Jump to content

macowca
 Share

Recommended Posts

No więc trzeba by zacząć od początku.

Mieszkam w Bagiczu (takie zadupie blisko Kołobrzegu :P ) i między nami, a Morzem, jest aeroklub. Znajduje się on na starym opuszczonym(niestety kiedyś) lotnisku. Początkowo na nim, wg. planu zagospodarowania przestrzennego, miały się znajdować m.in.: liczne domy, hotele, baseny itp. O lotnisku nie było mowy. I skończyło się na tym, że tylko ono powstało... Jak widać łapówka potrafi zdziałać cuda :D

Trzeba było jakoś żyć ze świadomością, że niestety zostaliśmy całkowicie odcięci od plaży, a żeby do niej dojść, trzeba nadrobić z dodatkowe 20 minut drogi (tak mieliśmy mniej niż 10). Cóż, można się z tym jeszcze pogodzić.

Jednak teraz w wakacje, co odwala ten aeroklub, to jest duża przesada. Mają tam ze 4 samolociki m.in. tak jak oni to nazywają KULTOWY AN-2.

I cały czas, od rana do późnego popołudnia, latają i latają i latają. Nie ma to jak przez kilka godzin bez przerwy słuchać (przy nawet zamkniętych oknach) odgłosu silnika. :angry:

Co lepsze, chyba chcąc się popisać swoimi nikłymi umiejętnościami, przelatują kilkanaście metrów ponad naszym domem...

W skrócie - po prostu nie da się wytrzymać. I teraz pytanie do was.

Gdzie można zgłosić taką sprawę, np. do jakiegoś urzędu ? Co można z tym zrobić ? Na pewno są jakieś przepisy regulujące wysokość i odleglość lotów od terenów zabudowanych, oczywiście ja tego nie mogłem znaleźć :mellow:

Link to comment
Share on other sites

Ciesz się, że nie "odpoczywasz" tam gdzie ja, czyli blisko Dęblina .. ;) samolot za samolotem i jeszcze ćwiczenia wojskowe, helikopter warczący nad samymi polami od rana do wieczora. Szczerze mówiąc już się przyzwyczaiłem i nawet mi nie przeszkadza, czasem z nudów liczę ile razy ten sam samolot przeleciał w tą i na zad ;)

Link to comment
Share on other sites

Mam nadzieję, że ktoś się kiedyś opamięta i PRZYWRÓCI wszystkie możliwe lokalizacje lotnisk (byłych wojskowych, zapasowych, trawiastych i innych). Zostały by wpisane do MPZP razem ze strefami ochronnymi. Wówczas nikt nie budowałby się bez takiej świadomości. Lotnisko w Bagiczu (wg mojej wiadomości) nigdy nie miało być zlikwidowane, a tylko ograniczone do aeroklubowego. Przez kilka lat nie działało, bo jakiś ... podzielił je na 3 części i różne części pasa znalazły się w różnych rękach.

 

Lotnisko potrzebuje dużej powierzchni i raz zlikwidowane nie zostanie przywrócone.

 

W czasach funkcjonowania lotniska, jako czynne wojskowe bratniej armii urzędnicy pisali cuda, aby ograniczyć rozbudowę dzielnicy uzdrowiskowej Kołobrzegu (na przedłużeniu pasa) Nie mogli napisać - nie, bo lotnisko. Teraz z tego powodu cierpisz. Lotnisko było, jest i, osobiście mam nadzieję, będzie.

 

Chłopaki z Rosnowa (emerytowani lotnicy i obsługa) bronią lotniska w Zegrzu przed różnymi zakusami. Pomimo dziwnego stanu prawnego - lotnisko działa. Mam nadzieję, że wytrwają. Dzięki nim mam gdzie latać RC.

 

Bartosz

Link to comment
Share on other sites

Nawet się nie spodziewałem ile lotnisk jest w Polsce.

 

http://lotniska.dlapilota.pl/

 

Są różne ciekawe informacje o każdym z nich, przy okazji studiowania mapki znalazłem jedno prywatne około 10 km ode mnie. Jest numer kontaktowy, mam nadzieję że uda się tam niedługo polatać.

 

Co by było, gdyby każde pasażerskie chcieli zamykać bo hałas ?? Już szczególnie w Warszawie ... Ludziom się jednak w głowie poprzewracało i po 30 latach życia obok, nagle się domagają odszkodowania. Z tego co słyszałem jedna babka już wygrała a ludzie szykują pozew zbiorowy ...

Link to comment
Share on other sites

Gdzie tam od razu zamykać ? Fajnie by było gdyby chociaż nie latali nad naszym domem. Jest na prawdę dużo miejsca do lotów, to nie, oni perfidnie muszą zawracać centralnie nad naszym domem( mieszkamy na skraju Bagicza), a dalej w stronę zabudowań to już nie lecą...

Link to comment
Share on other sites

Ehh, zrozum, że oni nie robią tego zakrętu specjalnie nad twoim domem, żeby Ciebie zdenerwować, mają zapewne tam 4 zakręt kręgu, chociaż nie chcę mi się wierzyć w to co piszesz, bo klilkanaście metrów na ziemią to już się leci dosłownie 10m przed miejscem przyziemienia, więc wątpię, że mieszkasz na pasie, teraz dodatkowo dołożyłeś na takiej wysokości zakręt w tym swoim opowiadaniu, nie wyolbrzymiasz trochę problemu? Piloci doskonale wiedzą co robią, a nie popisują się "marnymi umiejętnościami". To nie jest model, że możesz sobie latać nawet wokół latarni, to jest ważący 5,5t samolot i co byś nie zrobił, to trochę miejsca potrzebuje

Link to comment
Share on other sites

Tak na marginesie, dziwi mnie, że to przeszkadza modelarzowi ;) jak dla mnie to mógłbym robić za pchłaniacz spalin od pasażerskiego a i tak bym patrzył na to z uśmiechem na twarzy :)

Link to comment
Share on other sites

Kacper zgadzam się z tobą, ja mam daleko do lotnisk aeroklubowych tak ze cieszy mnie jak coś innego niz model nad głową warczy:-) może zaproponować żeby zamontowali napęd elektryczny? :-D

Link to comment
Share on other sites

Ja mieszkam na podejściu do wrocławskiego lotniska i nad domem lub niedaleko przelatują mi samoloty pasażerskie tam lądujące. Są na ok 1000m, choć wzrokowo wydają się czasem nisko. 1000m wg schematu jaki znalazłem podejścia do Wrocławia. Czasem nagrywają się samoloty jak latam modelami, a hammerhadem to nawet miałem lecieć za nim do Wrocławia, tak przynajmniej ostrzegał mnie mój syn :).

Link to comment
Share on other sites

W Bagiczu sprzedano mieszkania w budynkach po koszarach. Niektóre są blisko, ale chyba nie aż tak.

 

W Koszalinie cysterny z paliwem do Zegrza jechały 15m (piętnaście metrów) od krawędzi mojego bloku. Zdarzyło się, że komuś nogi obcięło itp. Samoloty ganiały się nad głowami w mieście, były gromy naddźwiękowe. A teraz... Na łące gość zasuwał 150m aby mnie pogonić bo mu elektrycznym szybowcem hałasowałem...

 

Nie, żebym tęsknił, czy miał coś do kogoś :D

Link to comment
Share on other sites

A ja mam pytanko ?

Wybieram się do Chłopów na wakacje i miałem zamiar podjechać na latanko do Bagicza -czy to jest możliwe (motoszybowiec 2,5 m rozp.laminat)?

Czy w okolicach jest jakaś grupka modelarzy chętnych na jakieś wspólne loty ? :)

Mogę też podjechać w inne miejsce ...

Link to comment
Share on other sites

Latamy w Zegrzu Pomorskim. W niedzielę prawie zawsze ktoś jest (silna grupa) do wieczora. https://maps.google.pl/maps?saddr=Ch%C5%82opy&daddr=Nieznana+droga+to:Nieznana+droga&hl=pl&ie=UTF8&ll=54.043541,16.257062&spn=0.02215,0.066047&sll=54.04092,16.252856&sspn=0.022151,0.066047&geocode=FaDPOwMdqenzACl1pyOLKS4ARzG90TTjELH4HA%3BFXzEOAMdnWf4AA%3BFcSJOAMd0QH4AA&t=h&gl=pl&dirflg=w&mra=dme&mrsp=2&sz=15&z=15

 

Wjazd przez bramę "B" (jest otwarta, mimo pozorów) Spotykamy się na placu nad literą "C". Przejeżdżając przez pas trzeba ustąpić lądującym samolotom (patrzymy do góry :D ) Lądujemy jak słychać duży samolot.

 

Bartosz

Link to comment
Share on other sites

No i super. Teraz dopiero się skapnąłem, że cały czas wszystko pisałem w mojej osobie, że mnie to tak denerwuje. Super, że miałem wspomnieć i oczywiście zapomniałem, że wnerwia to m.in. moich rodziców... Fajnie mieć sklerozę w wieku 14 lat :D Jakby się tak przyczepiać, to mnie tylko lekko irytuje odgłos tych samolotów, ale wiecie, np. mama przyjeżdża zmęczona po pracy, chce odpocząć w ogródku, a tu nagle samolot zaczyna bez przerwy latać po niebie :mellow:

 

A ja mam pytanko ?

Wybieram się do Chłopów na wakacje i miałem zamiar podjechać na latanko do Bagicza -czy to jest możliwe (motoszybowiec 2,5 m rozp.laminat)?

Czy w okolicach jest jakaś grupka modelarzy chętnych na jakieś wspólne loty ? :)

Mogę też podjechać w inne miejsce ...

Widzę, że do Bagicza masz mały kawałek. Jeśli chodzi o latanie, to mam taką fajną łąkę naprzeciwko domu, ale nie wiem czy dałoby się tam polatać 2.5 metrowym szybowcem. Na pięknie wykonanym obrazku widać co i jak :)

post-8991-0-50144300-1374177450_thumb.png

Więc najlepiej by było resztę dogadać na PW, gg lub skype. Nick w skype to: sbagicz numer gg to 26085753

Link to comment
Share on other sites

Bagicz to fajne lotnisko szkoda tylko, że tak mało wykorzystywane a pas jest duży, mam sporo zdjęć zwiedziłem całe lotnisko kilka razy, zawsze to 2 dni chodzenia po "hangarach" wakacje spędzałem w Sianożetach. Macowca mieszkasz w rejonie kręgu nadlotniskowego nie wierze, że latają niżej jak na 150 - 300metrach. Ciesz się że masz taką okazje, ja też moge obserwoać antonowy a nawet z nimi obcować, znam mechanika który latał w Afryce na opryski antonowem, za 40-50 lat pochwalisz się wnukom gdy będą oglądali zdjęcia AN'a 2 że latał Ci nad głową. Pilot który lata Anem 2 ma już spore uprawnienia więc to raczej Ty masz nikłe umiejętności w porównaniu do nich oni prawdopodobnie robili kolejno PLG albo UAP PPL IFR MCC i CPLa choć po zmianie przepisów nie wiem jak to teraz jest może coś się zmieniło tak na oko jest to koszt pewnie zbliżony do 120-150tyś zł więc nie ryzykowali by tego by denerować CIę niskimi przelotami. Widzę u Ciebie ten sam problem co u znacznej częśći ludzi mieszkającch przy lotniskach, najpierw kupują ziemię bo tańsza a potem jak lotnisko się rozwija zaczynają narzekać że jest głośno.

Link to comment
Share on other sites

No dobra, z tymi kilkunastoma metrami to przesadziłem, ale co zrobić, taki już jest moj zmysł mierzenia odległości :)

Jak mówiłem, mam sklerozę i zapomniałem wspomnieć iż denerwuje to m.in. moich rodziców... Ja mam nadzieję, że jeszcze pare(naście) dni i się przyzwyczaję...

Co do AN-2, nie latał mi nad głową, widziałem go tylko w oddali , za to cały czas widzę cessenkę.

Link to comment
Share on other sites

Jak byłem młodszy i mieszkałem z rodzicami to co sobotę nad domem latały mi Antki ze skoczkami. Mieszkałem w okolicach poligonu. Jakoś kręgi wychodziły im tak. Pierwszy oczywiście najfajniejszy bo najniżej. Było też więcej lotnictwa wojskowego nad głową. Migi-21, Iskry, klucze Mi-24 (ech to jest maszyna) Czasem An-24 ze skoczkami. A w nocy terkot Ak-47, głosy jeżdżących czołgów i flary na horyzoncie.

Szczerze to brakuje mi tego wojskowego zamieszania. Teraz, żeby zobaczyć jakiś wojskowy samolot w locie to muszę jechać na jakiś piknik lub pokaz.

Link to comment
Share on other sites

Marex, pod warunkiem, że nasi "prawodawcy" nie będą grzebać w przepisach. Chciałbym swoim chłopakom sfinansować pierwszą licencję w wieku 16 lat. A nie tak jak na lądzie co raz starszym... Prawo jazdy od 24!!! qrcze. Co za bzdury. Brrrr. Dobrze, że to Hyde Park

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.