Skocz do zawartości

jarek996

Modelarz
  • Postów

    5 093
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez jarek996

  1. jarek996

    Dmuchanie na boki...

    Samolot? Czolgu nie potrafimy zrobic, a on pisze o samolocie.
  2. Czyli w tym roku czeresnie ostatni raz robaczywe!
  3. Masz jakies wolne terminy na opryski? Potrzebuje pomocy na rodzicow dzialce 😉 (ponizej zalaczam mapke z ich dzialka, ale w przyblizeniu, to lezy za komenda policji). Prysnij czyms ogolnym i przyslij nr BLIKa.
  4. jarek996

    Dmuchanie na boki...

    Przeczytalem (tylko dlatego, ze ktos Cie zacytowal, bo inaczej nie widze co piszesz) i zdania nie zmieniam; zostawiam Cie dalej wsrod ignorowanych!
  5. Co za podejscie "prawdziwego gentelmana"! Pokaz swoje zdjecie, to pokazemy naszym zonom (lub dziewczynom) i ocenia, czy jestes spoko koles, czy zwykly oblesny typ. Podesli fotke, to ocenimy 😅 Co do mojego ojca - MUMII (nie, nie obrazam sie i on nawet by sie posmial, bo ma nieprzecietne poczucie humoru), chcialbym zebys w jego wieku (90) mial chociaz 50% jego "dziarskosci". Mimo tych swoich 90 lat, co roku jest w Alpach na nartach (gdzie sam dojezdza samochodem!), w lecie plywa, jezdzi rowerem i przespacerowuje (mama zreszta tez ) setki kilometrow. Tu masz zdjecie rodzicow. Jesli wygladaj jak mumie, to ogladaliusmu inne filmy 😂 Wygladaja jak klasyczne, stare "dziadki", ale do mumii to im jeszcze troszke brakuje.😉
  6. Wypraszam sobie! Mojemu "staruszkowi" pyknelo 2 miesiace temu 90 i nie jest zadna mumia! Jezdzi rowerem, na nartach, spaceruje DZIESIATKI kilometrow i nie widzialem artykulow w gazetach (lub wzmianek w internecie), ze ktos na sciezce rowerowej, stoku lub chodniku mijal MUMIE!!! A w dzisiejszych czasach, gdyby ktos widzial, to wiedzielibysmy to, juz po 30 sekundach 😉
  7. Ale jakie piekne rzeczy w tych torbach!!!
  8. Poczestowalem Pawla kolejnym jablkiem 👹 Sam wszystko opowie 😂
  9. jarek996

    Zdjęcia silników -

    Nelsoniki:
  10. Butelkami, to moze nie, ale juz powietrzem ktore MUSIMY w nich przechowywac, to jak najbardziej! Przeciez powietrze, to ponoc najlepszy "izolator" 😉 Gdybym mial bar i bys do niego przyszedl mowiac: "chcesz to mi nalej, sfinansuj a ja będę korzystać", to bys dostal kopa w dupe!😂
  11. No to w koncu w tych butelkach przechowuje sie powietrze, czy nabitych w butelke??? Polemiozowalbym. Mam gruntowa i NICZYM bym taniej (ani czysciej) domu (plus wody uzytkowej) nie ogrzal! NIE napisze!!!
  12. Na Slowacji (i w Czechcach) dalej sprzedaja winsko w plastikach (piwo zreszta tez)! Piwo rowniez w Bulgarii i Rumunii.
  13. No to JAK ten ktos stal i skanowal dziesiec razy jedna butelke?
  14. To u Was mozna skanowac, bez wlozenia? U nas sie wrzuca i "tasmociag" (juz w srodku) obraca (wielokrotnie) butelke i w tym czasie skaner czyta swoje dane. Wyjac sie jej juz nie da. Roman, nie dopisuj tylko, ze czujesz sie sledzony i przesladowany zwracjac butelki, bo stracisz u mnie 900 pkt, z 1000 (na 1000 mozliwych) jaki u mnie masz 😂 Najgorsze to magazynowanie powietrza w butelkach i pilnowanie etykiet. Jedna osoba w rodzinie powinna zrezygnowac z pracy.
  15. Napisze tylko tak: w Szwecji dziala to ze 30 (a raczej nawet dluzej) lat. NIKT nie czuje sie okradany, NIKT nie narzeka, ze ma w domu zbior butelek, ale wszyscy (a najbardziej dzieciaki, bo najczesciej kasa laduje w ich portfelach) sie ciesza, ze zaden plastik nie leze na ulicy i raczej COS sie z tym zebranym plastikiem pozytecznego dzieje. Zachowujesz sie troszke jak moj ojciec, po wprowadzeniu obowiazku jezdzenia w pasach. On tez protestowal, ze sie dusi, ze go ograniczaja i ze KTOS (ach, zawsze ten ktos) ogranicza jego wolnosc. Dzisiaj (jako dziadek-emeryt) nawet sobie nie wyobraza ruszyc bez zapietych pasow i smieje sie tylko, jak mu to czasem z mama przypomne. Spokojnie, nie denerwuj sie, wszystko sie ulozy i niedlugo (kilka lat ?) bedziesz pisal TYLKO o pozytywach tego systemu. Daj mu sie dotrzec i sie SPOKOJNIE przyzwyczaj nie wypatrujac dookola ogolnoswiatowego spisku w sprawie przejecia Twoich 50 groszy 😉 P.S. toz to brzmi jak teoria spiskowa. Zarzadzanie (oczywiscie przez mitycznych "NICH") czasem ludzi stojacych przed butelkomatami!!! "Dokładnie, ale problem jest też w tym że większość społeczeństwa (ludzi) tego nie rozumie i stoją przed tymi butelkomatami w kolejkach ha ha ha ... wręcz to jest aż śmieszne jak łatwo nimi manipulować, zmuszać, zarządzać ich czasem itp. itd."
  16. Jedz na rower do Albanii. Tam burkow (swobodnielatajacych) setki, ale nie atakuja.
  17. Chcesz puscic PAWia w powietrze, czy na polke?
  18. jarek996

    Racek R7 2m

    Wlasnie chcialem napisac, ze zbudowal w kilka dni wiecej, jak ja przez ostatnie pare lat.
  19. Na pewno miales to na TYM forum pisac?
  20. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Ja skonczylem brac przeciwbolowe i moje zycie jest sporym cierpieniem. Na dworze warunki nie do jazdy, ale jutro wskocze na trenazer. Noga krzyczy "KRECIC!" 😅
  21. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Ogolone w kazdym razie (pierwszy raz w tym roku) 😆
  22. Ale on chce do czterosuwa, wiec z zakupem gotowcow nie ma problemow. Czterosuw, to czterosuw. Na gotowcu idzie dobrze i tam cudow nie potrzeba. Po co sobie zycie komplikowac? P.S: Na tej czeskiej stronie z paliwem pisza cos o odpadach (zeby do smieci nie wrzucac) Mozesz im wyslac klawiature na wymiane za paliwo, to ja zutylizuja.
  23. Tak z ciekawosci; dlaczego nie gotowiec? I daj sobie spokoj z rycynami w czterotakcie. Szkoda babrania silnika. Wiecej "szkod", niz korzysci. Dzisiejsze gotowce (np. KLOTZ) maja czesto jakis mikroprocent rycyny w swoich mieszankach, ale jest tego tak malo, ze nawet nie poczujesz tego przyjemnego jednak zapaszku. Witek widze, jak Grzesiu, stara szkola: BEZ rycyny nbie polecisz 😆
  24. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Raczej nie, ale na 100% pojade obejrzec
  25. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Ja wrocilem wlasnie z Nicei z pieciodniowego wypadu rowerowego (tym razem szosowka). Niestety nie dalem z siebie 100%, bo tydzien przed wyjazdem wyrznalem niezle salto na asfalcie i ladowalem na plecach. Uszkodzone 3 zebra (prawy tyl). Zal mi jednak bylo kolegi i pojechalem, zamiast cierpiec w domu. Na mocnych przeciwbolowych,ktore pomagaly tylko przed "mikrowstrzasami". Wszystkie "glebsze", gwaltowne ruchy, to granica placzu. Nogi OK, ale gora katastrofa, a tutaj same wspinaczki i dluuuugie zjazdy 60 km/h plus. Zjazdy tez katastrofa, bo kazda pozycja (czy to gorny, czy dolny chwyt), to niesamowity bol po 15 sek. Moje wspinaczki dopasowane byly do rytmu oddychania (byle nie za gleboko 😅). Tetno powyzej 155 bylo w miare ok, bo to byl krotki, szybki i plýtki oddech. Zadnego wstawania na pedaly podczas wspinaczek (zebra natychmiast protestowaly), wiec wszystko na siedzaco 😬. Moja kaseta jest na granicy, wiec odcinki z ponad 12% (a bylo takich wiele), to przepychanie do przodu. Pierwszego wieczoru chcialem zlagodzic bol piwem, ale w nocy zalowalem tego ruchu. Bez paracetamolu z kodeina (+ jakiegos ibuprenu), nie bylem w stanie zasnac. Po nocce (bez tabletek) myslalem, ze odpusze, ale jakos rano wsiadlem na rower (oczywiscie biorac znieczulacze). Mimo wszystko fajny wyjazd, super pogoda (codziennie 15 plus i slonce), choc pierwsze dwa dni silny i bardzo silny wiatr. Dwa razy wyskok do Wloch (raz, az do Imperii i powrot trasa wyscigu Milano-San Remo z Cipressa i Poggio). Wiele kawek, ciasteczek i innego znakomitego jadla! Na jesien wybiorzemy sie tam jeszcze raz, a ja mam nadzie , ze bede "w formie" 😉 Razem ponad 550 km i chyba z 8000 m przewyzszenia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.