U mnie jakoś nie znika ?
Jak na razie po blisko 2 latach wydatki 500 pln za przeciętą oponę ?
Od nowości nic mu nie jest poza źle spasowanym zamkiem bagażnika - trzeba mocniej walnąć czasem - wymieniali na gwarancji.
Codziennie przejeżdża ok 80 km czasem 100, więc latem ładuję co 3 ci dzień , zimą co drugi.
Minusy - 1. nie da się ciągnąć przyczepy kempingowej (od tego jest nowa skodzina K w dieslu)
2. Firma "O" wymyśliła przeglądy co 12500 km za 1000 pln czyli zdzierstwo w biały dzień (wymiana filtra powietrza, płynu hamulcowego i "przegląd")
3. Niskie zawieszenie zwłaszcza spojler wjeżdżający w zaspy śnieżne
4. Żona nie chce mi dać pojeździć
5. Elektryczny hamulec postojowy (ale to już norma) niewygodny kiedy cofasz pod górkę i nie chcesz walnąć w drzwi garażowe.
W porównaniem z kijanką w kombi dieslu niebo a ziemia
Ładuję prądem od 16 do 24 amper , ma prostownik jednofazowy 7,2 kW od 22 do 6 rano, do tej pory nie ładowałem z ładowarki publicznej, najdalej zajechałem na lotnisko w Ostravie i z powrotem w warunkach jesiennych. W Krakowie można sobie pojeździć buspasem :-), jak nie ma gdzie zaparkować można stanąć na miejscach dla elektryków o ile spaliniarze ich nie zajmą