Skocz do zawartości

ahaweto

Modelarz
  • Postów

    2 537
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    22

Treść opublikowana przez ahaweto

  1. Próbuję reanimować nawierzchnię mojego lotniska. Jak na razie kosiarką z nożem i tylko te najbardziej zryte miejsca. Zacząłem od najwyższych ustawień bo inaczej kosiarka z silnikiem 196cm nie dawała rady. Po trzech przejazdach wygląda to tak. I jak na razie w tych miejscach nie ma szans na starty. Pozostało jeszcze dużo do zrobienia. Jeszcze popróbuję drutami i trzeba będzie czekać do wiosny. Jedna trzecia pasa po przejechaniu kosiarką jako tako nadaje się do startów, i dzisiaj to wykorzystaliśmy. Pogoda była piękna i mimo że na tej części jest mnóstwo małych dołków szczęśliwie udało się polatać bez strat.
  2. Właśnie oglądam. Miałem przyjemność poznać p. Arnolda osobiście w Siemianówce, gościł także w Wilczych Laskach. Długie ciekawe rozmowy i do dziś wspominam smak "Ducha Puszczy" ? Tutaj mój wpis sprzed dziesięciu lat. Modelarz 2,3 tys. Skąd: Jastrowie Imię: Adam Opublikowano 11 Czerwca 2012 Arnold postarał się o wyjątkowo piękną pogodę ! Byłem pierwszy raz i niestety wróciłem ,,na tarczy,, . Mój Mentor w wyścigu ( konkurencja ta żartobliwie jest nazywana ,,selekcją naturalną,, ) zaraz po dobrym starcie ,,zaliczył,, pierwszy pylon i w niemocy osunął się na wodę . Organizatorzy postarali się o wszystko a wyżerka ,,palce lizać,, . Tak smacznej babki ziemiaczanej nie jadłem jeszcze ! Można jej skosztować tylko na Podlasiu. Poczuliśmy również smak Ducha Puszczy , ja zrewanżowałem się wyrobem jaki jeszcze nieliczni robią na Wale Pomorskim . Obie strony były zadowolone . Pozdrawiam wszystkich kolegów których przy tej okazji poznałem. Widziałem też ogrom pracy jaką Arnold i jego rodzina włożyli aby przygotować a następnie sprawnie przeprowadzić całe spotkanie. Również sędzia główny, Marek dzięki swojej stanowczości sprawił że opóźnienia w rozgrywanych konkurencjach były prawie nie zauważalne. Dzięki temu zgromadzona publiczność na bieżąco wiedziała co się dzieje. Kilka zdjęć. Pojechałem po naukę. Warto było. Rozstaliśmy się życząc sobie -do zobaczenia za rok-. Cytuj
  3. Choszczno rakietówka 80-82. Dla zmylenia zachodu nazywana brygadą artylerii haubic. Jedyny raz w życiu spełnił mi się horoskop. W ŻW (październik 82) horoskop dla mojego znaku "od poniedziałku zacznie się dla ciebie nowe życie" w poniedziałek nas wypuścili ?
  4. Cezary wybacz ? 40 lat po wojsku. Pamięć już nie ta. ? Dzięki Roman to był Star 66, nazywaliśmy go "pszczółką"
  5. A waszej łączki (lotniska) nic nie ryje ?
  6. Na filmie powyżej widać że kręcący korbą bardzo źle trzyma rączkę korby. gdyby silnik "odbił" facet ma wyłamany a w najlepszym razie wybity kciuk. To doświadczenie z wojska ze szkolenia na Star 266 ? W tym roku na X Arena Festiwal 1 Dzień Wolności Jastrowie 2022 była zaprezentowana jeżdżąca replika tego czołgu. Fachowego komentarza udzielił prof. Andrzej Olejko. Od 4,50 minuty.
  7. Dzisiaj na lotnisku w Pile rozmawialiśmy na ten temat. Koledzy również polecili ten produkt. Wypróbuję jak działa.
  8. ahaweto

    Piła

    Dzisiaj przy pięknej jesiennej pogodzie polataliśmy w Pile. Na zakończenie naszych lotów mieliśmy okazję obejrzeć pokaz możliwości śmigłowca Augusta. Śmigłowiec w zręcznych rękach włoskiego pilota wyczyniał cuda. Wisiał, kręcił się w kółko, latał bokiem wte i wewte a nawet (o zgrozo !) leciał do tyłu "na wstecznym biegu" ? Oby takich spotkań przy takiej pogodzie w Pile było więcej !
  9. Czyli problem ogólnopolski ? Ja w pierwszej chwili sądziłem że koszę za krótko i dlatego te "ryje" mają łatwiej, ale widzę że u was trawa jest większa i gęstsza a szkody takie same i na dodatek zadziwiająco gustują w pasach startowych. Może są przeciwnikami RC ? Czy jest jakiś sposób aby je zniechęcić ?
  10. Moje lotnisko zostało całkowicie zdewastowane ? Lisy tak je sobie upodobały że zwołały swoich kolegów z całej gminy. Kopią i ryją całe metry kwadratowe. Jeszcze wiosną próbowałem z tym walczyć. Dało się nawierzchnię naprawić, ale jak dzisiaj je zobaczyłem to opadły mi ręce. Nie da się latać ? Najdziwniejsze jest to że obok lotniska są dwa również koszone poletka i tam nic się nie dzieje ! Jak na razie nic z tym nie będę robił polatam piankami bez podwozia ? Na otarcie łez w pobliżu lotniska i to nie w lesie tylko przy samotnie stojącym przy drodze polnej świerku znalazłem takie trofeum ?.
  11. Tak jak p. Jerzy opowiadał o swoich początkach, mógłbym i o sobie opowiedzieć ?. Do momentu szybowców i modeli na uwięzi. Zapewne koledzy z mojego pokolenia również. P. Jerzy poszedł w "duże lotnictwo" a My zostaliśmy w "małym lotnictwie" a z czasem spełniliśmy swoje marzenia i weszliśmy w RC. I jest fajnie ! ?
  12. Latanie na Bobrach. Czy ten skromnie stojący w kącie namiotu niebieski modelik (Lajting ? - fonetyczne ?) też latał ? Dla kolegi który pilotował Gee Bee zasłużony aplauz !
  13. Tak, wiele się od niego nauczyłem. Najbardziej podziwiam jego warsztat, Filmiki o narzędziach są bardzo inspirujące. Dzięki niemu zakupiłem przyrządy Kreg i nie zawiodłem się. Na wyżej pokazanych filmach to tak jakbym siebie widział przed wielu laty ?
  14. To nie moje doświadczenia ? Ten etap mam już daawno za sobą ? Na tę stronę bardzo często i chętnie zaglądam bo też dużo majsterkuję. Tutaj dalsze doświadczenia Jarka.
  15. https://www.domidrewno.pl/video2/1085-samolot-rc-diy-pierwsze-loty-i-upadki/
  16. Wiesław, zauważ (na filmikach YT) że jak silnik już zgaśnie i model podchodzi do lądowania lotem ślizgowym to pilot szybko cofa się do tyłu właśnie po to żeby utrzymać naciąg linek i nie stracić możliwości sterowania modelem w tej najważniejszej fazie lotu.
  17. Niestety ? dużo wcześniej zaplanowany rodzinny wyjazd wakacyjny, nie pozwoli mi zobaczyć się z kolegami. Życzę tyle samo startów i lądowań.
  18. ahaweto

    WARBIRDS 2022

    Super koncert !!! Perkusista wymiata !!!
  19. Latamy jak tylko pogoda i czas pozwoli. W ostatnią niedzielę wiało prostopadle do pasa a na dodatek wiatr kręcił w zakresie 90 stopni. Lataliśmy ale ze startem zawsze były problemy. Około godz. 19 oblatałem Extrę 300 (NGH 17cc) po trzykrotnym wcześniejszym wklejeniu wyłamanego podwozia i PT 9 (ASP FS 52). Obloty udane, ale jak to zwykle przy oblotach "nogi miękkie". Kol. Tomka modele elektryczne sprawowały się idealnie. W modelu kol. Zbyszka zgasł silnik (benzynowy) mówiąc delikatnie model zmienił troszkę wygląd ? Na zdjęciu tuż przed startem.
  20. O tak Krzysiu. Bardzo dużo kleiłem z MM, plastiki raczej rzadko. W Twoich modelach jak również w modelach prezentowanych przez kol. Ryszard58 bardzo podoba mi się delikatny "brudzing", nie jest przeładowany a dokładnie i fachowo odtworzony tak jak prawdziwe ślady eksploatacyjne. Zawsze podziwiam tę umiejętność u modelarzy klejących modele plastikowe.
  21. Przed wielu laty wykonałem ten model z Małego Modelarza.
  22. Dokładnie w ten sposób mój kolega w 84-roku rozwalił mojego Akrobatka z silnikiem Sokół 2,5. Tyle że trwało to o wiele krócej, ze dwa okrążenia. Wcześniej twierdził że pilotowanie takiego modelu "na sznurku" jest bardzo proste. Na szczęście lądowisko było wydeptanym po środku dzikim boiskiem piłkarskim model walnął w trawę na obrzeżu i silnik ocalał!
  23. Widz/pilot ?, nie zachował ostrożności wyszedł przed siatkę bezpieczeństwa.
  24. Zawsze tan zajeżdżaliśmy na kawę wracając z Warszawy

  25. ahaweto

    LIM-2

    W Radio Koszalin usłyszałem informację że odbywa się u was piknik lotniczy. Modelarze (wasza grupa) też uczestniczyli ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.