Skocz do zawartości

Granacik

Modelarz
  • Postów

    1 189
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez Granacik

  1. Jak się motocykl sam rozkręca to co się dziwić. Taka ciekawostka. Jak ukrywa się wadę konstrukcyjną, w zasadzie koncepcyjną? Trzeba wmówić ludziom, że tak ma być. "Good vibrations". Jakoś tak się składa, że przy kącie 45stopni rozwarcia cylindrów nie ma możliwości wyważenia silnika żeby nie drgał. Nawet wałki wyrównoważające nie pomagają. Tak na prawdę dąży wraz ze wzrostem obrotów do destrukcji. Jedynie przewymiarowanie części utrzymuje to w kupie. I nawet inżynierowie Porsche, którzy opracowują silniki dla HD od Evolution w górę, sobie z tym nie poradzili. Dopiero Vrod jako tako im wyszedł. Ale ortodoksi do tego modelu się nie przyznają. Jako szczyl z koprem pod nosem też byłem zafascynowany amerykańską motoryzacją. Arni w Terminatorze był taki męski. I Renegat. Też miałem prawie czopera z frendzlami. CX500C Na szczęście przeszło mi (ta niezdrowa fascynacja) jak poznałem temat od środka. Dane mi było popracować trochę przy różnych sprzętach i miałem porównanie. Amerykańska myśl versus reszta świata z Japonią na czele. Jankesi wypadają bardzo bardzo słabo. Chyba, że coś kupią i udają, że sami wymyślili. Jest jeden temat w którym są mistrzami. Żadna inna nacja na świecie nie potrafi tak sprzedawać tandety za takie pieniądze. A ludzie robieni w ciula jeszcze z tego są zadowoleni. Całe te budowanie ideologii do wszystkiego. W niektórych przypadkach niemal religia. Z takim zapleczem jak Hollywood można wszystko. Ja tego nie kupuje. Znam takiego klienta który Electrą jeździ jako daily. Już tak przesiąkł, że wszystko ma ze sklepu HD. Gacie, buty, okulary. Normalnie wszystko. Jak mu się drugie dziecko urodziło to młody miał śpioszki z logo HD. Oryginalne. Jeździł całe życie gruzami które uporczywie przerabiał na czopery. GPZete też. No i się dorobił i kupił tą betoniarkę. Na początku miał tylko oryginalny pasek do spodni. To mój dobry kumpel i już przyzwyczaił się do moich uszczypliwości. A zarzekał się, że zakup HD nic w jego życiu nie zmieni. Na dzień dzisiejszy znam tylko dwie osoby które z posiadania HD nie robią ajwaj. Ale obaj gustują w zabytkach sprzed epoki Easy Rider'a. Jeden nie żyje a drugi siedzi gdzieś w Bieszczadach.
  2. No to musisz obejrzeć jeszcze raz. Chodzi o to, że właśnie w poszukiwani tej mitycznej wolności (czy na motocyklu, czy na rowerze, etc.) zjadamy własny ogon. Wychodząc z korpo i zdejmując szelki zakłada się zasikaną katanę z barwami. I znów jest jest nad nami ktoś kto nami kieruje. Jeżeli po pracy, w moim wolnym czasie, ma ktoś mi mówić jak mam żyć i co robić to ja chrzanię taką wolność. Zbieranie się w takie grupy i wybieranie władzy jest totalnym nonsensem. Czy to jakiś zwierzęcy instynkt stadny? Jak ktoś nie trzyma nas za ryj to nie czujemy się wolni? Jaki jest sens upadlania się, żeby dostać się do klubu? Rozwożenie pijanych w trupa członków po domach to chyba najdelikatniejsze prace prospektów. Wszystkie, w zasadzie, duże kluby stały się karykaturą samych siebie. A ludzie lgną jak muchy do lepu. Wystarczy mi władza, żona i pracodawca. W wolnym czasie jeżdżę gdzie chcę, z kim chcę i czym chcę. Znam trochę ludzi wiązanych z takimi społecznościami. Z niektórymi przyjaźnię się od dawna. Nikt nie jest w stanie mi racjonalnie wytłumaczyć co mu daje takie przynależenie.
  3. Polecam obejrzeć "Gang Dzikich Wieprzów". Niby to lekka komedia o czterech podstarzałych playboyach z kryzysem wieku średniego. Ale ta opowieść ma drugie dno. Dotyczy prawdziwej wolności. Polecam wszystkim MC i osobom sympatyzującym z klubami o ustalonej wewnętrznej hierarchii. Może zajść potrzeba obejrzenia kilka razy żeby uchwycić to o czym myślę. Co do skóry to ja nie mam nic przeciwko. Sam długie lata jeździłem w prawdziwej ramonie albo rocker'sówce. Ba, w ramonie i glanach brałem ślub. Teraz mam dzielony garniak i kilka kurtek typowo turystyczno-sportowych. Komfort i bezpieczeństwo przede wszystkim. Kask tylko integral. Może być szczękowy, ułatwia życie. Ale np. na tor wybrał bym sztywny. Zresztą w UK w innym nie wpuszczą i musi obowiązkowo mieć certyfikat federacji sportów motorowych.
  4. Może jestem dziwny ale ja widzę więcej podobieństw niż różnic.
  5. Jeszcze tylko skórzana czapeczka i już można wbijać do "Błękitnej Ostrygi". ?
  6. Tsunami... szacun, kozacki projekt. a nie jakieś tam czipowane gulfy tdi z przednim pasem i podłużnicami zalanym betonem i dębowymi klockami w tylnych sprężynach. Odbudował go? Bo pamiętam, że coś wybuchło.
  7. A nowy Rocket ma dwa i pół litra. 221 niuta. 2,7 do paczki. Czy jest coś bardziej szalonego? ? Chyba tylko Y2K.
  8. Zapomniałem o jeszcze jednym ważnym wyposażeniu. Mianowicie centralny kufer mieszczący dwa integrale. A jak się ma też boczne odpinane to pełen wypas. W sumie listę "must have" zrobił bym taką: 1. alarm 2. kamera 3. kufer 4. ładowarka USB + uchwyt reszta wcześniej podanych dodatków jako opcja.
  9. +20 do pokonywania zakrętów, +30 do rwania lasek. ?
  10. 1. Krótkie klamki z pełną regulacją. Hamulec i sprzęgło. Dają precyzyjniejsze manipulowanie. Dodatkowo nie łamią się przy parkingówce. 2. Podgrzewane manetki. Co tu dużo mówić. Dają komfort przy niskich temperaturach. W UK jeździłem do -2. Zdarzyło się i przy -5 stopni przy słonecznej pogodzie. Życiowy rekord to -26 i to bez takich udogadniaczy. 3. System ciągłego smarowania łańcucha. Genialna sprawa. Wydłuża żywotność zestawu napędowego 2-3 kronie. Nie musi być to Scottoiler, można za ułamek tej ceny samemu zrobić choć jak ktoś dużo jeździ to i oryginał mu się zwróci szybko. 4. Przewody hamulcowe w oplocie stalowym. Dla mnie to obowiązkowa pozycja przy starszych sprzętach gdzie fabrycznie były gumowe. Ja już bym w pięciolatku wymieniał. W mojej NTV z potrzeby użycia do hamowania całej ręki po wymianie przewodu hamulce zrobiły się dwupalcowe. Wcześniej w CX500E, VF750, XJ650G. Posiadaczom pojazdów (tych tańszych) z Państwa Środka to proponował bym wymianę nawet jeśli to nowy sprzęt. W nieco ponad rocznym sprzęcie który kupiłem dla córki było widać jak przewody puchną przy wciskaniu hamulca. Po wymianie można koło zablokować. Mogę polecić firmę która robi na wymiar i za dobre pieniądze. 5. Rejestrator wideo dwukamerowy. Zabudowany na stałe z ukrytymi kamerami z przodu i tyłu. Uruchamia się wraz z zapłonem i samo wyłącza po wyłączeniu stacyjki. 6. Dobry alarm. w sumie to powinna być pierwsza pozycja na liście i to obowiązkowa. Kiedyś się w tym temacie specjalizowałem. Jest od dawna kilka dobrych, sprawdzonych rozwiązań na rynku.
  11. Granacik

    Silniki i silniczki

    Tak. To genialna rodzina silników. Strasznie niedoceniana a z dużym potencjałem. Niestety mocno zduszona przez osprzęt, zwłaszcza wydech. Moim zdaniem lepsza konstrukcja niż "Busso". Co prawda bardzo przypomina ale ma kilka ciekawych konstrukcyjnych "smaczków" odróżniających od Włocha. W nominale, bez dłubania, kładzie na łopatki fordowskie ochłapy, VAG'owskie dziwolągi. Niestety V8 na mnie wrażenia nie robi. Tak samo popsuty jak rzędowa czwórka. I nie ważne czy wał płaski czy krzyżowy. Taka prawda. Za to V10, V12 biorę w ciemno.
  12. Granacik

    Silniki i silniczki

    A ja dzisiaj odpaliłem moje ulubione, dawno nie ruszane, X25XE a na zakończenie prac garażowych Thunder Tiger'ka coby tygodniowej tradycji stało się zadość. I sztachnąć się paloną rycyną.
  13. Granacik

    Zakupy w Chinach.

    Właśnie odebrałem paczkę na którą położyłem krzyżyk. 5 miesięcy bez 2 dni była w drodze. Czekam jeszcze na paczkę z połowy maja. Ciekawostka: paczka kupiona pod koniec maja przez pomyłkę na adres w UK doszła w ciągu 9 dni od zakupu.
  14. Fajna satysfakcja, nie? Ten kto nic sam nie zrobił czegoś z niczego to tego nie zrozumie.
  15. Granacik

    Silniki i silniczki

    Bierzesz kolejny z kolekcji. A ten co nie odpalił naprawiasz. Ja ostatnio przynajmniej raz w tygodniu odpalam tego czterosuwowego Thunder Tiger'a. Ale on ślicznie pracuje. I ten zapach spalin. Już prawie litra tak przepaliłem.
  16. Granacik

    Silniki i silniczki

    Jak Ci źle, jak Ci smutno to weź sobie odpal jakiś silniczek. Od razu zrobi się lepiej na duszy.
  17. w nawiązaniu do innego wątku
  18. Granacik

    Yamada YS110

    brawo Wy! Czyli wyjątek potwierdzający regułę...
  19. Granacik

    Yamada YS110

    Ciekawe czy Kolega taki chojrak przy swojej szefowej i wszystko ma na wierzchu. Hehe. Witold jest po prostu rozsądny. Za dużo rzeczy w jednym miejscu rzuca się w oczy i rodzi niepotrzebne domysły. U kobiet.
  20. Skąd żeś Ty wykopał tych czeskich piłkarzy??
  21. Ehh, przynajmniej na Dzielnej, czy wcześniej Corazziego, można było fachowo pogadać. Sklepik na Conrada w pawilonach też się zwinoł. Bitwy to dla mnie teraz najbliższy sklep stacjonarny i, niestety, czasami muszę z niego skorzystać. Riku obecnie tylko wysyłkę obsługuje. Kto pamięta sklep Jantar na Słowackiego?
  22. Znów mi się robi sezon bardziej motocyklowy niż modelarski. Kilka modeli gotowych ale jakoś nie ma okazji ich oblatać. Za to motorkami grubych parę tysi nakręconych. Przegoniłem Babcie Reverke. Prawie 700km w dwa dni. Traska: Warszawa - Reszel - okolice Siedlec - Warszawa. Pierwszy raz taka długa wyprawa odkąd ją mam a to już 10lat. Zazwyczaj kulanie wokół komina, chyba najdalej 170km od domu. Trochę daje się we znaki brak owiewki, ale głównie na szybkich drogach. Większość trasy było po krajówkach i powiatowych, zbytnio łba nie urywało. Bardziej przeszkadzało robactwo. Ufajdało mi kombinezon. Najdłuższy odcinek na raz 280km w 4 i pół godziny, bez postoju. Ani ja ani Babcia nie wykazywaliśmy zmęczenia. Reverka dla mnie to niemal idealny motocykl na krótkie i średnie dojazdy. Praktycznie bezobsługowy i prosty w serwisowaniu. Takich motocykli już nikt nie robi. 4 lata jazdy w UK odzwyczaiło mnie od debilizmu polskich dróg. I co najbardziej boli najwięcej dzbanów było na motorach. Do tego zebrało się w jednej grupie. Taka akcja: lecę siódemką na północ. Zaraz na końcu ekspresówki stała sobie grupka na poboczu i coś tam deliberowali. Same łamacze nadgarstków, wszyscy w markowych garniaczkach. Full profeska, zdjęci prosto z toru. A ja se jade, już głęboko na odcinku w przebudowie, prawie cały czas podwójna ciągła, ograniczenia i zakazy wyprzedzania. Jadą sobie samochody jakieś 80+ (mimo, że jest prawie non stop ograniczenie do 60), ruch w sumie płynny, ale nie ma okazji do bezpiecznego wyprzedzania i ja się też tak toczę. Nagle z wielkim gwizdem przelatuje moją lewą kilka motocykli, powiem, że mnie zaskoczyli. Z tego zaskoczenia lekko odbiłem w prawo i jakież moje kolejne zdziwienie jak następnych trzech geniuszy prostej wzięło mnie prawą stroną. ? Jakbym bardziej odbił to by mnie któryś przyhaczył. Niestety nie mam tego nagranego bo mi kamera zawiesiła się. Żałuje bardzo. Dopiero koło Mławy zorientowałem się, że nie nagrywa. Resztę drogi mam już udokumentowaną. Znalazło by się jeszcze parę akcji typu: wioska, 50, podwójna, zakręt i mnie passerati wyprzedza. Ale to wszystko przy tamtej akcji to pikuś. Także trzeba na drodze wykazywać czujność niczym ważka bo może się okazać, że nie ktoś w puszce a na moto krzywdę tobie zrobi. A to fotka z przystanku na Mazowszu naszym pięknym.
  23. Granacik

    Zdjęcia silników -

    Pewnie Polak.
  24. Granacik

    ENYA fanclub

    Jestem skonfundowany. Dostałem odpowiedz od Kena Enya, że... to gwint M6x1. Ale z drugiej strony jak to możliwe, że przedwojenny grzebień, drugi z PRL i trzeci nowy Chińczyk rozjeżdżają się z tym gwintem? Cóż, muszę jakoś z tym żyć. Marcin i Paweł mieli racje.
  25. Ręce precz od tego wątku!! Tylko kompletny ma wartość!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.