AndrzejC
Modelarz-
Postów
2 373 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
19
Treść opublikowana przez AndrzejC
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 89
-
FSR STANDARD, ŚLIZGI SPALINOWE WSZYSTKO O...
AndrzejC odpowiedział(a) na AndrzejC temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
DZIĘKI!!!👉 Ale przed tym wtedy " KAJTKIEM" SYNKIEM moim była także moja córka Justyna która też wcześniej się ścigała... I wyniki miała. Wygrała choćby topowe zawody w Hanowerze w roku dla mnie szczęśliwym, kiedy ten mój synek, DAR OD BOGA się urodził. Na meblach w naszym domu stoją Jej garnki, trofea z zawodów z tamtych lat. To też dobry temat do "bloga" i może go rozwinę👍 A. -
Grzesiek, może ten Twój Cyklon to nie podróbka, ale moje Cyklony nie były takie płaskie.... Może Twój nie działa bo wpadł pod jakiś walec...🙂 A na poważnie w sumie nie ma lepszego zasilania żarzenia od tych PLUMBUM. A poza tym palenie rzuć Kolego Grześku drogi, bo ono szkodzi mocno na zdrowie. tak,tak...tak✌️ I ten sposób działa dobrze dla 90% użytkowników silniczków i tych paneli, ale ja osobiście w dawnych czasach transformacji zainwestowałem dewizy w super panel firmowy SIMPROPA i cieszyłem się, że mam fajny gadżecik . Długo się nie cieszyłem bo na jakichś zawodach zrobiło mi się zwarcie i kupa dymu i po zabawie było. Później widywałem takie sytuacje wielokrotnie... Nikt z topowych zawodników FSR nie używa paneli. Wszystko jest na krótko i bez zbędnych dodatków. Po prostu za duże prądy idą z akusów. A dodatki typu pompka do paliwa, czy żarzenie można zasilać oddzielnie. Wierzcie mi, że panel jest ok do pierwszego zwarcia. To w sumie nie dotyczy niedzielnych miłośników modeli jakie by one nie były., bo przez całe życie nic potencjalnie w sumie nie powinno się stać... Ale są ŁODZIE SZYBKIE SPALINOWE! I wszelkie prawidła się kończą. I jak u nas coś się sprawdza w totalnie ekstremalnych warunkach, to sprawdzi się wszędzie🤪 a.c.
-
U mnie akurat nie chodzi o żadne "patenty". Chodzi o to,żeby świec nie palić po naładowaniu bo Cyklon po naładowaniu ma większe napięcie niż te 2V czasem dochodzi do 3V i świecę można bardzo łatwo spalić zwłaszcza w lecie. Po jakiś czasie napięcie ustala się na 2V i jest ok Ja używam najlepszych i najzimniejszych świec TURBO ale i one mogą nie wytrzymać napięcia. Moje rozruszniki są mocno "przewoltowane, stąd interesują mnie tylko sprawdzone najlepsze rozruszniki, które wytrzymują napięcie 22 i 14,8V I dlatego też nie dokładam akusa bezpośrednio do rozrusznika ze względu bezpieczeństwa. Rozrusznik podczas startu są po prostu odrzucane i często spadają dość twardo na glebę, a zdarza się, że ido wody... FSRy tak mają🙂. Moje aktualne rozruszniki pokazałem tu: Oprócz tych mam jeszcze skrzynkę starych zniszczonych starterów jako źródło części zamiennych. Niestety sport modelarski tak ma.🙂 A.C.
-
To może jakąś "podróbkę" miałeś☺️ Używam tych akumulatorów odkąd pamiętam i wymieniam prewencyjnie co ok 5 lat ładuję dwa razy na sezon małym prądem i nigdy nie miałem problemu. Zawsze wożę w serwisie dwa komplety nie ze względu na to, że mogą się rozładować, tylko dlatego, że mogą się popsuć mechanicznie, czyli że np kabelek może się urwać itp, bo w FSRach wszystko się może zdarzyć... Parę razy zdarzyło mi się,że łódka popłynęła z klipsem itp. Trzeba pamiętać o jednej ważnej rzeczy: Przewody i porządne połączenia. elektryczne. Cyklony po naładowaniu muszą swoje odczekać, żeby napięcie się ustabilizowało, bo można świece spalić. Ja czekam 24 h i wtedy zaczynam używać. Wszelkie panele jakie by one nie były wg mnie są do kitu. To jest jeden z tych gadżetów, który łatwo ulega uszkodzeniu. Najlepsze są proste solidne połączenia i silikonowe przewody o dużej średnicy i Goldy do połączeń. A.C.
-
W sumie chyba o tym nie było. Jak już Kolega stał się szczęśliwym posiadaczem takiego luksiurnego motorka, to warto zainwestować w porządny rozrusznik do uruchamiania. Na 100% wiele problemów rozwiąże się samoistnie.🙂 I nie jakieś tam badziewie, tylko jakiś porządny wyrób. Bo taki rozrusznik będzie służył latami... Więc zainwestować warto w porządny wyrób np taki jak na zdjęciu, choć niekoniecznie aż taki mocny. I ewentualnie wszystkie inne potrzebne rzeczy np porządny akumulatorek do żarzenia i nie jakaś tam "żarka" nimh tylko solidny ołowiowy Cyclone z porządnym klipsem , klucz do świec i same świece (akurat świece OS są jednymi z najlepszych na rynku, choć drogie) I wtedy Kolega pozna co miodu smak😃 A.C.
-
Podgrzewanie silnika opalarką jest dobre przy docieraniu silników o małych pojemnościach. Tak wstępnie odpalamy w łódkach silniki 3,5 zwłaszcza OSy i NOVAROSSI, które z urzędu są bardzo twarde. Ja osobiście uruchamiam swoje silniki 7,5 i 15 na lekko odkręconej świecy bez wstępnego podgrzewania. Silnik szybciutko się nagrzewa i świeca zostaje zakręcona. Taki sposób daje nam to, że ani wał, ani łożyska, ani czopy się nie męczą. I tak należy uruchamiać na początku silniki zwłaszcza te tzw wyczynowe. A.C.
-
Obiecałem sobie, że nie będę udzielał porad : "mam silniczek i on nie chce działać" Raz odpowiem... Kolego ZAPAMIĘTAJ SOBIE, że internet jest pełen wszelkiej wiedzy. I tej wiedzy o tych OSach także. Wystarczy poszukać i otworzy się kilkaset odnośników Twojego problemu dotyczących. Więc sobie poszukaj w filmikach w guglu zamieszczanych i tak działaj jak tam pokazali... Co do Oów, to to są silniki w 90-ciu procentach produkowane dla gości, którzy z nudów zapragnęli kupić sobie zestaw w sklepie, który ma działać od tzw kopa.... I DZIAŁA. Bo tak działa marketing... I im więcej takich motorków pójdzie w piach, tym lepiej, bo sprzedaż motorków się zwiększy... (Oczywiście nie chodzi o nasz krajowy rynek bo to nie jest nawet margines marginesu... OSy to są pięknie wykonane motorki i one odpalają w zasadzie kiedy się na nie tylko spojrzy🙂 BO TAK MAJĄ. Kolego kupiłeś sobie fajny silniczek to zadaj sobie trud, żeby go odpalić. No imaginuj sobie. , jakbyś onego czau uruchomić chciał np taką Radugę, Poliota albo Kometę, czy innego Meteora... Więc po prostu Kolego przyłóż się, pokombinuj i uruchom Twój piękny nowoczesny elegancki japoński silniczek... 90% silników OS jest produkowanych dla takich kolegów jak Autor tego posta, ale na szczęście produkowane także w tej fabryce silniki tzw" wyczynowe". I NIECH TAK ZOSTANIE JAK NAJDŁUŻEJ!!! A.C.
-
FSR STANDARD, ŚLIZGI SPALINOWE WSZYSTKO O...
AndrzejC odpowiedział(a) na AndrzejC temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
I będę prowadził ten mój "blog" Forum ma duży zasięg więc wielu kolegów to, co tu się pisze, przeczyta. I dobrze. Wiem od dawna,że to co tu piszę czytają polscy FSRowcy, I niech czytają😀 Najpierw STD. AJAKS był i jest budowany z drewna, czyli ze sklejki i odpowiednich listewek. Na razie zamieszczam zdjęcia z budowy PIERWSZEGO AJAKSA w historii. To był prototyp, który najpierw musiał popłynąć, sprawdzić się, później dopiero wyjść na salony. I sprawdził się. I popłynął i pływa do tej pory🙂 Zdjęcia pod spodem. AJAKS w sumie może być budowany ze zwykłej sklejki liściastej. Najłatwiej zdobyć sklejkę 4mm. I na tym bazowaliśmy wtedy. Ja poszedłem na łatwiznę i kupiłem fińską sklejkę trochę cieńszą, ale to w sumie nie przeszkadza,w sklepie modelarskim i z niej wycinałem szkielet i wręgi. Na tym etapie nie musimy uciekać z tzw wagi. Choć tak na prawdę można użyć drewna np ze skrzynek po owocach. Teraz prywata Ten Kajtek ze zdjęcia, czyli mój synek pomagał wtedy w budowie tej łódki. Przy okazji uczył się sztuki modelarskiej i nabywał wiedzę techniczną. I NABYŁ. O tym też będzie☺️ Bo jak prywata, to prywata... A.C. -
A czy ktoś z Was ma takie coś? https://mrowka-sklepdt.pl/narzedzia-i-sprzet-warsztatowy/szlifierka-katowa-akumulatorowa-mini-2x-20ah-zestaw-gumowka-katowka-diax-bartimex-bt-cmg-mini?gad_source=1&gad_campaignid=23296715169&gclid=Cj0KCQiA4pvMBhDYARIsAGfgwvyEV4UxbHFBOUB20uRGa48eIHbpQAWUgbH_wXe-avCufOehE0DhfjoaAlAwEALw_wcB Noszę się z zamiarem zakupu. W sumie cena nieduża ale czy to w ogóle będzie cięło? A.C.
-
FSR STANDARD, ŚLIZGI SPALINOWE WSZYSTKO O...
AndrzejC odpowiedział(a) na AndrzejC temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
Ok. Zmieniłem nazwę tego tematu na bardziej ogólną. c.d.n... A.C. -
FSR STANDARD, ŚLIZGI SPALINOWE WSZYSTKO O...
AndrzejC odpowiedział(a) na AndrzejC temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
A ja myślę, że to jest dobre miejsce na pisanie o FSR ach. Dzięki temu ,że temat jest przyklejony bardzo łatwo można go odnaleźć. wiele dobrych relacji o budowie łódek jest bardzo mocno schowanych i trudno się je szuka . Jak choćby super relacja z budowy elektrycznego OFFa w wykonaniu Kolegi Michała, której musiałem długo poszukiwać (ten wątek): Paru innych ciekawych tak od razu też nie da się szybko odnaleźć. Więc pozostanę w pisaniu w tym miejscu... Wtedy, kiedy budowana była ta konkretna łódka istniały tylko plany robocze i trzeba było bezpośrednio kreślić wręgi na i podłużnice na sklejce. Tak jak kiedyś się to robiło tradycyjnie zgodnie ze sztuką modelarską. Wręgi były wycinane piłką włosową. Narzędziem, które w dzisiejszych czasach coraz bardziej odchodzi do lamusa. Później powstały pliki pod wypalanie laserem, porządna plany w skali 1:1 i wiele zestawów poszło w świat do ludzi. I wiele takich łódek pływa teraz po stawikach i jeziorkach całej Europy🙂 Nie będę szczegółowo opisywał jak wycinać, bo to każdy budowniczy wie. Na zdjęciach pokazane będą etapy z budowy. A.C. -
FSR STANDARD, ŚLIZGI SPALINOWE WSZYSTKO O...
AndrzejC odpowiedział(a) na AndrzejC temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
Ostatnio przeglądałem moje archiwum zdjęć (czyt. kartę SD) i znalazłem moje zdjęcia z budowy łódki FSR STANDARD pod nazwą AJAKS. I doszedłem do wniosku, że w sumie w budowie naszych łódek niewiele się zmieniło, a informacji o budowie takich łódek jest bardzo niewiele... Śledzę internety, to wiem. Nawet jak ktoś "drewniaka" buduje to tylko zdjęcia pokazuje, a i to skromniutko. Kiedyś było nasze wrocławskie forum FSR, ale się skończyło. Tam była relacja z budowy, ale już nie ma. Pomyślałem sobie, że warto odtworzyć relację z budowy tej łódeczki, zwłaszcza, że pierwszym silnikiem był wtedy ASP21 z tytułu tego tematu. . A i konstruktor tej łódeczki NESTOR I TWÓRCA polskich FSR-ów PAN JAN SEWERNIAK na pewno się nie obrazi jak coś tam w temacie napiszę. O różnych aspektach, budowy, współpracy i w ogóle będzie jeszcze wiele pisane.. Ale zaczynając budowę tego "bolidu" trzeba zacząć od jednej podstawowej rzeczy (Pomijając inne np plany, sam pomysł, materiały z których łódka będzie budowana itd, itp...) Czyli tzw DESKI MONTAŻOWEJ. I w taką deskę należy się zaopatrzyć na dzień dobry, Na razie tyle... A będzie więcej i bonusy będą🙂 A.C. ps Każdy budowniczy samolocików metodą "tradycyjną" wie,że trzeb budowa np skrzydła na płaskim, ale onego czasu w łódkach zdarzało się, że "geniusze" szkielety kadłubów budowali w pionie i na oko😉. -
FSR STANDARD, ŚLIZGI SPALINOWE WSZYSTKO O...
AndrzejC odpowiedział(a) na AndrzejC temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
GNIOT. A co...Ale nawet nie wiesz jaki funkcjonalny i ile czasu zyskałem nad wodą przy nauce pływania tej mojej15-stkii paru innych łódek później. Tu wygląd nie ma najmniejszego znaczenia. Liczy się przydatność do pracy. To nie ma wyglądać, to ma działać. Duża śruba z małym skokiem, w miarę porządny duży silnik i pojemny akus. Działa idealnie, choć tą zawartość butelek musiałem sam wypić bo nikt nie chciał pić tego brązowego świństwa, a wylać było żal. Na rufie zainstalowałem "koguta", żeby wieczorową porą pchacz był widoczny. Sprawdziło się... Całość wykonana prawie na "kolanie za pomocą, butelek, pianki , taśmy klejącej, pistole4tu termicznego, czyli prawie darmo.☺️ Działa bez większych zmian już parę lat, choć rozważam poszerzenie ramion poprzez dodanie dodatkowych wieszaków i ekamerki, żeby było widać co i jak tam daleko. To na prawdę przyspiesza pracę nad łódką nad wodą. I oszczędza czas. A.C. -
FSR STANDARD, ŚLIZGI SPALINOWE WSZYSTKO O...
AndrzejC odpowiedział(a) na AndrzejC temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
W sumie jak z bicza strzelił minęło 10 lat od premiery tego wątku. Po ilości wejść widać,że temat był potrzebny. I cieszę się, że przez te lata mogłem pomoc tu i poza forum oficjalnym.. Ale nie o tym. Nigdzie sumie nie było jak przyciągać do brzegu nasze szybkie "okręciki", które nie wiadomo "DLACZEGO" się zatrzymały na środku stawiku, jeziorka itp... Najprościej mona wędką z gumową piłą, ale to nie zawsze skutkuje. Można czekać aż wiatr przydmucha łódeczkę do brzegu, ale to trwa, bo przeważnie wybieramy pogodę bezwietrzną. I tu jest rozwiązanie: PCHACZ O lat nosiłem się z z zamiarem zbudowania łódki ratunkowej dla moich FSRÓW...B0 jednak wędka bardzo często nie spelniała zadania I siadłem i zbudowałem najprościej, najtaniej i najszybciej jak się dało. Jakieś dwa dni z okładem to trwało. Wykorzystałem to, co miałem w "bandziorni" Jakiś czas temu budowaliśmy nową 15-skę... o jest łódka "topowa", ale jak każdy taki stateczek choćby nie wiadomo jak "wyczynowy" musi nauczyć się pływać I to koromysło pchające miało być wstępnym projektem, a okazało się,że działa i ok Wyglądu toto nie ma żadnego, ale "funguje. Na zdjęciach widać co i jak. Kolega od "turbinki" drukowanej mnie zainspirował do napisania...Bo turbinką Kolega od drukowanego stateczka niczego nie przypcha Z moich doświadczeń paroletnich wynika jedno: Pchacz ma być BARDZO mocny, powolny, tył-przód zwrotny( stąd ten wielki ster) i szerokość łapania jak największa. A w między czasie idealne sprawdziła się jako pomocnicza "łódka" wędkarska ( bo czasem rybki sobie łowimy)... Pytać proszę, jakby co A.C. -
Dawno temu, kiedy te maszynki MINICRAFT można było kupić w CSH podobnie jak silniki, czy aparatury WEBRA więc coś tam kupiliśmy do naszej modelarni SM PIAST. Min ta szlifiereczka oscylacyjna... ( były też jakieś wiertareczki...) Szlifierka ostała się do naszych czasów z powodu,że na dzień dobry stopka z papierem oderwała się od urządzonka (pourywały się te gumowe poduszki). Nie dało się tego naprawić, bo serwisu, ani części zamiennych nie było i trafiło to pudła na szrociki i przeleżało kilkadziesiąt lat, bo szkoda było wyrzucić, bo a nuż "przydasie" Jakiś czas temu porządnym klejem udało się skleić i otrzymała drugą młodość... Szału nie ma. Do porządnej pracy modelarskiej raczej się nie nadaje. W przeciwieństwie do tej drugiej talerzykowej BOHLER Kiedyś już o tym pisałem... Lepszego i bardziej wydajnego i precyzyjnego urządzeni do szlifowania powierzchni w życiu w rękach nie miałem. Nie jest już produkowana, ale na aukcjach zachodnich często jest do kupienia. A.C.
-
Trimaran - Projekt KIKI
AndrzejC odpowiedział(a) na Ulv Adamkiewicz temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
Ja widzę, że Kolega młody stażem (nie wiem czy też wiekiem)w branży łódek RC z napędem🙂. Jakby inaczej było to na 100% byśmy się znali, gdyż w zasadzie znam wszystkich w tej części Polski którzy budują takie łódki. Z tego co tu już napisane zostało, to niestety staż jednak mały, bo i owszem ten ładnie wykonywany stateczek nie spełni nadziei w żadnym przypadku. A już na pewno nie będzie pchaczem do stojących na wodzie modeli... Nie ta konstrukcja po prostu, chyba,że będą to malutkie łódeczki a i w to bardzo wątpię. Bo niby jak ten trimaran ma cokolwiek przypchać do brzegu? No to się nie uda, bo udać się nie może... Jeżeli chodzi o ten konkretny projekt trimarana, to prototyp w oryginale był projektowany po to, żeby uzyskiwał olbrzymie prędkości i pływał , a w zasadzie frunął nad wodą. A to co kolega buduje ma się snuć po wodzie i dobrze będzie jak pod ciężarem tej turbiny, akusa i radia w ogóle będzie wynurzony (proponuję dokładnie uszczelnić przedział radia), bo będzie Kolega z gracją i majestatycznie parkował na brzegu, albo łódeczka po prostu zatonie i żal będzie takiej turbinki "amerykanskiej'' jak się utopi🙃 Na szczęście ten okręcik nikomu krzywdy przy parkowaniu nie zrobi.😀 Jakby co, to zapraszam do mnie... Wrocław od Wałbrzycha to teraz parę kilometrów jest. I sobie pogadamy, bo jest o czym☺️ u mamy przykład o co chodzi w trimaranach z napędem mechanicznym: -
Trimaran - Projekt KIKI
AndrzejC odpowiedział(a) na Ulv Adamkiewicz temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
Kolego drogi.To wg mojej wiedzy modelarskiej a zwłaszcza łódkowej nie ma prawa się udać. A już na pewno nie przy takiej wielkości Twojego budowanego z niewątpliwie wiedzą techniczną nie da się zbudować tego stateczka tak, żeby w ogóle chciał słuchać Twoich poleceń z brzegu.Bo nie popłynie. Po prostu Nadrukujesz się, napracujesz i szybciutko postawisz to coś na półkę... (I broń Boże nie wyrzucaj bo za jakieś 20-30 lat będziesz chciał z nostalgii do tego wrócić...(Mi niestety z moich starych pomysłów tylko stare zdjęcia pozostały) Na moją optykę to przy tej wielkości jest o wiele za ciężkie... Gdybyś użył tego druku jako kopyta do form i wylaminował cieniutkie węglowe, czy laminatowe kadłubiki, to być może mogłoby się to udać. A tak po prostu się nie uda. TO JEST ZA CIĘŻKIE Koledzy., wszyscy... MUSICIE zrozumieć, że opór wody jest większy ok 800 razy od powietrza. I TU JEST PROBLEM ZASADNICZY niestety. I tyle, i teraz na tyle. A.C. -
Na moją optykę rozebrać musisz. Jak ja mam motorek brudny od nie wiadomo czego, to jak kiedyś pisałem, mam kilka sposobów. Np gotowanie w oleju rycynowym, który nie usuwa brudu, ale go zmiękcza i nie jest agresywny. I to jest wstęp. Jako, że od jakiegoś czasu jestem szczęśliwym posiadaczem mocno profesjonalnej myjki ultradźwiękowej to wrzucam motorek do niej i wychodzi po umyciu jak nowy. Środkiem myjącym są specjalistyczne preparaty (jak myślę)zasadowe, które także nie niszczą powierzchni naszych np tłoków... (sprawdziłem zanim użyłem) Ale na 1000% ZERO używania rozpuszczalników organicznych typu nitro, czy aceton. Chyba tylko do przetarcia szmatką w celu odtłuszczenia. Ale na pewno nie do mycia zasadniczego. Jakby co to mogę umyć to i owo jakby była taka potrzeba. Myjka stoi w gotowości. A.C.
-
Tu masz pokazane jak wykonać tanim kosztem, klucz, który rozkręci każdy taki mały motorek. bez większego problemu. A.C.
-
Nie neguję ich myśli technicznej, ale jak dla mnie motor nie musi być gustowny... Mam doświadczenia mojej branży łódkowej. Inne kategorie przez ostatnie 50 lat interesowały mnie tyle, o ile, ale nawet mój zmarły tragicznie Przyjaciel ŚP JAN OCHMAN w F1C latał na silnikach ROSSI. Wiem, że wtedy miał oferty zmiany silnika na jakieś ruskie... Wiele przegadaliśmy i wiele mnie nauczył... JAN OCHMAN jest legendą polskiego modelarstwa. Dla mnie silnik, którego używamy do wyścigu ma być: 1. Mocny do granic możliwości i wytrzymałości, 2. Ma się nie rozlatywać po kilku minutach. I ma być tak mocny, żeby mona wygrywać zawody w najlepszej obsadzie... A jego wygląd to dla mnie sprawa totalnie drugorzędna. Prosty przykład: Motorki mniej, więcej z jednego czasu. Malutki rosyjski SPRINT 2,5, który jak dla mnie jest nie dość, że był robiony z głową, to jeszcze po prostu pięknie technicznie, choć (jeszcze się nie wgłębiałem w historię tego silniczka, pewnie zerżnięty z jakiegoś "zachodniego). I drugi większy. AMP Zbudowany dawno. Małoseryjna produkcja w Italii. Mała fabryczka w okolicach Rzymu.( W zasadzie wszystkie włoskie silniki są i były produkowane na północy Włoch, a ten AMP nie) Silnik wygląda jakby go ktoś siekierką wyciosał. Wyglądu żadnego nie ma, a w swoim czasie to był jeden z najlepszych silników na świecie w łódkach FSR... Dla nas wtedy poza zasięgiem bo za drogi był i kontaktów takich wtedy nie mieliśmy. A teraz ten AMP czeka u mnie na renowację bo gaźnika mu brakuje, Którego od jakiegoś czasu poszukuję. A.C. AMP20260107_182504.heic
-
Ja najmocniej przepraszam, ze się ośmieliłem coś w ogóle napisać w tej sprawie. Zupełnie zapomniałem,że na tym forum patent na wiedzę wszelaką, a zwłaszcza w temacie "cyklistów" posiada tylko i wyłącznie Kolega Jarek. Szacun.🙂 Wracając do "poślizgów" to nigdzie nie napisałem, że jestem kolarzem. Ja po prostu jestem zwykłym skromniutkim użytkownikiem roweru i nic więcej. I w związku z tym staram się jeździć bardzo ostrożnie. No i oczywiście jak już tym rowerem jadę nawet na niedzielną wycieczkę, co mi się zdarzało parę razy, to PIWO OMIJAM Z DALEKA (nie tak, jak niektórzy...😜) Parę razy złapał mnie śnieg na drodze i trzeba było jakoś sobie radzić. Z mojego doświadczenia wynika, że po śniegu trzeba jechać bardzo powoli, przewidywać co może się wydarzyć i hamulców w zasadzie używać nie należy. Rower na śniegu powinien zatrzymywać się sam Ja osobiście na czas zimowy lekko osłabiam tylny hamulec,żeby mi się nie blokował, ale to trzeba wyczuć. A jak mocno pada, to rower zostawiam w garażu i jadę tramwajem🙂 Nie są to w sumie żadne arkana sztuki kierowania rowerem. I też Ci Jarek życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku I kilometrów na liczniku jeszcze raz tyle niż zeszłym roku👍 A.C.
-
A ja dzisiaj rowerkiem nie jeździłem, bo łódeczkę dla wnusia buduję od rana, a poza tym trochę śniegu u nas we Wrocławiu napadało. Nie aż tyle, żeby nie dało się jeździć ale jutro do pracy na 100% pojadę. Jako dziadek emeryt w roku 2025 przejechałem 3800 km tylko po samym mieście i okolicach. Ktoś powie,że na "elektryku". I owszem ale elektryk sam nie jedzie, pedałować trzeba. Zwłaszcza jak bateryjka zaczyna się kończyć... Pytanie mam: Ponieważ już bez roweru żyć nie mogę,więc pytanie mam: Jakie opony są najlepsze na śnieg? Na tych co mam trochę poślizgi łapię, choć jako stary kierowca daję radę i wiem jak z poślizgu wyjść nawet na rowerze. Macie jakieś dobre gumy na śnieg? Potrzebuję takie na 16" i 28" Szukałem i są, ale pomoc fachowców jest niezastąpiona🙂 A.C.
-
A ja mam dodatkowo takiego małego Dremela na baterie. Dostałem go razem z innym Dremelem przy zakupie w ramach promocji Całkiem zmyślne urządzonko. Długo nie mogłem znaleźć dla niego zastosowania, aż znalazłem Idealnie nadaje się do matowienia powierzchni przed laminowaniem. W sumie można nim też wiercić, ale do matowienia jest idealny z racji małej wielkości i wszędzie wejdzie. A.C.
-
Czy ktoś ma spalonego Dremela? tego najpierwszego jeszcze z XX wieku? Kiedyś jak u nas we Wrocławiu wybudowali halę MAKRO to była super promocja na Dremele. Kupiłem chyba z pięć sztuk wtedy cirka 93 r..... Cztery się rozeszły ( Jednego sprezentowałam G. Kalistratov, pamiętam, że bardzo się cieszył🙂) jednego mojego mam do dziś, choć był "orany" przez te wszystkie lata jak mało które moje narzędzie. W sumie jest sprawny, bo szczotki onegdaj wymieniłem, ale w końcu padł ten mechaniczny przełącznik obrotów. Chętnie przygarnę jakiegoś popsutego ze sprawnym przełącznikiem. Mam aktualnie w eksploatacji dwa nowsze Dremele i PROXXONa, tego samego jak ze zdjęcia powyżej (wygrana na jakichś zawodach) Jeździł z nami na zawody, bo czasem bez Dremelka- PROXXONa się nie da... Nad odą życie ratuje🙂 i oczywiście tarczki i freziki. Ten przełącznik dałby nowe życie mojemu staremu Dremelkowi.🙂 A.C.
-
Ruscy nigdy nie mieli dobre. Z jednym małym choć chlubnym wyjątkiem KALISTRATOV K-21, K-40 I K-90. Ale Gena był geniuszem modelarskim i w zasadzie swoje motory produkował tej stronie Europy. Reszta to były słabe podróbki silników włoskich zwłaszcza ROSSI 90-DS Teraz jeżeli chodzi o wyścigi FSR V Ruscy są bardzo daaaa..leko w tyle. A jak już, to o niebo lepsi od nich są Ukraińcy z ich najlepszym fachowcem A. Karpowem i Białorusini. A czemu oni te Ruski winni tam? BO SĄ TAM! Mniej więcej tak jak ci po naszej zachodniej granicy w czasie II wojny. Oni wtedy wszyscy tylko w orkiestrze grali i nic wspólnego z okropieństwami wojny nie mieli, a ich wódz był przecież Austriakiem. A czeskie silniki MODELA CO2 to są bardzo porządne motorki.Używałem swego czasu, to wiem. Były też rosyjskie DP-03 też mam w kolekcji, choć czeskie wg mnie są są lepiej wykonane. W sumie mam ich kilka .Teraz jest problem z nabojami CO2. Normalnie w sklepie ich nie da się kupić. Znalazłem w sklepie z bronią, ale musiałem przefrezować Zasobnik, żeby dostosować do naboju Mam też zestaw modelu w pudełku na CO2 TOURIST MODELA ale chyba go nie złożę😐 Jak będzie zainteresowanie to rozszerzę temat, A.C.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 89
