Ktoś cię do tego zmusił? Pytam z ciekawości, bo też miałęm sprawę z oszustwem, lub próbą oszustwa, a po okazaniu się że racja jest moja, musiałem wycofać zgłoszenie, po to, żeby ten kto mnie chciał oszukać nie miał dalszych konsekwencji.
Z racji zmęczenia wisytami na komendzie, starconym czasie, udowadnianu że nie jestem wielbłądem itp. odwołałem zeznania,
ale potem na trzeźwo już myśląc doszedłem do wniosku że źle zrobiłem.
Na dłuższą metę, w takim przypadku jak Twój, sprawca przekrętów nie ponosi żadnej odpowiedzialności, bo albo klient se odpuści, a ten co nie odpuści, potem odwoła zeznania o oszustwie.
Interes kwitnie.