Jump to content

Jedna aparatura czy dwie opłaca się kupić ??


marek0101
 Share

Recommended Posts

Mam pytanko do Was po ile macie aparatur? Czy warto dokupić telemetrie i zmieniać na lotnisku w aparaturze po wylataniu jednym modelem na drugą bez przekładania odbiornika. Obecnie mam Turnigy 9xr z telemetrią FrSky. I taką samą telemetrie chciałem dokupić lub drugie radio Radiolink AT9s.

Link to comment
Share on other sites

weź kup  kilka odbiorników i unikaj przekładania -przekładasz -coś pomylisz albo urwiesz kabelki...

 

ja obecnie używam  4 aparatur...    2 troszkę lepszych i 2 najtańszych.

 

-stary system 35MHz do kilku modeli bez telemetrii -każdy model ma swój odbiornik swoją nazwę i ustawienia i nic nie przekładam. 

-nowszy  system 2,4 z telemetrią też kilka modeli . -też każdy model ma swój odbiornik i nic nie przekładam.

 

    Po prostu nie pozbywałem się starej aparatury  i nie chciało mi się przystosowywać modeli do nowej. Zwłaszcza, że odbiorniki kosztują a w starym systemie mam ich sporą garść... . A nową -kupiłem ze względu na telemetrię i nowe modele już w niej ustawiam..

 

 

i mam  2 sztuki tanich prostych aparatur 2,4 bez żadnych bajerów -jedna do sterowania modelem łódki - druga do  prostego samolotu -tanie aparatury używane jako "tłuki" - na co dzień  tłuką się po bagażniku -tanie to nie szkoda, że mogą się uszkodzić... i spoko pożyczam te modeliki i radyjka do nich przypisane  znajomej "dzieciarni"    model + radyjko w pudło i do bagażnika bez szacunku należnego lepszym... jeździ tłucze się a  gdy jest okazja wyciągam i latam... lub biorę gdy jadę nad wodę i nie chce mi się dbać o radio do łódki tylko leży na plaży i piasek zbiera....

 

gdy mam czas i specjalnie jadę latać -biorę te porządniejsze.

Link to comment
Share on other sites

Druga kompletna aparatura w regularnym użyciu to moim zdaniem kiepski pomysł. Wszystie ustawienia trzeba kopiować, problem nawet jeśli jest to ta sama platforma i można to robić automatycznie, łatwo coś przeoczyć. Ja mam starą 9X z wgranym OpenTx na wszelki wypadek i do eksperymentów, ale regularnie jej nie używam.

 

Co innego linki RC, tu już zmieniać je można, tylko trzeba sprawdzać czy działają różne opcje "w razie czego". Mam 2.4 GHz FrSkyD, będę mieć wkrótce FrSkyX, mam 433 MHz Eleres i OpenLRS, i jeszcze wkrótce będzie 868 MHz.

Link to comment
Share on other sites

A no taka że latam samolotami i mam quadocoptera w założeniu jak idę polatać to chce brać quadocoptera ( mam tutaj już przyklejony ładnie odbiornik) i samolot np jakiś piankowiec. Ponieważ chcę polatać i tym i tym ze względu na to że też latam rzadko. I nie chce niczego za bardzo wyciągać  na lotnisku podłączać przewody , czy bindować itp. Przyjeżdzam wyciągam, sprawdzam i latam. I myślałem o ewentualnej drugiej aparaturze lub drugiego modułu rc do apki. 

Link to comment
Share on other sites

Masz 1 aparaturę i tyle odbiorników ile masz modeli. Bindujesz każdy odbiornik z tą samą aparaturą, wprowadzasz do pamięci aparatury tyle modeli, ile chcesz mieć na tej aparaturze (sprawdź, ile możesz wpisać modeli), a potem w aparaturze wybierasz, którym modelem chcesz latać, i nadajnik komunikuje sie z wybranym odbiornikiem w danym modelu.

 

Jeśli dzięki mojej podpowiedzi, zaoszczędzisz na nadajniku - wisisz mi piwo :D

 

Edit:

Piwo idzie do Marcina, który niecnie mnie ubiegł. Eeech!

Link to comment
Share on other sites

A oczywiście wiszę piwo :) Tak zgadzam się z tym , to pozostanę przy samych odbiornikach :) a aparatura niechaj sobie będzie tą co mam i jedna zdecydowanie wystarczy do różnych platform latających. Dziękuje ;)

Link to comment
Share on other sites

Witek napisał ..."i mam 2 sztuki tanich prostych aparatur 2,4 bez żadnych bajerów -jedna do sterowania modelem łódki - druga do prostego samolotu -tanie aparatury używane jako "tłuki" - na co dzień tłuką się po bagażniku -tanie to nie szkoda, że mogą się uszkodzić..."...

 

 

 

 

Miło słyszeć, że się tłuką po bagażniku i mogą się uszkodzić. Ciekawe jak takie tłuczenie wpływa na ew. awarie i pośrednio na bezpieczeństwo osób postronnych.

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

  powiedzmy tak -"tłuki"  są zabezpieczone w pudle jest  pianka itp -model leciutki konstrukcyjny lub epp  raczej krzywdy nie zrobi. podobnie łódka. Zwłaszcza, że NIGDY nie latam w pobliżu ludzi.

 

    tanie lekkie "dyżurne" modele  każdy z tanią aparatura jeżdżące ze mną na co dzień lub w trudniejszy teren -bez żalu, że się zniszczą... bezpieczeństwu w niczym to nie zagraża... jeden model -jedna aparatura -bez kompa, bez pamięci -tak jak kiedyś dawno bywało -tylko trymery...

 

    a ewentualne awarie -cóż jak się rozwali w bagażniku -to po prostu nie poleci -i ryzyka nie ma - ryzyko  mniejsze niż zadbane które lata... jak lata nawet na lepszej aparaturze chuchanej dmuchanej to spaść może...

Link to comment
Share on other sites

jak nie przeżyje -to nie poleci i nie spadnie... chyba, że z bagażnika na nogę...   ;)

 

 

trochę jak -drelichowe spodnie do roboty i spodnie do garnituru...  ;)

 

 

a generalnie nie ma recepty -każdy ma tyle aparatur ile mu wygodnie i  ile chce lub na ile go stać...

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Ja mam mam chyba z osiem w tym dwie MC3030 i wszystkie jak najbardziej sprawne. Szkoda mi ich handlować, bo mam do nich sentyment, a latam na Turnigy 9x bo mi chyba najbardziej ostatnio przypasiła. :-)

Wszystko zależy, jak leży, ale z tego co widzę ważne jest aby był ten sam link i do niego kilka odbiorników. Kiedyś kupiłem kilka Coron i są ok, ale chyba jednak przesiądę się na Orange 433 1W z długim 7dbm batem.  Na taką moc i pasmo nie ma już co przeszkodzić do latania w ramach wzroku i będzie zupełny spokój.

Link to comment
Share on other sites

1W w zasięgu wzroku to o wiele za dużo, to przy odpowiednio dobranych antenach zapewni 50 km i więcej. Pomijam już zakłócanie innych urządzeń na tym paśmie ale wpływ na zdrowie też nie jest zbyt dobry. Można moc zwiększać w razie potrzeby.

Link to comment
Share on other sites

Ale pisałem o maksymalnej mocy na module, którą można ograniczyć, a poza tym orange nie ma pełnego 1W, bo napięcia zasilania modułu wcz jest tam niższe. Jak ktoś bardzo chcę to można do tego dołożyć przetwornice i będzie nawet chyba więcej niż 1W. Co do szkodliwości, to komórka w lesie, albo w betonowym budynku potrafi wychodzić 2W i nikt nie mówi że to szkodzi. Można także zrobić moduł na stojaku i być od niego oddalonym o kilka metrów.

Problem nawet nie w tym że jest dużo mocy, ale w tym że 2,4GHz nie bardzo nadaje się na więcej niż 1000m i to z dobrą widocznością. Latanie, a raczej przekraczanie drogim modelem  odległości 500m jest zwyczajnie bezmyślne. 

Kiedyś było dobre pasmo - 35MHz, ale na tym jest zbyt dużo zakłóceń od wielu urządzeń, bo to niska częstotliwość. 2,4 jest niby wyżej, ale ilość urządzeń pracujących (łącznie z kuchniami mikrofalowymi) wyklucza do profesjonalnego stosowania. Dobre pasmo mają w USA bo 80-90 MHz nie jest tak bardzo tłumione przez drzewa jak 2,4, a już na tej częstotliwości nie ma takiego siana jak na 35.

Może i 1W 433MHz da się latać do 50km, ale to bezpieczne nie jest ze względu na odległość, a chodzi o dobre i bezpieczne latanie. Dlatego 10km, a raczej 5km to maks na tym linku bo chodzi o pewność a nie że się uda, albo "dwa uda". :-) Do lotów na 50km częstotliwość jest ok, ale nie 1 tylko 5-10W i dobra antena, najlepiej kierunkowa (patrz bezpieczeństwo a nie że się może uda).

Link to comment
Share on other sites

 

 

 Latanie, a raczej przekraczanie drogim modelem  odległości 500m jest zwyczajnie bezmyślne. 

 

Spokojnie, leci z nami kontroler (lotu) :)

 

Tak czy inaczej, mnie bardziej przekonuje rozwiązanie z eleresa, do zrobienia też w OpenLRS i pomarańczach, czyli przełącznik mocy nadajnika.

Link to comment
Share on other sites

1W z modulacja COFDM na 2,6GHz spokojnie robiłem 100km na antenach kierunkowych - przy bezpośredniej widoczności anten i przy braku przeszkód w strefie Fresnela.

 

A jak była zapewniona ta widoczność anten na taką odległość? Co to było za zastosowanie?

Link to comment
Share on other sites

Spokojnie, leci z nami kontroler (lotu) :)

 

Tak czy inaczej, mnie bardziej przekonuje rozwiązanie z eleresa, do zrobienia też w OpenLRS i pomarańczach, czyli przełącznik mocy nadajnika.

 

Ta, też może być, znaczy jak nie kijem to go packą na muchy. :-) Poważniej z natury leniwy jestem i chińczyk dał pomarańcze w takiej cenie, że pier....ć się mi nie chciało, bo by trzeba siadać do eagla,  tydzień dłubać i PCB zmajstrować, a tu kaskę trzeba zarabiać z kraju dobrobytu i nie ma czasu na nic innego. Open niby lepszy, a niektórzy mówią że to samo co pomarańczy soft zmienić, ale leniwy jestem. :-) Zawsze "O" lepsze to niż zwykły link na 2,4, że powiem prawie każdy link na 2,4 i żadna mi kuchenka mikrofalowa "nie podskoczy". Jak mi się znudzi i poczuje chuć do lepszego z bajerami, to mam moduły na 1W 433MHz, albo zrobię dopałe na 10W i two way, no ale to znowu wymaga siedzenia i dłubania. :-)

1W z modulacja COFDM na 2,6GHz spokojnie robiłem 100km na antenach kierunkowych - przy bezpośredniej widoczności anten i przy braku przeszkód w strefie Fresnela.

 
Ta, ale frenesla na 2,4 trafi moment jak za drzewo zalecisz, dlatego najlepsze by było krótkofalarskie 144MHz. 4W dociera nawet do piwnicy w bloku na kilka km. Tyle że nieliczni sobie mogą na to pozwolić, bo trzeba mieć licencję krótkofalowca, albo kupić drogi kanał.
Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.