Skocz do zawartości

AndrzejC

Modelarz
  • Postów

    2 351
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Treść opublikowana przez AndrzejC

  1. Jakby komuś taki zabierak zalegał, to odkupię. Maszynka służy do modelarstwa i bardzo mi takiego zabieraka brakuje. Jakby co, to gwint M33X3,5. Pod uchwyt 80 mm A.C.
  2. Nawet nie zdałem sobie sprawy jak ten czas leci... Ajaks, AJAKS a tu na priwie, czy na np na FB dostaję pytania: Co to jest za model? W sumie nie wiadomo kiedy wyrosło nam nowe pokolenie modelarzy, którzy w sumie nie muszą wiedzieć co to za łódka. AJAKS w tych pięknych pionierskich czasach, kiedy STD FSR powstawało był częścią projektu propagowania tej najprostszej kategorii łódek FSR V. I CHWAŁA i moje osobiste podziękowanie Panu JANOWI SEWERNIAKOWI ( mojemu instruktorowi z modelarni MDK Wrocławiu ze starych czasów) za to,że zaprojektował tą łódeczkę. A ja puściłem ją w świat tworząc zestaw do sprzedaży w sklepach modelarskich. Było też paru innych WIELKICH Kolegów, jak ŚP BOHDAN LUDKOWSKI z Łodzi, który był te jednym z filarów powstania tej Kategorii. Fakt było wielu przeciwników nawet wśród samych zawodników FSR tej kategorii, ale się obroniła i stała się po wielu latach oficjalną kategorią łódek zawodniczych dopuszczoną do startów na oficjalnych zawodach łącznie z Mistrzostwami Świata... Jeżeli oczywiście jeszcze kiedyś się odbędą. Tak czy owak łodki STD są budowane. Wiem o Bułgarskich i białoruskich np. Regulamin nasz polski został zatwierdzony w naszej organizacji NAVIGA i jest oficjalny dla wszystkich budowniczych tej kategorii. Mój mój synek zaczynał jako ten mały szczawik właśnie od FSR STD... A teraz przez te lata był kilkukrotnym Mistrzem Świata, Europy I wielokrotnym Mistrzem Polski już oczywiście nie w STD😊 Plany AJAKSA zamieszczę wkrótce, ale chodzi mi po głowie stworzenie nowej łódki Bardziej uniwersalnej... Zachęcam kolegów do budowy, bo zawody w FSR STD są rozgrywane i to jest temat do rozwoju łódek FSR.... A.C. C.D.N.
  3. Jeszcze raz dziękuję.👍 Kariera modelarska mojego syna przez te wszystkie lata potoczyła się znakomicie. Śmiem twierdzić, że nie ma w Polsce lepszego zawodnika FSR V i O od niego. I chyba już nie będzie. Wracając do AJAKSA to w sumie budowa szkieletu drewnianego kadłuba niczym się nie różni od budowy kadłuba samolotu, czy innego drewnianego czegoś. Wiadomo, że należy budować czysto, używać jak najmniej kleju, i co najważniejsze budować LEKKO. Jakby się ktoś uparł, to w sumie listewki sosnowe można zastąpić balsowymi, wręgi w sumie także, zwłaszcza jak w planie jest budowanie AJAKSA elektrycznego Na zdjęciach widać jak to było budowane. Po sklejeniu szkielet został zdjęty z deski, choć deska jeszcze będzie potrzebna... A.C.
  4. DZIĘKI!!!👉 Ale przed tym wtedy " KAJTKIEM" SYNKIEM moim była także moja córka Justyna która też wcześniej się ścigała... I wyniki miała. Wygrała choćby topowe zawody w Hanowerze w roku dla mnie szczęśliwym, kiedy ten mój synek, DAR OD BOGA się urodził. Na meblach w naszym domu stoją Jej garnki, trofea z zawodów z tamtych lat. To też dobry temat do "bloga" i może go rozwinę👍 A.
  5. Grzesiek, może ten Twój Cyklon to nie podróbka, ale moje Cyklony nie były takie płaskie.... Może Twój nie działa bo wpadł pod jakiś walec...🙂 A na poważnie w sumie nie ma lepszego zasilania żarzenia od tych PLUMBUM. A poza tym palenie rzuć Kolego Grześku drogi, bo ono szkodzi mocno na zdrowie. tak,tak...tak✌️ I ten sposób działa dobrze dla 90% użytkowników silniczków i tych paneli, ale ja osobiście w dawnych czasach transformacji zainwestowałem dewizy w super panel firmowy SIMPROPA i cieszyłem się, że mam fajny gadżecik . Długo się nie cieszyłem bo na jakichś zawodach zrobiło mi się zwarcie i kupa dymu i po zabawie było. Później widywałem takie sytuacje wielokrotnie... Nikt z topowych zawodników FSR nie używa paneli. Wszystko jest na krótko i bez zbędnych dodatków. Po prostu za duże prądy idą z akusów. A dodatki typu pompka do paliwa, czy żarzenie można zasilać oddzielnie. Wierzcie mi, że panel jest ok do pierwszego zwarcia. To w sumie nie dotyczy niedzielnych miłośników modeli jakie by one nie były., bo przez całe życie nic potencjalnie w sumie nie powinno się stać... Ale są ŁODZIE SZYBKIE SPALINOWE! I wszelkie prawidła się kończą. I jak u nas coś się sprawdza w totalnie ekstremalnych warunkach, to sprawdzi się wszędzie🤪 a.c.
  6. U mnie akurat nie chodzi o żadne "patenty". Chodzi o to,żeby świec nie palić po naładowaniu bo Cyklon po naładowaniu ma większe napięcie niż te 2V czasem dochodzi do 3V i świecę można bardzo łatwo spalić zwłaszcza w lecie. Po jakiś czasie napięcie ustala się na 2V i jest ok Ja używam najlepszych i najzimniejszych świec TURBO ale i one mogą nie wytrzymać napięcia. Moje rozruszniki są mocno "przewoltowane, stąd interesują mnie tylko sprawdzone najlepsze rozruszniki, które wytrzymują napięcie 22 i 14,8V I dlatego też nie dokładam akusa bezpośrednio do rozrusznika ze względu bezpieczeństwa. Rozrusznik podczas startu są po prostu odrzucane i często spadają dość twardo na glebę, a zdarza się, że ido wody... FSRy tak mają🙂. Moje aktualne rozruszniki pokazałem tu: Oprócz tych mam jeszcze skrzynkę starych zniszczonych starterów jako źródło części zamiennych. Niestety sport modelarski tak ma.🙂 A.C.
  7. To może jakąś "podróbkę" miałeś☺️ Używam tych akumulatorów odkąd pamiętam i wymieniam prewencyjnie co ok 5 lat ładuję dwa razy na sezon małym prądem i nigdy nie miałem problemu. Zawsze wożę w serwisie dwa komplety nie ze względu na to, że mogą się rozładować, tylko dlatego, że mogą się popsuć mechanicznie, czyli że np kabelek może się urwać itp, bo w FSRach wszystko się może zdarzyć... Parę razy zdarzyło mi się,że łódka popłynęła z klipsem itp. Trzeba pamiętać o jednej ważnej rzeczy: Przewody i porządne połączenia. elektryczne. Cyklony po naładowaniu muszą swoje odczekać, żeby napięcie się ustabilizowało, bo można świece spalić. Ja czekam 24 h i wtedy zaczynam używać. Wszelkie panele jakie by one nie były wg mnie są do kitu. To jest jeden z tych gadżetów, który łatwo ulega uszkodzeniu. Najlepsze są proste solidne połączenia i silikonowe przewody o dużej średnicy i Goldy do połączeń. A.C.
  8. W sumie chyba o tym nie było. Jak już Kolega stał się szczęśliwym posiadaczem takiego luksiurnego motorka, to warto zainwestować w porządny rozrusznik do uruchamiania. Na 100% wiele problemów rozwiąże się samoistnie.🙂 I nie jakieś tam badziewie, tylko jakiś porządny wyrób. Bo taki rozrusznik będzie służył latami... Więc zainwestować warto w porządny wyrób np taki jak na zdjęciu, choć niekoniecznie aż taki mocny. I ewentualnie wszystkie inne potrzebne rzeczy np porządny akumulatorek do żarzenia i nie jakaś tam "żarka" nimh tylko solidny ołowiowy Cyclone z porządnym klipsem , klucz do świec i same świece (akurat świece OS są jednymi z najlepszych na rynku, choć drogie) I wtedy Kolega pozna co miodu smak😃 A.C.
  9. Podgrzewanie silnika opalarką jest dobre przy docieraniu silników o małych pojemnościach. Tak wstępnie odpalamy w łódkach silniki 3,5 zwłaszcza OSy i NOVAROSSI, które z urzędu są bardzo twarde. Ja osobiście uruchamiam swoje silniki 7,5 i 15 na lekko odkręconej świecy bez wstępnego podgrzewania. Silnik szybciutko się nagrzewa i świeca zostaje zakręcona. Taki sposób daje nam to, że ani wał, ani łożyska, ani czopy się nie męczą. I tak należy uruchamiać na początku silniki zwłaszcza te tzw wyczynowe. A.C.
  10. Obiecałem sobie, że nie będę udzielał porad : "mam silniczek i on nie chce działać" Raz odpowiem... Kolego ZAPAMIĘTAJ SOBIE, że internet jest pełen wszelkiej wiedzy. I tej wiedzy o tych OSach także. Wystarczy poszukać i otworzy się kilkaset odnośników Twojego problemu dotyczących. Więc sobie poszukaj w filmikach w guglu zamieszczanych i tak działaj jak tam pokazali... Co do Oów, to to są silniki w 90-ciu procentach produkowane dla gości, którzy z nudów zapragnęli kupić sobie zestaw w sklepie, który ma działać od tzw kopa.... I DZIAŁA. Bo tak działa marketing... I im więcej takich motorków pójdzie w piach, tym lepiej, bo sprzedaż motorków się zwiększy... (Oczywiście nie chodzi o nasz krajowy rynek bo to nie jest nawet margines marginesu... OSy to są pięknie wykonane motorki i one odpalają w zasadzie kiedy się na nie tylko spojrzy🙂 BO TAK MAJĄ. Kolego kupiłeś sobie fajny silniczek to zadaj sobie trud, żeby go odpalić. No imaginuj sobie. , jakbyś onego czau uruchomić chciał np taką Radugę, Poliota albo Kometę, czy innego Meteora... Więc po prostu Kolego przyłóż się, pokombinuj i uruchom Twój piękny nowoczesny elegancki japoński silniczek... 90% silników OS jest produkowanych dla takich kolegów jak Autor tego posta, ale na szczęście produkowane także w tej fabryce silniki tzw" wyczynowe". I NIECH TAK ZOSTANIE JAK NAJDŁUŻEJ!!! A.C.
  11. I będę prowadził ten mój "blog" Forum ma duży zasięg więc wielu kolegów to, co tu się pisze, przeczyta. I dobrze. Wiem od dawna,że to co tu piszę czytają polscy FSRowcy, I niech czytają😀 Najpierw STD. AJAKS był i jest budowany z drewna, czyli ze sklejki i odpowiednich listewek. Na razie zamieszczam zdjęcia z budowy PIERWSZEGO AJAKSA w historii. To był prototyp, który najpierw musiał popłynąć, sprawdzić się, później dopiero wyjść na salony. I sprawdził się. I popłynął i pływa do tej pory🙂 Zdjęcia pod spodem. AJAKS w sumie może być budowany ze zwykłej sklejki liściastej. Najłatwiej zdobyć sklejkę 4mm. I na tym bazowaliśmy wtedy. Ja poszedłem na łatwiznę i kupiłem fińską sklejkę trochę cieńszą, ale to w sumie nie przeszkadza,w sklepie modelarskim i z niej wycinałem szkielet i wręgi. Na tym etapie nie musimy uciekać z tzw wagi. Choć tak na prawdę można użyć drewna np ze skrzynek po owocach. Teraz prywata Ten Kajtek ze zdjęcia, czyli mój synek pomagał wtedy w budowie tej łódki. Przy okazji uczył się sztuki modelarskiej i nabywał wiedzę techniczną. I NABYŁ. O tym też będzie☺️ Bo jak prywata, to prywata... A.C.
  12. A czy ktoś z Was ma takie coś? https://mrowka-sklepdt.pl/narzedzia-i-sprzet-warsztatowy/szlifierka-katowa-akumulatorowa-mini-2x-20ah-zestaw-gumowka-katowka-diax-bartimex-bt-cmg-mini?gad_source=1&gad_campaignid=23296715169&gclid=Cj0KCQiA4pvMBhDYARIsAGfgwvyEV4UxbHFBOUB20uRGa48eIHbpQAWUgbH_wXe-avCufOehE0DhfjoaAlAwEALw_wcB Noszę się z zamiarem zakupu. W sumie cena nieduża ale czy to w ogóle będzie cięło? A.C.
  13. Ok. Zmieniłem nazwę tego tematu na bardziej ogólną. c.d.n... A.C.
  14. A ja myślę, że to jest dobre miejsce na pisanie o FSR ach. Dzięki temu ,że temat jest przyklejony bardzo łatwo można go odnaleźć. wiele dobrych relacji o budowie łódek jest bardzo mocno schowanych i trudno się je szuka . Jak choćby super relacja z budowy elektrycznego OFFa w wykonaniu Kolegi Michała, której musiałem długo poszukiwać (ten wątek): Paru innych ciekawych tak od razu też nie da się szybko odnaleźć. Więc pozostanę w pisaniu w tym miejscu... Wtedy, kiedy budowana była ta konkretna łódka istniały tylko plany robocze i trzeba było bezpośrednio kreślić wręgi na i podłużnice na sklejce. Tak jak kiedyś się to robiło tradycyjnie zgodnie ze sztuką modelarską. Wręgi były wycinane piłką włosową. Narzędziem, które w dzisiejszych czasach coraz bardziej odchodzi do lamusa. Później powstały pliki pod wypalanie laserem, porządna plany w skali 1:1 i wiele zestawów poszło w świat do ludzi. I wiele takich łódek pływa teraz po stawikach i jeziorkach całej Europy🙂 Nie będę szczegółowo opisywał jak wycinać, bo to każdy budowniczy wie. Na zdjęciach pokazane będą etapy z budowy. A.C.
  15. Ostatnio przeglądałem moje archiwum zdjęć (czyt. kartę SD) i znalazłem moje zdjęcia z budowy łódki FSR STANDARD pod nazwą AJAKS. I doszedłem do wniosku, że w sumie w budowie naszych łódek niewiele się zmieniło, a informacji o budowie takich łódek jest bardzo niewiele... Śledzę internety, to wiem. Nawet jak ktoś "drewniaka" buduje to tylko zdjęcia pokazuje, a i to skromniutko. Kiedyś było nasze wrocławskie forum FSR, ale się skończyło. Tam była relacja z budowy, ale już nie ma. Pomyślałem sobie, że warto odtworzyć relację z budowy tej łódeczki, zwłaszcza, że pierwszym silnikiem był wtedy ASP21 z tytułu tego tematu. . A i konstruktor tej łódeczki NESTOR I TWÓRCA polskich FSR-ów PAN JAN SEWERNIAK na pewno się nie obrazi jak coś tam w temacie napiszę. O różnych aspektach, budowy, współpracy i w ogóle będzie jeszcze wiele pisane.. Ale zaczynając budowę tego "bolidu" trzeba zacząć od jednej podstawowej rzeczy (Pomijając inne np plany, sam pomysł, materiały z których łódka będzie budowana itd, itp...) Czyli tzw DESKI MONTAŻOWEJ. I w taką deskę należy się zaopatrzyć na dzień dobry, Na razie tyle... A będzie więcej i bonusy będą🙂 A.C. ps Każdy budowniczy samolocików metodą "tradycyjną" wie,że trzeb budowa np skrzydła na płaskim, ale onego czasu w łódkach zdarzało się, że "geniusze" szkielety kadłubów budowali w pionie i na oko😉.
  16. GNIOT. A co...Ale nawet nie wiesz jaki funkcjonalny i ile czasu zyskałem nad wodą przy nauce pływania tej mojej15-stkii paru innych łódek później. Tu wygląd nie ma najmniejszego znaczenia. Liczy się przydatność do pracy. To nie ma wyglądać, to ma działać. Duża śruba z małym skokiem, w miarę porządny duży silnik i pojemny akus. Działa idealnie, choć tą zawartość butelek musiałem sam wypić bo nikt nie chciał pić tego brązowego świństwa, a wylać było żal. Na rufie zainstalowałem "koguta", żeby wieczorową porą pchacz był widoczny. Sprawdziło się... Całość wykonana prawie na "kolanie za pomocą, butelek, pianki , taśmy klejącej, pistole4tu termicznego, czyli prawie darmo.☺️ Działa bez większych zmian już parę lat, choć rozważam poszerzenie ramion poprzez dodanie dodatkowych wieszaków i ekamerki, żeby było widać co i jak tam daleko. To na prawdę przyspiesza pracę nad łódką nad wodą. I oszczędza czas. A.C.
  17. W sumie jak z bicza strzelił minęło 10 lat od premiery tego wątku. Po ilości wejść widać,że temat był potrzebny. I cieszę się, że przez te lata mogłem pomoc tu i poza forum oficjalnym.. Ale nie o tym. Nigdzie sumie nie było jak przyciągać do brzegu nasze szybkie "okręciki", które nie wiadomo "DLACZEGO" się zatrzymały na środku stawiku, jeziorka itp... Najprościej mona wędką z gumową piłą, ale to nie zawsze skutkuje. Można czekać aż wiatr przydmucha łódeczkę do brzegu, ale to trwa, bo przeważnie wybieramy pogodę bezwietrzną. I tu jest rozwiązanie: PCHACZ O lat nosiłem się z z zamiarem zbudowania łódki ratunkowej dla moich FSRÓW...B0 jednak wędka bardzo często nie spelniała zadania I siadłem i zbudowałem najprościej, najtaniej i najszybciej jak się dało. Jakieś dwa dni z okładem to trwało. Wykorzystałem to, co miałem w "bandziorni" Jakiś czas temu budowaliśmy nową 15-skę... o jest łódka "topowa", ale jak każdy taki stateczek choćby nie wiadomo jak "wyczynowy" musi nauczyć się pływać I to koromysło pchające miało być wstępnym projektem, a okazało się,że działa i ok Wyglądu toto nie ma żadnego, ale "funguje. Na zdjęciach widać co i jak. Kolega od "turbinki" drukowanej mnie zainspirował do napisania...Bo turbinką Kolega od drukowanego stateczka niczego nie przypcha Z moich doświadczeń paroletnich wynika jedno: Pchacz ma być BARDZO mocny, powolny, tył-przód zwrotny( stąd ten wielki ster) i szerokość łapania jak największa. A w między czasie idealne sprawdziła się jako pomocnicza "łódka" wędkarska ( bo czasem rybki sobie łowimy)... Pytać proszę, jakby co A.C.
  18. Dawno temu, kiedy te maszynki MINICRAFT można było kupić w CSH podobnie jak silniki, czy aparatury WEBRA więc coś tam kupiliśmy do naszej modelarni SM PIAST. Min ta szlifiereczka oscylacyjna... ( były też jakieś wiertareczki...) Szlifierka ostała się do naszych czasów z powodu,że na dzień dobry stopka z papierem oderwała się od urządzonka (pourywały się te gumowe poduszki). Nie dało się tego naprawić, bo serwisu, ani części zamiennych nie było i trafiło to pudła na szrociki i przeleżało kilkadziesiąt lat, bo szkoda było wyrzucić, bo a nuż "przydasie" Jakiś czas temu porządnym klejem udało się skleić i otrzymała drugą młodość... Szału nie ma. Do porządnej pracy modelarskiej raczej się nie nadaje. W przeciwieństwie do tej drugiej talerzykowej BOHLER Kiedyś już o tym pisałem... Lepszego i bardziej wydajnego i precyzyjnego urządzeni do szlifowania powierzchni w życiu w rękach nie miałem. Nie jest już produkowana, ale na aukcjach zachodnich często jest do kupienia. A.C.
  19. Ja widzę, że Kolega młody stażem (nie wiem czy też wiekiem)w branży łódek RC z napędem🙂. Jakby inaczej było to na 100% byśmy się znali, gdyż w zasadzie znam wszystkich w tej części Polski którzy budują takie łódki. Z tego co tu już napisane zostało, to niestety staż jednak mały, bo i owszem ten ładnie wykonywany stateczek nie spełni nadziei w żadnym przypadku. A już na pewno nie będzie pchaczem do stojących na wodzie modeli... Nie ta konstrukcja po prostu, chyba,że będą to malutkie łódeczki a i w to bardzo wątpię. Bo niby jak ten trimaran ma cokolwiek przypchać do brzegu? No to się nie uda, bo udać się nie może... Jeżeli chodzi o ten konkretny projekt trimarana, to prototyp w oryginale był projektowany po to, żeby uzyskiwał olbrzymie prędkości i pływał , a w zasadzie frunął nad wodą. A to co kolega buduje ma się snuć po wodzie i dobrze będzie jak pod ciężarem tej turbiny, akusa i radia w ogóle będzie wynurzony (proponuję dokładnie uszczelnić przedział radia), bo będzie Kolega z gracją i majestatycznie parkował na brzegu, albo łódeczka po prostu zatonie i żal będzie takiej turbinki "amerykanskiej'' jak się utopi🙃 Na szczęście ten okręcik nikomu krzywdy przy parkowaniu nie zrobi.😀 Jakby co, to zapraszam do mnie... Wrocław od Wałbrzycha to teraz parę kilometrów jest. I sobie pogadamy, bo jest o czym☺️ u mamy przykład o co chodzi w trimaranach z napędem mechanicznym:
  20. Kolego drogi.To wg mojej wiedzy modelarskiej a zwłaszcza łódkowej nie ma prawa się udać. A już na pewno nie przy takiej wielkości Twojego budowanego z niewątpliwie wiedzą techniczną nie da się zbudować tego stateczka tak, żeby w ogóle chciał słuchać Twoich poleceń z brzegu.Bo nie popłynie. Po prostu Nadrukujesz się, napracujesz i szybciutko postawisz to coś na półkę... (I broń Boże nie wyrzucaj bo za jakieś 20-30 lat będziesz chciał z nostalgii do tego wrócić...(Mi niestety z moich starych pomysłów tylko stare zdjęcia pozostały) Na moją optykę to przy tej wielkości jest o wiele za ciężkie... Gdybyś użył tego druku jako kopyta do form i wylaminował cieniutkie węglowe, czy laminatowe kadłubiki, to być może mogłoby się to udać. A tak po prostu się nie uda. TO JEST ZA CIĘŻKIE Koledzy., wszyscy... MUSICIE zrozumieć, że opór wody jest większy ok 800 razy od powietrza. I TU JEST PROBLEM ZASADNICZY niestety. I tyle, i teraz na tyle. A.C.
  21. AndrzejC

    Pomóżcie!

    Na moją optykę rozebrać musisz. Jak ja mam motorek brudny od nie wiadomo czego, to jak kiedyś pisałem, mam kilka sposobów. Np gotowanie w oleju rycynowym, który nie usuwa brudu, ale go zmiękcza i nie jest agresywny. I to jest wstęp. Jako, że od jakiegoś czasu jestem szczęśliwym posiadaczem mocno profesjonalnej myjki ultradźwiękowej to wrzucam motorek do niej i wychodzi po umyciu jak nowy. Środkiem myjącym są specjalistyczne preparaty (jak myślę)zasadowe, które także nie niszczą powierzchni naszych np tłoków... (sprawdziłem zanim użyłem) Ale na 1000% ZERO używania rozpuszczalników organicznych typu nitro, czy aceton. Chyba tylko do przetarcia szmatką w celu odtłuszczenia. Ale na pewno nie do mycia zasadniczego. Jakby co to mogę umyć to i owo jakby była taka potrzeba. Myjka stoi w gotowości. A.C.
  22. AndrzejC

    Pomóżcie!

    Tu masz pokazane jak wykonać tanim kosztem, klucz, który rozkręci każdy taki mały motorek. bez większego problemu. A.C.
  23. Nie neguję ich myśli technicznej, ale jak dla mnie motor nie musi być gustowny... Mam doświadczenia mojej branży łódkowej. Inne kategorie przez ostatnie 50 lat interesowały mnie tyle, o ile, ale nawet mój zmarły tragicznie Przyjaciel ŚP JAN OCHMAN w F1C latał na silnikach ROSSI. Wiem, że wtedy miał oferty zmiany silnika na jakieś ruskie... Wiele przegadaliśmy i wiele mnie nauczył... JAN OCHMAN jest legendą polskiego modelarstwa. Dla mnie silnik, którego używamy do wyścigu ma być: 1. Mocny do granic możliwości i wytrzymałości, 2. Ma się nie rozlatywać po kilku minutach. I ma być tak mocny, żeby mona wygrywać zawody w najlepszej obsadzie... A jego wygląd to dla mnie sprawa totalnie drugorzędna. Prosty przykład: Motorki mniej, więcej z jednego czasu. Malutki rosyjski SPRINT 2,5, który jak dla mnie jest nie dość, że był robiony z głową, to jeszcze po prostu pięknie technicznie, choć (jeszcze się nie wgłębiałem w historię tego silniczka, pewnie zerżnięty z jakiegoś "zachodniego). I drugi większy. AMP Zbudowany dawno. Małoseryjna produkcja w Italii. Mała fabryczka w okolicach Rzymu.( W zasadzie wszystkie włoskie silniki są i były produkowane na północy Włoch, a ten AMP nie) Silnik wygląda jakby go ktoś siekierką wyciosał. Wyglądu żadnego nie ma, a w swoim czasie to był jeden z najlepszych silników na świecie w łódkach FSR... Dla nas wtedy poza zasięgiem bo za drogi był i kontaktów takich wtedy nie mieliśmy. A teraz ten AMP czeka u mnie na renowację bo gaźnika mu brakuje, Którego od jakiegoś czasu poszukuję. A.C. AMP20260107_182504.heic
  24. AndrzejC

    Nasze Pedałowanie ...

    Ja najmocniej przepraszam, ze się ośmieliłem coś w ogóle napisać w tej sprawie. Zupełnie zapomniałem,że na tym forum patent na wiedzę wszelaką, a zwłaszcza w temacie "cyklistów" posiada tylko i wyłącznie Kolega Jarek. Szacun.🙂 Wracając do "poślizgów" to nigdzie nie napisałem, że jestem kolarzem. Ja po prostu jestem zwykłym skromniutkim użytkownikiem roweru i nic więcej. I w związku z tym staram się jeździć bardzo ostrożnie. No i oczywiście jak już tym rowerem jadę nawet na niedzielną wycieczkę, co mi się zdarzało parę razy, to PIWO OMIJAM Z DALEKA (nie tak, jak niektórzy...😜) Parę razy złapał mnie śnieg na drodze i trzeba było jakoś sobie radzić. Z mojego doświadczenia wynika, że po śniegu trzeba jechać bardzo powoli, przewidywać co może się wydarzyć i hamulców w zasadzie używać nie należy. Rower na śniegu powinien zatrzymywać się sam Ja osobiście na czas zimowy lekko osłabiam tylny hamulec,żeby mi się nie blokował, ale to trzeba wyczuć. A jak mocno pada, to rower zostawiam w garażu i jadę tramwajem🙂 Nie są to w sumie żadne arkana sztuki kierowania rowerem. I też Ci Jarek życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku I kilometrów na liczniku jeszcze raz tyle niż zeszłym roku👍 A.C.
  25. AndrzejC

    Nasze Pedałowanie ...

    A ja dzisiaj rowerkiem nie jeździłem, bo łódeczkę dla wnusia buduję od rana, a poza tym trochę śniegu u nas we Wrocławiu napadało. Nie aż tyle, żeby nie dało się jeździć ale jutro do pracy na 100% pojadę. Jako dziadek emeryt w roku 2025 przejechałem 3800 km tylko po samym mieście i okolicach. Ktoś powie,że na "elektryku". I owszem ale elektryk sam nie jedzie, pedałować trzeba. Zwłaszcza jak bateryjka zaczyna się kończyć... Pytanie mam: Ponieważ już bez roweru żyć nie mogę,więc pytanie mam: Jakie opony są najlepsze na śnieg? Na tych co mam trochę poślizgi łapię, choć jako stary kierowca daję radę i wiem jak z poślizgu wyjść nawet na rowerze. Macie jakieś dobre gumy na śnieg? Potrzebuję takie na 16" i 28" Szukałem i są, ale pomoc fachowców jest niezastąpiona🙂 A.C.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.