



-
Postów
4 925 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
57
Treść opublikowana przez jarek996
-
Troszke musze! W przeciwnym razie wracam do RTFow 😂 Prosze bardzo; WIEKSZA 😜 Nalozylem mate na dwa kolejne elementy, resztkami rozrobionej zywicy pomalowalem okolice zbiornika paliwa. Pozniej pobawie sie w szlifowanie pozostalych sterow (i kierunek i wysokosc) no i wieczorkkiem zabiore sie za drugi plat!
-
Poniewaz rodzina w drodze na alpejskie szalenstwo, mozna sobie do woli posmrodzic w domowym zaciszu! Chcieliscie szara, to prosze bardzo! Nie wiem, czy sie za bardzo nie "spuszczam" z powierzchnia, ale pojecie ZA DOBRA i tak chyba nie istnieje (przynajmniej u mnie) 😂
-
Nie wiem czy pokaze, ale wytlumacze. Poniewaz KAZDY silnik to klejnot i dlatego tez powinien byc wyeksponowany jak klejnot, wiec dla mnie najbardziej gustowne sa z drewna! Np. orzech amerykanski (lekko zaolejowany), a stopka moze byc juz z alu 😚
-
Przymiarka zbiornika (po wycieciu otworu z drugiej strony, bo w planach byl pod inny silnik). Stol przygotowany do sklejania drugiego plata! Jutro tylko "podpracowac" zebra, przepuscic przez strug listwy sosnowe i balcowe i SKLEJAMY!
-
Pytal o GUSTOWNE !
-
No i powrot do podwozia! Muszezamowic, bo nie rusze dalej z platami. Znalazlem takie golenie, ktore "przyjma kolo 100mm (mam mies w granicach 100-110 mm), tyle ze sa dosyc krotkie. Moge dac dluzszy "drut" (6 mm) i zakryc go jakac "falbanka", zeby nie wygladal pokracznie. Do tego wzialbym to podwozie (tez mocowanie na 6 mm). Co tym mysla fachowcy? Set of Two Telescopic Legs for AT-6 TEXAN 160 - EurokitShop JP Hobby Electric Retract ER-005 6mm 84° (6kg/Low/Inside) - JP HOBBY Europe Druga opcja to TEN zestaw: Set of Two Telescopic Legs with Half Fork, mm.205 - EurokitShop JP Hobby Electric Retract ER-010 / ER-120 10/12mm 84° (12kg/Low/Inside) - JP HOBBY Europe Maja 205 mm, ale obciac do 185 mm i miec nadzieje (te informacje dostane na maila), ze srednica goleni za ta gorna czescia ktora obetne (ma ona 13,8), zaweza sie pozniej w 12 mm. Wtedy kupuje wieksze mechanizmy (z otworem 12 mm ) i obciete golenie wsadzam bezposrednio, majac do tego swoje 180-185 mm. Kolo 100 mm tez wchodzi. Jesli jednak po obcieciu (ale oczywiscie PRZED obcieciem 😂), okaze sie , ze beda za krotkie, to mozna golenie rozebrac, obtoczyc gore do 12 mm, obciac na zadana dlugosc , wlozyc kawalek preta 6 mm (jest gotowy otwor i pret to wzmocni) i wkrecic w mechanizm (12 mm). Jestem troszke rozczarowany iloscia goleni do wyboru (ten problem zauwazam u KADEGO producenta). Wiecej czasu na "myslenie" schodzi, jak na budowe 😂
-
No ale to przy jakich wiekszych babolach? A tak w ogole, to jeszcze cos k....a napiszcie i wracam ro RTFow 😂
-
Wiem, ze kolor mojej jest dosyc niestandardowy, wiec teraz moge potraktowac to klasyczna, szara. Ta jednak jako pierwsza warstwa (zakrywajaca dolki) jest calkiem niezla (i tania), wiec do wstepnych prac bedzie OK! Pod farbe pojdzie klasyczna-SZARA
-
Czyli reasumujac; pierwsze "natryski" szlifujemy prawie do zera, a szpachla wypelnia rozne niedorobki. Jak juz mamy to dopracowane natryskuje lekko na cala powierzchni i tylko matuje. I to dopiero jest wlasiwy podklad pod farbe. Zgadza sie? A taki byl juz ladny, zielony (taki kolor ma moja szpachla)! Na forum np. zegarmistrzowskim, wmowilbym chlopakaom, ze taki kolor mialy wloskie samoloty. Wtedy nie musialbym juz malowac 😂 Natrysk zrobie jutro, bo w nocy moje panie jada na narty, wiec bede mogl sobie smrodzic (i "wypiekac") w domu ile tylko bede chcial!!! Na dole dwa zdjecia statecznika po szlifie. Teraz tak sobie pomyslalem, ze modelarstwo i kolarstwo sa bardzo podobne!!! Tutaj szlifowanie szpachli, a tam formy. Tutaj gubienie zbednych gramow, a w kolarstwie kilogramow. Ciagla walka 😅
-
Zgadza sie! Mam nadszarpnieta skorke na palcu i jak nia zahacze, to sie rozllazi! Delikatnie "pedzlujac" daje rade, ale zamowie gesto tkana na kadlub i skrzydla. Teraz sa male powierzchnie, wiec jakos daje rade. No i mowicie, ze farba sie ladnie"polozy" i na szklo i na resztki szpachli? Zawsze bylem przekonany, ze najlepiej, jak podklad jest pod CALOSCIA malowania. No ale w sumie to sie dopiero ucze "polmakietowania", bo dotychczas to byly tylko skladanki 😉
-
OK, czyli malowanie to czesciowo (na resztki ) szpachli i glownie na zywice? "Do oklejania używam gęsto tkanej o gramaturze 25 g./m .kw." To Twoje zdani , wyjete z innego watku. JAKIEJ uzywasz tkanainy (i gdzie kupujesz)? Moja jest wszystkim, ale NIE gesto tkana mata.
-
Zaraz, zaraz: co to znaczy ZESZLIFUJ PODKLAD DO ZERA? Mam znowu dojechac do zywicy, a natrysnieta szpachla ma zostac tylko w zaglebieniach???
-
Pytanie do makieciarzy: czy po szlifie moze wyjsc zywica, czy trzeba te miejsca jeszcze raz mgielka (dwa pierwsz zdjecia)? "Mikrodoleczki" ktorych nie zakrywa szpachla w sprayu przeleciec zwylka szpachla (dwa ostatnie zdjecia)?
-
Uzywalem szwedzkiego denaturatu. Wyschlo dobrze, ale po prostu za duzo (i chyba za gesto) tego dalem. Nauczka na przyszlosc. Lepeij mniej, jak za duzo 😉 Pierwsze natryski szpachli.
-
No to sobie ta druga warstewke BOGATO nalozylem! Jak Wam tylko powiem, ze zaczalm ja sciagac papierem 80, to rozumiecie o co chodzi😂 Pozniej coraz nizsza gradacja i jest to juz gotowe do gruntowania. Mam dwa male wgniecenia (o ktorych wiedzialem wczesniej), wiec je najpierw zaszpachluje, bo grunt tego na 100% nie przykryje.
-
No to zdazylem malnac, ale bedzie sie utwardzalo "naturalnie". Poniewaz rozrobilem troszke za duzo zywicy, zdazylem przetrzec ster kierunku, odkurzylem go i okleilem tkanina, nasaczajac wymieszanymi pozostalosciami.
-
OK, tak zrobie! Ale juz dzisiaj nie zdaze "wygrzac" w piecu! Dziewczyny beda powoli wracac. Niedlugo jada do Francji na narty (ja niestety musze zostac), to sobie "powygrzewam"do woli 😂 Tak to wyszlo dzisiaj (juz lekko przetarte)
-
OK, czyli trzeba? Jak ciagniesz druga warstwe, to tez rozcienczasz, czy "na zywca" ?
-
Zajrzalem do piekarnika (wczesniej zmienilem na termoobieg, wiec powietrze lepiej cyrkuluje) i wszystko suche jak PIEPRZ! Przytrzymam jeszcze 20 min, odetne nadmiary i okleje druga strone. FANTASTICO! Pozniej tylko wybrac z piekarnika jakies pojedyncze "niteczki" ktore sie odlaczyly, przewietrzyc chate i slady zatarte!
-
Dzisiaj udalo mi sie polozyc pierwsze kawalki tkaniny. Gdyby moja piekna wiedziala, ze podczas nasaczania zywica, statecznil lezal na jej ulubionych kubkach do kawy, to prawdopodobnie DARDO wyladowalby, ale w smietniku 😂 Mialem plan, aby w celu przyspieszenia operacji, wlozyc to do piekarnika na 50-70 stopni, ale to chyba byloby zbyt wiele GDYBY moja budowa zostala "odkryta" w domu. Czy po nasaczeniu (czyli pierwsze nakladanie zywicy) robicie lekki szlif, czy od razu (po przeschnieciu) jedziecie drugi raz? Jest to wszystko tak cienkie, ze boje sie aby NIE przetrzec tkaniny przy szlifowaniu. Nakladalem stosunkowo malo. Tyle tylko, zeby tkanina przykleila sie do oklejanych elementow. Pal licho! Kto nie ryzykuje, ten nie lata 😅
-
Dziekuje ze sie "wtracacie", to co tu jest pisanne, mam nadzieje NIE ZGINIE. Tak jak pisalem, MUSZE dokonczyc (dokonczyc, jak dokonczyc, ale MOCNO nadgonic 😉) inne projekty, bo nie chce miec 5 rzeczy na stole. Z moim balaganem, moge pomylic czesci i zrobic niechcacy jakiegos "Frankensteina" 😂 Piszcie, dalej, a na 100% znajdziemy rozwiazanie najblizsze ORYGINALOWI!
-
Samo ich skrocenie niewiele da, bo leza na "zlej" wysokosci. Mechanizm podwozia w nich sie pieknie miesci, ale jak je tylko skroce (a nie dodatkowo obnize), to cale kolo bedzie PONAD wnekami! One musza zdecydowanie pojsc w dol, czyli raczej zniknac i zostac zastapione jakas inna konstrukcja do ktorej przymocuje podwozie.
-
Jeden z momentow, ktory mnie zawsze niepokoi, jak mysle o jakiejs polmakiecie 😅
-
Co jest troszke dziwne, jesli planowal podwozie, to PO CHOLERE ciagnal je az do osi modelu, gdy wiadomo bylo od poczatku, ze tam musza sie przeciez zmiescic kola? Jedno jest pewne; jesli kola maja sie chowac CALKOWICIE; to niemozliwe jest wykorzystanie tych "poldzwigarow", gdyz nalezy sie pozbyc ich (tak na oko) 75-80% grubosci! Wtedy pozostaje to tak skromne (do tego wypelnione balsa i cienka listeweczka ), ze podwozie praktycznie nie mialoby sie czego trzymac! Tak ze chyba WON z dzwigarami i opracowac to wszystko od poczatku, z pieknymi wnekami (jak w oryginale)😉. Nie bede Niemca niepokoil "rozpierducha" (i tak napisalem mu, ze model to moze przyszly rok), tylko przesle mu 20 zdjec od momentu WYPRUCIA, do calkowitego zamkniecia nowej konstrukcji. Nie chcialbym, zeby Niemiec przeze mnie skonczyl wczesniej swoja ledwo co zaczeta emeryture 😉
-
Odstep miedzy nimi, jest jak "stworzony" do mechanizmu chowania podwozia. Nie mysle, ze to tylko przypadek. Niemiec napisal, ze NIE MIAL pomyslu na rozwiazanie tego jak w oryginale. Tez uwazam, ze takie dwie belki, too stanowczo za duzo, tylko po to, zeby tam byly. Pozniewaz na razie sobie tylko ogladam i rozmyslam, wiec jakis pomysl w koncu wpadnie (bardzo mozliwe, ze z Wasza pomoca). Reakcja Niemca na sama mysl o ruszeniu (ruszeniu, nie zlikwidowaniu) tych dwoch "belek" bylo donosne; NEEEIN!!!!!!!!😂