-
Postów
905 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
43
Treść opublikowana przez mecenas
-
PZL - 50a "Jastrząb" 1/4.3 czyli "A mogło być tak pięknie!"
mecenas odpowiedział(a) na mecenas temat w Makiety samolotów polskiej konstrukcji
Rafał, blisko - z tej samej strony, http://www.devcad.com/eng/default.asp Pobrać można za darmo, poćwiczyć a nawet zaprojektować kadłub, skrzydła itd, a jak już się "naumiesz" to wykupić licencję i wtedy możesz eksportować do .dwx lub pod frezarkę .stl. DevWing - tym programem możesz zaprojektować KAŻDE skrzydło ze wszystkimi bajerami! Polecam. -
Witam Szanownych Forumowiczów. Impulsem który skłonił mnie do założenia tego tematu stał się Irek który pokazał na forum swój nowy nabytek - Karasia. Pomyślałem, kurcze, to może i ja pokażę nad czym pracuję zwłaszcza że trochę polskich konstrukcji buduje się na forum. Tomek buduje pięknego Łosia, Henio wypuścił ze swoich warsztatów już kilka P-11stek, a i inni koledzy nie próżnują i budują modele Polskich samolotów. No przecież nie można dopuścić aby polskie bombowce latały bez osłony myśliwskiej! Chciałbym dołączyć do towarzystwa, ale z czymś nowym. No i padło na następcę P-11stki, czyli P.50a Jastrząb. Jakiś czas temu (chyba 3 lata) ukazały się sensacyjne zdjęcia tego samolotu i zacny kolega Artur Sudnik, wkładając mnóstwo pracy, odtworzył najbardziej prawdopodobny wygląd tego płatowca w postaci rysunków-rzutów. Mając już bazę czyli rzuty, za pomocą bardzo fajnych programów DevFuse i DevWing, zacząłem projektowanie modelu. Założenia: zbudować model od "zera", czyli od pierwszej kreski na planie, zaprojektowany pod laser, w pełni konstrukcyjny z elementami laminatowymi (maska silnika), rozpiętość 2,25m, waga do lotu-10-11kg, napęd - 60 ccm., gwiazda. Projekt rozpocząłem już jakiś czas temu. Po wielu tygodniach "zabawy" z w/w programami projekt zaczął nabierać kształtów Tyle tytułem wstępu. C.D.N.
-
PZL P23 Karaś, skala 1/4,5
mecenas odpowiedział(a) na Iras 11 temat w Makiety samolotów polskiej konstrukcji
Noooo! i coś się dzieje . Z tego co widać na zdjęciach model ma chyba z 30ści lat . Nie wiem czy aby ten laminat po takim czasie jest jeszcze dobry - Ty Irku masz go w ręce, wiec musisz ocenić. Może jednak faktycznie lepiej byłoby zdjąć formę z tego (jeśli "trzyma" wymiary). Wiem, że to kupa roboty i spore koszty, ale przy obecnych technologiach laminatowych (nowoczesne żywice, węgle, kewlary itp) z pewnością jakość modelu się podniesie. Druga sprawa - to powtarzalność. Przy poważniejszym uszkodzeniu skrzydła czy kadłuba, zawsze można szybko wylaminować nowe. Podejrzewam również, że jeśli pojawiłby się na rynku taki zastaw tego modelu, to z pewnością zainteresowanie by było. -
Fantastyczny człowiek, bardzo ciepły i koleżeński, nigdy nie odmawiający pomocy. Bardzo będzie nam Go brakowało na zawodach i w życiu. Pokój Jego Duszy [*][*][*]
-
PZL P.11c skala 1/5 - spalinowy model w dużym uproszczeniu
mecenas odpowiedział(a) na temat w Półmakiety
na moje oko to "grzeje" w granicach stówy, a skala to jakieś 1:3 albo 4 , no to prawdziwemu dawno by skrzydła "odeszły" . Grubo za szybko lata. No ale modele tak mają. Baaaaardzo ciężko jest uzyskać realistyczną prędkość . -
PZL P.11c skala 1/5 - spalinowy model w dużym uproszczeniu
mecenas odpowiedział(a) na temat w Półmakiety
Piękny model ! Tylko czemu tak szybko latasz? To nie "wyścigówka" czy inny akrobat . Wolniej! Więcej realizmu . Mam pytanko: Jakim kolorem pomalowałeś pierścień kolektora wydechowego? -
No wreszcie!!!! WIELKIE GRATULACJE!!!! Nigdy nie wątpiłem że poleci! (złaszcza że uczestniczyłem w projekcie). Dobór materiałów i technologi z najwyższej półki procentuje, a przecież to prototyp, Każda następna będzie lepsza (lżejsza). No Lucjan, strasznie mnie "podjarała" ta wiadomość o oblocie, teraz chyba przerwę prace nad Jastrzębiem, a wezmę się za Iskrę (kadłub już się "sezonuje" ponad 2 lata ).
-
Tomku, coraz ładniej to zaczyna wyglądać . Powolutku aż do skutku - nikt Cię nie goni ! Najważniejsze aby po troszku ale codziennie. Z lotkami w Jastrzębiu też miałem taki sam problem jak Ty i podobnie kombinowałem. Narobiłem się jak wół, ale dopiąłem swego i jest OK. Jaka jest waga modelu na tym etapie?
-
Tomku, to faktycznie mały zakres ruchu. Skracając ramię dźwigni lotki, musisz wziąć pod uwagą że siły na popychaczu bardzo wzrosną, więc serwo musi być odpowiednio mocne. Skracając ramię przy lotce należy skrócić również też ramię na serwie. Siła wzrośnie i zakres wychyleń pozostanie w granicach 100%. Dodatkowo trzeba zastosować najwyższej klasy snapy, gdyż każdy luz pojawiający się na tym "przełożeniu" będzie powodował drgania lotki. Gdzieś kiedyś natrafiłem na programik obliczający jaką siłę serwa trzeba użyć, przy założeniu odpowiednich dźwigni i wielkości powierzchni sterów (lotek), chyba na str. Piotra Piechowskiego.
-
Cześć Tomku, optował bym za srebrnym, przynajmniej tak były malowane 11-stki od środka. Gdzieś to czytałem na którymś forum, dws, pwm albo odkrywca, że samoloty z tego okresu były zabezpieczane (malowane) od wewnątrz srebrną farbą.
-
Gratulacje Wojciech! Nic się nie przejmuj oceną, jak sam pisałeś ocena jest subiektywna, na innych zawodach będzie inna komisja i jeszcze inaczej oceni. Mam nadzieję że w przyszłym roku dołączę do Team-u i będzie ci raźniej.
-
Witam Szanownych Kolegów. Zwracam się z gorącą prośbą do Kolegów modelarzy oraz wszystkich sympatyków lotnictwa mieszkających w Grodzie Kraka o poparcie i oddanie swojego głosu na lotniczy projekt nr 7 "Skrzydła Krakowa" w budżecie obywatelskim. To bardzo cenna inicjatywa założona przez Muzeum Lotnictwa i Aeroklub Krakowski i każdy kto ma "hyzia" na punkcie awiacji proszony jest o wsparcie. Czyż przepiękny "Cadillac Przestworzy" dumnie kręcący beczki nad Czyżynami nie jest wart poparcia dla Muzeum Lotnictwa? Myślę że "Mustangiem" Krakowa z góry nie zobaczę , ale na pewno nowoczesnym szybowcem - tak. Prosimy o głosy Wasze, waszej rodziny, znajomych, koleżanki, kolegów, sąsiada - każdego kto ma 16 lat i mieszka (NIE musi być zameldowany) w Krakowie. Samo głosowanie nie jest trudne. Trzeba tylko pamiętać żeby zagłosować na 3 projekty miejskie i 3 dzielnicowe. Poniżej krótka instrukcja jak głosować: 1. Wchodzimy na stronę http://skrzydlakrakowa.pl 2. Klikamy w link na górze strony "Przejdź do głosowania" 3. Klikamy w link "Zarejestruj się" 4. Wypełniamy formularz, podajemy imię, nazwisko, pesel, adres zamieszkania (nie musi być to adres zameldowania), wybieramy dzielnicę, ustawiamy hasło (do niczego później nie potrzebne), potwierdzamy że nie jesteśmy robotem i klik w przycisk "Rejestracja" 5. Jeśli wszystko poszło dobrze, ponownie klikamy w link "Przejdź do głosowania" 6. Teraz wybieramy 3 projekty ogólnomiejskie którym można przyznać odpowiednio 3,2 lub 1 punkt. Nasza gorąca prośba aby projektowi nr 7 "Skrzydła Krakowa" przyznać 3 punkty. Uwaga: trzeba zagłosować jeszcze na dwa projekty. 7. Na następnym ekranie głosujemy na 3 projekty dzielnicowe w taki sam sposób jak poprzednio. 8. Jeśli wszystko ok, to powinniśmy zostać przekierowani na stronę podsumowującą nasz wybór i tutaj BARDZO WAŻNA sprawa - trzeba koniecznie kliknąć w przycisk "Potwierdzam głosowanie" Z lotniczo-modelarskim pozdrowieniem Wojtek P.
-
- 1
-
-
Tomku, podobny problem miałem w Jastrzębiu, też mam dzielone klapy na styku centropłat-końcówka skrz. (dolna powierzchnia centropłata 0 st. wzniosu, końcówka 5,5 st). Doszedłem do wniosku że mam błąd w rysunkach i klapy tak jak na rys nie będą działać jak powinny. Powierzchnia boczna klapy powinna być prostopadła do osi zawiasu. Podobnie jest na styku klapa-lotka. Podejrzyj dokumentacje do Karasia i Wilka.
-
Brawo! Gratulacje! Model piękny, zwłaszcza że w "moim " krakowskim malowaniu. Faktycznie Piotr, trzeba mu "dorzucić do nosa" bo wisi na ogon, z wielkim niepokojem oglądałem lądowanie. A Ty Tomek nie śpij, tylko kończ Łosia! bo następca 11-stki niedługo dołączy do eskadry , Żeby tak jeszcze ktoś dużego Karasia zbudował.... to by było coś.
-
PZL P.11c skala 1/5 - spalinowy model w dużym uproszczeniu
mecenas odpowiedział(a) na temat w Półmakiety
Super! Fajnie wyszło!! No to teraz, Jak to mówił Siara " Jeszcze tylko cytrynka! oliwka! i gorzaaałaaa". Czyli oblot, dokumentacja i na zawody! -
No tak, przy takim obciążeniu szybował na pewno nie będzie, a lądowanie będzie wyzwaniem. Jak to mówią -" prędkość zabija!", ale nie w tym wypadku, tu będzie ratować życie modelu. Sebek, tu na 200% musisz zawsze mieć sprawny napęd. Obciążenie pow. nośnej jest to masa (w modelach wyrażana w gramach) oddziałująca na jednostkę powierzchni (dm2) wytwarzającą siłę nośną przy określonej prędkości. To tak w skrócie. Czyli czym mniej gram na dm2, tym lepiej i mniejsza prędkość lądowania. Rozpiętość już znam, podaj mi max. cięciwę skrzydła to policzę ci dokładnie powierzchnię.
-
No ,Sebek, kurcze, szybować to nie będzie jak obetnie silnik . Liczyłeś jakie będzie obciążenie powierzchni?
-
się plumka luft pompką albo małym kompresorkiem, tak 6-10 atm. i w zależności od poj. zbiornika starcza na 3-5 cykli otwórz-zamknij. :D
-
Krzysztofie, Ja proponuję to: https://www.electron-retracts.com/product/er-40evo-set-a/ Wiem, cena! Ale w przypadku spita 2.2m - warto. To "mercedes" wśród dostępnych mechanizmów. Ja swojego czasu popełniłem kilka mechanizmów do swoich modeli (P-47, FW-190, Spitfire, D.520, TS-11) jak nie było na rynku takiego wyboru. Muszę powiedzieć że koszty wykonania dobrego podwozia samemu wcale są takie małe i często dorównują tym "lepszym" dostępnym na rynku, a czas "stracony" na budowę - nie do odzyskania. Podaj e-maila pryw. to ci wyślę filmik jak to działa u mnie, bo tu nie chce się załączyć.
-
Cześć Macieju, Byłem, zobaczyłem, pomacałem! No coś pięknego! Model naprawdę robi imponujące wrażenie. Kawał fantastycznej CAD-owskiej roboty. Model super zaprojektowany po względem montażu i dla tych modelarzy którzy lubią "dłubać", naprawdę można się wyżyć. Po ochłonięciu naszły mnie jednak pewne wątpliwości co do własności lotnych. Pierwsza podstawowa, to powierzchnia nośna. Piszesz, że wynosi ona przy tej skali 113,5 dm2. Nie dawało mi to spokoju i mnie wyszło ok. 76,66 dm2. Nie wiem, może ja coś źle robię, ale "na oko" dwu-metrowy model nie może mieć takiej pow. noś. jaką podałeś. Masa modelu do lotu, jak podałeś, to ok 13kg - więc obciążenie pow.noś. to 169,5g/dm2. Ktoś powie że modele latają nawet z obciążeniem 180g/dm2 i więcej, tak! tylko w jakiej skali!? Zupełnie inaczej zachowuje się model np. 1.6m rozp. z obciążeniem np. 130g/dm2 , a taki sam model o rozp.2.3m i też z takim obciążeniem. Dlaczego? Pan Reynolds ma tu coś do powiedzenia. Model oczywiście poleci z odpowiednim napędem, bo wszystko poleci, tylko trzeba nadać odpowiedni pęd. Przy takim obciążeniu model będzie baaaardzo wymagający podczas pilotażu, a lądowanie będzie nie lada wyzwaniem. Ze względu na geometrię płata (mocno zbieżny) będzie musiał latać bardzo szybko, podejrzewam gubo powyżej 100km/h, zwłaszcza w zakrętach, bo inaczej będzie próbował wejść w korek. Latając tak szybko straci bardzo wiele na realizmie lotu. To tylko moje przemyślenia, niemniej jednak model piękny, a wszystko okaże się przy oblocie. Trzymam kciuki! Możesz zdradzić w jakim malowaniu go chcesz wykończyć?
- 178 odpowiedzi
-
No czyż nie jest piękny!!!! Taki protoplasta P-47 . Tu nie chcę zaśmiecać wątku. Dajcie mi popracować ze 2 tyg. i spróbuję założyć nowy. No dobra! OOOOOOstatnie!
-
Ze względu na bardzo krótki "ryj" musi być coś ciężkiego, czyli Saito FG-60R3. Rafał, a ty patrz na model a nie co tam po stołem się kryje . Zresztą, jak samolot bez paliwa nie poleci - to ja też bez "paliwa" nie robię .
-
No, projekt trwa już półtora roku, właśnie z powodu braku dobrych "kwitów". Skala 1:4. Też rysowałem pół roku, bo ciągle wprowadzałem poprawki.
