Skocz do zawartości

Paweł Prauss

Modelarz
  • Postów

    3 388
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Treść opublikowana przez Paweł Prauss

  1. Po trochu tak, ale to co pokazałem sterowało między innymi tym silniczkiem :-)) A poszło za niezłą sumę...ponad 1000€ http://www.ebay.de/itm/Stegmaier-Vakuum-Empfangsanlage-Teile-ca-1958-/282301960119?nma=true&si=jOCnurns6zlRJs0Av238nMMApgQ%253D&orig_cvip=true&rt=nc&_trksid=p2047675.l2557 A tak przy okazji kto zgadnie co to za motorek?
  2. Ciekawe to śmigiełko :-)) A czy ktoś wie co to jest?
  3. U mnie zaczęło się tak:
  4. Masz rację Zbyszku. A ten???
  5. ok, ale co dalej...
  6. Andrzej ojciec Henryka? (mojego przyjaciela BTW)
  7. Jakże dawno się tu nic nie działo... Odświeżam temat :-)) Co to za motor?
  8. Motorek dotarł do mnie już jakiś czas temu, ale dopiero dzisiaj uwieczniłem go na fotkach, nówka nie śmigana z hamownią i śmigiełkiem (niestety bez pudełka i papierów) za to za jedyne 100$ z przesyłką...
  9. Na moje oko to musiało tych silniczków powstać sporo więcej, Cezasa było 1000 sztuk, a rzeczona Jaskółka 1,5 jest zdecydowanie częściej spotykana w dzisiejszych czasach.
  10. Paweł Prauss

    Silnik MDS 38

    A nawet gdyby średnica montażu była mniejsza to przecież dziecinnie łatwo wytoczyć odpowiednią przejściówkę :-))
  11. Nie ma to jak porządna samoróbka, ten plastikowy twór się nie umywa. Miałem w ręce wiele ich wyrobów i nie nabyłem ani jednego, bo lubię dobre narzędzia...ale zaśmiecamy taki smakowity wątek.
  12. Ależ ja dziękuję :-)) i proszę o skreślenie z listy kandydatów :-))
  13. Jak dla mnie to ta marka jest zdecydowanie przereklamowana...
  14. Tomku chcesz dać tą wędzarnię sam sobie? Bez sensu...
  15. Nie tylko brak iglicy, ale i całego rozpylacza. Z zewnątrz widać, że los go nie oszczędzał. A jaka kompresja?
  16. To dość popularny motorek, więc jego wartość nie jest zbyt wysoka....co innego jeśli byłaby to nówka w pudełku, z instrukcją i wszystkim co fabryka dawała...takie egzemplarze osiągają znacznie wyższe ceny :-))
  17. Paweł Prauss

    .

    Irek ja widzę, że silnik chodzi w "normalną" stronę - odwrotnie do kierunku ruchu wskazówek zegara...
  18. Co masz na myśli? Moją koronną kategorią jest prędkość F2A, w klasie F2C latam obecnie tylko dla zabawy i to w zasadzie jedynie w naszym kraju, natomiast Vintage jeszcze nie próbowałem, ale kto wie :-)) Jeszcze trochę fotek.
  19. Od razu muszę usprawiedliwić Pocztę, to nie ich wina, że dopiero teraz wrzucam fotki:-)) Trening wyścigu (F2C) w dniu 3.05.2016.... Widoczne są także modele klasy Vintage. Zapraszam do komentowania. Na poniższej fotce nie kryję radości z wykonania "przejściówki" elektrycznej do lutownicy (powinna działać w każdym gniazdku) jak zobaczyli to miejscowi to od razu chcieli mi zamówić trumnę...zupełnie nie wiem dlaczego, zbiorniczek szczęśliwie polutowałem i trzyma do dzisiaj :-))
  20. I mnie też się spodobał :-))
  21. Czołem Andrzeju, jeśli bywasz w Katowicach to wpadnij do mojej modelarni i na pewno coś poradzimy :-)) U mnie samopały są w ciągłym użytku, więc podstawowe paliwo i dodatki mam :-))
  22. Skopiowałem tekst z tego linka bo własnym oczom nie wierzę, toż to chyba jakiś kretyn analfabeta pisał... Był pokaźnych rozmiarów, mógłby zrobić komuś krzywdę - mówi policjantka o modelu szybowca, który spadł na parking przed centrum handlowym w ??????Gliwicach??????. Na szczęście uszkodził tylko samochody. Nie wiadomo jeszcze, czy i za co dokładnie odpowie właściciel zdalnie sterowanego szybowca, który we wtorek tuż po południu spadł na parking w Rybniku. Policja dopiero ustala, czy mężczyzna bawił się latającym urządzeniu w wyznaczonym do tego, bezpiecznym miejscu. Pojawił się na parkingu zaraz po wypadku. - Wyjaśniał, że testował szybowiec nad łąką przy ul. Jankowickiej, ale w pewnym momencie stracił kontrolę radiową i tylko widział, jak wiatr porwał urządzenie w kierunku miasta - mówi Anna Karkoszka, rzeczniczka policji w Rybniku. Oznacza to, że wiatr poniósł szybowiec około 2 km w linii prostej. Szybowiec z dużą prędkością spadł na parking przy ul. Zebrzydowickiej pod centrum handlowym, uszkadzając najpierw dach osobowego renault, a następnie tylne drzwi volkswagena, w którym wybił także szybę. Na szczęście nie w tym momencie nie było tam ludzi. - Szybowiec był pokaźnych rozmiarów, mógłby zrobić komuś krzywdę - przyznaje Karkoszka. Policjanci wyjaśniają sprawę. Zgroza jakich mamy reporterów...
  23. Zna ktoś właściciela tego feralnego modelu? Interesują mnie (i chyba nie tylko mnie) następstwa tego zdarzenia z jakimi się spotkał...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.