pacek
Modelarz-
Postów
2 303 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez pacek
-
Ja ich nie zabierałem, oni już tam byli a że pogoda była idealna nie mogłem nie spróbować, A do gadek jestem przyzwyczajony, wojna psychologiczna to część strategi w kombacie, żebyś słyszał jak sobie dajemy na zawodach, oczywiście trzeba cały czas pamiętać o tym że to zabawa i żarty.
-
na komentarz specjalnie się nie obraziłem, bo już tak mamy z kolegami, że w takich sytuacjach sobie nie żałujemy, ale są to tylko i wyłącznie żarty. Już tak jest, że zawsze musi być loża szyderców. co do filmiku to kolega kręcił go komórką, jakimś samsungiem, a jakieś korekty robił youtub. Z zawodami, to chyba ten model się za bardzo nie nadaje, zbudowany jest raczej w stylu do rekreacji, trochę mu brakuje do oryginału zarówno jak chodzi o skalowanie i pewne charakterystyczne detale. Poza tym na zawody bez licencji to on się za bardzo nie nadaje, za ciężki i za duży silnik, no i poza tym to musiałbym na początek nauczyć się latać po makietowemu co wbrew pozorom nie jest takie proste, tym bardziej, że do tej pory raczej specjalizowałem się w dość skutecznym rozbijaniu modeli i lataniu w stylu "bez stylu" - kombat zmusza do dość specyficznego latania, Jednak udział w WWI nauczył mnie dość skutecznych startów z ziemi, bo na zawodach bywa różnie i czasem start odbywa się w miejscach i kierunkach nie koniecznie sprzyjających tej czynności, ale punkty za start są na tyle cenne, że warto ryzykować. Teraz po dwóch lotach robię małą weryfikację czy wszystko w modelu jest na miejscu, niestety do korekty są lutowania odciągów w podwoziu (a może przeróbka na bardziej makietowe) i odciągi w stójkach skrzydeł. Niestety trochę dałem ciała przy lutowaniu, za bardzo chciałem żeby nie było widać i efekt jest taki że nie widać ale i nie trzyma. co do waloryzacji ta tak jak pisałem dojdą szwy na płatach i malowanie. a i ciekawostka silnik na 10 min lotu i jakies 2 min na ziemi wypalił 1/3 zbiornika, czyli coś około 120 - 130 ml
-
no i obiecany filmik z oblotu, wraz z oryginalnym podkładem dźwiękowym http://www.youtube.com/watch?v=YpwknUtMCFw&feature=youtu.be dziś poprawiłem naciągi skrzydeł a wieczorkiem wypróbowałem je w locie, wydaje się że są ok. w sumie jeden locik około 10 min, na więcej nie pozwolił zmierzch. Trytytki nie wytrzymały lądowania, trzeba będzie zrobić z prawdziwego sznura gumowego.
-
No i jak przystało na "przodownika pracy" oblot odbył sie na dzień przed terminem. po krótkich próbach kołowania, w czasie których okazało się że recepturki nawet w znacznej ilości nie nadają sie na amortyzatory do podwozia, warsztat polowy podjął decyzję o utwardzeniu zawieszenia "trytytkami". Start - "bajka" szczenie wystartowało praktycznie samo nie zdążyłem nawet dojechać manetką gazu do końca, sam lot - nie miałem jeszcze tak prostego w pilotażu modelu, lądowanie podobnie jak start jak się nie przeszkadza ląduje sam, pozostaje tylko w momencie przyziemienia zaciągnąć wysokość i ogonek jest na ziemi. Ale żeby nie było samo och i ach, niestety patent do naciągania linek wg mnie nadaje się do d.... , od drgań linki się luzują, a w konsekwencji potrafią całkiem wypaść, decyzja podjęta wyrzucam dziadostwo i robie tradycyjnie "sruby rzymskie" trochę więcej roboty ale 100% pewność. No to teraz nie pozostało mi nic innego jak zacząć waloryzację szczenięcia, malowanie już wybrane fotki i filmik wrzucę jak tylko dostanę od kolegów.
-
no i powoli aczkolwiek nieuchronnie zbliża się chwila oblotu, co prawda pozostało jeszcze kilka pozycji na "czekliście" ale oblot planuje na czwartek. postanowiłem nie zakładać do oblotu maski, aby jednak mieć dostęp do silnika. a tu silniczek pracuje już w modelu http://www.youtube.com/watch?v=_T4oNHp2M4E&feature=youtu.be te niebieskie tasiemki na klapkach do oblotu zostaną usunięte i zastąpione magnesami,
-
kierunek dostał kolorki uporałem się z napędem sterów, co prawda będę wymieniał ten kawałek popychacza od serwa do dźwigni, bo taki układ generuje luzy. statecznik poziomy dostał trochę ozdóbek. pozostało zakończyć odciągi, ale nie mam odpowiedniej długości śrubek m2 ze stożkowym łbem.
-
RWD-5 bis 1:3,2 relacja z budowy
pacek odpowiedział(a) na Henryk S. temat w Makiety samolotów polskiej konstrukcji
wielkie dzieki za instrukcję, a ja kombinowałem zupełnie bez sensu. -
RWD-5 bis 1:3,2 relacja z budowy
pacek odpowiedział(a) na Henryk S. temat w Makiety samolotów polskiej konstrukcji
Heniu a czy mógłbyś zdradzić w jaki sposób wykonujesz długie zawiasy np. te przy masce silnika. -
nie mogłem się powstrzymać, powoli prace zbliżają się do mety. Postanowiłem że do oblotu nie robię żadnych bajerów, a dopiero po pomyślnym oblocie zacznę ubierać go w różne ozdobniki. waga tego co na zdjęciu czyli bez wyposażenia to 4100. celuję w wagę końcową 6500-7000. i taka ciekawostka solartex na jednej połówce skrzydła to około 80 g.
-
Puchar Polski Makiet oraz ESC V "Memoriał Henryka Jerzyka"
pacek odpowiedział(a) na Radek Oleksy temat w Zawody i imprezy
mam pytanie gdzie co to jest klasa esc i gdzie można znaleźć regulamin dla poszczególnych klas ? raczej nie w tym roku ale może w przyszłości się przyda. a tak w ogóle to chyba wypadałoby żeby te regulaminy lub przynajmniej linki do nich wisiały w tym dziale -
obsuwa terminu robi się coraz większa, no niestety postępy są coraz mniej widoczne, tu podwozie praktycznie gotowe, pozostał jeszcze tylko wybór kół na jakich będzie jeździł, mam jeszcze trochę większe od tych z foto chyba nawet wizualnie bardziej pasują tyle że wymagają troche roboty żeby je złożyć. no i doszła blacha na górze kadłuba tyle że najprawdopodobniej docelowo aluminium zostanie pomalowane na czerwono, bo spodobał mi się taki "czerwononosy szczeniak" obecnie walczę ze skrzydełkami, żeby w końcu można je było okleić.
-
wielkie dzięki, coś tam sobie z netu sciągnąłem, ale tu mam już gotowca z kokardami. Co prawda buduję raczej "lajtowy" model ale co nie co oryginał ma przypominać
-
cena lewisa w Anglii to 12 funtów czyli jakieś 60 plus przesyłka w Czechach akurat Lewis jest znacznie droższy niż inne karabiny 625 koron czyli coś około 101 zł plus przesyłka. Dodatkowo w CZechach to wersja MKII (z grubą lufą) http://www.bbmodel.cz/index.php?name=lewis-mk.ii&view=detail&id=115&show=doplnky_-_firmy&detail=4001 , w Anglii to cienka lufa http://www.mickreevesmodels.co.uk/~mickreev/Bipes/p2bipe.html.
-
to ma być model na zawody? bo jeśli tak to silnik max 2,5 no i wtedy zbiornik to max 110 ml
-
1/4 , vicersa mam, a może masz jednego lewisa za dużo ? bo nie mam co na skrzydło do SE5 wsadzić.
-
no i pierwsza przymiarka skrzydełek pozostało mi jeszcze zrozumieć co autor miał na myśli z końcówkami skrzydeł.
-
a tak wygląda gotowy naois na stateczniku napis jest wykonany na ploterze UV, nie ma się do czego przyczepić no może poza tym, że jest zbyt dokładnie i szkoda, że nie da się tą metodą ozdobić całego modelu.
-
no i stateczniki oklejone dolne płaty już prawie sklejone no to teraz pozostało uzbroić kadłub ale za nim wkleję na stałe statecznik pionowy, muszę nanieść na niego napis, spróbuję to zrobić za pomocą ploter UV. plan jest taki model buduje jako typowo rekreacyjny, bez zbędnych wodotrysków, ale cały czas muszę się powstrzymywać, a to mam ochotę na przeszycia żeber o to na bardziej makietowe podwozie. Na razie jednak udaje mi się powstrzymać. Próbuję zrobić wszystko aby do oblotu doszło jeszcze przed wielkanocą albo tuż po.
-
a oto i serce dla "szczeniaka" i krótki filmik z pierwszych minut http://www.youtube.com/watch?v=uIM3cjvE8n8&feature=youtu.be no i kadłub prawie gotowy, pozostały jeszcze tylko panele z przodu, ale ich montaż wymagał wcześniejszego oklejenia kadłuba, jednak wole solartex,od koverallu, nic nie śmierdzi a pokrycie jest od razu na gotowo,
-
i wycinałeś to ręcznie ? wielki szacunek
-
ja składam puzzle, ty robisz całość ręcznie, więc różnica prędkości montażu nie powinna nikogo dziwić potwierdzam największy wybór gładkich okrągłych kołków jest w praktikerze od 4mm w górę.
-
niby nic wielkiego ale teraz do złożenia pozostały mi już tylko płaty, szlifowanie chce załatwić za jednym razem, czyli jak będzie posklejana większość elementów. Nadal nie zapadła żadna decyzja co do silnika może jednak faktycznie jakieś 2t w benzynie, może dle 30, czym się różnią wersje z tylnym i bocznym gaźnikiem ?
-
Niestety ze względu na pogodę, a właściwie jej brak ostateczne malowanie SE5 musi poczekać. Ale, że na pólce leżał zestaw PUP-a nie pozostało nic innego jak go napocząć. A to efekty 3 wieczorów. na razie składanie nie stwarza większych problemów, zestaw jest dość prosty. tym razem model pokryję solartexem, przynajmniej malowanie mnie ominie, przynajmniej na początku. Zagwozdka to silnik, jaki wsadzić ? początkowo myślałem o jakiejś 2T benzynce, później 4T benzynka ale tu na przeszkodzie stoi budżet, wolał bym uniknąć przekładania silnika z jednego modelu do drugiego, miejsce lasera jest w SE. Powoli muszę podjąć jakąś decyzję co do silnika póki nie wkleję wręgi silnikowej łatwo będzie zrobić jakąś przeróbkę, dodam że zestaw posiada domek do mocowania silnika z bocznymi uchwytami, ale zawsze można zrobić coś innego.
-
podziwiam, dość karkołomny sposób budowy ale z drugiej strony każdy sposób jest dobry który prowadzi do celu.
-
jednak wszystko się przeciąga w czasie, niestety z ostatecznym malowaniem będę musiał poczekać na lepszą pogodę, na szczęście skończyło się tylko na ponownym oklejaniu sterów wysokości. Chodzi mi po głowie projekt bez konieczności malowania
