Jump to content

Latanie F3F w okolicach Wrocławia - rozpoczynamy


Recommended Posts

No i subiektywnie...

Ja jestem bardzo zadowolony z maratonu F3B. Trzy weekendy na zawodach to była doskonała sprawa. Od razu było widać postępy lub anypostępy. Trochę brakowało czasu na treningi między zawodami, ale i tak było super. Na juniorów ten maraton tez wpłyną bardzo pozytywnie - zaczynają latać bardzo dobrze jak nie rewelacyjnie. Nabrali dużo pewności siebie. Będzie kogo gonić :) Choć staremu Wojtkowi to się nie podobało :D

 

A same zawody - w kategorii open było wiadomo że wygrają Czesi. I tak się stało. Ale bardzo dobrze że byli.

My (Polacy) lataliśmy momentami jak sierotki i robiliśmy głupie i proste błędy. Wojtkowi i mi latało się bardzo źle. Ale..do ostatniej prędkości nie było nic wiadomo co do obsady pudła. Różnice były minimalne. I po ostatniej prędkości również tak zostało.

Różnica pomiędzy 1 a 4 polskim zawodnikiem to 1,23%. W pierwszej 6tece było trzech kolegów ze Stalowej Woli w tym 2 juniorów. Największym pechowcem był wracający do latania Michał, który powinien być na pudle jeśli nie wygrać. Ale niefart i problemy techniczne z wyciągarką popsuły mu ten fajny powrót.

 

No i należny wspomnieć o częściach artystycznych czyli np. o ognisku przy którym siedzieliśmy sobie podjadając różne smakołyki do 1 w nocy. To był bardzo udany weekend :)


I mimo niespotykanej masy pomocników w weekend przeszedłem ponad 30km


Jest i filmik :D

 

https://www.youtube.com/watch?v=6EkGGLWFPC8

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Działo się :)

Postanowiłem odwiedzić chłopaków bo w sumie rzut beretem (110 km )

Nie ma jak naocznie przekonać się o co biega w tych zawodach i wtedy wszystko staje się jasne.

A że pod kadłubem wystaje jakiś drucik :D  to może kiedyś się skuszę na start na wyciągarce .

Widać było fajną, przyjazną atmosferkę, luzik, wzajemną pomoc .

Chociaż słońca (i startu w jego stronę) nie zazdroszczę ...

 

P.S. Co można dostać za nagrodę w zawodach u górali ? Ciupagę oczywiście ! :D

Link to comment
Share on other sites

Chwilowo całe towarzystwo wyciagarkowe odreagowuje ostatnie tygodnie i obija się.. I radośnie polewa z zabawnego życia na forum ???? najważniejsza jest dobra zabawa i dobry humor ????

Link to comment
Share on other sites

. I radośnie polewa z zabawnego życia na forum

Jesteś pełnoprawnym uczestnikiem forum ... polewasz też z siebie ?

Napisz konkretnie to pośmiejemy się tu wszyscy ...

Uwaga z d...y w moim mniemaniu i nie ma nic wspólnego z Twoim tematem  :) .

 

A w ten weekend Żar . Ale to dla amatorów .

Link to comment
Share on other sites

No polewam z siebie też. A koledzy typu MS czy MO to już w ogóle ze mnie polewają :D Na forach modelarskich (nie tylko tym) pojawiało sie i pojawia się wiele zabawnych wpisów (co oczywiście nie znaczy że pojawiają sie z premedytacją - każdemu coś sie z palucha wyrwie), cześć wynika z braku doświadczenia, inne z przekombinowane, a inne z przerostu masy mięśniowej. Ot samo życie.

Zauważcie że o wędkarzach są głównie są dowcipy bazujące wokół stwierdzenia typu TAAAAKĄ rybe złapałem.

A modelarze...to taka piękna bajka, a jeszcze lepsze opowieści generują (jak ja w tym wątku). Modelarze mają TAAKIE modele, TAAKK pięknie latają, a TAKIE cudowne aparatury nimi sterują, TAKICH cudnych mają kolegów, a najlepiej TAK wspaniale zabezpieczają modele przed katastrofą...a one i tak robią dup. Wiec sobie tak czytamy i się uśmiechamy. Ale bez obaw - od jutra zaczynamy znów latać i nie będzie tyle czasu na rozrywki.

 

A Żar i owszem...będę oglądał z góry z przeciwległego zbocza :) Popijając piwo lub coś ciekawszego. Może się też pojawię i pospaceruje, bo prezentować ni mam co. Ani nie mam fajnych modeli ani dobrze nie latam :unsure: ale lubię oglądać modele - i te poruszające się i te statyczne.

Link to comment
Share on other sites

Heh, Jurek nie ogarniam tego co napisałeś ale rozumiem że przerwa w lataniu natchnęła Cię na takie refleksje ;) .

W zasadzie napisałeś to co normalne na wszelakich forach i wśród użytkowników ....

Osoby ciut  ogarnięte i tak wyciągną z tej napisanej wiedzy dla siebie co najlepsze, część wchłonie jak leci i będzie powielać a reszcie to obojętne :) .

Przerost wiedzy i chęć jej zastosowania nieraz przynosi odwrotne skutki i powrót do tego co było dobre (przykład z podwórka )

Ważne by osoby które mają wiedzę potrafiły ją umiejętnie przekazać (a są takie osoby na forum i to robią) a nie zgrywały się i nabijały z innych.... Chociaż wielu i tak woli milczeć .

Dla większości modelarstwo/forum to tylko hobby, rekreacja, odskocznia od pracy , dla niektórych liczą się punkty,sekundy, miejsca. Warto o tym pamiętać ! i nie wrzucać wszystkich do jednego wora :).

 

P.S. prowokujące czy z podtekstem posty są mało popularne i nie gwarantują bytu na forum w myśl pewnej "umowy" .Tak dmuchając na zimne... :)

Link to comment
Share on other sites

Rafał, Jtkarze maja polewkę z niektórych wpisów na forum to czemu i inne Beczki nie mogą mieć takiej rozrywki. I na pewno nie uogólniamy. Jak i Jtki, zajmujemy się tylko wybranymi rodzynkami. Przecież modelarze to najlepsi plotkarze :D nie wiem czemu wszędzie szukacie aluzji.

 

A Piotr widać tam się leczył i poleca ten zakład. Ja to rozumiem. I dziękuje za pamięć i opiekę.

Link to comment
Share on other sites

Uwielbiam latanie na zboczu. Nic nie jest fajniejsze.

Jeśli ktoś uważa ze F5J nie pomaga w lataniu F3B to się myli. Jeśli ktoś uważa ze F3B nie pomaga w lataniu f3f to jest w wielkim błędzie.

Dziś był normalny nazwijmy to prawie codzienny plan treningowy pomiędzy pracą. Z duża ilością lądowań i zmian SC, balastowania i ustawień. Latanie w treningowe w kółeczko nic mądrego nie da.

Tak wiec zaobserwowałem na ostatnich zawodach ze trzeba co nieco zmienić w modelach do F3B. Jako ze na wyciagarkach zajmuje to zbyt dużo czasu i bolą nogi, wybrałem się na zbocze. Wiało całkiem fajnie, czasami słabiej czasami mocniej. Zmiany w modelach do B szły zgodnie z planem a przy okazji co nieco wydumalem. Dumania przeniosłem na Respecta Evo i model zaczął latać w ciągi 30min jak szalony :D a teraz Rybka i dalsza długa podróż gdzieś tam...

post-9196-0-94507400-1562257514_thumb.jpeg

Link to comment
Share on other sites

No i dojechałem gdzie miałem dojechać. Radio mówi ze modele w powietrzu były ponad 5 godzin. Czyli ponad półtora godziny na model...całkiem ok. Jeszcze dwa zostały do zmolestowania :)

Na dziś Evo szybsze niż FS5

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.