Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
34 minuty temu, Shock napisał:

Wicherek jak Garbus... Wszyscy patrzą z zachwytem, sentymentem ale nie każdy by zrobił/jeździł... ;)

Ja osobiście po kilku modyfikacjach latam Wicherkiem i uwazam ,że jest lepszy od niejednego taniego chińskiego trenerka. Ale to już zależy co się komu podoba no i mój jest troszkę "podrasowany"😉

Opublikowano

Trzeba spojrzeć z perspektywy 70 lat! Wicherek był podobny do wielu konstrukcji z za żelaznej kurtyny, przystosowany do zrobienia z "niczego" i transportu "niczym". Napędzany "byle czym" lub niczym (wersja S). Do  zrobienia przy użyciu podstawowych narzędzi. Niska masa i wszystko na gumie zabezpieczało (wersja 10) przed większymi uszkodzeniami.  To taki Mikrus na miarę tamtych czasów.

  • Lubię to 2
Opublikowano

Pełna zgoda, minęło parę epok i przełomów od jego powstania w początkach lat 60-tych. Ma dużą wartość historyczną i sentymentalną, tego nie można pominąć, i to nie tylko sam model, ale seria książek i planów z ręki Papy Shiera. To było takie "cywilne", prywatne podejście do modelarstwa, alternatywa dla modelarni lokowskich i aeroklubowych, gdzie finałem miał być wyczyn, a nad tym unosiło się lekko militarne zabarwienie. Ale też, jak ktoś woli- można go wcale nie budować, a nawet lubić, ale to nie zmienia tych faktów.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.