Ares Opublikowano 8 Lipca Opublikowano 8 Lipca Napiszcie koledzy jakie modele z którymi mieliście doświadczenie poprawnie latają podczas silnych turbulentnych warunków. Ciekawy jestem jakimi konstrukcjami walczyliście z wiatrem i napiszczie od razu z jak silnym i gdzie lataliście bo to jest też bardzo istotny aspekt. Mile widziane fotki , zróbmy z tego tematu mini kronikę.
Andrzej68IX Opublikowano 8 Lipca Opublikowano 8 Lipca Na silny/bardzo silny wiatr polecam taki model youtu.be/7qI4JBPsGcE Możesz uzyskać nawet efekt cofania się modelu z wiatrem 😉
Shock Opublikowano 8 Lipca Opublikowano 8 Lipca Stary, poczciwy Toxic daje radę w każdych warunkach Ale pikuś latanie, lądowanie to emocje
Ares Opublikowano 8 Lipca Autor Opublikowano 8 Lipca 6 godzin temu, Shock napisał: Stary, poczciwy Toxic daje radę w każdych warunkach Ale pikuś latanie, lądowanie to emocje No Rafał, widziałem w życiu wiele ale ten filmik robi wrażenie.......szkoda ,że lądowania nie widać ale właśnie o latanie w takich warunkach mi chodziło. Widać że i model i pilot dają rade.
POGO Opublikowano 9 Lipca Opublikowano 9 Lipca Ja polecam takiego 1,2kg ACES combata na 6s lub na 4ccm... Idzie w każdych warunkach, czy wiatr czy deszcz czy śnieg.... Sprawdzone.👍 1
samolocik Opublikowano 9 Lipca Opublikowano 9 Lipca Potwierdzam powyższy post Sergiusza. Widziałem na własne oczy. Latałem lata temu Easy Starem przy dość silnym wietrze. Przy locie na silniku niemrawo poruszał się do przodu w locie prawie równoległym do podłoża, aby polecieć szybciej trzeba było lecieć pod kątem do góry. Po wyłączeniu silnika lekko się cofał, aby szybować do przodu trzeba było lecieć pod kątem w dół. Zakręt i próba powrotu to bezcenne przeżycia 🙂 Właśnie ten temat uświadomił mi, że dawno nie latałem na silnym wietrze. Muszę coś z tym zrobić bo to zupełnie inne latanie 🙂
Ares Opublikowano 9 Lipca Autor Opublikowano 9 Lipca 17 godzin temu, POGO napisał: Ja polecam takiego 1,2kg ACES combata na 6s lub na 4ccm... Idzie w każdych warunkach, czy wiatr czy deszcz czy śnieg.... Sprawdzone.👍 U mnie w szafce leżu nowy OsMax 25FX więc nie kuś mnie....😁 14 godzin temu, samolocik napisał: Potwierdzam powyższy post Sergiusza. Widziałem na własne oczy. Latałem lata temu Easy Starem przy dość silnym wietrze. Przy locie na silniku niemrawo poruszał się do przodu w locie prawie równoległym do podłoża, aby polecieć szybciej trzeba było lecieć pod kątem do góry. Po wyłączeniu silnika lekko się cofał, aby szybować do przodu trzeba było lecieć pod kątem w dół. Zakręt i próba powrotu to bezcenne przeżycia 🙂 Właśnie ten temat uświadomił mi, że dawno nie latałem na silnym wietrze. Muszę coś z tym zrobić bo to zupełnie inne latanie 🙂 Piotrze , ja nie lubie i nie lubiłem nigdy latania przy silnym wietrze: nie chodzi tu o umiejętności bo radzę sobie ale podczas naprawde dużego wiatru jeśli lotnisko jest w pobliżu lasów ( a takie tereny zamieszkuję ) to stojąc w rotorze można sobie być dobrym pilotem po prostu czlowiek nie jest w stanie przewidzieć niektórych rzeczy i lądowanie to loteria: raz sie uda a drugi raz wystarczy pocniejszy podmuch i turbulencja rzuca modelem o ziemię. Nie po to buduję całą zimę model albo kupuję i składam zestaw żeby tak bestrosko potem rozbijać sprzęt. Dlatego jeśli już to myślę o zboczu i czymś typu właśnie Toxic no i balast oczywiście. Jak słusznie napisałeś warto trochę polatać przy wietrze w rozsądnych warunkach jednak najfajniej jest jak jest spokojnie wtedy model idzie za ręką. Niestety mam często pecha i na urlopach zawsze mi pada albo wieje albo jedno i drugie i zawsze jestem rozczarowany bo nie mogę sobie polatać więcej i na spokojnie tak jak lubię najbardziej. Jedyne co można zrobić to pomyśleć o modelu który daje rade przy silniejszym wietrze i wtedy sezon się rozciąga o dni które kiedyś były nielotne.
samolocik Opublikowano 10 Lipca Opublikowano 10 Lipca 10 godzin temu, Ares napisał: Niestety mam często pecha i na urlopach zawsze mi pada albo wieje albo jedno i drugie i zawsze jestem rozczarowany bo nie mogę sobie polatać więcej i na spokojnie tak jak lubię najbardziej. Jedyne co można zrobić to pomyśleć o modelu który daje rade przy silniejszym wietrze i wtedy sezon się rozciąga o dni które kiedyś były nielotne. Cześć Arek, nie pisałeś w pierwszym poście że chodzi Ci o model do polatania z powyższych powodów tylko pisałeś: cyt. ..." Napiszcie koledzy jakie modele z którymi mieliście doświadczenie poprawnie latają podczas silnych turbulentnych warunków. Ciekawy jestem jakimi konstrukcjami walczyliście z wiatrem i napiszczie od razu z jak silnym i gdzie lataliście bo to jest też bardzo istotny aspekt." Ja opisałem swoje doświadczenia z Easy Starem, który nawet jak się potłucze to piankę można szybko posklejać. Ale nie poleciłbym go jako modelu do relaksującego latania w wakacje w złych warunkach 🙂 Gdybym miał kupować dla siebie to celowałbym w używane modele z kategorii F3F, dla których silny wiatr to naturalne środowisko. A z tanich to Funray w wersji kit i złożyć po swojemu wzmacniając zawiasy i popychacze oraz montując dobre serwa nie zapominając o miejscu na balast. Z resztą sam się przymierzam do powrotu do Funraya. 2
Ares Opublikowano 10 Lipca Autor Opublikowano 10 Lipca 13 godzin temu, samolocik napisał: Z resztą sam się przymierzam do powrotu do Funraya. A widzisz to ja zakupiłem Fun Raya jakiś miesiąc temu właśnie kita i polecam tobie ten model choć bez balastu i w turbulencji to też w bardzo silnym wietrze nie za bardzo. Ale ogólnie do średnich warunków to jest genialny model , kręci akrobacje lata jak rakieta jak go dobrze pogonić i jest bardzo uniwersalny. Obecnie latam na 3S 3500mAh i silnik 400W . To troszkę mało ale i na tym zestawie idzie dobrze . Załuję ,że nie przewidziałem komory balastowej bo podejrzewam ,że dokładając z 300g masy model dawałby rade w jeszcze silniejszym wietrze . Wiatr to swoją drogą ale najgorzej latać jak stoisz w rotorze za lasem , na to chyba nie ma dobrego pilota i modelu. 3
samolocik Opublikowano 11 Lipca Opublikowano 11 Lipca Ja latałem na AXI 2826/10 V2, pakiecie 4s i łopatach 11x7" i osobiście w Funray-u nie zszedłbym z mocy silnika poniżej 700W bo cieszą mnie loty w pionie na silniku. Wiem, wtedy ten model to już bardziej lata jak prosty akrobat niż jak szybowiec 🙂 Teraz jako tańszą alternatywa do w/w silnika wybrałbym DUALSKY XM3548EA-8 V3 lub KAVAN PRO 3548-900 lub XPower F3826/10. Ale wiadomo, każdy ma swoje upodobania i możliwości finansowe w danym czasie.
Ares Opublikowano 11 Lipca Autor Opublikowano 11 Lipca 6 godzin temu, samolocik napisał: Ja latałem na AXI 2826/10 V2, pakiecie 4s i łopatach 11x7" i osobiście w Funray-u nie zszedłbym z mocy silnika poniżej 700W bo cieszą mnie loty w pionie na silniku. Wiem, wtedy ten model to już bardziej lata jak prosty akrobat niż jak szybowiec 🙂 Teraz jako tańszą alternatywa do w/w silnika wybrałbym DUALSKY XM3548EA-8 V3 lub KAVAN PRO 3548-900 lub XPower F3826/10. Ale wiadomo, każdy ma swoje upodobania i możliwości finansowe w danym czasie. Masz racje w tym modelu mocy nigdy za wiele i po kilkudziesięciu lotach potwierdzam ze te 400W to jest mało.Ale pakiety 3S uzywam w samolocie i obecnie mam po prostu wspólne baterie do kilku modeli a jak przejdę na 4S no to będą tylko do FR. Takze u mnie osobiście tak to wyglada jednak jestem pewny ze FR z silnikiem 700 800W zdecydowanie pokazuje pazur.Ja lubie go rozpedzac w nurkowaniu i robic kosiaki nad pasem .To jest bardzo efektowne.
horn3t Opublikowano 13 Lipca Opublikowano 13 Lipca Zasadniczo to z synem wszystkim co mieliśmy i mamy latamy w ciut gorszych warunkach poniżej link do filmiku z fruwania zimą różnymi małymi "styropianami" i kolegi konstrukcyjny Zlin ale jak dla mnie najlepiej sprawdzają się szybowce wczoraj walczyłem z wiaterkiem np. Vertigo na zdjęciu Ps. teraz wolę fruwać w spokojnych warunkach ale one bywają coraz rzadziej, wiec czasami trzeba sią zmierzyć z wiaterkiem 3
Ares Opublikowano 14 Lipca Autor Opublikowano 14 Lipca Piękny ten Vertigo. A ogolnie to racja z tą pogodą.Cieżko o dni kiedy jest stabilny wyż ,nie wieje mocno.Dekadę temu pogody były bardziej przewidywalne teraz widac coś sie zmienia.Wiec to bardzo sluszny wniosek że trzeba latac i podczas wiatru choc jak mocno dyma to nie ma tej przyjemnosci no moze poza zboczem bo tam jest wtedy fajnie ale nie mam na co dzień dostępu do górki i dedykowanych pod takie latanie modeli. Obecnie Fun Ray lata jak tylko warunki pozwalają i oceniam ten model bardzo dobrze.Caly czas mysle o zastosowaniu niewielkiego balastu co jeszcze bardzjej podniesie uniwersalnosc modelu. Na zboczu jeszcze nie byl ale planuje w tym roku jak w koncu pogoda pozwoli zabrac go do Jeżowa Sudeckiego i przetestowac. 1
dariuszj Opublikowano 15 Lipca Opublikowano 15 Lipca 23 godziny temu, Ares napisał: Caly czas mysle o zastosowaniu niewielkiego balastu co jeszcze bardzjej podniesie uniwersalnosc modelu. Niewielki balast nic nie da. Prędkość zarówno lotu jak i opadania zależy od pierwiastka kwadratowego z obciążenia powierzchni czyli zwiększając masę dwukrotnie mamy wzrost prędkości 1,4 raza. Pisałeś o 300g balastu. Zakładając, że model waży 1,5 kg te 300g zwiększy ciężar o 20% co się przełoży na wzrost prędkości o niecałe 10% co niewiele zmieni.
Ares Opublikowano 15 Lipca Autor Opublikowano 15 Lipca Rozumiem , w takim razie faktycznie te 300g niewiele pomogą zresztą nie bardzo mam też gdzie ten balast włożyć a musiało by być to mocno i solidnie zamocowane.
Rekomendowane odpowiedzi