. http://www.pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=7484 Pierwsze wrażenie - dobre i mocne epp na centropłat i kadłub oraz elastyczne końcówki skrzydeł z materiału o mniejszej gęstości. Zestaw zawiera wszystkie niezbędne elementy a wyposażenie tj. serwa, silnik i odbiornik zdemontowałem z poprzednika. Nie bardzo podobały mi się gondole podwozia, więc budowę rozpocząłem od ich przeformowania http://www.pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=7485 Następnie obrobiłem nożem kadłub pozostawiając "klapkę" górnej części kadłuba do zagospodarowania wnętrza i ukrycia w nim pakietu, odbiornika i serwa. http://www.pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=7486 Ogon postanowiłem wykonać na dwóch popychaczach aby uniknąć krzywej pętli i uniezależnić pracę steru wysokości od agresywnych ataków kolegów z Eskadry Kraków którzy już nie raz potrafili odgryźć tasiemkę wraz z kawałkiem usterzenia. http://www.pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=7487 Płat wzmocniłem kompletem zawartych w zestawie węgli a przewidując możliwość pękania płata od strony natarcia (dość częsta przypadłość modeli ESA) przód płata wzmocniłem dodatkowym prętem węglowym około 2 cm od lini natarcia. Serwa lotek ukryłem tradycyjnie w gondolach i ustawiłem pionowo co najmniej ingeruje w płat oraz czyni serwo i popychacz praktycznie niewidocznym. http://www.pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=7488 Na regulator znalazłem dość niecodzienne miejsce ale uznałem, że w takim ułożeniu najmniej uszczupla przekrój kadłuba który zawsze mocno jest narażony na kolizję. Próbowałem różnej lokalizacji - takiej jeszcze nie, zobaczę jak się sprawdzi. http://www.pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=7489 Ostatecznie, model z ukrytym wyposażeniem robi bardzo dobre wrażenie. Sylwetka modelu idealna. Miejsce na pakiet znalazło się prawie w neutralnym miejscu a waga całości do lotu z pakietem 1300 mAh to 364g . Oblot pozwoli na porównanie dwóch wersji tego modelu - mam nadzieję na jeszcze lepsze własności gdyż zastosowany profil płata nie jest typowy dla ESA. http://www.pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=7490 ms
-
Prawdopodobnie tak ale potwierdzę na koniec tygodnia w temacie Kombat_Kraków ms
-
Napisz więcej co planujesz ... ten pierwszy z racji konstrukcji nadaje się bardziej do kombatu a drugi jako półmakieta. ms
-
Świetna inicjatywa!! Eskadra Kraków chętnie się włączy do regionalnych potyczek choć z racji odległości preferowany były neutralny grunt w połowie drogi. Jak widzę dominują myśliwce "osi" którym skutecznie możemy przeciwstawić kilka modeli aliantów Ewentualne zawody warto juz teraz zgłosić do oficjalnego kalendarza na przyszły rok aby zostały ujęte do cyklu zawodów pucharowych 2012. ms
-
Tak spotkanie było w sobotę na Czyżynach w samo w południe - kilka walk ESA oraz loty innych modeli. Jak zawsze nie obyło się bez drobnych uszkodzeń :shock: http://pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=7482 Pojawiły się też 3 quadrokoptery .... wkrótce będzie ich więcej niż modeli ESA :lol2: ms
-
Kania 3 - skala 1:10
mirolek odpowiedział(a) na Wojtek I temat w Makiety samolotów polskiej konstrukcji
Chciałem Cię troszkę zmotywować i jak widzę .... udało się :lol2: ms -
Kania 3 - skala 1:10
mirolek odpowiedział(a) na Wojtek I temat w Makiety samolotów polskiej konstrukcji
Podglądam systematycznie Twoją relację z budowy RWD-5 gdyż równolegle budujemy w tej samej skali kolejne wersje RWD a tu "Zong" - model poszedł w odstawkę :? Kania to bardzo ładny samolot a z prezentowanego zestawu wychodzi piękny model. Może troszkę za mały i nieco drażnią kable na wierzchu ale jak rozumiem to prototyp a kolejna wersja będzie bardziej dopieszczona. Zanim zabrałem się za RWD-4 rozważałem właśnie budowę tego modelu. Kadłub ma piękną linię jest bardzo smukły, można się też "popisać" makietą silnika .... lub jeszcze lepiej gwiazdowym napędem Będę podglądał także i tą relację. ms -
Na zdjęciu poniżej zmontowane ostatecznie i przygotowane do lutowania zastrzału podwozie. Niestety osadzony w rurce w poprzek kadłuba stalowy drut znacznie zmniejsza pracę amortyzatora. Nie zlutowałem ostatecznie tego zastrzału i prawdopodobnie zmodyfikuje jego mocowanie wprowadzając trzeci przegub - zgodnie z oryginalnym rozwiązaniem. Liczyłem na bardziej sprężystą pracę drutu stalowego ale przy średnicy 4mm drut się nie odkształca na tyle aby wywołać pełny zakres pracy amortyzatora. ms
-
Dziękuję za oddane na mnie głosy, postaram się nie zawieść zaufania tych którzy na mnie głosowali (czyli całe 6 osób ) i wesprzeć Daniela w jego pracy na rzecz popularyzacji ESA. Nie podzielam opinii, że w 2011r panował bałagan - względem poprzednich sezonów mam wrażenie, że podniósł się poziom organizacji zawodów, poprawił się przepływ informacji a nacisk na regulamin i bezpieczeństwo powoli systematyzuje tą kategorię modelarstwa. Co nas czeka w przyszłym roku zapewne omówimy na "mikołajkowym" zakończeniu sezonu 2011r ms
-
Od samego początku budowy, planowałem wykonanie amortyzowanego podwozia jednak nie rozwiązany był problem - jak? Kupiłem odpowiedniej długości amortyzatory od modeli samochodów a dzięki życzliwości Wojtka (f-150) udało się znaleźć również odpowiednie małe końcówki przegubu wahaczy. Same wahacze wykonałem z blachy 1mm które następnie osadziłem w kadłubie na żywicy. Podwozie wykonałem z drutu fi 4mm. Przygotowane elementy nagwintowałem i nakręciłem na nie przeguby, które osadzone w wahaczach na śrubach fi 3mm, pozwalają na miękką pracę amortyzatora. Podwozie wygląda bardzo naturalnie i mam nadzieję, że po wykonaniu "zastrzału" będzie na tyle wytrzymałe by pozwolić na start i lądowanie na trawie. ms
-
Piękna pogoda sprzyja lataniu - wczoraj udało się zorganizować modelarski piknik w przepięknej okolicy kamieniołomu w Kozach. Miejsce zaproponował Marek Rokowski i choć to nie bardzo pasuje do wątku o lataniu w Krakowie to jednak na pikniku pojawiło się wielu zawodników Eskadry Kraków ;D Pierwszy raz mieliśmy okazję "latać pod nogami" i spojrzeć na nasze modele z góry a nieograniczona przestrzeń budziła spore emocje ... http://www.pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=7445 po lotach grill i leniwe wygrzewanie się w słońcu .... http://www.pfmrc.eu/album_pic.php?pic_id=7446 tutaj link do zdjęć z albumu Gosi: https://picasaweb.google.com/117745804478825652696/WKamienioOmie# ms
-
Trochę późno o tym wspominasz :rotfl: Nauczyłem się jak wykonać laminat idealny na kadłub okretu albo na doniczkę. Żona stwierdziła, że jak to troszke przeformatuje to ładna ikebana będzie :lol2: - laminat do samolotu wykonam w drugim podejściu. ms EDIT 8.11.2011 Osłonka po szlifowaniu zeszła do wagi 192g. Wznowiłem też prace przy kadłubie. Osadziłem serwa, umocowałem ogon i wykonałem część pokrycia z balsy 2mm ms
-
Spodziewałem się, że utwierdzicie mnie w przekonaniu wykonania żelazka :lol2: Przeszlifuje jeszcze raz i sprawdzę ile zeszło z wagi ale prawdopodobnie zgodnie z sugestią konieczne będzie wykonanie odlewu gipsowego i nowej maski na formie negatywowej. Obawiam się tylko, że uwzględniając obecną grubość elementu, druga maska będzie zbyt szeroka. Przygotowując formę ze styroduru obłożyłem kadłub balsą 3mm i do takiej szerokości przygotowałem formę, która umożliwiała wykonanie ciasno nakrywającej kadłub maski. Nie wiem ile ma grubości mój element ale na pewno około 1,5 - 2 mm czyli nowy element o tyle będzie odstawał od wykończonego kadłuba. ms
-
Żywica to epidian-5 który, wagowo ustalone proprcje utwardzacza a kolejne warstwy nakładałem co około 12 godzin. Matę dostałem od kolegi i nie bardzo się oreintuję czy jest dobra czy zła do takiego niezbyt dużego elementu. Z wagi jeszzce nieco zejdę mocno szlifując ostatecznie uformowany element ale obawiam się, że i tak bedzie to najcięższy element całego modelu. Pomysł wykonania z tego co juz mam formy negatywowej tez nie jest zły, zobacze o ile uda się ostatecznie odchudzić tą osłonę. ms
-
Poniżej zdjęcia gotowego elementu po zdjęciu z formy. Trzy warstwy + delikatne szpachlowanie i jestem bardzo zadowolony z uzyskanego kształtu Niestety znacznie gorzej to wygląda jak położyłem element na wagę. Okazało się, że waży 217g :shock: Wiedziałem, że laminat jest ciężki a element dość duży. Nie spodziewałem się jednak, że wykonam coś, co rodzina określiła z racji kształtu i wagi "żelazkiem" Obawiam się, że konieczne będzie drugie podejście i wykonanie cieńszej i lżejszej obudowy. ms
-
Forma jest ze styroduru (tzw. forma tracona) a z laminatu bedzie maska silnika. Trzy a może cztery warstwy, ponieważ aby dobrze ukształtować matę do formy rozdzieliłem ją na dwie "rzadsze warstwy". To pozwoliło łatwo przesączyć ją żywicą i nie podnosiło włókien ale musze nałożyć teraz kolejne warstwy aby uzyskać odpowiednią grubość. ms
-
właśnie dlatego Maska silnika RWD jest duża ale wystaje z niej i był obudowany blok silnika, układ kolektorów (wykonam to z rurek alu jak w przypadku Albatrosa) i część układu zaworów. To nie jest prosta owiewka i chyba mata spradza sie lepiej w odwzorowaniu wszystkich oprofilowań. Zamierzam wykonac trzy warstwy. ms
-
Powróciłem do budowy modelu choć nie zaraz po wakacjach jak to planowałem. Sezon walk ESA i systematyczne treningi a potem organizacja zawodów w Krakowie sprawiły, że model czekał aż do października ..... ale budowa ruszyła dalej Osadziłem serwa w skrzydłach które mają popychacz od góry płata. Rewizja jest o dołu, zatem serwo osadziłem w ciasno wykonanym łożu i od spodu będzie przytwierdzone za pomocą sklejkowej płytki. Kolejny wykonany element to forma do osłony silnika ze styroduru. oraz laminowana osłona. Pierwszy raz wykonuje taki element ale "przygotowanie teoretyczne" i cenne uwagi Wojtka (f-150) pozwoliły na szybkie i bezproblemowe wykonanie pierwszej warstwy. ms
-
to proste i oczywiste rozwiązanie. Skoro sprawdza się schemat organizacyjny i ustalone zasady, to nie ma sensu wyważać otwartych drzwi i tworzyć coś nowego od podstaw. ms
-
Teraz jak tak zamieszaliście komu co wolno a co nie to konia z rzędem Temu, co się wyzna na tych procedurach. W ESA powinno być wszystko proste, jasne i dostępne dla każdego. To jest chyba najważniejsze zadanie dla NC na nowy sezon - popularyzacja tej zabawy na świeżym powietrzu Daniel - masz może zestawienie ile jest obecnie zgłoszonych eskadr? ms
-
Great Planes ESCAPADE - budowa i pare pytań
mirolek odpowiedział(a) na Karolek temat w Modele spalinowe
Nie kombinuj ze styro tylko zabierz się za odbudowę modelu. Uszkodzenia wcale nie są takie duże i w jedno lub dwa popołudnia masz odbudowany szkielet do pokrycia. Trzeba usiąść odrysować parę elementów z tego co zostało i wykonać je od nowa. W balsie to sama przyjemność. Zajrzyj na moja stronę www i zobacz co zostało z Extrima po tym jak w akrobacji urwało się skrzydło tuż za węglowym wzmocnieniem. Zebrałem szczątki do reklamówki i za dwa dni model był zrobiony. Podobnie było z innymi modelami, w naukę latania niestety jest wpisana porażka. Ważne tylko abyś się nie zniechęcił i zabrał do roboty. Odetnij kesony na nie połamanych żebrach, odrysuj żebra i doklej abyś miał na czym oprzeć nowy keson. Potem dobuduj nowe żebra, przedłuż podłużnice i krawędź natarcia ... reszta to już mały problem. Czytając Twój wątek zastanawiałem się dlaczego wybrałeś właśnie ten model, odpowiedzi nie znalazłem ale skoro coś Cię w nim ujęło to zabieraj się do odbudowy. Taka konstrukcyjna ręczna robótka pozwoli poczuć to co jest treścią modelarstwa i sam zobaczysz, że frajda poderwania w powietrze modelu w którym zostawisz cząstkę siebie jest znacznie większa niż jak złożysz ARF-a ms -
Wczoraj miałem okazję zobaczyć ten model na "żywca" i jestem pod dużym wrażeniem. Szybki i bardzo zwrotny. Olbrzymi ster wysokości zapewnia mu to czego zawsze brakowało mojemu Me-110..... szybkie wejście w pętlę. Zauważyłem też, że płat w części środkowej jest bardzo szeroki a to zapewnia stabilność na małej prędkości. Model idealny do walk ESA i mieści się w regulaminowych 550g. To zasługa małych szybkoobrotowych silników i regli 12A w analogicznym układzie jak Łoś Rafała (yay) . To zarazem potwierdzenie tezy, że nie trzeba zwiększać limitu wagi dla tej kategorii aby latały w niej zwinne, szybkie i makietowo wykonane modele.
