Jump to content

Chuck Yeager

Modelarz
  • Content Count

    414
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Everything posted by Chuck Yeager

  1. Pomimo kolejnych złych wieści (mama zmarła 7 marca po 2 miesiącach w szpitalu) postanowiłem się zebrać w sobie i wziąć z życiem za bary...była już inauguracja sezonu tydzień temu i polataliśmy nowym modelem (oblataliśmy z Szymkiem Herona od Multiplexa) a także postanowiłem wrócić do modelarni i trochę podłubać z synem przy Starterze. W święta udało nam się praktycznie skończyć kadłub (zostały takie detale jak oprofilowanie noska przy silniku i klapka rewizyjna - są już wstępnie wycięte ale jeszcze nie dopasowane. Zabraliśmy się także za lewe skrzydło i tyle udało nam się zrobić (model będzie miał skrzydła mocowane na plastikowe śrubki a nie na gumę, więc dołożyliśmy dwa wzmocnienia w centralnej części skrzydeł, które potem przewiercimy tworząc otwór pod śrubki mocujące. Tak jak zapowiadaliśmy model będzie miał również lotki (w oryginale nie było), w związku z tym przestrzeń w tylnym kesonie na długości 5 przerw pomiędzy żebrami została zamknięta listwą i potem zostanie odcięta jako lotka. Poniżej Szymek przy klejeniu skrzydła oraz efekt prac z weekendu póki co.
  2. A ta dźwignia w ogóle przenosi przez cięgno napęd na przepustnicę? W mojej hondzie miałem taki przypadek, że w mechanizmie dźwigni pękł jeden plastikowy element i linka nie podążała za dźwignią prawie wcale. Dodatkowo pływakowe gaźniki hondy mają pewną przypadłość - z uwagi na to, że mają wewnątrz bardzo cienkie i precyzyjne kanały prowadzące paliwo nie wolno w nich zostawiać naszego krajowego paliwa z dodatkami po skończonej pracy na dłuższy czas. Paliwo odparowuje, w tych mikroskopijnych kanalikach zostaje osad z dodatków i po kilku-kilkunastu takich operacjach gaźnik do wywalenia. W Japonii mają specjalne paliwo do kosiarek na stacjach bez żadnych dodatków. Ja tak załatwiłem gaźnik w hondzie w pierwszym sezonie, obroty były bardzo nierówne, nie do ustawienia. Od jego wymiany jak mi to serwisant opowiedział zawsze tuż przed końcem koszenia przekręcam zaworek i wypalam całe paliwo z gaźnika. Przy takim postępowaniu nie mam kłopotów już od 8 lat. Pozdrawiam
  3. Niestety póki co żadnych postępów. Posypało się nam trochę w rodzinie. Teść, który miał więcej pary w rękach ode mnie pomimo 77 lat i wciąż pracował wstając o 5 rano do pracy a po pracy też wciąż coś dłubał (bardzo żywotny) został po 9 dniach pokonany przez Covid i zmarł w pierwsze święto...potem zaraz byliśmy my (nie było tak źle, choć całkiem wesoło też nie...) a praktycznie równo z nami moja mama która jest już 8 tydzień w szpitalu. Covid pokonała ale ma bardzo zniszczone płuca. Chodzi tylko z chodzikiem i max 3-4 h dziennie bez tlenu...nie mam nawet serca iść do modelarni choć chyba już powoli wracamy do siebie bo dziś zacząłem tam porządkować i sprzątać to co nabałaganiłem 2 miesiące temu. Żona zaprosiła dziś koleżankę z synem, żeby Szymek miał coś normalności. Jakoś się na pewno pozbieramy i wrócimy wkrótce mam nadzieję do budowy... pozdrawiam wszystkich i uważajcie na siebie
  4. Pomalowany jest mega super. Czym finalnie malowałeś i jaka jest twoja ocena jak mocno się to czym malowałeś trzyma EPP (nie namawiam do drapania paznokciem powłoki ale może inaczej ocenisz)
  5. Ja przy tobie wpadam w kompeksy. Ledwo zestaw dotarł a ty masz pół modelu. Przez święta machniesz resztę a za kolejne 2 miesiące jak Cię znam to będzie skończony. Jako typowo zazdrosny Polak będę się od dziś modiłl o bliźniaki dla Ciebie albo lepiej trojaczki ? żeby się nam rozkład zajęć trochę wyrównał, hehehehe. Zresztą jak już kupisz dużego Vana, żeby wozić to cudo to dla takiej gromadki jakiej Ci życzę jak znalazł ?
  6. Dołożyłem kondensator 1000 uF na 50V elektrolit bo tylko taki miałem w jakimś spalonym zasilaczu do xboxa od młodego i problem znika jak ręką odjął. Muszę sobie takie zestawiki polutować na jakiś dobrych nowych kondensatorach na 16V z niskim oporem wewnętrznym na wszelki wypadek do każdego modelu. Człowiek się uczy całe życie
  7. To ewidentnie wina szybkich spadków napięcia. Niepokoi jednak to, że w pełni naładowany pakiet 4 x NiMH też daje takie objawy i tylko na serwach 7955TG. Wczoraj ładowałem, weszło 2038 mAh i wystarczy jedno serwo 7955TG (bez obciążenia!!!), kilka szybkich machnięć drążkiem i pyk - dźwignia staje jak zamurowana na ok sekundę a potem wraca tam gdzie ma być. Nie wierzę, że serwo 7955 TG bez obciążenia bierze większy prąd niż np 5645 przy takim obciążeniu że prawie je zatrzymuję ręką. Zrobię dziś wieczorem układ do pomiaru poboru prądu podczas pracy.
  8. Jasne, ja to wszystko rozumiem i jestem świadomy takich podstawowych wiadomości, tylko że ten problem występuje tylko przy serwie 7955TG nawet bez obciążenia. Jak na tym samym pakiecie NiMH podłączę 5645 i będę je zatrzymywał intensywnie palcem co da na bank większy pobór prądu niż 7955 bez obciążenia to problem nie występuje. Czyżby 7955 powodowało aż takie mega pobory prądu w czasie mikro lub milisekund które nie są widoczne na multimetrze ale jednak odbiornik się wylogowuje tak jak pisze Stanisław? Może tak być bo to się dzieje przy gwałtownych zmianach kierunku czyli wtedy gdy silnik już kręcący się w jedną stronę musi gwałtownie zahamować i zacząć się obracać w przeciwną. To nam pokazuje że nasze zasilanie i BEC-e musimy liczyć na większe prądy niż by nam się wydawało. Teraz inna sprawa - ostatnio znajomemu przydarzyły się dwa wypadki na Futabie w bardzo dużych modelach. Oba modele przestały reagować w powietrzu i np jeden wpadł potem w korkociąg . W jednym z nich było uzasadnione podejrzenie starszych mało wydajnych pakietów zasilających. Czy mogła nastąpić taka sytuacja, że odbiornik stracił link przy manewrze powodującym spore obciążenie prądowe a po powrocie napięcia do właściwego odbiornik zbindował sie z inną włączoną w tym czasie Futabą która np miała takie położenie anten itp, że dla odbiornika była widoczna jako silniejszy sygnał?
  9. Koledzy modelarze, Właśnie przez przypadek wykryłem taki oto schemat postępowania, który powoduje chwilowe rozbindowanie odbiorników Faast oraz FaasTest, wszystkich typów jakie posiadam tzn R7014SB, R6308SBT oraz R7008SB. Niektóre mam nowe, niektóre mają kilka lat. Zaczęło się od przypadku z jednym z nich ale posprawdzałem i tak samo dzieje się na wszystkich które mam. Radio Futaba 18SZ Mam dwa akumulatory testowe odbiornikowe w modelarni, których używam przy różnego rodzaju próbach, ustawieniach itp. a) akumulator 4 x NiMH Eneloop, naładowany do 4,96 V (1,24 V'/celę) b) akumulator 2 x Life 1100 mAh Od lat używam zestawu 2 x Life w modelach i to się bardzo dobrze sprawdza Co się stało - podłączyłem serwo Hitec HS7955TG do jednego z odbiorników i rzeczony pakiet 4 x NiMH. Kilka razy szybko machnąłem drągiem i ku mojemu zdziwieniu odbiornik stracił link na sekundę lub dwie a serwo na tę chwilę zostało w wychyleniu Wziąłem inny odbiornik, potem jeszcze następny i to samo. Wziąłem 3 inne nowe serwa 7955TG i wszystkie odbiorniki i zawsze to samo. Wziąłem inne serwa, mini, midi, standard różnych firm: Graupner, Hitec (w tym dość mocne np 5645 MG, 5625 MG) i nic takiego się nie dzieje, link trzyma na wszystkich odbiornikach Wszystkie te same kombinacje powtórzyłem z użyciem pakietu Life i tu nic takiego się nie działo, link trzyma we wszystkich kombinacjach odbiornik -serwo, nawet dla wspomnianych serw 7955 TG. Pakiet NiMH jest dobrze naładowany a serwa 7955TG nie były pod żadnym mechanicznym obciążeniem, tak żeby nie wiadomo ile prądu ciągnęły i spowodowały spadek napięcia wystarczający do utraty linku. Zresztą próbowałem ten pakiet na serwach 5645 MG i zatrzymywałem je mocno ręką co powodowało na pewno większy pobór prądu i link się nie gubił. Kto rozwiąże zagadkę? Ciekawe jakie jeszcze serwa powodują taki efekt? Wygląda na to, że przy wyższych napięciach zasilających to nie występuje. Wszystkiego tego próbowałem też na T14SG wielokrotnie testowanej w boju i ta sama historia. Zgłupiałem Edycja - mały update, podpiąłem multimetr do jednego z wyjść odbiornika podczas testów i przy NiMH oraz serwie 7955 TG nawet bez obciążenia są spadki do 4,45 V. To jest mało ale wg instrukcji odbiornik pracuje od 3,7 V a więc czemu rozbindowuje się przy 4,45 (chyba że spadki są w ułamku sekundy większe a multimetr nie nadąża). Jutro z ciekawości podłączę BEC 5 V i zobaczymy co się stanie. Edycja nr 2 - kolejny eksperyment - pakiet NiMH wpięty bezpośrednio do odbiornika z pominieciem wyłącznika i wszystko działa - ale uwaga - spadki napięcia są też na poziomie nawet do 4,40 V jak szybciej macham ale link trzyma. Teoretycznie wyłącznik jest winny ale spróbowałem trzech innych w tym heavy duty Futaby i na każdym link się gubi. Spróbowałem też zamiast wyłącznika przedłużacza heavy duty 0,35 mm2 grube skręcane przewody i link się gubi. Ja chyba za głupi na to jestem...
  10. Trochę nas tu nie było ale koniec roku mam dość intensywny zawodowo. Boczki kadłuba gotowe Powstała też spodnia przednia część kadłuba i całość została sklejona z boczkami: Teraz Szymek przygotowuje rozpórki i pozostałe elementy aby zakończyć prace przy kadłubie. Za około tydzień pokażemy kolejne postępy.
  11. Dokładnie tak jak napisał Arek, o to właśnie mi chodziło
  12. A ja tak trochę wbiję kij w mrowisko bo to raczej nie jest model na pierwsze latadło... Zastanów się nad jakimś prostym górnopłatem o charakterystyce motoszybowca.
  13. Małe postępy. W przerwach pomiędzy setkami pytań jakimi zasypuje mnie syn podczas wspólnej zabawy w modelarni staram się też coś zrobić przy swoim modelu. Oto postępy z ostatnich 3 tygodni: Odcięta, przedłużona i pokryta została chłodnica oleju. Brakuje jeszcze małego fragmentu pokrycia stanowiącego przejście chłodnicy w skrzydło do którego będzie przytwierdzona ale to wymaga zbudowania skrzydła ?. Powstanie jeszcze wypukła "obramówka" wlotu, żeby całość wyglądała bardziej makietowo. Powstają napędy sterów i koła ogonowego w kadłubie tak, żebym wkrótce mógł zacząć jego pokrywanie balsą. Koło się już chowa i skręca a testy z użyciem radia przebiegły pomyślnie. Linki otrzymały sprężyny naciągowe co powoduje, że linki są cały czas napięte w każdej pozycji. Koło może pracować swobodnie w każdej fazie chowania tak aby nic nie zablokowało steru kierunku. Popychacze do sterów i chowania koła będą z rurek węglowych o grubszych ściankach. Okucia wykonuję sam na tokarce i mam taki patent, który umożliwia pewne wklejenie ich w rurkę, tzn wykonuję dwuczęściowe okucie, którego zewnętrzna część nachodzi na rurkę na długości ok 2,5 cm (oczywiście na kleju) a wewnętrzny pręt jest nagwintowany i łączy się tym gwintem z zewnętrzną obsadką a jednocześnie jest też wklejony do wnętrza rurki na żywicy na długości ok 6 cm. Tak to wygląda na przykładach przed wklejeniem i po dla 2 różnych napędów
  14. Czy jest jeszcze możliwość darowania nagrody na cele konkursu. Oferuję ze swojej strony taki komplet wierteł. Każdemu modelarzowi się przyda.
  15. Żeby nie tracić kontaktu z lataniem zmajstrowałem Szymkowi rękawiczki z obciętymi końcówkami palców z jakiejś starej pary i póki nie będzie -10 lub śnieg zawali dojazd na lotnisko to postaramy się chociaż raz na 10 dni polatać. Wracając do tematu. Poniżej prezentujemy postępy prac. Powstało 20 żeberek podstawowych a potem wzorniki pozbyły się części materiału tak aby powstały nowe wzorniki żeberek centralnych tam gdzie na planie jest pełne krycie skrzydła balsą. W ten sposób powstało kolejnych 6 żeberek. Powstają też boki kadłuba. Szymek zrobił szablony wypełnień w przedniej części kadłuba przez naklejenia ksera tego fragmentu planu na karton i wycięcie szablonu. Powstałe tak wypełnienie oczywiście wymaga drobnych poprawek o grubość linii aby idealnie pasowało pomiędzy rozpórki na planie. Szymek nauczył się rozpoznawać z planów kierunki włókien na balsie i już zaczyna powoli łapać o co w tym chodzi(na podstawie małych eksperymentów jaki robiliśmy z niszczeniem analogicznych pod względem kształtu fragmentów z różnie ułożonymi słojami). Udało mi się przy okazji pilnowania Szymka trochę dłubnąć przy moim Mustangu i postaram się dziś wrzucić jakieś nowe zdjęcia.
  16. Arku, mamy z synem Herona jeszcze w pudełku na nowy sezon, w zestawie KIT i będę się za niego zabierał po nowym roku. Czy jeśli chodzi o ustawienie (zwłaszcza motylka) to zastosowałeś wychylenia z instrukcji czy też może masz już jakieś własne inne sprawdzone którymi ewentualnie mógł byś się podzielić?
  17. Piotrku, czy robisz może jakieś notatki w stylu zestawienie kosztów? Było by niezwykle interesujące wiedzieć ile Cię to wyjdzie od samego początku do końca podsumowując wszystkie zakupy. Ja tak dla samej ciekawości zrobiłem sobie dla Mustanga taki plik w Excelu. Nie chodzi oczywiście o same koszty jako takie gdyż tego w modelarstwie nie liczę (to ma być przyjemność) ale tak z czystej ciekawości. Druga sprawa -niezłe masz tempo, na kolejny piknik w Bobrownikach pewnie będzie gotowy znając ciebie. Jaka tam będzie turbina?
  18. Co wy na to, żeby zrobić konkurs kto zgadnie co jest w tych zawiniątkach bez odwijania (tzn. jaki silnik?). Jest tu kilku wytrawnych znawców na forum - bardzo mnie ciekawi czy odgadną co to jest po samym kształcie zawiniątka ?
  19. Gruby papier był na pierwszy ogień, 40-tka
  20. Bardzo dziękujemy za wszystkie miłe słowa i komentarze. To nas zachęca do dalszej pracy. W ostatnich dniach Szymek skończył sklejanie stateczników , po czym wyszlifował ich powierzchnie z obu stron, i zaokrąglił krawędzie tam gdzie trzeba. Do narysowania łukowatych kształtów zrobił sobie szablony z kawałka planu naklejonego na karton i wyciętego. Szablony widać na zdjęciu. Potem Tata z grubej sklejki zrobił szablony żeber głównych (ta czynność wymaga piłowania w twardej 4 mm sklejce co jeszcze jest zbyt ciężkie dla 7 latka, ręce jeszcze za słabe...potrzeba jeszcze ze 100 treningów Kung Fu na które jeździmy). Potem Szymek odrysował 22 żebra na średniej twardości balsie (potrzeba 20 ale robimy 2 na zapas jakby coś nie wyszło...). Kolejna czynność to wycinanie nożykiem. Szymek już dość dobrze sobie z tym radzi i nie podkłada palców tam gdzie nie wolno ale i tak mam stracha za każdym razem. Wycięte elementy zostały złożone wraz z szablonami pomalowanymi czarnym markerem (tak aby było wiadomo kiedy przesadzamy ze szlifowaniem) w blok, i zaczęło się szlifowanie. Po 10 minutach ręce mu osłabły i się poddał. Jutro dalsze szlifowanie i tak aż do skutku. Za kilka dni mamy nadzieję zdać relację z kolejnych postępów w pracach.
  21. A kolorów farb na półce masz więcej niż Matejko namieszał na palecie w całym swoim życiu ?
  22. Panie Lucjanie, żebym ja chociaż w takim tempie myślał o nowych projektach jak Pan je wykonuje. Jak zawsze ma Pan we mnie wiernego obserwatora i fana.
  23. To ma taki rozmiar, że spokojnie dało by się na tym zrobić spływ Dunajcem ?. Bardzo szybko Ci to idzie i jak zawsze bardzo czysta robota. Z wielką uwagą śledzę tą relację
  24. Co to jest za model ten ostatni żółty w stylu retro? Bardzo mi się podoba. Jak już będę na emeryturze to takie właśnie będę budował ?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.