-
Postów
3 373 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
82
Treść opublikowana przez Patryk Sokol
-
Nie no nie zrozum mnie źle, Ciebie za taki stan rzeczy nie winię. Po prostu fascynuje mnie, że 20 lat temu dostępny był już plan np. Allegro: http://www.charlesriverrc.org/articles/allegro2m/markdrela_allegro2m.htm A w dalszym ciągu w renomowanych pismach (jak FMT w przypadku EONa) można było znaleźć właśnie takie kwiatki jak profile Epplera w ultralekkich szybowcach. Bah, można było... Większość mid-range'owych producentów wciąż ma takie szroty w ofercie. Ale jak któryś producent czyta, to może do mnie pisać, pomogę
-
E205 to tragedia: Z tym profilem to masz bardziej spadochron niż szybowiec. Powoli do przodu, powoli w dół... Ogólnie - za stosowanie takich profili w tych czasach powinno się zakazywać projektowania motoszybowców... Rozważ faktycznie nowe skrzydło, to będzie zupełnie inny model wtedy.
-
A EON600 nie miał jakiegoś archaicznego profilu, pokroju Aquilli? Bo jeśli tak jest to się nie dziwię, że emocji nie wzbudza. Wtedy albo się wyłączasz w termice i lecisz w sufit, albo termiki nie łapiesz. Z takimi szybowcami fun jest wtedy jak lecisz nisko na silniku i szarpiesz o każdy metr Zdecydowanie więcej emocji niż quad, czy helik
-
A próbowałeś wprowadzać w korkociąg? Moim zdaniem jest bezpieczniejszy od hamulców Ha, nawet nie zauważyłem tego W przypadku takich gazet to niezłożone śmigło robi okropną robotę. 1/3 doskonałości leci przez okno.
-
O to tak nie działa Raczej chciał Cie postraszyć, bo jakby chciał model ubić to by ubił, te cholerstwa są niesamowicie w tym skuteczne (ale żeby tak agresywne były, to trzeba je zaczepiać z premedytacją, tak to raczej straszą). Jeśli zaś chodzi o niską termikę, to BubbleDancer powinien kręcić z totalnego parteru, spokojnie rywalizując przy tym z high endowymi F5Jtka (ale tylko kręcac na dolocie to już pozamiatane). Popróbuj naprawdę agresywne krążenia, najpierw w miarę wysoko. Spokojnie powinien kręcić ze skrzydłami prawie w pionie. Mi się tak udawało łapać termikę z rzutu z ręki
-
Awesome - Bubble Dancer jest super Sam mam nawet coś w jego stylu, ale 4m i z nieco większym wydłużeniem. Po pewnym czasie stwierdzam, że 3m z oryginalnym wydłużeniem latało mi się lepiej. Tzn. większe wydłużenie powoduje, że reakcja na SK jest mniej agresywna i całość robi się krowiasta. Ale ciekaw jestem jednej rzeczy - też nie wyciągasz tego modelu, gdy warunki są naprawdę dobre? Ja przestałem, bo parę razy już ciężej mi było mi sprowadzić ten model na ziemię w całości, bo zbyt termika go zabierała A ta ptaszyna na zdjęciach, to kto się przypałętał?
-
Z kabinką w Funjecie jest ten problem, że przód kadłuba się nieco spłaszcza i odkształca do góry. W efekcie w nawet nie bitym Funjecie kabinka zaczyna się trzymać słabo i najpierw odpada przy lądowania, a w końcu odpada w locie. W obu moich Funjetach kabinki zasiałem w zbożu przez ten efekt. A swoją droga nie wiem czy zauważyliście - Funjet jest plankiem (czyli latającym skrzydłem bez skosu). To jest niesamowicie egzotyczny układ aerodynamiczny w modelach, tak bardzo, że aż się dziwię że ot tak sobie lata w mainstreamowym Funjecie i nikt na to uwagi nie zwraca.
-
Ta... Mi się zdarzyło użyć przyśpieszaca do CA zamiast antyperspirantu... Tak to jest jak człowiek nie patrzy rano co z biurka bierze...
-
A taki setup To jest Funjet Ultra (czyli już nieprodukowany, ale spodziewam się, że nowe się wiele nie różnią), zaopatrzony w taki silnik: https://pl.aliexpress.com/i/32963846092.html W wersji 2400kV Do tego posiada śmigło APC 6x6 A jako zasilanie klasyk - 4s2p pakiet VTC5a Istotny jest też ESC, bo jest to regler na BLHeli32 z pomiarem poboru prądu. Na pełnym gazie silnik jest przeciążony, więc ma założony kaganiec na 30A. Dzięki temu jak pakiet się rozładowuje i napięcie spada, to nie mam aż tak paskudnego dropa mocy, jak zwykle na Li-Ionach. W gratisie macie nagranie z DVRki: Jeśli komuś się podoba mój opis niech zwróci uwagę na start i ten przechył zanim zyskałem kontrolę nad modelem (przez pewien czas lotki po prostu nie działają) i zobaczy jak wygląda lądowanie Na filmie wciąż jeszcze na śmigle 5x4.3 z quada, więc napęd nie był jeszcze tak sprawny, jak po zmianie śmigła
-
Przykro mi nie da się Urwałem port micro USB w FC.
-
Nie widzę żadnego powodu do kupowania TBSowych nadajników, innych niż start w zawodach i chęć posiadania pewności, ze mocniej jak 25mW nie nadaję. Przetrzepałem całą flotyllę różnych VTxów i autorytarnie stwierdzę, że jeden dziad. Kup coś co ma po prostu dużo mocy i nie jest Boscamem. A co do jetów FPV - posiadam FunJeta MPXa przerobionego na FPV. Pędzony silnikiem z quąda i z pakietem 4s2p Li-Ion. Jak już się tym wystartuje to się leci (ale sam wyrzut - miodzio. Przez pierwsze sekundy lotu leci jak bardzo zacny kamień i się tylko czeka i zastanawia , czy złapie najpierw powietrze, czy najpierw ziemia złapie Funjeta). Ogólnie - zabawa fajna, ale nie poelcam nikomu kto nie ma dużo doświadczenia z FPV, bo lądowania i starty są bardzo trudne, krajobraz ucieka momentalnie, a dodatkowo nie jest to specjalnie zwrotne i zakręty trzeba serio planować. A co w zamian? Do godziny lotu i prędkość przelotowa do 140km//a, a maksymalna pod 200km/h.
-
"Regulator obrotów" do silnika krokowego
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Hyde Park
Enkodery mam już wpięte w montaż więc bez sensu Ale - to nie są obciążenia żeby przy takim przełożeniu krokowiec kroki gubił, to wszystko lekko chodzi, a ja potrzebuje kręcić powoli. A że zależnie od części nieba gdzie skieruje teleskop, to z różną prędkością, więc potrzebuje regulację. Jak ktoś nie pokaże czegoś gotowego, to sobie zmontuje po prostu. -
"Regulator obrotów" do silnika krokowego
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Hyde Park
Potrzebuje konkretną prędkość, która nie zmieni się zależnie od obciążenia. Stąd wszelkie sterowniki silników DC całkowicie odpadają, bo tam zależnie od obciążenia będę miał inną prędkość. Potrzebuję to, żeby dorobić śledzenie do montażu astronomicznego, więc potrzebuję jednostajnych zadanych obrotów. I jak mówię - jak mam się bawić w Arduino, to temat ogarnę bez żadnego problemu w dwa wieczory ale szukam czegoś gotowego, żeby nie bawić się z pająkami itp. -
"Regulator obrotów" do silnika krokowego
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Hyde Park
Ta cena z kolei nie przystoi wręcz Ech, czuję, ze to skończy się na Arduino, a zamiast prostego regulatora obrotów zrobię jakieś cholerstwo sterujące w pętli zamknięte, z wyświetlaczem, diodami, modułem BT i sterowaniem z komórki Może spróbujmy od innej strony: Potrzebuję układ który będzie się kręcił z zadaną prędkością regulowaną z potencjometru. Może znacie jakieś inne rozwiązania? -
"Regulator obrotów" do silnika krokowego
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Hyde Park
Jak miałbym coś takiego robić, to już sam zrobię na Arduino i na stepperze do drukarki. Po prostu liczę, że znajdzie sie gotowe rozwiązanie, np z potencjometrem -
"Regulator obrotów" do silnika krokowego
Patryk Sokol odpowiedział(a) na Patryk Sokol temat w Hyde Park
A ze 2-4A jest mi potrzebne, więc ten mikry układzik to chyba za mało -
Hej Nie chce mi się dłubać z Arduino, więc mam do Was pytanie: Kojarzycie jakieś gotowe rozwiązanie, które pozwala sterować silnikiem krokowym z potencjometru? Tzn. zależnie od położenia potencjometru to silnik utrzymuje inne obroty. Ktoś,coś? Bo ja znajduje same steppery, a jak mówiłem, chciałbym coś gotowego.
-
Testowałem 470tkę z pakietem 6s Li-Ion - czyli 300g akumulatora i 3100mAh pojemności. Wrażenia całkiem fajne - 12min czas lotu i prowadziło się to bardziej makietowo. Ale do nauki to zapomnij, stosuj standardowe pakiety.
-
A czekałem aż do tego zejdzie Tutaj wchodzi nam teoremat Nyquista-Shannona, który bardzo jasno określa zasadę (po chamsku za Wikipedią): I twierdzenia Nyquista-Shannona nie jest nawet teorią fizyczną, to jest twierdzenie matematyczne posiadające matematyczny dowód (a matematyczne dowodu mają specjalne miejsce w nauce - tzn. nie da się ich podważyć). I częstotliwość próbkowania wynika właśnie z tego i własności ludzkiego słuchu. Tego nie przeskoczysz chyba, że jesteś delfinem (te cholerstwa to mają zakres słyszanych częstotliwości, że hoho) Cały dowcip polega na tym, że przetwarzania audio jest akurat jednym z mniej wymagających obszarów zastosowania tego w technice, bo całe zagadnienie obróbki sygnałów stoi tym twierdzeniem. Ba - kwantowanie sygnału jest stosowane nawet w quadach, stąd mam teorię z Nyquista wkutą dosć na bieżąco A nawet idąc dalej - nawet jak przyjmiemy założenie, że AudioCD ma próbkowanie zbyt niskie, to wciąż masz FLACi, SACD, DVD audio i cholera wie co jeszcze, więc nawet jak przyjmiesz, że ten kompromis faktycznie istnieje, to przy obecnych formatach przestaje już to istnieć. Podsumowując - nawet nie to, że fizyka jest po mojej stronie. Tym razem to matematyka jest po mojej stronie
-
A ja mam inną hipotezę. Moim zdaniem większość twierdzeń, że analogowe media są lepsze wynika z dwóch rzeczy: 1. Nostalgii - tym nie będę się tu zajmował, nie ma tu o czym dyskutować 2. Masteringu Media nalogowe z definicji mają problem z zakresem dynamicznym (szczególnie winyle), więc masteruje się je aby wycisnąć z nośnika co tylko można. Z kolei nawet AudioCD już spokojnie zapewnia zakres dynamiczny który spokojnie ludzkie ucho obsłuży. Tyle, że coś się ostatnio poprzestawiało w masteringu i spłaszcza się zakres dynamiczny nagrania ile wlezie, bo lepiej słychać płytę przy szumie dookoła, w samochodzie itp. I tak potraktowano np. Death Magnetic Metallici, czy La Parte du diable Acid Drinkers (tej płyty to już całkiem nie idzie z krążka słuchać, a szkoda, bo kawałki na żywo ma świetne). Ale zanim ktoś mi zarzuci - ja regularnie słucham winyli, szczególnie tych odziedziczonych po rodzicach, bo mi zwyczajnie do klimatu pasuje
-
Dlatego z bankiem nie gadacie na temat reklamacji, tylko chcecie formularz Chargeback. To on jest od oszustw, reklamacja może się udać, ale nie musi. Innymi słowy zaczynacie dyskusję z bankiem od formularza Chargeback i tyle, o nic innego pytać nie warto. A jeśli chodzi o Chiny - ja od dawna twierdzę, że wolę coś reklamować w Chinach niż w Polsce. W Polsce to z reguły droga przez mękę, z odsyłaniem bzdur za 50zł włączenie i nie uznawaniem reklamacji, bo FC do quada ma ślady lutowania (a jak miałem zmontować?). Doszło do tego, że często kupuję coś w Polsce i kiedy odmówią mi reklamacji, to uderzam do producenta w Chinach. Taki iFlight dosyła wtedy uszkodzone sprzęty np.
-
Heh, wygląda legitnie, domena maila prawidłowa więc faktycznie zdaje się, że PayPal brał w tym udział W tej sytuacji możesz próbować kontaktować się z PayPalem. Niemniej - 18 stycznia dostałeś tego maila poczekaj może ze 3 dni, bo to gdzieś tyle zajmuje, aż zwrot zaksięgują.
-
A możesz pokazać nagłówek tego maila od PayPala ze stwierdzeniem zwrotu?
-
W tej sytuacji (źródło: https://www.paypal.com/pl/webapps/mpp/ua/guest-tnc ) : Więc jeśli kupiłeś faktycznie bez konta, to raczej zostanie korzystanie z pomocy banku.
-
Zasadniczo to stwierdzenie było do Irka i miało wyjaśniać brak transakji na jego koncie PayPal. Z kolei u Ciebie jeśli płaciłeś bezpośrednio kartą, to nie wiem czemu dostałeś maila od PayPala, to jest dziwne. Inną rzeczą jest angielski w tej wiadomości: To bardzo mocno brzmi jak angielski pisany przez Chińczyka. Nie ma opcji, żeby Brytyjczyk posadził taką wiadomość, bo gramatycznie, to jest ona straszna. Niemniej - co byś tu nie zrobił, jeśli pieniędzy nie dostałeś, to metodą taka sama - uderzaj do banku o formularz Chargeback. To inna rzecz. Mi PayPal zwracał za naprawdę dziwaczne rzeczy bez zadawania pytań. Niemniej, póki co to Irek opisuje brak chęci pomocy ze strony PayPala Albo kupił bez logowania na PayPala.