-
Postów
6 092 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
37
Treść opublikowana przez Konrad_P
-
No to widzę, że biegaliśmy żeby nie powiedzieć lataliśmy po tych samych terenach. Ja mieszkałem na Karłowicach więc dla mnie to ten poligon był prawie jak podwórko. Jak chodziłem do SP83 na Boya to zawsze słyszeliśmy kiedy jechać po łuski i spłonki na poligon. Rowerami dla nas to było 20-30 min. Dziura zawsze była więc problemów nigdy nie mieliśmy. Cholera ale się rozmarzyłem. Wracając do tematu to pan "ważny" i kolesie doprowadzili do tego, że z kim nie rozmawiam to mówi, że we Wrocku to się nie da latać.
-
Ale pierwsze lądowanie było OK. Może coś się wówczas wypięło bo to dziwnie wyglądało. Ostatnio widziałem kilka podobnych kretów z powodu utraty zasięgu, wyglądały podobnie do Twojego. Tyle że tam oba modele poszły do śmietnika.
-
Jurek jak zawsze masz rację. Do termiki klapy zostawiamy w spokoju, ale jak chcemy poszaleć to trzeba dołożyć. U mnie przy lądowaniu pracują klapy i lotki. Wszystko jest zrobione proporcjonalnie w zależności jak jest wysunięty drążek podczas lądowania.
-
1:25 przy wychodzeniu - o tym mówiłem. Gdyby jeszcze mocniej zaciągnął to było by jeszcze lepiej widać jak się wyginają. Warunki marzenie. W przyszłym roku muszę zorganizować jakiś wyjazd w takie górki. Coś pięknego.
-
Robert Piotr jest zbyt doświadczonym modelarzem żeby popełnić tego typu błędy. Piotrze pięknie wygląda w locie. Mam wrażenie, że przy pętli środkowa kurde klapa lotka??? szła jak lotka. Model piękny i duży. Te 4m to już kawał modelu. Jak jest dzielone skrzydło na 2 czy na 3 części
-
Ustawienie do lądowania klap i lotek do dołu to proszenie się o nieszczęście Piotrowi chodzi o coś innego, o to żeby klapa chodziła dokładnie jak lotka. Czyli w zakręcie klapy wspomagały lotki, czyli jak Piotr napisał zrobienie lotki przez całe skrzydło. Dopiero do lądowania przełączenie miksów i odłączenie klap od lotek i przejście do klasycznego motylka. Model przy tak skonfigurowanym skrzydle jest niewiarygodnie zwrotny. Zwroty model robi tak jak rajdówka (samochód) przy zaciągniętym ręcznym, praktycznie w miejscu. Oczywiście trzeba zważać czy skrzydła wytrzymają takie obciążenia ale frajda jest niesamowita. Do tego model w akrobacjach (spirala pętla) zachowuje się idealnie i robi je bardzo szybko i bardzo ale to bardzo ciasno.
-
Mam tak w swoim Relax -ie. Czego się można spodziewać w zasadzie tylko tego że model wchodzi pięknie w zakręty, reakcja jest natychmiastowa. Przy samych lotkach model odrobinę później wchodzi w zakręty. Miksuj koniecznie i niczego się nie obawiaj. Dołóż sobie jeszcze lotki i klapy do wysokości. EDIT Do lądowanie lotki do góry a klapy do dołu. Klasyczny motylek. Jeśli chcesz używać klap jako hamulca aero to lotki zostawiasz w spokoju, wychylasz tylko klapy do dołu. Ale uniesienie lotek do góry powoduje ustabilizowanie modelu. Klapy na maksa a lotki na 50-70% tak aby było możliwe jeszcze sterowanie modelem.
-
Mistrzostwa Świata F3F Donovale 2014
Konrad_P odpowiedział(a) na temat w Imprezy szybowcowe - miejsca do latania
Chłopaki macie przetrzepać skórę tym wszystkim zawodowcom, niech wiedzą że nie tylko kasa się liczy. -
Janie w końcu i mi się zaczęła podobać obecna przeróbka. Poprzednia był koszmarna. Rozumiem, że Falcon będzie latał jako klasyczny szybowiec zboczowy. Aby to osiągnąć należy faktycznie przedłużyć kadłub ponieważ bez silnika ciężko wyważyć model nie dodając niepotrzebnie 150g ołowiu na dziób. Oczywiście znając życie dociążysz model ale pewnie gdzieś w okolicy SC. Jestem bardzo ciekawy końcowego efektu oraz wagi jaką osiągniesz do lotu. Co do uniwersalności klasyk/motorowiec to Witold w Relax -ie stosuje bardzo podobne rozwiązanie jak piszesz. Jak chce polatać na płaskim to przykręca kołpak z łopatkami, a jak idzie na zbocze to odkręca kołpak i w to miejsce zakłada bardzo podobny nos do twojego. Tyle że Witold się nie pierniczy tylko nosa przykleja taśmą. Bo jak mawia przysłowie modele bez taśmy nie latają.
-
Napęd szybowca z przekładnią - zasady eksploatacji
Konrad_P odpowiedział(a) na piotralski temat w Motoszybowce
Ja próbowałem z GoPro w piankolocie. Przy normalnym pewnie poszedł by wyżej. -
Napęd szybowca z przekładnią - zasady eksploatacji
Konrad_P odpowiedział(a) na piotralski temat w Motoszybowce
Mobisa jeszcze nie kupiłem, zbieram kasę Ale na pewno kupię bo z GoPro nie da się latać. -
Napęd szybowca z przekładnią - zasady eksploatacji
Konrad_P odpowiedział(a) na piotralski temat w Motoszybowce
No to widzę, że nie tylko ja mam podobne zdanie. Widzę, że chłopaki latają tu i tam z GoPro i tak się już zastanawiałem czy ja coś zrobiłem nie tak, że wyżej niż 30-50m model nie dało rady wyciągnąć. Co do wózka to się przymierzam do takiego, bo bez wózka nie będę startował z ręki. Minimoa leży od 1,5 sezonu i jak jej w przyszłym nie przewietrzę to mi korniki zeżrą. -
Flater mam wówczas gdy mam luzy na łączeniach snap-orczyk. Jak mam wszystko nowe i mocno spasowane nie mam flatera nawet przy ekstremalnie szybkim, jak dla Falcona oczywiście,
-
Napęd szybowca z przekładnią - zasady eksploatacji
Konrad_P odpowiedział(a) na piotralski temat w Motoszybowce
Ja może tak od końca. Jak się sprawuje wózek. Masz z tego co pamiętam Minimoa, czy startowałeś ją z tego wózka. A co do filmiku to bardzo fajny. Nie miałeś problemów w czasie lotu od oporów od GoPro. Ja jak wepchnąłem w piankowca to model ledwo chciał latać takie były opory. -
Leszek sporo mi opowiadał o powstaniu Falcona. Założył, że model ma być uniwersalny, zarówno do szybkiego latania jak i do powożenia się po niebie czyli w termice. Pierwszą wersję wysłał na zawody bodaj do Francji czy Szwajcarii (tego dokładnie nie pamiętam). Falcon staną w szranki z chyba 4 lub 5 innymi konstrukcjami z całej Europy. Z tego co mówił Laszek to w każdej konkurencji Falcon zajmował czołowe lokaty. Po podsumowaniu wyników okazało się, że pobił na głowę konstrukcje niemieckie, francuskie, czeskie i jeszcze z innych krai, sorry ale już nie pamiętam z jakich. Ale to wszystko można się dowiedzieć bezpośrednio od Laszka. Leszek to bardzo przyjazna i komunikatywna osoba hmm.... taka sama gaduła jak ja i może dla tego tak dobrze się nam gada. A mówiąc, że to model do szybkiego latania miałem na myśli, że nie jest to model typowo termiczny, żadna pianka, konstrukcyjny czy coś podobnego co nie jest w stanie latać naprawdę szybko. Będąc szczery to nie miałem też na myśli, że Falcon to typowa spawarka, choć w tym roku na wiosnę próbowałem zrobić z Falcona właśnie spawarkę. Cóż skończyło się to dla modelu nie najszczęśliwiej.
-
Chyba nie rozumiem pytania, na pewno nie ufoludki. Podejrzenie mam takie że konstruktor.
-
Janie wszystko jak zawsze zależy od preferencji. Ja wyznaję zasadę, że model ma lecieć pionowo w górę. Wyciągnięcie modelu ma wynieść kilka sekund a nie kilkadziesiąt. Do zabawy mam Albatrosa, który to jest stateczny i wolny. Falcon z samego założenia ma służyć do szybkiego latania. A że jest uniwersalnym modelem to i jak ktoś lubi to i powozić się można.
-
Tu nie ma żadnej magii. Falcon 2.2 wyważa się bez zbędnego ołowiu. Wystarczy tylko manewrować pakietem zasilającym.
-
Tyle, że ja na lotnisku w Ostrowie słyszałem, że zwycięzca konkursu na nazwę nowego modelu otrzyma model w nagrodę. Nie było mowy o płaceniu. To miała być nagroda a nie sprzedaż promocyjna za pół, czy za ćwierć, czy za pełną wartość. Szczerze powiem jestem bardzo ale to bardzo zaskoczony i zniesmaczony. Ja w biznesie jak powiem cenę za wykonanie usługi to nawet gdybym miał dwa razy tyle dołożyć ile miałem zarobić to zdania nie zmieniam, tylko idę pod ścinę i wale łbem żeby dobrze zapamiętać na przyszłość. Moim zdaniem tak się nie robi ale wiem, że są różne standardy.
-
Oczywiście, że połysk nie ma tu nic do rzeczy. Czy rozumiem, hmm ... chyba tak Ten Tytan którym kleiłem jest do glazury, czyli do powierzchni też gładkich więc powinien spokojnie dać radę. Zwłaszcza że powierzchnia jest duża. Jedynie nie wiem jakie będzie obciążenie, czy tylko będą te paski na tej spoinie wisieć. Jeśli tak to ten Tytan jest spoko. Jeśli będziesz kleił sylikonem to trzeba zwrócić uwagę aby był grzybobójczy. Jeśli będzie kontakt z wodą lub wilgocią to każdy zwykły sylikon zakwitnie.
-
Ja ostatnio kleiłem porcelanę do płytek klejem TYTAN. Jest ich kilka rodzai. Gość w Casto dobrał mi odpowiedni. Też mówił, że dobry silikon da radę.
-
Wiesława znam i szanuję ale .... ja też jestem podobnego zdania co Piotr (samolocik). Po co będę dzwonił do Wiesława, żeby się dowiedzieć, że ma nowe fajne modele. Jak ma to niech sobie je ma, bo ja nie wierzę w te nowe modele. Gadać sobie każdy może do woli co chce. Też mam słonia w karawace i co z tego. Ja jestem bardzo zainteresowany kupnem nowego modelu 3m ale muszę go najpierw zobaczyć. Kota w worku kupować nie będę, do Ostrowa jechać specjalnie żeby się przekonać, że akurat mi nie pasują wymiary czy profil, czy usterzenie, też nie będę bo szkoda mojego czasu i pieniędzy. Ja akurat mam jeszcze blisko ale Kraków, Lublin, Warszawa Co za jakieś dziwaczne podejście do klienta. Rozumiem, że nie wystawiamy ceny bo cena może być tego samego modelu różna w zależności od tego co i jak klient chce, ale żeby nawet zdjęcia i specyfikacji nie pokazać to jest jakiś obłęd. Wychodzi na to że kupie drugi model u producenta który przynajmniej na swojej stronie pokazuje jak model wygląda ile waży i jak lata.
-
Tylko i wyłącznie.
-
18-20.07.2014 - II Ogólnopolski Zlot Modelarski 2014 „LATAĆ KAŻDY MOŻE”
Konrad_P odpowiedział(a) na Konrad_P temat w Imprezy modelarskie
Byli wszyscy którzy mieli być. Było rewelacyjnie. My nie silimy się na ilość, u nas liczy się przede wszystkim atmosfera. Jak na 100% spontan impreza wypaliła na 100%. -
Ooooo. No tak. Teraz wszystko jasne i faktycznie nie za bardzo się przydadzą takie ustawienia. Tu klapy bym wychylił maksymalnie i skompensował to sterem wysokości. Lotek bym chyba nie ruszał i pozwolił aby model siadał płasko. Model ma koła więc problemu nie powinno być jak podejdziesz z klapami na maksa bo co najwyżej klapnie na koła z tych 10- 15 cm w razie utraty siły nośnej z drugiej strony ta "kaczka" musi mieć prędkość żeby wylądować więc tym bardziej nie powinna przepaść.
