-
Postów
2 097 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
25
Treść opublikowana przez MASK
-
Dzięki za wskazówki. Dla mnie to zupełnie nowy grunt - i drukowanki, i elektryki. Ile będzie ważyć, to się zobaczy. Skończony ogon z usterzeniem waży 90g, reszta to tylko bryła, bez niczego w środku, więc i ważyć nie ma co. Tak jak piszesz, żeby osiągnąć obciążenie powierzchni na poziomie 70g/dm^2, to model musiałby ważyć 850g. Chciałbym zmieścić się w 900g, co dałoby ok 75g/dm^2, zobaczymy A macie Panowie jakieś doświadczenia z P11 z 3DLabPrint? Spalina będzie obowiązkowo
-
Jeszcze podpytam kolegów: jakie aku i motor do tego? Myślę, że waga nie przekroczy 1kg. Silnik musi być jak najkrótszy. Serwa 2kg/cm?
-
-
Potężne bębny Tony Williamsa. Dziś nieprzypadkowo - RED ALERT
-
Błąd, P11 zawsze jest atrakcyjna Powinniśmy ją projektować i budować tak często, jak Amerykanie Mustanga, Brytyjczycy Spitfire, a Niemcy BF 109 Enya 1,5-2,5 ccm będzie dobra Kilka wydruków próbnych, tak dla orientacji, czy kierunek prac jest dobry: Przybyło trochę nitów.
-
Temat dawno nie aktualizowany, ale i nie ma co aktualizować. Dorzucę tylko do tego wątku kolejny mój projekt. Tym razem spróbuję zaprojektować jedenastkę do drukowania 3D w skali 1:12.
-
-
Śruby i tak są do wymiany, więc porozwiercaj łby wiertłem 3-3,2 mm. Szpilki, które zostaną odkręcisz palcami. Prościej i szybciej się nie da
-
R120-4C GP - bywają, ale nie mam.
-
Bardzo dziękuję za ciekawą dyskusję i wyjaśnienie tego procesu. Jeśli dobrze rozumiem, to sytuacja jest podobna do spalania metanu: można dyskutować, podpierając się równaniami spalania, jak gwałtowny jest to proces. Jednak puszczenie bąka jeszcze nigdy nie skończyło się eksplozją - mimo obecności tlenu w atmosferze Wracając do silników, pisałem ostatnio o ich rozmnażaniu. Dziś zajrzałem do silnikowni, a tu taka sytuacja Pytanie, czy zrobiły to przez podział czy pączkowanie pozostawiam otwarte.
-
Bardzo intrygujący temat poruszyłeś Jacku z tym sodowaniem. Czy mógłbyś, proszę, podeprzeć swoją tezę jakimś źródłem?
-
Jaka piękna katastrofa!
-
-
To już wiemy, ze nie 80x. AAC czy ring?
-
A skąd mam wiedzieć, jak nawet nie wiem co to jest :(
-
-
Ja do głowic używam kluczyka pierwszego od góry. Ten dolny, to ostatnia wersja, pasująca do silników z wszystkich okresów produkcyjnych. Głowice zawsze miały ten sam rozmiar, ale sposób odkręcania tulei się rzeczywiście różnił. Głowic trochę było. Oprócz komory spalania różniły się ilością żeberek i kształtem drutu platynowego. Oprócz tradycyjnej spirali były głowice z drutem w kształcie litery M (przedostatnia z rowkiem wokół elektrody), i to były głowice do silników RC podobno. Wszystkie były współzamienne w sensie mechanicznym z wyjątkiem wczesnej wersji, która miała mniejszy gwint (ostatnia). Głowice do TD miały charakterystyczne radełkowanie wokół elektrody (2 i 3). Były jeszcze samochodowe, bez żeberek, dostosowane do nakładania na nie radiatora.
-
Już myślałem, że porzuciłeś modelarstwo Lechu, a tu taka miła niespodzianka Projekt w zasadzie jest skończony. Pozostało wydrukować wszystko "na czysto", wybrać silnik (sprawa wciąż otwarta), zamontować jelitalia i w górę Jeszcze kilka zrzutów
-
Już się drukuje prawie tak jak chcę. To co na zdjęciu (z silnikiem) waży 230g Dla porządku powiem, że model ma rozpiętość 600 mm. Oryginalny Tachionek ma 910 mm i obciążenie powierzchni na poziomie 46g/dm2. Z małym chciałbym się zmieścić w 40g/dm2. Zobaczymy
-
Jakaś mikro przepustnica tam jest, natomiast po co 2 rozpylacze tego nie wiem. W innych dwuiglicowych wczesnych silnikach, przełączało się strumień paliwa pomiędzy różnie ustawionymi rozpylaczami.
-
Silniki są zupełnie jak ludzie, wystarczy zostawić je na chwilę same, a się rozmnożą Ten z dwiema iglicami, to zdaje się dość rzadki jest. Powstało ich ok 100
-
Dzięki! Podglądam Twoje projekty, sporo się stamtąd uczę BTW, czy próbowałeś latać na spalinie modelem z drukarki? Pytam, bo chyba się przymierzałeś. Jeśli można, to doprecyzuję: Bez Gutenberga nie byłoby WSPÓŁCZESNEGO modelarstwa (ale balsa też potrzebna, :p)
-
Widzę, że nawet buty zdjęte przed wejściem do świątyni
