Skocz do zawartości

Viper

Modelarz
  • Postów

    2 998
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Treść opublikowana przez Viper

  1. W kwestii wagi i wydajności turbiny, to nie odpowiem, ale odsyłam do mojego wątku ze stingerem http://pfmrc.eu/index.php?/topic/25628-stinger-64-edf/ Do lotu z baterią 1600mAh 3s waży 594g, z turbiną 64mm startuje z ręki przy wyrzucie od 0-30 stopni bez problemu, a i parę wyrzutów po około 50 stopni też dał radę. Więc start nie jest trudny, za to w powietrzu lata w szerokim zakresie prędkości i pięknie szybuje. Bestia którą teraz (od dłuższego czasu składam) ma 2 turbiny 70mm i stosunek ciągu do masy 1,2-1,3:1, możliwy zawis na dyszach (tak to chyba powinno być nazwane, bo nie zawis na śmigle ). Więc z tą małą wydajnością edfów to chyba już nie do końca prawda, czas nie stoi w miejscu i chyba dokonuje się kolejna rewolucja.
  2. Ponarzekać można. Ale i tak będę trzymał kciuki
  3. Z dużym zainteresowaniem i podziwem obserwuję coraz to kolejne piękne projekty Kolegi Robertusa. Ale błagam, odrzutowiec ze śmigłem i to w sytuacji coraz większej dostępności napędów edf. Ten Su ze zdjęcia ze śmigłem, toć to jakiś koszmar. Zgłaszam postulat: Odrzutowce tylko edf !!!
  4. Sprzedałem samochód z naklejką, więc nie bardzo chciała zejść, a trzymała się przez ładnych parę lat (koło czterech)
  5. Generalnie pomysł z koszulką fajny, kolor niebieski też, ale bez nicka proszę. Co do nalepki na samochód, zdecydowanie nie, przerobiłem to z innym forum, potem nie mogłem odkleić.
  6. Z motoszybowców proponowałbym coś w stylu tego http://www.hobbyking...SC_EPO_PNF.html Poradziłem koledze i na tym modelu nauczył się latać, podobne modele znajdziesz też w PL, więc nie kieruj się tym akurat tylko szukaj, a jak wypatrzysz poszukaj opinii o nim, internet jest przebogaty. Oczywiście bez kraks po drodze się nie obyło, niestety, z tym musisz się liczyć, ale tego typu konstrukcje są dość łatwo naprawialne i relatywnie odporne. Do tego dochodzi niestety koszt aparatury i ładowarki do baterii. Z deskolotów proponuję coś w stylu np http://www.cyber-fly...ych-pilotow/795 To też tylko przykład, poszukaj, jest tego sporo. Jedynym mankamentem deskolotu jest konieczność jego zbudowania, ale zakładając że hobby Cię wciągnie, umiejętności nabyte z pewnością się przydadzą. Deskoloty wyglądają słabo, ale wierz mi że latają conajmniej fajnie, a są chyba najbardziej odporne i najłatwiej naprawialne. Oczywiście można pokusić się o zrobienie czegoś samemu, na www.rcgroups.com są niesamowite ilości planów modeli o różnym stopniu zaawansowania, na naszym forum też co nieco znajdziesz. Ten sposób będzie pewnie najtańszy, ale najbardziej pracochłonny. Modele multiplexa (link podał przedmówca) zdecydowanie są godne polecenia, tylko niestety niezbyt tanie, za to składa się je jak przysłowiowe klocki lego, odpowiednikiem jest motoszybowiec, którego link podałem wyżej.
  7. Stanowczo popieram, latanie bez lotek jest niefizjologiczne, nikt mnie nie przekona że kombinacja ster kierunku i wysokości jest lepsza od kombinacji lotki ster wysokości. Osobiście steru kierunku zacząłem używać dopiero do akrobacji, nie mówiąc że dla każdego miłośnika symulatorów taka kombinacja będzie zupełnie naturalna, gdyż ruch drążkiem na boki odpowiada za lotki, nie każdy joy ma możliwość poruszania sterem kierunku. Skąd taka wiara w górnopłaty, przecież część motoszybowców nadaje się do tego równie dobrze, jak nie lepiej. Wsadzę kij w mrowisko, ja osobiście uczyłem się na dolnopłacie - dechowatym mustangu z jakiejś styropodobnej pianki. Dużo ważniejsze jest od rodzaju skrzydeł odpowiednie wyposażenie, dobranie silnika, dokładne wyważenie, ograniczenie i złagodzenie reakcji powierzchni sterowych. Symulator na początek też nie zaszkodzi, nawet któryś z darmowych. I jeszcze jedno, modele za ładne bym odradzał, stres przed zniszczeniem czasem paraliżuje, najlepiej jakieś proste decholoty z pianek, dość odporne, łatwo naprawialne i nieźle latające. Pomoc kogoś kto model na początku ustawi i oblata nieoceniona.
  8. Proponowałbym wpierw przekalkulować koszty dostawy, gdzie taniej, kupić w PL, czy ściągać z Australii (koszt modelu + dostawy). Swego czasu kupowałem model z Australii z Precision aerobatics (nie mieli u polskiego dystrybutora w PL), koszt całości (model + dostawa) był mniejszy niż zakup po cenach polskiego przedstawiciela. Co ciekawe w tym samym dniu zamówiłem jakieś drobiazgi w rodzimym sklepie z południa Polski. Zagadka, co doszło najpierw ? Po 5 dniach dostałem model PA, a dopiero następnego dnia paczkę z PL. Nie trzeba się bać przesyłek zagranicznych, a kierować się ceną. Ja zawsze zaczynam wszelkie zakupy od google`a, porównania i wyliczenia.
  9. A`propos rakiet, przypomniał mi się pacjent sprzed paru lat. Wymyślił sobie modelarstwo rakietowe i przy próbie odpalenia pierwszej zrobionej rakiety stracił bodajże dwa czy trzy palce i to tak skutecznie że nie było szans na przyszycie. Nie to że straszę, ale zalecałbym daleko posuniętą rozwagę i ostrożność.
  10. Ja też poproszę nr 2 - Viper
  11. Czytam książkę "Cichociemni - elita polskiej dywersji" K.Śledzińskiego i znalazłem tam takie zdanie o Łosiach poukrywanych po lasach (1939/40). Nie było to niestety rozwinięte. Jak to się ma do twierdzeń że wszystkie Łosie albo odleciały albo zostały przechwycone przez obu agresorów?
  12. A czemu dopiero na wiosnę Jesień potrafi być jeszcze całkiem fajna do latania. Jeszcze jedna uwaga, popychacze zrób tak jak sugerują w instrukcji, czyli druciki przymocowane do pręta węglowego na nitkę i CA i zabezpieczone koszulką termokurczliwą. Jest z tym trochę zabawy, ale od czasu jak spróbowałem tego sposobu, stosuję we wszystkich modelach. Daje to lekką i sztywną konstrukcję.
  13. Jeśli startujesz z nierównego trawiastego podłoża sugeruję aby owiewek na koła nie zakładać.
  14. Ale edf byłby jeszcze piękniejszy
  15. Widzę że nikt nie ma gołego addictiona. Jeśli nikt się nie trafi, zważę całość i odejmę wyposażenie zgodnie z wartościami podanymi na stronach producentów, dodatkowo 2 przedłużki kabli, mniej więcej powinno wyjść (aczkolwiek mój już nie jest w oryginalnym stanie ), ale to dopiero w weekend, a najwcześniej jutro wieczorem, wcześniej się nie wyrobię. Chyba że wejdziesz na stronę PA i zrobisz analogicznie, odejmij wagę wyposażenia, elementy zalecane są podane na stronie.
  16. Witam Zdecydowanie polecam oryginalny silnik + regiel. Ja mam dodatkowo serwa hitec 65MG + orczyki węglowe od PA, odbiornik spektrum 6100 coś tam, pakiety Rhino 3s 2150 po 30c i już. Zgodnie z tym co podają na stronie PA, najlepszy ciąg daje śmigło 11x3,8SF. Szczerze polecam.
  17. A`propos tytułowego Addictiona 3d z PA. Tak na marginesie model cudowny. Ale do rzeczy, przed wyjazdem na wakacje zaliczyłem nim niezłego dzwona. Z wysokości tak z 3 metrów pionowo w dół na twarde podłoże. Myślałem że będzie krucho, a tu okazało się że kołpak węglowy i domek silnika zadziałały jak przysłowiowa strefa zgniotu, oba do wymiany, ale to nie problem, u polskiego dystrybutora części i elementy modeli PA są do dostania bez problemu. Z całej konstrukcji poza tym doszło do niewielkiego nadłamania paska balsy w kadłubie, wystarczyło odprowadzić na swoje miejsce i zalać CA, dodatkowo zalaminowałem cienkim paskiem włókna szklanego i pękło mocowanie pręta węglowego w jednym skrzydle, po przecięciu kawałka folii, odprowadziłem na swoje miejsce, analogicznie zalałem CA i zalaminowałem. Najwięcej problemu sprawiło oddzielenie resztek starego domku silnika. Oczywiście laminatowa osłona silnika też ucierpiała, ale podobnie CA i laminowanie uczyniło cuda. Opisuję to w nawiązaniu do głoszonej również na tym forum opinii o delikatności modeli PA. To że modele te sprawiają wrażenie delikatnych i są najlżejsze w swojej klasie jak widać dzięki przemyślanej konstrukcji potrafią też trochę znieść. Za to latają super Na silniku Thrust 20 i śmigle 11x3,8SF zawis na około 40- 50% mocy i nie ma takiej możliwości żebym nie mógł z zawisu bez żyłowania silnika i pakietu przejść pionowo w górę, to samo przy niewielkim wietrze lecąc pod wiatr można model prawie zatrzymać w powietrzu, oczywiście dodając nieco gazu lata jak każdy model tej wielkości, może być dynamiczny, a może symulować leciutkiego deproniaka.
  18. No Panie Kolego, ale żeście wystrugaliście
  19. Viper

    Free Falcon 6.0

    To prawda, fajna to była gierka, aczkolwiek ja nie przepadam za radziecką myślą techniczną, wolałem więc flankery posyłać z dymem, właśnie Falconem
  20. Bardzo dziękuję za udostępnienie planów
  21. Czy do takiego modelu HXT 900 nie za słabe?
  22. Coronę cyfrową używam w esiaku Mustangu z Cyber Fly (takie wtedy miałem) i jest super, zero problemów (nie musiałem nic kombinować z wychyleniami).
  23. Co do odpowiedników serw to nie wiem. Do deproniaków i styropodobnych używam serw z HC, jednak do większych modeli i droższych jakoś nadal preferuję Hitecy ewentualnie odkryłem też fajne Futaby. Nie to żebym miał jakieś złe doświadczenia z serwami z HC, ale mam wrażenie że czasem muszę się z nimi więcej nabawić, a to neutrum niekoniecznie jest idealne, a to zakres wychyleń w obie strony nie jest równy i muszę kombinować w aparaturze (generalnie mam wrażenie - nie poparte co prawda pomiarami że ogólny zakres wychyleń jest ciut mniejszy), w przypadku Hiteców jedyne co zmieniam to zakres wychyleń.
  24. Super. Wycinana samodzielnie? Jakie wyposażenie i rozmiary?
  25. O ile nie dysponujesz jakimś naprawdę gładkim pasem, najlepiej asfaltowym, to lepiej chyba nie instalować podwozia. A pomijając jeszcze kwestie równości nawierzchni, nic mnie tak nie irytuje w modelu myśliwca, nieważne z II wojny czy współczesnego jak sterczące podwozie, albo więc chowane, albo lepiej wcale. Myślę że wyrzut z ręki będzie możliwy, a lądowanie na brzuchu w trawie nie sprawia kłopotu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.