Skocz do zawartości

Viper

Modelarz
  • Postów

    3 066
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    32

Treść opublikowana przez Viper

  1. Przypomina mi to koncepcję maszynki do siatkowania przeszczepów skóry, tylko że tam od spodu zakłada się jakby tackę z tworzywa i przepuszcza pod wałkiem obracanym korbą, który siatkuje przeszczep. Może więc użyj jakiejś podkładki plastikowej, na niej połóż papier i jedną ręką popychaj tę podkładkę, a drugą kręć śrubą.
  2. Jakiś czas temu z ciekawości posprawdzałem ceny za granicą i wyszło, że różnica nie była zbyt duża, co mnie nawet trochę zdziwiło. Chyba że słabo szukałem Kilku Kolegów na lotnisku lata Taranisem, cena lepsza niż Horusa, a możliwości olbrzymie, może pomyśl i o tym.
  3. Można i w PL https://77hobby.pl/aparatury-rc-c-1_2.html
  4. Andrzej świetnie to ujął a`propos Canona i Nikona, czy też szkoły otwockiej i falenickiej Futaba niewątpliwie świetna firma, ale dla mnie kompletnie nieergonomiczna, usiłowałem się kiedyś jedną pobawić i się poddałem, nie byłem w stanie tego ogarnąć. Ale jak to w starym powiedzeniu ujęto, jedni wolą blondynki, a inni brunetki
  5. Od kiedy to Fly sky to Spektrum ? Zgadzam się, że jeśli już wymieniać to na aparaturkę o trochę większych możliwościach (apetyt rośnie w miarę jedzenia ). Znam/znałem wiele osób latających na Spektrumach i jakoś nie widziałem/słyszałem aby to była słaba firma i produkowała badziewne, niegodne zaufania radia. Co do ergonomii to oczywiście kwestia gustu, co kto lubi, ale są to dość przyjazne aparatury. Natomiast warto też rozważyć firmę o której wspomniał Piotr, czyli system FrSky i Taranisa lub nieco większego Horusa. Ja osobiście latam od lat na Jr-erze (rewelacja), ale ze względu na brak telemetrii zacząłem się przyglądać tym dwóm nadajnikom. Opinie od osób, które w tym systemie latają są bardziej niż pozytywne, a stosunek możliwości do ceny chyba najlepszy wśród wszystkich producentów.
  6. Piękne Mx-y i piękne PZL-ki w tle różnej wielkości Poproszę o więcej fotek
  7. To prawda, dłubanie fajna sprawa, odpręża i w sumie też to lubię. Ale, jak już zaczynam latać, latanie zwycięża Dzięki za miłe słowa. Dłub, bo bardzo fajnie Ci wychodzi i zamieszczaj postępy, chętnie popodziwiam.
  8. Bardzo fajnie wyszło. Ja odpuściłem, tego typu detale w moim przypadku mogą być wykonane na etapie budowania całości, gdy już zacząłem latać, to przyjemność z latania zwycięża i nie chce mi się dłubać. Co prawda obiecywałem sobie, że może zimą, ale zimą budowałem co innego i tak chyba już zostanie bez .
  9. Fajne latanie Darku i model ładnie ubarwiony i dobrze widoczny
  10. Lechu gratulacje Dzięki za wiarę w moje możliwości Ja jeszcze nawet nie zacząłem dłubać, Marcin obiecał mi kilka zmian ułatwiających elektryfikację i mam nadzieję, że jak już dostanę tę wycinankę w swoje łapki to zrobię wszystko by było i lekko i w miarę realistycznie. A na razie cieszę się małą, która lata wyśmienicie
  11. Gratulacje wyniku, zwłaszcza z taką przeszkodą A masz jakiś filmik z tego występu? Z punktu widzenia funkcji ręki, to nieprzyjemne, ale raczej niczym nie grozi. Jak możesz to daj tej ręce odpocząć i trzymaj ją raczej wyżej.
  12. Nie mam pojęcia o łódkach RC, ale nie tak dawno ćwiczyłem temat linek do napędu pull - pull w samolocie. Wydaje mi się, że tak jak przedmówca sugerował, linki kevlarowe mogą być fajną alternatywą dla stalowych. Przy podobnej średnicy wytrzymałość linki kevlarowej jest nawet do 3x większa niż analogicznej stalowej, a przy okazji jest lżejsza. Poniżej przykładowa oferta linek, ze sklepu, w którym też kupowałem http://www.sandacz.nysa.pl/buscar?controller=search&orderby=position&orderway=desc&search_query=kevlar&submit_search=
  13. Dzięki Chyba już pisałem, ale powtórzę. Priorytetem było uzyskanie ładnie i przewidująco latającego modelu z napędem elektrycznym, a nie robienie modelu redukcyjnego. Z mojego doświadczenia im model lżejszy przy tej samej konstrukcji tym te cele łatwiej osiągnąć. I to się udało, przypomnę, do lotu mój model waży coś koło 1840g. Niestety nie znalazłem nigdzie folii pokryciowej chociażby częściowo zbliżonej do tego mitycznego polskiego khaki, jakie by ono nie było Użyłem więc folii zielonej khaki za to maksymalnie lekkiej. Uznałem, że samo kogucie malowanie jest na tyle fajne, by dodać modelowi uroku, a w powietrzu liczy się jak model lata, a nie czy jest bardziej zielony, czy brązowy. Podobnie nie siliłem się na waloryzację, podkreślam, założenie było by model ładnie latał, a nie pięknie wyglądał na ziemi. Ale ponieważ też mi chodzi po głowie PZL-ka nie tylko ładnie latająca, ale i poprawnie wyglądająca na ziemi, stąd z nadzieją czekam na poprawki nazwijmy to elektryfikujące do nowej konstrukcji Autorów, czyli modelu 2m, który z chęcią bym zbudował, zwaloryzował i ulotnił.
  14. Bardzo dziękuję To bardzo fajnie prezentujący się w powietrzu i bardzo przyjemnie latający model. Kiedyś popełniłem PZL-kę coś a`la duży kombat z pianki, bodajże 1m rozpiętości i trochę trwało zanim skłoniłem ją do w miarę poprawnego latania. Modele PZL-ek w ogóle mają opinię trudnych w wyważeniu i niekoniecznie bardzo czułych na lotki stąd konieczność różnicowego wychylania, w każdym razie o tym czytałem na tym forum a`propos innych modeli Jednakże ten projekt jak dla mnie jest fantastyczny, to prawda zrobiłem bardzo lekki model, co pewnie nie zaszkodziło , ale nie miałem z nim w zasadzie żadnych problemów, bez problemu się wyważył, owszem z różnicowym wychylaniem reakcja na lotki jest skuteczniejsza, ale bez tego też dość poprawnie kręci, zwłaszcza jak manewr podeprze się jeszcze kierunkiem. Podczas tego filmu latałem dość spokojnie, aby umożliwić filmowanie, aczkolwiek mimo napędu na 3s model potrafi pójść i pionowo w górę, ale nie jest to nielimitowane wznoszenie jak w akrobacie, co ma w sumie i tę dobrą stronę, że prawdziwa PZL-ka zapasu mocy raczej nie miała. Bardzo też przyjemnie i przewidywalnie ląduje. Mimo iż głównie latam akrobatami, to PZL-ka pozostaje jednym z moich ulubionych modeli. Mam nadzieję że Marcin (Mask) nie zapomni o mnie i dokończy konwersję swojej dużej PZL- ki - 2m, którą już kilku Kolegów na forum zaczęło budować i relacjonować. Poprosiłem o wprowadzenie kilku drobiazgów ułatwiających budowę elektryka, a jako że model większy to postarałbym się wtedy zrobić nie tylko lekko, ale też trochę powaloryzować. W każdym bądź razie jeśli ktoś chciałby mieć w swoim hangarze model 1,5m PZL-ki i ma jakieś pojęcie o budowaniu to gorąco zachęcam, to bardzo fajna konstrukcja
  15. To przepraszam za nieco ostrzejszą wypowiedź No cóż różnica setupu i wagi do lotu też przekłada się na osiągi i czas lotu, moje modele staram się by były lekkie i mogę sobie pozwolić na mniejsze/lżejsze baterie bez pogorszenia osiągów i czasu lotu.
  16. Święte słowa, tak to jest
  17. Ponieważ Młody wraca za tydzień i obiecał pobawić się z materiałami filmowymi, na razie zamieszczam jeden z wczorajszych lotów, najlepiej nagrany (film prosto z komóruni, bez obróbki) https://youtu.be/hX2WYaPqsus
  18. Latasz takim modelem i opisujesz własne doświadczenia, czy po prostu wiesz że tak jest? Ja dziwnym trafem zarówno w 2m jak i 2,2m i to na dodatek na 4000mAh na 12s (2x6s) osiągam 5,5 min lotu bez problemu - to żaden wyczyn - mnóstwo baterii jeszcze zostaje.
  19. Będzie cieszyć, będzie PZL-ka dostarcza mi dużo radości. Te mewie skrzydła w powietrzu to widok niezapomniany.
  20. PZL-ka nadal lata i cieszy. Zamieszczę też film, ale okazało się, że moja obecna komórunia nie radzi sobie z ostrością i z trzech klipów trzeba będzie zmontować jedną całość, a to trochę potrwa. Na razie tylko fotki z dzisiejszego wypadu na łąkę.
  21. Spoko, widziałeś , więc absolutnie ciśnienia mi nie podniosłeś. Są firmy typu emax, gdzie uzyskiwany ciąg brany jest chyba z sufitu, ale są i inne, gdzie weryfikacja ecalcem i wattometrem potwierdza dane producenta. No i przede wszystkim zachowanie modelu w locie to potwierdza Przy dokładnym doborze komponentów i przede wszystkim na co już zwracałem uwagę budowie modelu pod kątem użycia napędu elektrycznego, a nie konwersji ze spaliny to nie ma szans by model elektryka o rozpiętości 2m był cieższy niż spalina, 2,2m to już jest taka śliska granica, natomiast powyżej dla mnie też to jest niezbadane pole Dlatego jeszcze raz proszę Autora by przybliżył swoje doświadczenia z dwoma największymi Sebartami ze swojej kolekcji. W pełni zgadzam się z Tomkiem, nie ma co zaśmiecać wątku.
  22. To prawda może się zdarzyć, tylko ile takich pożarów regulatorów widziałeś, ja jeden, odkąd latam, czyli kilkanaście lat, a ile spalin spadających z powodu zgaśnięcia silnika ? Tylko w tym sezonie już chyba z +/- 6-8 Wiesław, nie pisz takich rzeczy. Mam Veloxa 2,2m , Extrę 2m i w obu przypadkach elektryki, odejście w pionie takie, że rzadko która spalina tak pójdzie. Nie pisz że nie można znaleźć silnika elektrycznego o ciągu 14, czy 15 kg bo to bzdura. Ty wybrałeś spaliny, a ja wybieram elektryki i na tym poprzestańmy, a nie pisz skoro nie szukałeś, że czegoś nie ma, bo ja to użytkuję O kosztach już pisaliśmy kilkukrotnie więc nie ma sensu tego wałkować, tu się wszyscy zgadzamy. O większych może Autor wątku napisze jak ocenia swojego największego Sebarta, też jestem bardzo ciekaw.
  23. Dlaczego 5, latam i po 8 i jeszcze dużo zostaje Ja nie jeżdżę na dwa dni, a robię podczas jednego wypadu i po dwadzieścia kilka lotów, gdyż zwykle zabieram po 3-5 modeli, a że baterie jak napisałem używam po kilka sezonów, więc zdarza się, że do danego modelu kupuję w sezonie po jednej, dwóch albo żadnych baterii. Ładowarkę też mam niejedną Tak jak ze wszystkim na początku, trudno zacząć i wtedy wydatki są duże, ale potem, przez lata zabawy, zwłaszcza przy unifikacji floty modeli, by powiedzmy używać 2-3 wielkości baterii to wydatki sezonowe na baterie nie są już takie wielkie. A poza tym w jednej z pierwszych wypowiedzi podnoszono już kwestię kosztów i wszyscy się zgodziliśmy że przynajmniej na razie eksploatacja dużych akrobatów elektrycznych jest droższa, nie ma więc potrzeby by o tym koszcie wciąż pisać. Zwłaszcza, że to w zasadzie jedyna wada dużych akrobatów elektrycznych Jak w wielu innych przypadkach hobby mamy pojemne i każdy może wybrać odpowiednie rozwiązanie dla siebie. Dyskusja się rozwinęła, nieco zbaczając od prezentacji pięknej kolekcji Autora wątku, by uzmysłowić ewentualnym śledzącym ten wątek, że elektryfikacja wchodzi coraz śmielej do coraz większych modeli, pozwalając uzyskiwać niesamowite osiągi, przy dużej wygodzie, czystości i niezawodności (nie ma sezonu bym nie widział bez względu na to gdzie latam co najmniej kilkunastu modeli spalinowych, które spadają z powodu zgaśnięcia silnika w locie). Ale jak zawsze w życiu, coś za coś Budujesz fajne duże spaliniaki i fajnie nimi latasz i dobrze, a ja latam tylko elektrykami i mam z tego powodu radochę i też dobrze
  24. Otóż to Dodatkowo sprawność silnika elektrycznego na poziomie +/- 80 kilka - 90 % to norma, a jaką sprawność ma spalina - 30-40%, reszta to hałas i ciepło.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.