Skocz do zawartości

mirolek

Modelarz
  • Postów

    4 193
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    39

Treść opublikowana przez mirolek

  1. jak spadnie śnieg to znalezienie "z góry" białego modelu graniczy z cudem. ms
  2. Tak własnie ma być :-) Dwupłaty nie miały tak mocnych silników aby ciągnąć do góry "świecę", kąt wznoszenia około 30 stopni to było wszystko a każde nerwowe manewry powodowały przeciągnięcie. Tak powinny latać powiększone modele wwI aby przeciągniecie było częścią zabawy. Wiem, że trudno się przesiąść i zaakceptować słabość tej maszyny. Sam jednak zobaczysz, że walka mając do dyspozycji mniejszą moc silnika jest ciekawsza bo bardziej trzeba ją planować - powodzenia. ms
  3. Za małe ..... bo model zbyt wolny czy za słaby ? Co było nie tak w oblocie? ms
  4. pierwszy raz buduję skrzydło na wing-jig-u i wrażenie jest niesamowite. To tak proste, że właściwie nie ma o czym pisać. Nałożone na rurki żeberka same się stabilizują a wklejenie podłużnic zajmuje kilka minut. Oczywiście pasowanie na sucho jest niezbędne ale jak już wszystko jest przygotowane to montaż jest błyskawiczny. Podłużnice po drugiej stronie to już zupełna formalność i można ją połączyć z klejeniem listwy natarcia. Na koniec wkleiłem wzmocnienie pod klapy Wing - Jig jest doskonałym narzędziem do wykonywania skrzydeł. Profil płasko wypukły można składać na stole, symetryczne profile dwuwypukłe również ale im bardziej skomplikowany profil płata tym bardziej użycie takiego przyrządu staje się koniecznością. ms
  5. niepokoi mnie to zdjęcie od spodu - albo przekłamuje zdjęcie albo nie masz zachowanej geometrii kadłuba. Na moje oko, ogon ucieka z osi. ms
  6. CA to klej "twardy" i szybko łapie czyniąc łączenie elementów jednorazowym. Błąd z reguły niszczy element bo poprawić już się nie da. Dlatego czasem punktowo stosuję CA zanim zwiąże łączenie innym klejem. Gdy element jest spasowany to nałożony igłą CA działa jak "szpilka montażowa" :-) Nasączenie balsy CA bardzo ją utwardza w miejscu łączenia i takie połączenie staje się "kruche". Małe modele a zwłaszcza elektryki składałem zawsze na CA ale te większe wolę kleić wolniej ale mocniej. ms
  7. Moczę i delikatnie wyginam palcami balsę aby uzyskała kształt. Następnie podkładam papier i przykładam do modelu aby dopasować. Pomocna tu gumka recepturka, ściski, klamerki, szpilki itp. Kleję kiedy jest wilgotne ale nie mokre. Klej typu wikol lub jego pochodne wiąże bez problemu. Szczególnie trudnodostepne miejsca kleję punktowo na CA, ale w przypadku RWD takiego problemu nie było. ms
  8. Zawodników startujących w zawodach ESA w sezonie 2013r informuję, iż rozpoczęty został proces zbierania głosów w sprawie zmian do regulaminu na kolejny sezon. Przygotowałem tabelkę do głosowania którą będzie można wkrótce pobrać ze strony ACES POLSKA a wypełnioną proszę wysyłać na adres wesoly_mirolek/małpa/interia.pl TEMAT : http://www.aircombat.pl/ACES/forum/viewtopic.php?p=10351#10351 Termin oddawania głosów: do 30 listopada godz. 23.59 Przypominam, że do głosowania uprawnieni są zawodnicy startujący co najmniej 2 razy w zawodach Pucharu Polski ESA 2013r Głosowanie odbywa się większością z oddanych głosów na każdy głosowany punkt a ponieważ są warianty, należy zwrócić uwagę co zaznaczamy. Zaznaczenie trzech różnych opcji (czasem wzajemnie się wykluczających) będzie skutkować naliczeniem głosu w każdej opcji. Zostaną zliczone wszystkie oddane "TAK" na tak a "NIE" na nie - niezależnie od logiki i sensu takiego głosowania. MS NC1
  9. Zakończyłem trudne bo złożone z małych i wyginanych pasków, oklejanie balsą kadłuba. Pozostałe powierzchnie tworzą proste pasy i zamknięcie przekroju nie stanowi problemu. Na mokro przykleiłem też paski balsy na przedniej części kadłuba Zanim ostatecznie zamknę kadłub, muszę osadzić jeszcze serwa i popychacze na ogon. Zrobię sobie jednak małą przerwę w budowie kadłuba aby jak słusznie zauważył Piotr w weekend wykonać skrzydła :-) ms
  10. Odchudziłeś ze skóry nawet pilota Piękny model - gratuluje ..... i właściwie to zazdroszczę takiej maszyny. Daj znać jak się tym lata. ms
  11. Przygotowując projekt miałem taki pomysł aby wiernie odtworzyć układ konstrukcyjny. Jednak w skali 1:6 odległości pomiędzy wręgami są bardzo małe. Układ konstrukcyjny staje się bardzo gęsty a pokrycie pierścieniami z balsy przypominałoby bardziej kartonowy model z „Małego Modelarza”. Takie założenie przyjął kolega modelarz w tym wątku: http://pfmrc.eu/index.php?/topic/34048-rwd-21/ Obawiam się, że raczej nie doprowadzi budowy do końca a patrząc na komputerowe modelowanie widać na czym polega problem - na wielkości modelu. W mniejszej skali można a nawet trzeba odwzorować wiernie szkielet oryginału natomiast w moim przypadku tj przy rozpiętości poniżej 2m uważam, że podjąłem słuszną decyzję redukując szkielet i kryjąc wzdłuż osi kadłuba. Obklejanie paskami to proces żmudny ale powoli idzie do przodu ukazując charakterystyczny kształt kadłuba. Czekając aż skleją się kolejne pasy, zmontowałem przyrząd do budowy skrzydła. To "Wing-Jig" jaki otrzymałem od Wojtka (Callab) na którym powstało skrzydło jego pięknej Miss Grandin. Złożenie elementów zajmuje ponad godzinę a od nakręcania nakrętek bolą paluchy ale po ustawieniu poprzeczek i skręceniu stelaża, całość jest sztywna i gwarantuje zachowanie liniowości budowanego płata. ms
  12. W mustangu wyładował się pakiet. Wyłącznik zasilania chyba jednak zasilania nie odcina bo z "lipola" wyssało wszystko do zera i pakiet nadaje się do utylizacji :-( ms
  13. To bardzo dobra rada ..... zwykle w sobotę rano przyjeżdżam na Czyżyny i lepiej mieć wolny pas na latanie większymi modelami spalinowymi Wczoraj wyjątkowo po pracy załapałem się na kilka promieni słońca i poderwałem w górę Cessnę, testując jednocześnie trójłopatowe śmigło 10x5. Mocno się zdziwiłem gdy silnik wkręcił się na 14,5 tys obrotów a Cessna z awionetki zamieniła się w locie w "odrzutowca". Z dwójką 11x6 silnik kręcił około 12 tyś obrotów a z trójką wkręcał się tak wysoko, że dostawał czkawki z powodu braku paliwa. Latając na Czyżynach, miejsce o którym wspominał Adam (czyli łączenie pasa z drogą do ML) omijam lub biorę wysoko aby był czas na uratowanie modelu. Spadłem w tym miejscu raz latając jeszcze na FM-ie. Na 2,4 GHz też zdarzają się zakłócenia i lepiej uważać lub omijać to feralne miejsce. ms
  14. Zastanawiałem się po spasowaniu ogona co dalej .... oklejać kadłub czy montować skrzydło. Zabrałem się za kadłub i oklejam balsą 3mm w formie wąskich pasków aby właściwie odwzorować "garb" i zaokrąglenia. ms
  15. Czy nie przesadzasz? model w skali 1:3,5 a grubość sklejki w skali 1:10 ms
  16. Ster wysokości gotowy. Aby go usztywnić a zarazem zniwelować różnicę grubości względem pokrytego balsą statecznika poziomego, poprzeczki obkleiłem również balsą. Sklejką 0,4 mm wzmocniłem dodatkowo węzły, analogicznie jak miał oryginał. W efekcie końcowy, uzyskałem bardzo mocne i bardzo lekkie elementy. Nie oparłem się pokusie przymiarki ms
  17. mirolek

    Jastrowskie Kombaty

    Bo właśnie potrzebujemy "chłopców do bicia" Żartowałem .... tak serio, to Wasz region nie ma zgłoszonej eskadry i jakos słaobo się rozwija w temacie ESA . Byłoby milo poszerzyć rywalizację pucharową o nowe miasta. Latanie w trzech to nie to samo co latanie w grupie siedmiu zawodników. Adrenalina i frajda znacznie większa a atmosfera zawodów ESA jest wyjątkowa. W Krakowie też tak było kilka lat temu, latały trzy- cztery osoby. Po zawodach, gdy koledzy modelarze zobaczyli na czym polega ta zabawa oraz ile generuje emocji, skład Eskadry Kraków szybko się powiększył. Tego właśnie Wam życzę. ms
  18. Czy model jest już gotowy do ob_lotu? Jaka wyszła ostateczna waga z pakietem? ms
  19. Nie wierzę aby Marek porzucił ukochaną piankę epp i zabrał się za konstrukcję to faktycznie byłoby wydarzenie na forum Wykonuje małymi kroczkami kolejne elementy modelu. Tym razem zabrałem się za ster wysokości. Aby uzyskać właściwy kształt i wytrzymałość listwy spływu zdecydowałem się wykonać ją jako laminowaną z trzech kawałków. Tak wykonałem kiedyś cały statecznik poziomy do Albatrosa który mimo dużej powierzchni i małej grubości okazał się bardzo wytrzymały. Trzy warstwy pasków balsowych namoczonych w gorącej wodzie sklejam na średnim kleju CA - troszkę trzeba przy tym "upaprać" palce ale efekt jest zadowalający. ms
  20. mirolek

    Jastrowskie Kombaty

    super wygląda - gratuluję ms
  21. Mam wrażenie, że udowadniam iż nie jestem wielbłądem. Zastosowałem wręgi z balsy i listwy sosnowe oraz balsowe a kadłub zostanie "oklejony" balsą. Konstrukcja kadłuba zatem jest półskorupowa do czego jak wyżej zauważono wręgi wystarczą szczątkowe. Szczątkowe z balsy to co właściwie oznacza? Moim zdaniem właśnie to co wykonałem, dlatego nie bardzo wiem gdzie sobie przeczę ..... "nieświadomie". Nie zrażam się jednak i kontynuuje budowę - oszlifowany statecznik poziomy oraz wcześniej przygotowany statecznik pionowy pozwoliły na ich montaż w kadłubie i osadzenie ostatniej wręgi. ms
  22. mirolek

    ku przestrodze dla innych

    Pakiet "sam od siebie" się nie zapala. Albo doszło do uszkodzenia mechanicznego albo pakiet został przeładowany (np. ładowany bez balansera) czy cała torba z pakietami nie została rzucona, uderzona lub przygnieciona? Miałem już przypadek zapalenia się uszkodzonego pakietu, zapalenia się w trakcie ładowania a także przypadek rozdęcia pakietu mimo ładowania przy podłączeniu balansera. Nigdy jednak nie spotkałem się z samozapłonem przechowywanego pakietu. ms
  23. Balsa 3mm na wręgi i będzie ok. Patrząc na zbliżenie tej formatki z żebrami widać, że profil jednak nie jest w pełni symetryczny. Ciekaw jestem jak to będzie latać - powodzenia. ms
  24. mirolek

    Jastrowskie Kombaty

    wiadomo że trójka to klucz ale ponieważ w zawodach ESA wszystko jest mniejsze to eskadrę(zgodnie z regulaminem) tworzy 4 zawodników. Ten czwarty nie musi mieszkać w najbliższej okolicy, ważne aby była czwórka po jedną nazwą. Na zawody rzadko wybiera się cała eskadra ale każdy z Was może zbierać punkty indywidualnie a razem w klasyfikacji drużynowej. Rywalizacja jest przecież w tej zabawie dodatkowym smaczkiem :-) ms
  25. Me 109 z wystającymi w locie kołami wygląda dziwnie - chowane podwozie musi byc. Dla elektryka odchudzenie wręg kadłuba to słuszna decyzja. Przy pełnym pokryciu płata waga i tak wyjdzie w okolicy 0,9 - 1kg dlatego może serwa 9g na ogon lepiej zastąpić czymś mocniejszym. Pakiet 1300 dla silnika 300W też raczej blado wygląda i na dłużej jak 3 minuty lotu nie wystarczy. Przy symetrycznym a stosunkowo płaskim profilu model będzie szybki dlatego nie licz, że podszybujesz przy lądowaniu jak zabraknie prądu. Trzeba mieć "Ampery" do końca ms
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.