Skocz do zawartości

Paweł Prauss

Modelarz
  • Postów

    3 372
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Treść opublikowana przez Paweł Prauss

  1. A co w nim takiego nietypowego, poza tym, że łysy i brodaty?
  2. Te modele latają praktycznie same, nie należy im tylko w tym przeszkadzać. Zdecydowanie łatwiej nauczyć się latać takim właśnie modelikiem niż np. akrobatem - ten drugi nie wybacza błędów, a Rodeo nie dość, że raczej leniwie reagują na sterowanie to do tego są całkiem odporne na twarde kontakty z naszą matką Ziemią :-))) Jak najbardziej nadają się więc do nauki latania uwięziowego.
  3. Tak na szybko zamieszczam wyniki MPJM. 47-Mistrzostwa-Polski-juniorów-młodszych.pdf
  4. Ten model był zbudowany pod taki właśnie silniczek :-)) Dostał go w prezencie jeden z moich kolegów w Poznaniu. edit: rozpiętość nie więcej niż 500mm, a reszta proporcjonalnie do tego :-))
  5. Tu znajdziesz trochę praktycznych rad i zdjęć z budowy m inn. RODEO... http://pfmrc.eu/index.php?/topic/35716-budowa-modelu-f2a-fotorelacja/
  6. Albo RODEO - plany znajdziesz na MLIK-u.
  7. A mgłę macie?
  8. Trzepaczka do jajek?
  9. 40 ale quickie... taki Amerykański wynalazek prawie pylon...
  10. Paweł Prauss

    .

    Koledzy sprawdziłem to doświadczalnie na wielu motorkach i muszę potwierdzić, że rura rezonansowa tłumi hałas i podnosi parametry silniczka zawsze. Megafon jak sama nazwa wskazuje zwiększa hałas może też podnieść osiągi silniczka lecz w mniejszym stopniu niż rura rezonansowa. howgh
  11. Dajcie mi jeszcze trochę czasu, jak się okazuje nie mam kompletu zdjęć - muszę je zaciągnąć od Mariusza - a to z pewnością uda się dopiero za 2 tygodnie na MP F2 we Włocławku. Na moje usprawiedliwienie niech wpłynie jeszcze drobny szczegół w postaci ubiegło weekendowego udziału w Mistrzostwach Polski Juniorów Młodszych z moimi młodszymi podopiecznymi i tytuł indywidualnego Mistrza Polski w klasie F2A/M dla jednego z nich oraz zespołowe 1 miejsce dla drużyny Aeroklubu Śląskiego...teraz trzeba się szykować samemu....i znowu brak czasu, ale po MP F2 będzie już luźniej :-))
  12. Da, da ale przed złożeniem w całość :-))
  13. Podczas mojego pobytu w Perth w ubiegłym tygodniu lądował AN 225, niestety nie widziałem tego na własne oczy... Ale w dobie internetu :-))) http://www.abc.net.au/news/2016-05-17/worlds-biggest-plane-antonov-an-225-mriya-leaves-perth/7419798
  14. Na rzyganie przez przednie łożysko nie powinno mieć to wpływu.
  15. 1. Jeśli czop jest stożkowy (a powinien być) - to pomiar za pomocą mikrometru talerzykowego (szczególnie przydatnego dla płaszczyzn i wałków) jest mało/wcale nieprecyzyjny = obarczony dużym błędem. 2. Jaki problem z chromowaniem? Do zrobienia w przysłowiowym akwarium w warunkach amatorskich. Technologia zupełnie przystępna i do ogarnięcia dla każdego, później trzeba "tylko dotrzeć" do wymaganych wymiarów... 3. Przekładnie rozwiązują skutecznie problem kawitacji, niestety generują w układzie dodatkowe opory = straty. 4. Różne potrzeby poszczególnych klas modelarskich skutkują różnicami w konstrukcjach naszych motorków, zawsze warto wiedzieć co stosują inni :-)), a nuż się przyjmie u nas. Ot i cała filozofia moich wcześniejszych wywodów.
  16. Już po zawodach, od dwóch dni jesteśmy w kraju, ale po trwającej ponad 30 godzin podróży nadal chodzę do tyłu... Jak się tylko trochę ogarnę to napiszę coś więcej :-))
  17. A jak indywidualnie?
  18. Magazynować najlepiej w dedykowanym magazynie listewek balsowych...
  19. Na pohybel złodziejom....
  20. Na pohybel złodziejom...
  21. Nie wiem co tam u Was, ale u mnie na czopie jest 0,07mm w minusie no i oczywiście czop jest stożkowy tak jak i otwór w korbowodzie, ale to tylko dla wtajemniczonych informacja...to co widzę na zdjęciach to po pierwsze niewłaściwy przyrząd pomiarowy, a po drugie to śmieć po prostu. Bardzo mi przykro Koledzy... BTW U mnie czopy są chromowane i pracują bezpośrednio w duralowym korbowodzie, ale myślę że moje 43k obr/min nie może się równać z Waszymi wyczynowymi sprzętami... róbta chopy po swojemu...i zobaczymy jak będzie.
  22. Czołem, jak słusznie zauważył Jurek latamy już trzeci dzień...czasu na internet brakuje, ale kiedyś się wezmę i pouzupełniam foty bo jest ich sporo, sieć tu nie za bardzo wydala i strasznie mnie to zniechęca. Puchar Świata już za nami, potraktowaliśmy go treningowo i mam nadzieję, że zaowocuje to dobrymi wynikami w MŚ. Wyniki PŚ poniżej: http://www.cl-ausworldcup2016.org/showResults.php?event=A http://www.cl-ausworldcup2016.org/showResults.php?event=B http://www.cl-ausworldcup2016.org/showResults.php?event=C http://www.cl-ausworldcup2016.org/showResults.php?event=D Wyniki MŚ dostępne praktycznie na żywo tutaj: http://www.cl-wch2016per.org//Results/index.php Dziś mój wychowanek Robercik uzyskał prędkość 287,7 km/h (rekord życiowy) i jest lepszy ode mnie (278,9 km/h) co sprawiło mi wielką radość i dało motywację do dalszej pracy, w końcu jeszcze nie ten czas aby uczeń przerósł mistrza...
  23. Wycieczka do kopalni złota i Wave Rock. Jedziemy tam... Zafalowana skała. Autor wszystkich zdjęć Kolejny zabytek W tym hoteliku spaliśmy, bardzo klimatyczny :-)) r Miejscowy wróbel Uwaga na drogowe pociągi No i jesteśmy w Kalgoorlie Prawie jak na dzikim zachodzie Aborygeni Muzeum Kopalnia złota Niezła dziura w ziemi Koparka Samochodzik z kopalni Z innej perspektywy Fajny traktorek W drodze powrotnej dłłługi cień gdzieś w środku niczego... Czas przygotować modele do treningu. Hurra mamy składniki do paliwka :-)) Boxy startowe Dziki wypuszcza model Tym czasem u prędkościowców... A gdzie mój model? Bardziej w lewo Krzychu!!! Wojtek w akcji :-)) Tym czasem u prędkościowców... Wojtek dasz radę Czas udać się na spoczynek Mamy tu takie ptaki, które porywają świecące elementy modeli i osprzętu... I wcale się nas nie boją Combat rządzi się swoimi prawami, niestety w tej dynamicznej i widowiskowej kategorii brakuje Polskich zawodników Cdn...
  24. Jak napisał Mariusz (mieszkamy tu na jednej kwaterze) mieliśmy ostatnio trochę zajęć. W weekend przejechaliśmy ok 1400 km do kopalni złota i z powrotem. Od dwóch dni siedzimy na torach i trenujemy przed zawodami. Ale od początku, najpierw dokończę relację z muzeum. Lancaster Polski akcent, podziękowanie Australijczykom za pomoc Powstaniu Warszawskiemu Catalina Trzepaczka do jajek Jakiś zabytek, albo replika Kawałki rakiety W dalszej drodze mijają nas owieczki czteropiętrowym autobusem Wyjście kontenerowca z portu w Freemantle mewa Czas na obiad Marynowana ośmiorniczka smakuje bardzo dobrze A teraz szybko na plażę, żeby zobaczyć zachód słońca nad oceanem Kolejny piękny dzień za nami.
  25. Dzień dzisiejszy spełniliśmy należycie, po modelarsku, a mianowicie odwiedziliśmy muzeum lotnictwa w Perth. Dobra już widzę te wpisy, ze to słabe muzeum i w ogóle, że są lepsze, no ale kto w Polsce ma w zbiorach Lancastera i Spitfire'a? Zdjęcia niech mówią same za siebie.... Trza było przejechać przez centrum. tośmy se przejechali 6 AUD za wstęp to dobra cena. Dalej no comments niech każdy przeżywa po swojemu... I to by było na tyle w temacie silniczków modelarskich. Teraz czas na samolotki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.