-
Postów
5 093 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
60
Treść opublikowana przez jarek996
-
Samolot? Czolgu nie potrafimy zrobic, a on pisze o samolocie.
-
Czyli w tym roku czeresnie ostatni raz robaczywe!
-
Masz jakies wolne terminy na opryski? Potrzebuje pomocy na rodzicow dzialce 😉 (ponizej zalaczam mapke z ich dzialka, ale w przyblizeniu, to lezy za komenda policji). Prysnij czyms ogolnym i przyslij nr BLIKa.
-
Przeczytalem (tylko dlatego, ze ktos Cie zacytowal, bo inaczej nie widze co piszesz) i zdania nie zmieniam; zostawiam Cie dalej wsrod ignorowanych!
-
Co za podejscie "prawdziwego gentelmana"! Pokaz swoje zdjecie, to pokazemy naszym zonom (lub dziewczynom) i ocenia, czy jestes spoko koles, czy zwykly oblesny typ. Podesli fotke, to ocenimy 😅 Co do mojego ojca - MUMII (nie, nie obrazam sie i on nawet by sie posmial, bo ma nieprzecietne poczucie humoru), chcialbym zebys w jego wieku (90) mial chociaz 50% jego "dziarskosci". Mimo tych swoich 90 lat, co roku jest w Alpach na nartach (gdzie sam dojezdza samochodem!), w lecie plywa, jezdzi rowerem i przespacerowuje (mama zreszta tez ) setki kilometrow. Tu masz zdjecie rodzicow. Jesli wygladaj jak mumie, to ogladaliusmu inne filmy 😂 Wygladaja jak klasyczne, stare "dziadki", ale do mumii to im jeszcze troszke brakuje.😉
-
Wypraszam sobie! Mojemu "staruszkowi" pyknelo 2 miesiace temu 90 i nie jest zadna mumia! Jezdzi rowerem, na nartach, spaceruje DZIESIATKI kilometrow i nie widzialem artykulow w gazetach (lub wzmianek w internecie), ze ktos na sciezce rowerowej, stoku lub chodniku mijal MUMIE!!! A w dzisiejszych czasach, gdyby ktos widzial, to wiedzielibysmy to, juz po 30 sekundach 😉
-
Ale jakie piekne rzeczy w tych torbach!!!
-
Poczestowalem Pawla kolejnym jablkiem 👹 Sam wszystko opowie 😂
-
-
Butelkami, to moze nie, ale juz powietrzem ktore MUSIMY w nich przechowywac, to jak najbardziej! Przeciez powietrze, to ponoc najlepszy "izolator" 😉 Gdybym mial bar i bys do niego przyszedl mowiac: "chcesz to mi nalej, sfinansuj a ja będę korzystać", to bys dostal kopa w dupe!😂
-
No to w koncu w tych butelkach przechowuje sie powietrze, czy nabitych w butelke??? Polemiozowalbym. Mam gruntowa i NICZYM bym taniej (ani czysciej) domu (plus wody uzytkowej) nie ogrzal! NIE napisze!!!
-
Na Slowacji (i w Czechcach) dalej sprzedaja winsko w plastikach (piwo zreszta tez)! Piwo rowniez w Bulgarii i Rumunii.
-
No to JAK ten ktos stal i skanowal dziesiec razy jedna butelke?
-
To u Was mozna skanowac, bez wlozenia? U nas sie wrzuca i "tasmociag" (juz w srodku) obraca (wielokrotnie) butelke i w tym czasie skaner czyta swoje dane. Wyjac sie jej juz nie da. Roman, nie dopisuj tylko, ze czujesz sie sledzony i przesladowany zwracjac butelki, bo stracisz u mnie 900 pkt, z 1000 (na 1000 mozliwych) jaki u mnie masz 😂 Najgorsze to magazynowanie powietrza w butelkach i pilnowanie etykiet. Jedna osoba w rodzinie powinna zrezygnowac z pracy.
-
Napisze tylko tak: w Szwecji dziala to ze 30 (a raczej nawet dluzej) lat. NIKT nie czuje sie okradany, NIKT nie narzeka, ze ma w domu zbior butelek, ale wszyscy (a najbardziej dzieciaki, bo najczesciej kasa laduje w ich portfelach) sie ciesza, ze zaden plastik nie leze na ulicy i raczej COS sie z tym zebranym plastikiem pozytecznego dzieje. Zachowujesz sie troszke jak moj ojciec, po wprowadzeniu obowiazku jezdzenia w pasach. On tez protestowal, ze sie dusi, ze go ograniczaja i ze KTOS (ach, zawsze ten ktos) ogranicza jego wolnosc. Dzisiaj (jako dziadek-emeryt) nawet sobie nie wyobraza ruszyc bez zapietych pasow i smieje sie tylko, jak mu to czasem z mama przypomne. Spokojnie, nie denerwuj sie, wszystko sie ulozy i niedlugo (kilka lat ?) bedziesz pisal TYLKO o pozytywach tego systemu. Daj mu sie dotrzec i sie SPOKOJNIE przyzwyczaj nie wypatrujac dookola ogolnoswiatowego spisku w sprawie przejecia Twoich 50 groszy 😉 P.S. toz to brzmi jak teoria spiskowa. Zarzadzanie (oczywiscie przez mitycznych "NICH") czasem ludzi stojacych przed butelkomatami!!! "Dokładnie, ale problem jest też w tym że większość społeczeństwa (ludzi) tego nie rozumie i stoją przed tymi butelkomatami w kolejkach ha ha ha ... wręcz to jest aż śmieszne jak łatwo nimi manipulować, zmuszać, zarządzać ich czasem itp. itd."
-
Jedz na rower do Albanii. Tam burkow (swobodnielatajacych) setki, ale nie atakuja.
-
Chcesz puscic PAWia w powietrze, czy na polke?
-
Wlasnie chcialem napisac, ze zbudowal w kilka dni wiecej, jak ja przez ostatnie pare lat.
-
Na pewno miales to na TYM forum pisac?
-
Ja skonczylem brac przeciwbolowe i moje zycie jest sporym cierpieniem. Na dworze warunki nie do jazdy, ale jutro wskocze na trenazer. Noga krzyczy "KRECIC!" 😅
-
Ogolone w kazdym razie (pierwszy raz w tym roku) 😆
-
Ale on chce do czterosuwa, wiec z zakupem gotowcow nie ma problemow. Czterosuw, to czterosuw. Na gotowcu idzie dobrze i tam cudow nie potrzeba. Po co sobie zycie komplikowac? P.S: Na tej czeskiej stronie z paliwem pisza cos o odpadach (zeby do smieci nie wrzucac) Mozesz im wyslac klawiature na wymiane za paliwo, to ja zutylizuja.
-
Tak z ciekawosci; dlaczego nie gotowiec? I daj sobie spokoj z rycynami w czterotakcie. Szkoda babrania silnika. Wiecej "szkod", niz korzysci. Dzisiejsze gotowce (np. KLOTZ) maja czesto jakis mikroprocent rycyny w swoich mieszankach, ale jest tego tak malo, ze nawet nie poczujesz tego przyjemnego jednak zapaszku. Witek widze, jak Grzesiu, stara szkola: BEZ rycyny nbie polecisz 😆
-
Raczej nie, ale na 100% pojade obejrzec
-
Ja wrocilem wlasnie z Nicei z pieciodniowego wypadu rowerowego (tym razem szosowka). Niestety nie dalem z siebie 100%, bo tydzien przed wyjazdem wyrznalem niezle salto na asfalcie i ladowalem na plecach. Uszkodzone 3 zebra (prawy tyl). Zal mi jednak bylo kolegi i pojechalem, zamiast cierpiec w domu. Na mocnych przeciwbolowych,ktore pomagaly tylko przed "mikrowstrzasami". Wszystkie "glebsze", gwaltowne ruchy, to granica placzu. Nogi OK, ale gora katastrofa, a tutaj same wspinaczki i dluuuugie zjazdy 60 km/h plus. Zjazdy tez katastrofa, bo kazda pozycja (czy to gorny, czy dolny chwyt), to niesamowity bol po 15 sek. Moje wspinaczki dopasowane byly do rytmu oddychania (byle nie za gleboko 😅). Tetno powyzej 155 bylo w miare ok, bo to byl krotki, szybki i plýtki oddech. Zadnego wstawania na pedaly podczas wspinaczek (zebra natychmiast protestowaly), wiec wszystko na siedzaco 😬. Moja kaseta jest na granicy, wiec odcinki z ponad 12% (a bylo takich wiele), to przepychanie do przodu. Pierwszego wieczoru chcialem zlagodzic bol piwem, ale w nocy zalowalem tego ruchu. Bez paracetamolu z kodeina (+ jakiegos ibuprenu), nie bylem w stanie zasnac. Po nocce (bez tabletek) myslalem, ze odpusze, ale jakos rano wsiadlem na rower (oczywiscie biorac znieczulacze). Mimo wszystko fajny wyjazd, super pogoda (codziennie 15 plus i slonce), choc pierwsze dwa dni silny i bardzo silny wiatr. Dwa razy wyskok do Wloch (raz, az do Imperii i powrot trasa wyscigu Milano-San Remo z Cipressa i Poggio). Wiele kawek, ciasteczek i innego znakomitego jadla! Na jesien wybiorzemy sie tam jeszcze raz, a ja mam nadzie , ze bede "w formie" 😉 Razem ponad 550 km i chyba z 8000 m przewyzszenia.
