-
Postów
5 149 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
61
Treść opublikowana przez jarek996
-
Replika Polskiego silniczka SiM 2b - ambitny projekt
jarek996 odpowiedział(a) na Paweł Prauss temat w 2-takty
Jacek ; ZAGADKA silnikowa czeka na CIebie od 3 dni https://pfmrc.eu/index.php/topic/308-zdjecia-silnikow/page-47 -
Ja kiedys na szosowce polecialem na mokrym asfalcie ( kolega za mna samochodem jechal i to w sumie on opowiadal ) . Byl to akurat zakret na mokrym zjezdzie , wiec nie tylko zaczalem sie slizgac po asfalcie , ale mnie tez obrocilo z rowerem. Tak jak piszesz ( koles to opisywal , ja bylem w lekkim szoku , wiec niewiele pamietam ) : najpierw szybkie ogledziny roweru , potem ogledziny siebie , a na koniec spojrzenie na malego palca reki ( wygial sie prawie 45 stopni ) i szybkie "wstawienie" go z powrotem na miejsce Rany na nodze ( niezle sie wtedy "wytarlem " babraly mi sie ze 2 tyg ( co wszystko pieknie w nocy zaschlo , to rano na "rozruch" musialem kilkoma ruchami nogi gora-dol "polamac" aby moc chodzic ). Palec wlozylem sobie tak dobrze , ze nawet pozniej o nim nie myslalem , bo nie mialem z nim ZADNEGO problemu . Koles mowil , ze jak sie zatrzymal , to plakal po tej akcji ze smiechu w samochodzie ! DH nie jezdze , ale czesto na jakis FR trasach pouszcze sie na moim ( w sumie XC ) rowerku . Nie boje sie skoczyc tu i tam , choc wiem , ze to nie ten rower Na szosie to w sumie lezalem TYLKO wtedy ( a bylo to ze 20 lat temu ) . NA MTB leze regularnie , ale raczej mniejsze gleby .
-
"60 km/h to ja moze ze stromej gorki bym "wyciagnal", przy duzym wysilku i bardzo krotko, a moze i nie" Moze nie powinienem sie chwalic , bo to nic madrego , ale z 8 lat temu w Szwajcarii pociagnelismy 108 km/h z dluzszej dosyc stromej gorki Oczywiscie w kolarskich "ubrankach" . Nie jestem jakis specjalnie bojazliwy , ale nie chce myslec CO by sie stalo z moja skora przy szurnieciu asfaltu z ta predkoscia.... Zreszta predkosc jak predkosc . Na MTB jezdze bez zadnych "oslon" na kolana i lokcie , a czesto jest 60-70 km/h , ale po lesnych lub jakichs kamiennych Albanskich gorskich szlakach dla koz ! Teraz w Gruzji zjezdzalismy z prawie 3000 mnpm ( do 3000 brakowalo 70 m ) na 1200m. Czyli 1800 m przewyzszenia kamienna droga ktora "opadala" z okolo 15-20 % . Dziesiatki ( setki ? ) agrafek i tak ponad 10 km !!!! Mimo pelnego zawieszenia co 2-3 km trzeba bylo na chwile stawac , bo rece dretwialy ! Na pierwszej fotce widok na Wysoki Kaukaz z prawie 3000 mnpm ( tam wiele szczytow ma ponad 5000 m ! Na drugiej moj rumak i droga w dol ( "kamyczki") Na trzeciej zasluzone piwko po udanym zjezdzie Na OSTATNIEJ fotce widac ostatnie metry "podejscia" kolegi na Pass Latpari . Niestety ( wchodzilismy z 1100 m na 2830 ) z 9 km drogi ( widac na zdjeciu JAKA to droga ) , wiekszosc byla NIEPODJAZDZALNA . No moze 3 km w siodle , reszta z kopyta. Droga miala caly czas ponad 15 % z kamieniami i dziurami. Czesto PONAD 25 % !!! Pomimo tego , wiedzielismy jednak , ze z drugiej strony czeka nas ZJAZD . O widoku jaki nas czekal na szczycie nawet nie marzylismy. Zwyczajnie nas ZAMUROWALO Co ciekawe , ( aczkolwiek normalne w gorach ) , na dole bylo ok. 27 stopni , a na tych 2800 mimo pelnego slonca wial zimny wiatr i bylo moze z 8 stopni. Przed zjazdem zalozylismy na siebie wszystko co mielismy , czyli letnie kurtki z dlugim rekawem i "wiatrowki"
-
No Jarek ; ja taki kozak TEZ nie jestem , zeby non-stop 60 km/h za......c Z tym , ze na czasowce , mozna spokojnie takie chwilowki ( jako amator ) uzyskiwac. Lekkie nachylenie i JAAAAAZDA ! My z klubem sciezka rowerowa to tylko wyjezdzamy z miasta. Zaczynamy treningi 0 17.00 wiec wtedy ruch w miescie spory . Jedziemy POWOLUTKU ( max 20km/h sciezka na jakis najblizszy wylot z miasta ) i tam dopiero zaczynamy dokladac do pieca. Jazda szosowka ( szybka) sciezkami rowerowymi to loteria. Za duzo sie na nich dzieje , a nalezy tez pamietac , ze Skansynawia to rowerowe kraje ! Tutaj polowa miasta sie rowerem przemieszcza , wiec ruch na sciezkach w miescie jak na przyslowiowej Marszalkowskiej ....
-
JEZUS MARIA !!! Na czasowce po sciezce rowerowej To byloby samobojstwo W porywach 60 km/h i nagle pies pies na smyczy , albo inny rowerzysta piszacy ( czytajacy SMSa ) zjezdzajacy na TWOJA czesc sciezki . Nawet nie chce sobie tego wyobrazac ... Malmö ma to do siebie , ze mimo swoich prawie 350 000 tys. , zaraz za granicami miasta jest bardzo "wiejskie" Jest MASA pieknych , zupelnie pustych drog , no i Szwedzi dosyc ostroznie jezdza . Poludniowa Szwecja jest drogowo DUUUUZO bardziej rozwinieta jak polnoc , ale to ze wzgledu na gestosc zaludnienia i spora ilosc wsi i miejscowosci . Ale Ty , masz tez fajne tereny blisko domu . W strone Springe i Hameln zaczynaja sie male nierownosci tereny i wiele bocznych drog. Mozna tam ladna petle z domu zbudowac ( od 60 do 100km ) W ktorej czesci miasta mieszkasz ? Bo tak patrze i rowerowo to najlepeij mieszkac w pd-wschodniej . No chyba , ze rowery do auta i poHARZowac troche Moje GLOWNE tereny jazdy to te oznaczone GRUBA czerwona linia ( Malmö jest po lewej stronie , tam gdzie widac dzielnice OXIE ) . Teren zaznaczony ciensza czerwona , to wzniesienia okolo 180 mnpm. Zeby sie NAPRAWDE powspinac , trzeba jechac 100km od Malmö. Sa tam wzniesienia co prawda tylko 250 mnpm , ale podjazdy 10-12 % i to wiele. Latwo zbudowac runde 100k km z lacznym przewyzszeniem okolo 1500 m , a zeby sie NAPRAWDE powspinac , to najblizsze gory od Malmö , to wlasnie Twoj HARZ
-
-
https://www.youtube.com/watch?v=0zDo7hkmCNY
-
Niestety w Polsce to zazwyczaj NIE zart ...........
-
Nie jestem rasista , badzcie sobie czarni , ale w Afryce
-
Chyba mnie nie zrozumiales
-
Nic dodac , nic ujac ,,,,,,, Ja tez UWIELBIAM ( wbrew pozorom ) Marka "wynaturzenia" I ten specyficzny sposob pisania z "polzadanymi" pytaniami i "polodpowiedziami" na nie .......... Plus te jego znikania ( dzisiaj do lasu )
-
Mozecie juz ku...wa przestac drukowac te Wasze modele ??? Przeciez to jest BEZ SENSU !!! Marek ma juz tego dosc ! Poczytajcie sami : https://pfmrc.eu/index.php/topic/82104-sens-modelarstwa/
-
Marek ; albo strzel sobie lufe , albo w leb .......... Pomoze Ci i jedno i drugie Daj spokoj modelarzom "niedrewnianym" ! Sam budujesz model z jakiegos STYROPIANU ( widzisz ; ja, modelarz "drewniany" , tez moge sie do Ciebie przy......ic ) , a czepiasz sie "drukarzy" . Ma latac , dawac radosc "STWORCY" , a z czego i jak zbudowane rzecz wtorna. Pozwol innym sie cieszyc tym , co Ciebie nie cieszy ....
-
Poniewaz POLAK POTRAFI , zawsze bedzie do modelu latajacego RC lub drona , podczepic jakis sznurek i miec rolke podczepiona pod aparatura . Bedzie RC na uwiezi Nic dodac nic ujac Bartek ! Nie mam co prawda zony , tylko konkubine ( powiedzcie , czy tylko mnie slowo KONKUBINA kojarzy sie z rubrykami kryminalnymi w gazetach ??? ) , ale nam TEZ to wychodzi Kosztuje to wiele zaangazowania , ale w koncu to czas poswiecony WLASNYM dzieciom !!!
-
Lublin R-XIII G skala 1:5,5
jarek996 odpowiedział(a) na kesto temat w Makiety samolotów polskiej konstrukcji
Toz to dla Ciebie zwykly PRZYSIAD , a nie zadna gimnastyka -
No a pozniej ( przy uruchomieniu ) nie trafi ?
-
Tak z ciekawosci : KTORY silnik Ci sie rozlecial ? Jeden z "moich" ? Jesli tak to jest mi nsprawde smutno
-
Dzisiaj okleilem pierwsze skrzydlo. Niestety zostalem "awaryjnie" wezwany do domu i nie zdazylem pyknac fotki. Jutro postaram sie okleic drugie ( i moze obie lotki ) i wkleje zdjecia. Folia troszke inna jak ta "GULFowska" ale tez blekit.
-
Roweru NIE kontroluje przed jazda . Podpompowuje oponodetki i W DROGE ! Od 20 lat NIC mi sie samo nie odkrecilo , wiec dlaczego nagle mialoby sie odkrecic ? Rower po corocznym rozebraniu do "golasa" jest czyszczony , smarowany , linki wymienione i po tym z powrotem skrecony . Pozniej po dwoch jazdach wszystko jest DOREGULOWANE i DOKRECONE i tak jezdzi kolejny sezon ( ok. 5000-8000 km ) . Jest tylko regularnie myty i smarowany ( ale tylko lancuch ) . Innych potrzeb moj rower NIE MA i wyglada jak nowy . Natomiast od kilku lat ZAWSZE przed lotem kontroluje modele
-
To prawie tak jak Wisla z Cracovia ! Oni tez graja w Nowy Rok CO ROK !
-
No brzwo ziomek !!! Bedzie lot w wigilie
