-
Postów
3 373 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Treść opublikowana przez Paweł Prauss
-
Brakuje Ci śruby do przykręcenia śmigła, to jest jakiś Amerykański wynalazek ten gwint, w Polsce ciężko dostać, powinienem gdzieś taką mieć jak znajdę to podeślę, reszta na PW.
-
A co w nim takiego nietypowego, poza tym, że łysy i brodaty?
-
Te modele latają praktycznie same, nie należy im tylko w tym przeszkadzać. Zdecydowanie łatwiej nauczyć się latać takim właśnie modelikiem niż np. akrobatem - ten drugi nie wybacza błędów, a Rodeo nie dość, że raczej leniwie reagują na sterowanie to do tego są całkiem odporne na twarde kontakty z naszą matką Ziemią :-))) Jak najbardziej nadają się więc do nauki latania uwięziowego.
-
Tak na szybko zamieszczam wyniki MPJM. 47-Mistrzostwa-Polski-juniorów-młodszych.pdf
-
Ten model był zbudowany pod taki właśnie silniczek :-)) Dostał go w prezencie jeden z moich kolegów w Poznaniu. edit: rozpiętość nie więcej niż 500mm, a reszta proporcjonalnie do tego :-))
-
Tu znajdziesz trochę praktycznych rad i zdjęć z budowy m inn. RODEO... http://pfmrc.eu/index.php?/topic/35716-budowa-modelu-f2a-fotorelacja/
-
Albo RODEO - plany znajdziesz na MLIK-u.
-
A mgłę macie?
-
Trzepaczka do jajek?
-
40 ale quickie... taki Amerykański wynalazek prawie pylon...
-
Koledzy sprawdziłem to doświadczalnie na wielu motorkach i muszę potwierdzić, że rura rezonansowa tłumi hałas i podnosi parametry silniczka zawsze. Megafon jak sama nazwa wskazuje zwiększa hałas może też podnieść osiągi silniczka lecz w mniejszym stopniu niż rura rezonansowa. howgh
-
Dajcie mi jeszcze trochę czasu, jak się okazuje nie mam kompletu zdjęć - muszę je zaciągnąć od Mariusza - a to z pewnością uda się dopiero za 2 tygodnie na MP F2 we Włocławku. Na moje usprawiedliwienie niech wpłynie jeszcze drobny szczegół w postaci ubiegło weekendowego udziału w Mistrzostwach Polski Juniorów Młodszych z moimi młodszymi podopiecznymi i tytuł indywidualnego Mistrza Polski w klasie F2A/M dla jednego z nich oraz zespołowe 1 miejsce dla drużyny Aeroklubu Śląskiego...teraz trzeba się szykować samemu....i znowu brak czasu, ale po MP F2 będzie już luźniej :-))
-
Da, da ale przed złożeniem w całość :-))
-
Podczas mojego pobytu w Perth w ubiegłym tygodniu lądował AN 225, niestety nie widziałem tego na własne oczy... Ale w dobie internetu :-))) http://www.abc.net.au/news/2016-05-17/worlds-biggest-plane-antonov-an-225-mriya-leaves-perth/7419798
-
Na rzyganie przez przednie łożysko nie powinno mieć to wpływu.
-
1. Jeśli czop jest stożkowy (a powinien być) - to pomiar za pomocą mikrometru talerzykowego (szczególnie przydatnego dla płaszczyzn i wałków) jest mało/wcale nieprecyzyjny = obarczony dużym błędem. 2. Jaki problem z chromowaniem? Do zrobienia w przysłowiowym akwarium w warunkach amatorskich. Technologia zupełnie przystępna i do ogarnięcia dla każdego, później trzeba "tylko dotrzeć" do wymaganych wymiarów... 3. Przekładnie rozwiązują skutecznie problem kawitacji, niestety generują w układzie dodatkowe opory = straty. 4. Różne potrzeby poszczególnych klas modelarskich skutkują różnicami w konstrukcjach naszych motorków, zawsze warto wiedzieć co stosują inni :-)), a nuż się przyjmie u nas. Ot i cała filozofia moich wcześniejszych wywodów.
-
Już po zawodach, od dwóch dni jesteśmy w kraju, ale po trwającej ponad 30 godzin podróży nadal chodzę do tyłu... Jak się tylko trochę ogarnę to napiszę coś więcej :-))
-
A jak indywidualnie?
-
Magazynować najlepiej w dedykowanym magazynie listewek balsowych...
-
Na pohybel złodziejom....
-
Na pohybel złodziejom...
-
Nie wiem co tam u Was, ale u mnie na czopie jest 0,07mm w minusie no i oczywiście czop jest stożkowy tak jak i otwór w korbowodzie, ale to tylko dla wtajemniczonych informacja...to co widzę na zdjęciach to po pierwsze niewłaściwy przyrząd pomiarowy, a po drugie to śmieć po prostu. Bardzo mi przykro Koledzy... BTW U mnie czopy są chromowane i pracują bezpośrednio w duralowym korbowodzie, ale myślę że moje 43k obr/min nie może się równać z Waszymi wyczynowymi sprzętami... róbta chopy po swojemu...i zobaczymy jak będzie.
-
Czołem, jak słusznie zauważył Jurek latamy już trzeci dzień...czasu na internet brakuje, ale kiedyś się wezmę i pouzupełniam foty bo jest ich sporo, sieć tu nie za bardzo wydala i strasznie mnie to zniechęca. Puchar Świata już za nami, potraktowaliśmy go treningowo i mam nadzieję, że zaowocuje to dobrymi wynikami w MŚ. Wyniki PŚ poniżej: http://www.cl-ausworldcup2016.org/showResults.php?event=A http://www.cl-ausworldcup2016.org/showResults.php?event=B http://www.cl-ausworldcup2016.org/showResults.php?event=C http://www.cl-ausworldcup2016.org/showResults.php?event=D Wyniki MŚ dostępne praktycznie na żywo tutaj: http://www.cl-wch2016per.org//Results/index.php Dziś mój wychowanek Robercik uzyskał prędkość 287,7 km/h (rekord życiowy) i jest lepszy ode mnie (278,9 km/h) co sprawiło mi wielką radość i dało motywację do dalszej pracy, w końcu jeszcze nie ten czas aby uczeń przerósł mistrza...
-
Wycieczka do kopalni złota i Wave Rock. Jedziemy tam... Zafalowana skała. Autor wszystkich zdjęć Kolejny zabytek W tym hoteliku spaliśmy, bardzo klimatyczny :-)) r Miejscowy wróbel Uwaga na drogowe pociągi No i jesteśmy w Kalgoorlie Prawie jak na dzikim zachodzie Aborygeni Muzeum Kopalnia złota Niezła dziura w ziemi Koparka Samochodzik z kopalni Z innej perspektywy Fajny traktorek W drodze powrotnej dłłługi cień gdzieś w środku niczego... Czas przygotować modele do treningu. Hurra mamy składniki do paliwka :-)) Boxy startowe Dziki wypuszcza model Tym czasem u prędkościowców... A gdzie mój model? Bardziej w lewo Krzychu!!! Wojtek w akcji :-)) Tym czasem u prędkościowców... Wojtek dasz radę Czas udać się na spoczynek Mamy tu takie ptaki, które porywają świecące elementy modeli i osprzętu... I wcale się nas nie boją Combat rządzi się swoimi prawami, niestety w tej dynamicznej i widowiskowej kategorii brakuje Polskich zawodników Cdn...
-
Jak napisał Mariusz (mieszkamy tu na jednej kwaterze) mieliśmy ostatnio trochę zajęć. W weekend przejechaliśmy ok 1400 km do kopalni złota i z powrotem. Od dwóch dni siedzimy na torach i trenujemy przed zawodami. Ale od początku, najpierw dokończę relację z muzeum. Lancaster Polski akcent, podziękowanie Australijczykom za pomoc Powstaniu Warszawskiemu Catalina Trzepaczka do jajek Jakiś zabytek, albo replika Kawałki rakiety W dalszej drodze mijają nas owieczki czteropiętrowym autobusem Wyjście kontenerowca z portu w Freemantle mewa Czas na obiad Marynowana ośmiorniczka smakuje bardzo dobrze A teraz szybko na plażę, żeby zobaczyć zachód słońca nad oceanem Kolejny piękny dzień za nami.
