Hmm jak miałem silnik smiglem w dół to też splywal olej po przednim lozysku. Ale to było przy asp .46 2t. Nie wiem co zrobiłem ale problem znikł.
Natomiast właśnie ściągnąłem z "hamowni" os Max .48 surpass. Regulowalem mu zawory i do czyszczenia nadawał się zawór wydechowy bo miał mnóstwo nagaru i nie domykal. Ssący był ok. Tak ze co mogę powiedzieć. Szczeliny zaworowe ustawione na 0.04 i 0.1, paliwo bez zmian MT Contest, świeca F, 3A na świece z panelu i zagrał. Wolne obroty dał by się policzyć z zegarkiem. Na wysokie też się wkreca, wcześniej były z tym problemy bo od połowy przepustnicy obroty nie rosły. Wartości obrotów nie znam, tacho coś nie chciał współpracować, może za ciemno? Teraz tylko skoncyc model pod silnik:) aż zakochałem sie w jego dźwięku