granica jest rachunek ekonomiczny i zdrowy rozsądek , również w działalności hobbystycznej ale rachunek płynny jest bo kto bogatemu zabroni ..
to trochę jak z autami sportowymi, ludzi na te auta chorują , bo jakie piekne, jakie osiągi och , ach... i co ? większośc z nich jest absolutnie upiorna w codziennym uzytkowaniu, nie wspominając o kosztach utrzymania takiego pojazdu..Zajmowałem się dosc długo odbudowa takich samochodów więc temat ten znam z autopsji.
Zachorowałem kiedyś na R5 APLINE Turbo, tylko 130KM z 1330 pojemności. Jezdziłem wcześniej cywilną piątką , która jezdziło się super więc....R5 Alpine po całkowitej odbudowie przejechałem ok 1000 km , w tym czasie przechodziłem intensywną terapię .Auto dośc szybko znalazło nabywcę i ztego co wiem też się leczył....
Więc czasami potrzebny jest szpadel a nie koparka CATERPILAR-a