-
Postów
5 065 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
60
Treść opublikowana przez jarek996
-
Wow ! Czyli moze sa dwa , czy byles w Austrii na wakacjach ? ? Do Austriaka nie ma co pisac i pytac o szczeguly , bo pewnie nic nie wie . W przeciwnym razie nie oddalby go za 40 EUR .
-
Nie , no spokojne ! Odetchne ze dwa tyg. i sie zastanowie ? Mam go !!! P.S. Wiesz cos moze o Pawla ( NASZYM ? ) boxerku ? Nie wyglada na rzecz seryjna , ale z drugiej strony , to bardzo profesjonalnie "odlany" i wykonczony ?
-
Nie chcac zrujnowac Pawla finansow ( choc z drugiej strony "wzbogacilem" go o 1 000 000 EUR ) , znalazlem w koncu cos dla siebie ! Jeden z dwoch ostatnich silnikow brakujacych w mojej jakze skromnej kolekcji. Jest to nowka-sztuka ENYA 40-4C . Wlasnie Pan Niemiec odpisal , ze nieodpalana , ale nie wiem jeszcze czy jest pudelko . W razie czego pudelko mozna do niej kupic na Ebay za jakies grosze ( zestaw narzedzi tez ). Cena tez niezla ( na razie jeszcze sie nie targowalem ) , a mianowicie 245 EUR . Musze dodac , ze 40 jest duzo rzadsza jak 35 ( ktorej tez mi jeszcze brakuje ) . Pojawia sie duuuuuzo rzadziej i ciesze sie , ze do "zlowienia" zostanie tylko 35-4C . Gdyby ktos chcial to Pan ma jeszcze nowa ENYA 53-4C za 195 EUR ( tez na takim gustownym "stojaczku" ) P.S. Silnik ( ENYA 40-4C ) zostal wlasnie zakupiony ! Cena : 240 EUR z wysylka do Malmö ?
-
I trzymali sie za rece , patrzac sobie gleboko w oczy ?
-
Moja mama po podwojnym Pfizerze . Jak postawilem model w jej poblizu , sam wystartowal , machnal najpiekniejsza wiazanke jaka widzialem ( i slyszalem ) i wyladowal . Ojciez z kolei po podwojnym Pfizerze ciagle gotowy ( mimo swojego slusznego wieku ) i mama zamknela go na razie w piwnicy , bo jej juz "te klocki" nie w glowie .
-
Powachalem 38 minut temu i dopiero teraz sie ocknalem . Dobrym towarem bylo to docierane ? Raczej sucho i wyglada na NIELATANY ( ten brud widoczny na zdjeciach , to raczej brud "ogolny" technologiczny ) . Pozwolilem sobie WYKRECIC ( tak , tak : cylindry sa WKRECANE ! ) jeden cylinder ( sa dosyc luzno Pawel , wiec sie o nic nie obawiaj ) . Te tloczki to malutkie jakies ..... Maja srednice okolo 13 mm ( na zdjeciu sie suwmiarka obsunela i pokazuje 12 , ale jest 13 ) , a dlugosc ca 17 mm.
-
Dziury sa trzy , ale to sa TYLKO dziury. Przeciez ew. lopaty nie siedza na wcisk ?
-
Nie zagotowalem sie Robert , tylko zawsze sie tych cyklistow czepiacie ? Mysle ze KOLARZE sa bardziej swiadomi niebezpieczenstwa , jak "zwykli" ROWERZYSCI i dlatego jezdza duzo uwazniej i bezpieczniej . Ja na szczescie w Szwecji moge SAM wybrac gdzie chce jechac ( czy sciezka , czy droga ) . Jak jezdzimy z klubem , to jezdzimy w PARACH i nikt na nas nigdy nie trabi ( no chyba ze szybkie trabniecie , w celu ostrzezenia ). Wybieramy drogi o zdecydowanie NAJMNIEJSZYM natezeniu ruchu ( a takich setki dookola Malmö i w okolicy ) Koniec OT .
-
No i ciagle pozostaje pytanie : CO TO JEST ???? Czy to jakis "koszmar" piwnicznego odlewniko-konstruktora , czy silnik JEDYNY w swoim rodzaju i wart 1 000 000 EUR ? Bo jak jest rzeczywiscie tyle wart , to rzucamy prace , kupujemy sobie z Pawlem amerykanski woz strazacki i bedziemy sobie "pryskac" gdzie nam sie tylko zechce ( i na kogo nam sie zechce ) . Na mandaty nam wystarczy do konca zycia ? P.S. "kolpak" tez nie wiem na JAKIEJ zasadzie ma dzialac. Brak jakiegokolwiek mocowania lopat ( jesli to silnik lotniczy ? ) . No bo jak to jest jednak nieudana "makieta" silnika motocyklowego BMW , to wszystko staje sie prostsze ? P.S 2 . Marcin kiedys "straszyl" ze to jest COS fajnego , ale nie chce sie "przypucowac" ....
-
Kto placi za leczenie ? Ten co spowodowal wypadek ? Wiesz , ze KOLARZ rozni sie dosyc sporo od zwyklego rowerzysty ? KOLARZ moze smigac 45 km/h , bo uprawia KOLARSTWO i chce jezdzic SZYBKO .Na sciezce rowerowej stanowi dosyc duze zagrozenie dla zwyklych ROWERZYSTOW. Naucz sie szanowac innych uzytkownikow ruchu i bedzie mniej wypadkow.
-
To co Jacus , od dzisiaj spisz juz bez nocnych koszmarow ? ?
-
Swiety Graal sie odnalazl ! Nie przylecial poczta , tylko odbyl pielgrzymke ( dlatego to tyle trwalo ) ! Ludzie wierzacy niech przyklekna , a niewierzacy siarczyscie zaklna . Wszyscy forumowicze ( niezaleznie od wyznawanej lub niewyznawianej wiary ) sa od kilku godzin MILIONERAMI ( mozecie zaczac przesylac kase ciotkom , wujkom i kochankom ) ! Forum NIE potrzebuje juz reklam , aby sie utrzymac ; malo tego , forum moze utrzymywac reklamy !!! Dodam jeszcze od siebie jako od osoby niewierzacej : KU.....A , jak to moze dzialac ??? Kreci , ma nawet kompresje , ale i tak NIC nie pojmuje ?
-
PZL. 46 SUM. Następca KARASIA.
jarek996 odpowiedział(a) na Lucjan temat w Makiety samolotów polskiej konstrukcji
Czyli niedlugo bedziemy mieli podSUMowanie ? -
Moze zapytaj , czy ktos ma te silniki i moze Ci po rostu zdjecia podeslac ?
-
Replika Polskiego silniczka SiM 2b - ambitny projekt
jarek996 odpowiedział(a) na Paweł Prauss temat w 2-takty
Mozecie znalezc Jackowi jakies inne zajecie ? Dac mu cos potoczyc ( chocby beczke piwa ) , cos pofrezowac , byle tylko filmow nie krecil. Oscara za to nie bedzie w kazdym razie ?. -
Marcin ; raki i inne "paskudztwa" jadalo sie od zawsze ?
-
Szwedzki "Mastodon" .
-
Tak dla scislosci , to pisales to piecdziesiat siedem razy .
-
Czasem jest jakas barierka , ktora przejmie czesc energii ZANIM sie trafi w beton , ale niestety BARDZO rzadko ?
-
Replika Polskiego silniczka SiM 2b - ambitny projekt
jarek996 odpowiedział(a) na Paweł Prauss temat w 2-takty
Pieknie ten napis wyszedl ? -
Replika Polskiego silniczka SiM 2b - ambitny projekt
jarek996 odpowiedział(a) na Paweł Prauss temat w 2-takty
Mariusz , moglbys odwrocic ten karter , bo nie widze swojego imienia i nazwiska , tylko Twoje i Pawla. Moje musi byc na dole . Widze tylko kawalek ,ale zle to "wyryles" , bo ani nie mam 70-th lat , ani nie mam na imie Anniversary. -
Witaj z powrotem Tomek !!! Milo , ze wszystko sie szczesliwie skonczylo ?
-
No , na 100% oszczedzisz na bramie przesuwnej ?
-
Gdybys budowal makiete , to pozyczyllbym Ci troche literatury na temat tego "pieknisia" ?
-
Ku...a ! Te betonowe przepusty ( chyba melioracyjne ? ) , to zbieraja niezle zniwo. Kilka lat temu na przepuscie zabil sie Bjorg Lambrecht ( https://dziennikzachodni.pl/bjorg-lambrecht-zginal-podczas-tour-de-pologne-znana-jest-przyczyna-wypadku-wszystko-przez-odblask-pomogly-zeznania-dwoch/ar/c16-14379033 ) , a w tym samym roku Karol Domagalski ( https://sport.se.pl/kolarstwo/tragiczny-wypadek-polskiego-kolarza-walczy-o-zycie-w-szpitalu-aa-qWfA-6MiM-QeUq.html ) polamal sie straszliwie ( tez przepust ) , ale na szczescie jakims cudem wylizal sie dosc szybko ( choc prognozy byly takie sobie ) . Rozumiem , ze to nie wina przepustow , ale zwracam tylko uwage , ze to jakies fatum z tymi cholernymi przepustami w polaczeniu z kolarzami . Ja ( ostatnio ) przywalilem tez glowa w asfalt , ale co innego trafic taki przepust ( to , jak uderzyc w mur ) , a co innego upasc na asfalt , ale miec mozliwosc "slizgac" sie natym asfalcie ( juz po uderzeniu ) dalej ? Ta energia uderzenia sie jakos "rozejdzie" ( najczesciej po skorze i kosciach ? ) , a czolowka w taki przepust , to zaden kask nie pomoze. Mowimy o predkosciach 40-60 km/h !!! W piatek odebralem moj rower z serwisu ( po wypadku ) . Trwalo to tak dlugo , bo przez te cholerna pandemie , magazyny z czesciami zamiennymi sa PUSTE ! Kolega pokazal mi np. , ze na przerzutke ktora chcialem (przy okazji wypadku robie upgrade ) , czeka sie 68 tygodni ! Widzialem to na "wewnetrznej" stronie SRAMa , dlatego uwierzylem ? . Przerzutkie znalazlem sam ( gdzies w jakims malym sklepiku pod Madrytem ( w szukaniu "sieciowym" , to jestem MISTRZEM ! ) i dzieki temu rower juz gotowy. Wczoraj odbylem nim terenowa rundke i wspaniale jest znowu moc skrecic z asfaltu w szutry !!!
